[MiTo] Zakup używanej Mito - pomoc

O matko! Faktycznie. Wybaczcie mi ten brak kultury Drogie Panie! I bardzo dziękuję za pomoc!
A moderatora przepraszam za offtop! :)
 
Trzeba mieć farta, no niestety. Ja chyba miałem, bo akurat jak mi się stare auto na tydzień przed urlopem wysypało, to akurat świetnego forumowego Miciaka znalazłem ;)

Zwykłe radio nie będzie czytało USB, więc jak chcemy taki luksus to trzeba znaleźć Blue&Me. Jako, że Blue&Me jest tylko do rozmów, a nie do streamingu muzyki, to poszukałbym auta z wejściem AUX. Ja go nie mam i trochę mnie to boli ;)
 
Szanowni koledzy! Dojrzewam do kupna Mito - mała bynzynka i nie koniecznie młode autko, budżet limitowany to i nie wydziwiam. Może jest jakaś propozycja?
 
Ostatnia edycja:
Poznałem gościa z salonu Skody z Krakowa, z którym testowałem Octavię RS. Okazało się, że ma Mito. Jak mu kumpel powiedział, że ma ją do sprzedania( Mito) to też powiedział, że nie chce aż do momentu kiedy się przejechał :)
 
Ostatnia edycja:
Poznałem gościa z salonu Skody z Krakowa, z którym testowałem Octavię RS. Okazało się, że ma Mito. Jak mu kumpel powiedział, że ma ją do sprzedania( Mito) to też powiedział, że nie chce aż do momentu kiedy się przejechał :)

Kiedy się przejechał?! Że jak?!

Witam wszystkich ponownie. Czerwoną MiTo z ogłoszenia, którą podsyłałem wyżej, udało mi się zobaczyć w ten weekend. Na początek powiem tak. Szukam (a właściwie szukałem) Punto Evo. MiTo traktowałem jako pewną alternatywę, ale nie pasował mi trochę ten jej słodki przód. W innym kolorze niż czarny w ogóle było to dla mnie trochę kobiece auto. Może nie na tyle, żeby z niej całkiem zrezygnować, ale nie ciągnęło mnie do niej jakoś straszliwie. Na zdjęciach - ot, Alfa! - ładna, oryginalna, urzekająca. Ale najmniej atrakcyjna spośród gamy nowych modeli.

No więc ja się nawet nią nie przejechałem. Pomijam wady tamtego egzemplarza. Wystarczyło stanąć przy niej na metr. Obejść. Potem wsiąść do środka. I tak w ciągu 10 minut zdałem sobie sprawę, jaki byłem głupi. MiTo na zdjęciach a MiTo w rzeczywistości to jak niebo a ziemia. Auto z zewnątrz jest pięknym, małym sportowcem. Rewelacyjne przetłoczenia, naprawdę świetna linia. Teraz sam już nie wiem, czy to przód jest lepszy od tyłu czy na odwrót. Chyba po prostu z każdej strona jest doskonała. Jak na tak małe auto robi niesamowite wrażenie. Fotele, pozycja za kierownicą. O drzwiach bez ramek czy licznikach nawet nie mówię - bo byłem już kupiony przez nią chwilę wcześniej. Piękna ta Wasza Alfa.

W budżecie 22-24 tys. zł coś się da znaleźć? Naprawdę nie chciałbym wydać więcej. Z mocnych benzyn wolę zrezygnować. Optymalnie rzecz biorąc zastanawiam się nad 1.4 95 koni albo ewentualnie 120 T-Jet. Zaryzykowałbym też 105 konnego MultiAira. Huuuh. No jestem pod ogromnym wrażeniem a nawet nią nie jechałem. I zestawiając swoją nowo-wyrobioną opinię z tą wcześniejszą, to muszę wręcz powiedzieć, że to jest mega męskie auto. Choć w pełni rozumiem, że podoba się kobietom. Moja też była zauroczona. Może mogłem nie wsiadać, bo teraz kupno Punto jakoś zupełnie mnie nie kręci.

Dzięki :)
 
Kiedy się przejechał?! Że jak?!

Odpowiedziałeś sobie sam :)

Chłopak miał tak jak Ty czyli auto go nie kręciło aż kiedy go zobaczył i się przejechał. Nie chciał już wysiąść.
Ja miałem to samo. W 2009 poszedłem do salonu fiata oglądać Punto Evo a wsiadłem do Mito i było po mnie :)
 
Co do koni to będzie ci mało. Ja mam 155 i już czaję się na chip na 170km. Naprawdę szukaj mocniejszego miciaka bo później to będzie zgrzyt, że wyprzedzać się nie da ;) Powiem tak:
155 km tryb dynamic od 3k RPM każdy bieg magia. Na czwórce chwila moment i jest 120. Nigdy nie czułem się tak komfortowo przy wyprzedzaniu a miałem 156jts w 165 koniach.
 
Co do koni to będzie ci mało. Ja mam 155 i już czaję się na chip na 170km. Naprawdę szukaj mocniejszego miciaka bo później to będzie zgrzyt, że wyprzedzać się nie da ;) Powiem tak:
155 km tryb dynamic od 3k RPM każdy bieg magia. Na czwórce chwila moment i jest 120. Nigdy nie czułem się tak komfortowo przy wyprzedzaniu a miałem 156jts w 165 koniach.

Strzałko, mam Punto II 1.2 z 60-cioma włoskimi końmi. Uwierz, że mi wystarczy. :D

Swoją drogą, jak ze spalaniem? Puntem robię 5.0 - 5.5 litra jadąc w zasadzie bardzo spokojnie do 100kmh, ba nawet zahaczam o miasto w 20%. MiTo da radę w trasie robić te 6.5 litra czy nie ma szans?
Mam jeszcze pytanie o legendarną awaryjność (w którą zupełnie nie wierzę) - w stosunku do Punto jak jest z MiTo na tym polu?
 
My tą piękną Alfą jeździmy i uwierz nam, że aby ten samochód był kompletny potrzebujesz mocnego silnika - minimum 120KM.

Wytłumaczę Ci w Twoim języku: do 105KM to jest Fiat, a powyżej prawdziwa Alfa.

- - - Updated - - -

He, he. Spalanie 6,5l. Nawet w dieslu nie jestem w stanie do takiej wartości zejść. I nawet nie chcę.

- - - Updated - - -

Możesz kupić TB 120KM i założyć LPG. Spalanie pewnie koło 13l LPG :)
 
Po pierwsze mito to punto w ładniejszym opakowaniu, więc awaryjność jest w zasadzie taka sama. Co do spalania to.... turbo zyje turbo pije - w małym mieście zimą 11l, latem 9l, ale żona ma ciężką nogę :) jak połaczysz miasto i trase to ok 7.5l natomiast pamiętaj że słaba benzyna wcale mniej nie pali bo musisz ją cisnąć. Podobne do mojego spalanie mają ludzie w wersji 78KM, a jechać tam nie bardzo jest czym.
 
Podłączę się pod wątek.
Mogę dorzucić kilka faktów nt. wersji. 120 KM. Również uważam, że jest to absolutne minimum do takiego autka. Z drugiej strony większa moc wymaga już większego skupienia podczas jazdy. Autko pewnie pokonuje zakręty jednak przy większych prędkościach autostradowych z racji swoich gabarytów potrafi podskakiwać ( np. na dylatacji wiaduktów) i o tym trzeba pamiętać. W trybie zimowym kontrola trakcji włącza się późno ( wcześniej jeździłem passatem b6) i nie odczuwam zbytniej różnicy do trybu normal. W trybie D autko ciut lepiej się zbiera ( pewnie większy efekt jest w wersji 155 lub wyższej). Problematyczne są w zimie są bezramkowe okna, mechanizmy składania /przesuwania foteli- jest o tym na forum. Z przypadków, których sam doświadczyłem to niezbyt dobrej jakości tłumik, luz na pokrywie/klawiaturze silnika, długo nagrzewające się wnętrze a przede wszystkim tajemnicze stuki w tylnej części kabiny - jest o tym na forum ;) . Audio wymieniłem ze standardowego radia na kenwooda oraz głośniki. Różnica niesamowita a i kabina od razu nabrała nowego wyrazu.
 
W trybie zimowym kontrola trakcji włącza się późno ( wcześniej jeździłem passatem b6) i nie odczuwam zbytniej różnicy do trybu normal. W trybie D autko ciut lepiej się zbiera ( pewnie większy efekt jest w wersji 155 lub wyższej).

W wersji 155 KM różnica w trybie D jest bardzo duża. Z tego co jest napisane w instrukcji, maksymalny moment obrotowy dostajemy wtedy bodajże przy 3,5k obrotów, zamiast przy ok. 5k jak w trybie N... i to czuć bo poza tym, że pedał gazu jest dużo czulszy to silnik ciągnie bardzo ładnie od samego dołu. Co do kontroli trakcji to mam wręcz przeciwne odczucia, uważam że jest zbyt czuła i reaguje za szybko. Czasami wręcz wkurza, a nie da się jej wyłączyć...
 
Hmm. A to nie jest tak w mocy?
Maksymalny moment chyba jest przy 3k dla D i 2350 dla N. Jak mnie pamięć nie myli. Sprawdzę za 20 minut ;)
Co do pedału gazu to po prostu jego charakterystyka się zmienia z liniowej na hiperboliczną (to akurat gdzieś kiedyś na forum wyczytałem).

Edit//
Tak strasznie się pomyliłem ;)
Dane momentu znałem dla silnika 150KM, a nie 155KM.
GMB ma rację 3k dla D, 5k dla N.

Coś mi to średnio wygląda. Serio silnik z turbiną by miał maksymalny moment tak wysoko?
 
Ostatnia edycja:
Coś mi to średnio wygląda. Serio silnik z turbiną by miał maksymalny moment tak wysoko?

W trybie N czuć, że silnik pracuje bardziej jak wolnossak niż turbobenzyna... takie wgrali mapy do odpowiednich trybów DNA i tak już jest :D Mi się podoba taka różnica - przez to, że w trybie N maks. moment jest tak wysoko to nie kusi żeby depnąć jak w D ;)
 
[MENTION=73131]Lone Wolf[/MENTION]
przy 155KM
6.5L nie da rady. No móże jakbyś włączył tryb A i jechał cały czas 90km (czyli tak jak punciolem :) ) Ja trase Miciakiem zrobilem 500km i wedlug wskazan wyszlo 8L. Ruch raczej autostradowy czyli 70-140 km/h

Ja staram sie nie przekonywać i mówić, że racja mojsza niż twojsza. :) Jak już kupisz to się pochwal ale powtórze 155 robi tutaj robote.
 
Cześć wszystkim!

Problem w tym, że codziennie robię łącznie 90 kilometrów do i z pracy. Mieszkam de facto w Karkonoszach, więc dużo tutaj zakrętów (ah, Alfa!) i sporo wzniesień. Styl jazdy to mam iście emerycki, bo latem dałem radę zejść w takich warunkach poniżej 5 litrów w Punto. Planuję przenieść się zdecydowanie bliżej miejsca pracy, ale nie wiem w jakim czasie, więc trzeba mimo wszystko racjonalnie patrzeć. Taka 155-konna turbobenzyna to byłby drenaż portfela, wobec czego szukam ROZSĄDNYCH, naprawdę rozsądnych alternatyw. Uniwersalny w tym przypadku wydaje mi się 95 konny 1.4 (to jest identyczny silnik jak w Punto?). Ja wiem co napiszecie i będzie w tym oczywiście racja. Alfa ze słabym silnikiem to ani Cuore ani Sportivo, ale zacząłbym z wielką chęcią przygodę z AR niekoniecznie od czegoś supermocnego. Turbo to ja sobie poszukam w kolejnej Giuliettcie.

T-Jet to był przez pewien czas mój cel w Grande Punto, ale czytałem różne opinie o tym silniku - jeśli o spalanie idzie. Jedni pisali, że można jeździć oszczędnie, drudzy wręcz przeciwnie. Pewnie dużo zależy od kierowcy. Z kolei gazu jakoś nie lubię, choć pewnie szybko bym się przekonał. Wiem, że 10 litrów w przypadku T-Jeta to nie jest zupełnie problem, ale jestem ciekaw ile spaliłby pod moim butem! ;)

Młody jeszcze jestem (chyba) i wiem, że będą też inne wydatki. Dlatego dokładanie +50% do paliwa co miesiąc wydaje mi się jednak przesadą. Oczywiście Was doskonale rozumiem, bo jazda z turbo a bez niego to dwa inne światy, ale... chyba jeszcze nie czas na to. Priorytety to dla mnie w miarę młode i zadbane auto, które jakiś czas posłuży. Szaleć na drodze też nie lubię. Bardziej skupiam się na wszystkim co można wrzucić do worka pt. "Kultura Jazdy". A jak powiedział Clarkson "Alfas are for nice people!".

W Punto szukałem 1.4 77 koni. Żadna dynamiczna opcja, ale przynajmniej pancerna. W MiTo z uwagi na łatwość w pozyskaniu 95KM, będę szukał raczej właśnie tego.

ht tps://ww w.otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-mito-salonpl-aso-klimatyzacja-radiocd-dna-papis-ID6yLkZb.html#f8c3b1b789

Czy ten tłumik to fabryka? Widziałem wersje z dwururką z tyłu, ale tylko w mocniejszych opcjach. Pojedyńcza, brzydka, okrągła rura też występowała? Powiem tak. Byłbym skłonny nawet takiego Miciaka kupić, mimo, że to rzeczywiście muł. :)

P.S Czy DNA bywa awaryjne czy raczej zupełnie jak wszystko - może ale nie musi się zepsuć?
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra