desmokorek
Nowy
- Rejestracja
- Gru 7, 2017
- Postów
- 9
- Auto
- Giulietta MA 170
Mogę Jej sprzedać
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Mały offtop. ile dałeś za LPG do MultiAira?Jeśli ktoś szuka fajnej Mito QV za dobre pieniądze to moja jest na sprzedaż. https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-mito-quadrifoglio-verde-170-koni-ID6zqnic.html#55e234016a Polecam![]()
Utrata wartości Mito jest duża ale jak ja kupowałem nowe w 2009 r to o tym nie myślałem bo auto mi się bardzo podobało. Wsiadłem wtedy do nowego Polo a nawet Scirocco ale finezja niemieckiej deski rozdzielczej wypchnęła mnie z tych aut w sekundę.
Utrata Mito jest bardzo niska, nawet pomimo niefunkcjonalnego , 3 drzwiowego nadwozia. I nie ma znaczenia jaki jest silnik i wyposażenie, wystarczy że jest salonowe z dokumentacją i ceny są astronomiczne. Mo znajomy szukał takiego wozu dla żony ale przyzwyczajony do samochodów francuskich i ich utraty, przy Mito był przerażony. Oglądałem nawet jednego Miciaka w turbo, pomimo wcale nie idealnego stanu komis żądał za nie 48 % ceny za jaką było kupione jako nowe. 9-cio letni samochód! Nawet 10 letnie golce chodzą po 40 % swojej oryginalnej wartości co jest ewenementem. Fakt, ze ściągane złomy na wypasie mają niskie ceny nie ma tu nic do rzeczy, jak ktoś kupił nowe Mito czy Giuliettę w salonie i je odprzedaje to nie ma prawa narzekać na utratę wartości bo ta jest często mniejsza niż w niemieckich wozach tej klasy.
Jutro jadę jeszcze raz oglądac, tym razem z miernikiem.
Mam vin: ZAR95500001069859
wg. tego to jest 78 a nie 95 kunia.... jak pisał sprzedający.....
Jutro jadę jeszcze raz oglądac, tym razem z miernikiem.
Mam vin: ZAR95500001069859
wg. tego to jest 78 a nie 95 kunia.... jak pisał sprzedający.....
Utrata Mito jest bardzo niska, nawet pomimo niefunkcjonalnego , 3 drzwiowego nadwozia. I nie ma znaczenia jaki jest silnik i wyposażenie, wystarczy że jest salonowe z dokumentacją i ceny są astronomiczne. Mój znajomy szukał takiego wozu dla żony ale przyzwyczajony do samochodów francuskich i ich utraty, przy Mito był przerażony. Oglądałem nawet jednego Miciaka w turbo, pomimo wcale nie idealnego stanu komis żądał za nie 48 % ceny za jaką było kupione jako nowe. 9-cio letni samochód! Nawet 10 letnie golce chodzą po 40 % swojej oryginalnej wartości co jest ewenementem. Fakt, ze ściągane złomy na wypasie mają niskie ceny nie ma tu nic do rzeczy, jak ktoś kupił nowe Mito czy Giuliettę w salonie i je odprzedaje, to nie ma prawa narzekać na utratę wartości bo ta jest często mniejsza niż w niemieckich wozach tej klasy.
Występowała taka konfiguracja kolorystyczna fabrycznie, silnik najlepszy z benzynowych, wysposażenie fajne warto pojechać i obejrzeć choć cena dość niska jak na taką konfigurację warto więc być wyczulonym
Jest podany vin więc napiosz do auto dna czy bezwypadkowe net i za kilkadziesiąt złoty będziesz miał historię auta,
Dziękuję za rozwianie moich wątpliwości. Napiszę jak będę po oględzinach - kto wie, może nawet się pochwalę![]()
Sprowadzany w takiej cenie - na pewno walony, pytanie jak mocno. Za udokumentowaną krajówkę trzeba dać jakieś 5 tys. więcej. Ja bym dowiedział się skąd był ściągnięty i sprawdził po ile ten rocznik chodzi w kraju rodzimym. Jeśli drożej niż handlarz sprzedaje to znaczy że to może być mina.