[MiTo] Zakup używanej Mito - pomoc

Nero Etna to bardzo specyficzny kolor, nie ryzykował bym oceniania go po zdjęciach. Z uwag to masakrycznie wyplakowane wnętrze i dość mocno przytarte przyciski radia, dziwne też że już po roku ktoś chce się pozbyć auta, ale to nie koniecznie zły znak.
 
Radiem bym się tak nie sugerował, u mnie to niestety podobnie wygląda jakaś wada farby, którą powlekali te przyciski i bardzo łatwo wysycha i zaczyna się wycierać.

A sam samochód jak kolega wyżej napisał bajka.
 
podpowiecie coś :)

Szukam MiTo 2010-2011 rok - budżet do 26-27 tys max. Silnik... co byście wybrali, najmniej awaryjny, zarówno jazda po mieście jak i poza miasto ale bez tras. Co będzie w miarę ekonomiczne i się nie psuje?
 
podpowiecie coś :)

Szukam MiTo 2010-2011 rok - budżet do 26-27 tys max. Silnik... co byście wybrali, najmniej awaryjny, zarówno jazda po mieście jak i poza miasto ale bez tras. Co będzie w miarę ekonomiczne i się nie psuje?

Może poczytaj temat od początku???
 
czytałem właśnie :) ale myślałem ze podsuniecie rozwiązania jakieś konkretne. Wątek dość stary, a interesuje mnie w miarę niskie spalanie :) i wytrzymałość i brak odwiedzania mechanika
 
Ostatnia edycja:
Kazdy benzyniak spali ok 10l, pytanie czy to 10; będzie sprawiało frajdę czy nie. Jak chcesz ograniczyć koszty i nie mieć frajdy to kup wolnossący, jak chcesz mieć banan na gębie w drodze do pracy kub TB.
 
Raczej żona będzie jeździć autem i nie potrzebujemy czegoś co będzie dawać nie wiadomo jaką frajdę. Ma jeździć i służyć :) teraz mam 159 JTS 1.9 160KM i pali 9-11 litrów ;) trzeba gdzieś poszukać oszczędności. Tylko czy te diesle się nie psują jakoś strasznie?
 
diesla do miasta?? bez sensu - tym bardziej że 1.6 z dpf / wiem wiem można wycinać, ale dla mnie takie rzeźbienie bez sensu/ na tyle na ile się już orientuje w mito to szukaj 1.4 95KM. wolnossący i bez awaryjnych części.
 
Dla żony możesz spokojnie szukać zwykłego 1,4 16V - na spalaniu zaoszczędzisz jakieś 1,5 - 2 litry w trasie i jakieś 3 litry w mieście w stosunku do TB, do tego unikniesz nieszczęsnej skrzyni M32. Pamiętaj jednak, że salonowe Miciaki z tym silnikiem, które można wyrwać naprawdę w fajnym stanie mają moc ograniczoną elektronicznie do 78 KM, ściągane mają często pełne 95 KM. Do miasta silnik wystarczający bez względu na wersję mocową, jedynym jego minusem jest potencjalny apetyt na olej jeśli pierwszy właściciel nie oszczędzał go w pierwszym okresie eksploatacji. Najmłodsze egzemplarze mają już silnik 1,4 8V - wytrzymały ale straszny mul, do Alfy totalnie nie pasuje.
Z polskiego salonu trafisz też łatwo na 1,4 16 v MA 105 KM - jest to zmodernizowana wersja 1,4 z dołożonym systemem Multiair. Za cenę ryzyka awarii modulu Multiair uzyskujesz nieco lepsze osiągi odczuwane głównie w trasie ale i tak szału nie ma.
Z oszczędnych silników można wymienić jeszcze Twinair - występuje w Mito w wersji 85 KM i 105 KM ale jest bardzo rzadki na rynku wtórnym. Pomimo skomplikowanej konstrukcji (dwa cylindry plus turbo) nie słychać o problemach z tymi jednostkami.
Silniki 1,4 turbo najbardziej pasują charakterem do Mito ale dostać ładną, nie oszukaną sztukę jest bardzo trudno. Jeśli ograniczysz się do wolnossaka to oprócz nizszych kosztów eksploatacji łatwiej będziesz mógł szukać salonowej sztuki z niewielkim przebiegiem, często jeszcze od pierwszego właściciela.
 
Dwa cylindry to dopiero nie pasuje do alfy.

1.4/16V MultiAir 105KM porusza się całkiem sprawnie (jeździłem) przy tym spala w trasie ok 6 litrów.
 
Dwa cylindry to dopiero nie pasuje do alfy.

Wbrew pozorom Twinair wydaje się bardziej charakterny od 1,4 - szybko się wkręca i kocha wysokie obroty, na których brzmi całkiem fajnie. Większy moment powoduje, że sprawie wrażenie mocniejszego niż wolnossak i ma dużo lepszą elastyczność na wyższych biegach. Wadą jest niska kultura pracy oraz słabe zachowanie poniżej 2,5 tys. obrotów.
1,4 odwrotnie - fajnie brzmi i przyjemnie jedzie od samego dołu ale wolno wchodzi na wysokie obroty i nie czuć zbytnio przyrostu momentu w górnych partiach...dużo gorsza charakterystyka od TS czy starym 1.6 16v Fiata.
Do tego 1,4 16V MA może brać olej, nawet do 0,5 litra na sto kilometrów przy sprawnym silniku. W Twinair nie ma z tym problemu.
Ja osobiście z tych dwóch wybrałbym twinair - chyba że jeździła by Mito głównie żona po mieście lub miałbym zamiar założyć gaz - wtedy najlepszy będzie 1,4 16v 78 KM .
 
0,5L oleju na 100km to bez przesady :rolleyes: no ale że olej bierze to prawda, muszę co jakiś czas sprawdzać i uzupełniać :( no ale zawsze z 5 litrowego baniaczka motula po wymianie zostaje więc jest co dolewać. Mniej więcej 1,5L / 15.000 km dolewki.
 
Co innego miałem na myśli a co innego napisałem ;) Oczywiście chodziło mi o pół litra na tysiąc. Egzemplarze które były delikatne układane na dotarciu i nie są mocno gniecione zmieszczą się w 100-150 ml na tysiąc kilometrów, także nie jest to takie uciążliwe.
 
Ostatnia edycja:
Dla żony możesz spokojnie szukać zwykłego 1,4 16V - na spalaniu zaoszczędzisz jakieś 1,5 - 2 litry w trasie i jakieś 3 litry w mieście w stosunku do TB, do tego unikniesz nieszczęsnej skrzyni M32. Pamiętaj jednak, że salonowe Miciaki z tym silnikiem, które można wyrwać naprawdę w fajnym stanie mają moc ograniczoną elektronicznie do 78 KM, ściągane mają często pełne 95 KM. Do miasta silnik wystarczający bez względu na wersję mocową, jedynym jego minusem jest potencjalny apetyt na olej jeśli pierwszy właściciel nie oszczędzał go w pierwszym okresie eksploatacji. Najmłodsze egzemplarze mają już silnik 1,4 8V - wytrzymały ale straszny mul, do Alfy totalnie nie pasuje.
Z polskiego salonu trafisz też łatwo na 1,4 16 v MA 105 KM - jest to zmodernizowana wersja 1,4 z dołożonym systemem Multiair. Za cenę ryzyka awarii modulu Multiair uzyskujesz nieco lepsze osiągi odczuwane głównie w trasie ale i tak szału nie ma.
Z oszczędnych silników można wymienić jeszcze Twinair - występuje w Mito w wersji 85 KM i 105 KM ale jest bardzo rzadki na rynku wtórnym. Pomimo skomplikowanej konstrukcji (dwa cylindry plus turbo) nie słychać o problemach z tymi jednostkami.
Silniki 1,4 turbo najbardziej pasują charakterem do Mito ale dostać ładną, nie oszukaną sztukę jest bardzo trudno. Jeśli ograniczysz się do wolnossaka to oprócz nizszych kosztów eksploatacji łatwiej będziesz mógł szukać salonowej sztuki z niewielkim przebiegiem, często jeszcze od pierwszego właściciela.

Konkretna odpowiedź :)! Dziękuję

Ja będę raczej jeździł sporadycznie jak nie w ogóle bo to auto dla żony. http://allegro.pl/show_item.php?item=6564651409#thumb/8 coś takiego?

Auto będzie używane do spokojnej jazdy, do tego aby można było jeździć i nie odwiedzać serwisu. Dodatkowo nie zależy mi aż na takich właściwościach jezdnych, auto będzie do tak zwanego "katowia" pierwszego auta.
 
78KM to za mało, będzie Ci palił ponad 10 tak jak turbo. szukaj 95KM
 
Jeśli rozważasz kupno wersji 78 KM to moja rada - umów się na jazdę próbną. Ja się rozmyśliłem po kilku minutach bo to w ogóle nie jedzie. Oczywiście każdy ma inne potrzeby i najlepiej przekonać się osobiście.
 
Jeśli rozważasz kupno wersji 78 KM to moja rada - umów się na jazdę próbną. Ja się rozmyśliłem po kilku minutach bo to w ogóle nie jedzie. Oczywiście każdy ma inne potrzeby i najlepiej przekonać się osobiście.
Ty jeździłeś wersją 8 zaworową, która jest teraz w sprzedaży. Muł niesamowity ale nie pali dużo, w mieście spali 2/3 tego co wersje Turbo, do tego jest wytrzymały i nie bierze oleju.
W używkach z 2008-2012 wersja 78KM to silnik 16V, ten sam co 95KM, z tym samym momentem obrotowym tylko mocą zdławioną elektronicznie. W mieście dość zwinny, gdyż do około 5 tys. obrotów jeździ podobnie jak wersja 95KM i MA 105KM. Powyżej tej granicy nie ma już co go kręcić bo słabnie, wersję 95KM można ciągnąć do 6 tys. a MA nawet 6500 obr. jak chce się wycisnąć pełną moc ale zaraz potem jest odcinka…
16V będzie palić nieco więcej niż 8V ale biorąc pod uwagę różnicę w osiągach lepiej szukać 16V, wersja mocowa jest drugorzędna. Ja nawet bym skupił się na 16V 78 KM i szukał bym zadbanej, salonowej sztuki bezpośrednio od właściciela, gdyż 95Km to tylko ściągane by były, nie wiadomo po jakich przejściach.
 
Wg mnie wersja min. to 120KM, rozważałem 95KM, ale turbo robi ogromną rożnicę, a spalanie wcale nie jest większe (no chyba że w mieście, tu nie mam porównania).
 
Amortyzatory
Powrót
Góra