[MiTo] Zakup używanej Mito - pomoc

Zakup używanej Alfy Romeo Mito

Utrata wartości Mito jest duża ale jak ja kupowałem nowe w 2009 r to o tym nie myślałem bo auto mi się bardzo podobało. Wsiadłem wtedy do nowego Polo a nawet Scirocco ale finezja niemieckiej deski rozdzielczej wypchnęła mnie z tych aut w sekundę.

Utrata Mito jest bardzo niska, nawet pomimo niefunkcjonalnego , 3 drzwiowego nadwozia. I nie ma znaczenia jaki jest silnik i wyposażenie, wystarczy że jest salonowe z dokumentacją i ceny są astronomiczne. Mój znajomy szukał takiego wozu dla żony ale przyzwyczajony do samochodów francuskich i ich utraty, przy Mito był przerażony. Oglądałem nawet jednego Miciaka w turbo, pomimo wcale nie idealnego stanu komis żądał za nie 48 % ceny za jaką było kupione jako nowe. 9-cio letni samochód! Nawet 10 letnie golce chodzą po 40 % swojej oryginalnej wartości co jest ewenementem. Fakt, ze ściągane złomy na wypasie mają niskie ceny nie ma tu nic do rzeczy, jak ktoś kupił nowe Mito czy Giuliettę w salonie i je odprzedaje, to nie ma prawa narzekać na utratę wartości bo ta jest często mniejsza niż w niemieckich wozach tej klasy.
 
Ostatnia edycja:
Utrata Mito jest bardzo niska, nawet pomimo niefunkcjonalnego , 3 drzwiowego nadwozia. I nie ma znaczenia jaki jest silnik i wyposażenie, wystarczy że jest salonowe z dokumentacją i ceny są astronomiczne. Mo znajomy szukał takiego wozu dla żony ale przyzwyczajony do samochodów francuskich i ich utraty, przy Mito był przerażony. Oglądałem nawet jednego Miciaka w turbo, pomimo wcale nie idealnego stanu komis żądał za nie 48 % ceny za jaką było kupione jako nowe. 9-cio letni samochód! Nawet 10 letnie golce chodzą po 40 % swojej oryginalnej wartości co jest ewenementem. Fakt, ze ściągane złomy na wypasie mają niskie ceny nie ma tu nic do rzeczy, jak ktoś kupił nowe Mito czy Giuliettę w salonie i je odprzedaje to nie ma prawa narzekać na utratę wartości bo ta jest często mniejsza niż w niemieckich wozach tej klasy.

Zgadzam się. MiTo i Giulietta trzymają ceny bardzo dobrze.

Wystarczy spojrzeć na Grande Punto. De facto, MiTo w bardzo dużym stopniu opiera się właśnie na nim i ja wiem, że wyposażeniem (w MiTo) jest znacznie lepiej, ale różnica w cenie na rynku używanym ogromna.
 
jeśli można zapytać jak długo jeździłeś na lpg o ile dobrze widzę to instalacja a Tartarini czy zakładana przez ASO.
 
Instalacja była zakładana jeszcze we Włoszech. W Polsce wymieniłem butle na nową do przeglądu bo wychodzi taniej niż homologować starą. Instalacja zakładana chyba w 2014 roku więc napewno ponad 50 tysięcy zrobione na gazie. Przy robieniu przeglądu na module MultiAir jest data 2013 więc widocznie był wymieniany.Pewnie ten pierwszy wadliwy padł wcześnie. Na gazie chodzi równiótko.Plus tej instalacji taki że w ogóle jej nie slychać jak pracuję. Samochód sprowadziłem dla żony ale mamy miesiąc do porodu i będe szukał poźniej 159 kombi albo Delty bo minimum 4 drzwi i wiekszy bagażnik będzie potrzebny.
 
Ostatnia edycja:
Jutro jadę jeszcze raz oglądac, tym razem z miernikiem.
Mam vin: ZAR95500001069859
wg. tego to jest 78 a nie 95 kunia.... jak pisał sprzedający.....
 
Utrata Mito jest bardzo niska, nawet pomimo niefunkcjonalnego , 3 drzwiowego nadwozia. I nie ma znaczenia jaki jest silnik i wyposażenie, wystarczy że jest salonowe z dokumentacją i ceny są astronomiczne. Mój znajomy szukał takiego wozu dla żony ale przyzwyczajony do samochodów francuskich i ich utraty, przy Mito był przerażony. Oglądałem nawet jednego Miciaka w turbo, pomimo wcale nie idealnego stanu komis żądał za nie 48 % ceny za jaką było kupione jako nowe. 9-cio letni samochód! Nawet 10 letnie golce chodzą po 40 % swojej oryginalnej wartości co jest ewenementem. Fakt, ze ściągane złomy na wypasie mają niskie ceny nie ma tu nic do rzeczy, jak ktoś kupił nowe Mito czy Giuliettę w salonie i je odprzedaje, to nie ma prawa narzekać na utratę wartości bo ta jest często mniejsza niż w niemieckich wozach tej klasy.

Widocznie te które oglądałem były ściągane a nie salon-PL. Czyli jakbym sprzedawał moją to mógłbym żądać więcej biorąc pod uwagę, że Pan Ryszard z salonu Polinar w Krk mówił wtedy że jeszcze na Polske takiej nie konfigurowano czyli z ksenonami, nawigacją, pakietem sport, "czerwonym karbonem" itd. Pikanterii dodaje fakt, że podobno zamawiał ją dla swojej córki znany krakowski piosenkarz, ten od "Brackiej", ale ona w ostatniej chwili się rozmyśliła dzięki czemu ja ją łyknąłem dla żonki ;)
 
Duke75 wyczyść sobie skrzynkę bo ci napisałem wiadomość ale chyba nie doszła :)
 
Witam szanowne grono. To mój pierwszy post i od razu chciałbym zapytać o wasze opinie na temat MITO turbo z ogłoszenia OTOMOTO nr 6019992400. Chodzi mi głównie o to czy takie ciemne fotele + czerwona deska i boczki występowały w takiej konfiguracji? Czy rzeźba? Generalnie jadę to auto obejrzeć i to moja największa wątpliwość. Dziękuję z góry za zainteresowanie.
 
Występowała taka konfiguracja kolorystyczna fabrycznie, silnik najlepszy z benzynowych, wysposażenie fajne warto pojechać i obejrzeć choć cena dość niska jak na taką konfigurację warto więc być wyczulonym

Jest podany vin więc napiosz do auto dna czy bezwypadkowe net i za kilkadziesiąt złoty będziesz miał historię auta,
 
Ostatnia edycja:
Występowała taka konfiguracja kolorystyczna fabrycznie, silnik najlepszy z benzynowych, wysposażenie fajne warto pojechać i obejrzeć choć cena dość niska jak na taką konfigurację warto więc być wyczulonym

Jest podany vin więc napiosz do auto dna czy bezwypadkowe net i za kilkadziesiąt złoty będziesz miał historię auta,

Dziękuję za rozwianie moich wątpliwości. Napiszę jak będę po oględzinach - kto wie, może nawet się pochwalę :D
 
Dziękuję za rozwianie moich wątpliwości. Napiszę jak będę po oględzinach - kto wie, może nawet się pochwalę :D

Sprowadzany w takiej cenie - na pewno walony, pytanie jak mocno. Za udokumentowaną krajówkę trzeba dać jakieś 5 tys. więcej. Ja bym dowiedział się skąd był ściągnięty i sprawdził po ile ten rocznik chodzi w kraju rodzimym. Jeśli drożej niż handlarz sprzedaje to znaczy że to może być mina.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Sprowadzany w takiej cenie - na pewno walony, pytanie jak mocno. Za udokumentowaną krajówkę trzeba dać jakieś 5 tys. więcej. Ja bym dowiedział się skąd był ściągnięty i sprawdził po ile ten rocznik chodzi w kraju rodzimym. Jeśli drożej niż handlarz sprzedaje to znaczy że to może być mina.

Też mi się wydaje trochę tani. Samochód widać przygotowany do sprzedaży, wymyty i wypucowany. Podczas oględzin odłóż emocje na bok :)
 
Właśnie to jest ten problem. 22 900zł to cena startowa. Sprzedający pewnie jest gotowy na zejście z ceny, chociażby te 400zł. Robi się 22 500zł. To teraz pytanie za ile samochód został kupiony w Niemczech, tak że warto było się kłopotać ze wszystkim, aby sprzedać go w Polsce z zyskiem. 18-19k zł? Ceny na mobile.de normalnych pojazdów bez przygód, też raczej niskie nie są.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra