Zakup Stelvio/Giulia po faceliftingu

Od S&S dostaje też rozrząd.

Chyba odwrotnie, rozrząd najbardziej dostaje przecież podczas pracy bez obciążenia a s&s drastycznie zmniejsza motogodziny takiej pracy.
Dlatego jeśli samochód głównie jeździ w mieście to zaleca się skrócić interwał wymiany paska.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Chyba odwrotnie, rozrząd najbardziej dostaje przecież podczas pracy bez obciążenia a s&s drastycznie zmniejsza motogodziny takiej pracy.
Dlatego jeśli samochód głównie jeździ w mieście to zaleca się skrócić interwał wymiany paska.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Odwrotnie.
Skrócenie interwału wymiany przy jeździe miejskiej wynika z tego, że rozrząd najbardziej dostaje podczas gwałtownych zmian prędkości obrotowych silnika, czyli gaszenie, uruchamianie silnika, ruszanie z miejsca.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Aku to luz, aż taki drogi nie jest. Najgorzej to silnik, bo podobno najbardziej zużywa się podczas rozruchu. Pytanie czy ktoś to mierzył? Jak to właściwie jest - czy powiedzmy taki silnik 2.0 + S&S będzie wymagał remontu np. 50tys wcześniej niż bez S&S?

Otóż to. S&S to wyłącznie wymysł "ekologiczny" i na pewno nie służy dobrze silnikowi. W każdym razie, nie spotkałem jeszcze mechanika, który by twierdził że to S&S nie ma złego wpływu na silnik.

W Giulietcie Veloce (Tbi z 2017roku) nie ma wcale S&S, w MiTo z TCT z 2010 był przycisk. Również w I30N Performace z 2021 jest przycisk dedykowany do wyłączania, a w Giuli i Stelvio jak to wygląda?
 
W każdym razie, nie spotkałem jeszcze mechanika, który by twierdził że to S&S nie ma złego wpływu na silnik.

Ja jeszcze nie słyszałem, żeby taki mechanik powiedział cokolwiek więcej. Na razie mi to przypomina historie typu "Panie, te 1.4 turbo 170 km to się po 100 tysiącach rozleci"...
 
[MENTION=83067]PiotruS[/MENTION]1- w Giulii jest przycisk do włączania i wyłączania S&S , problem tylko jest taki że po każdym włączeniu silnika system staje się aktywny i trzeba go wyłączać. System S&S wpływa na przyśpieszone zużycie rozrządu, przy włączaniu silnika łańcuch jest poddawany dużym obciążeniom i wyciągany inne elementy rozrządu pracują wtedy także pod większym obciążeniem.
 
Wystarczy nie startować z gazem w podłogę zanim S&S ponownie uruchomi silnik i będzie dobrze:
- lekko odpuść hamulec - samochód nie ruszy, ale silnik się włączy
- zaciągnij elektroniczny hamulec ręczny - S&S nie zgasi silnika, możesz startować z gazem w podłogę

S&S to nie jest zabójca silników :)
 
Podobno nie będzie rabatów na rocznik 2021. Przed wejściem Tonale spodziewam się kolejnej podwyżki w cenniku i wygląda mi na to, że już mało brakuje do tego aby najtańsza wersja była tylko nieznacznie wyceniona poniżej 200k (Stelvio). Szkoda. Za to słyszałem, że już Biusiness ma być dopakowany tak jak wysokie wersje BMW. Pytanie do Was; wrócą dizle?
 
Czy mnie się wydaje czy rzeczywiście tak bardzo zubożono możliwości konfiguracji?... Oceniam na podstawie wersji TI. Przypadkiem chciałem skonfigurować dla porównania cen coś takiego jak moje sprzed roku, a tu niespodzianka.Jeden kolor skóry, mniej lakierów, brak opcji dachu panoramicznego, fotel elektryczny chyba tylko dla kierowcy...czemu to ma służyć? Pozostaje cieszyć się panoramą i brązowym wykończeniem wnętrza bo to se ne vrati..

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka
 
Czemu? Zmniejszeniu kosztów produkcji... Stelvio i Giulii sprzedało się w tym roku (do końca października) 17 tysięcy sztuk... Jedyne, co można zrobić, to ściąć maksymalnie koszty, zagryźć zęby i czekać na Tonale...
 
Czemu? Zmniejszeniu kosztów produkcji... Stelvio i Giulii sprzedało się w tym roku (do końca października) 17 tysięcy sztuk... Jedyne, co można zrobić, to ściąć maksymalnie koszty, zagryźć zęby i czekać na Tonale...
Tylko jak zdobywać klienta zmniejszając opcje konfiguracji..w dzisiejszych zwłaszcza czasach. Tak to wygląda jakby za bardzo już nie walczyli o te modele i wzrost ich sprzedaży.. z braku laku niech są a potem będzie TONALE [emoji6]

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka
 
No dokładnie tak jest - i ja się specjalnie nie dziwię. Kto będzie chciał Giulię - i tak kupi. Jeśli nie - to kolory tapicerki go nie przekonają... Szkoda (sam padłem ofiarą i nie mam brązowych półskór, na które się czaiłem), ale jest jak jest.
 
No dokładnie tak jest - i ja się specjalnie nie dziwię. Kto będzie chciał Giulię - i tak kupi. Jeśli nie - to kolory tapicerki go nie przekonają... Szkoda (sam padłem ofiarą i nie mam brązowych półskór, na które się czaiłem), ale jest jak jest.

Stellantis robi co chce. Tną koszty. Pozycjonują marki w grupie. I nie wiem czy to dobrze dla Alfy. Może "opcje szyte pod klienta" będą tylko w kategorii wagowej, w której lata Maseratti? AR Po raz kolejny ma mieć ofensywę modelową. I znów może być kapiszon a nie RAKIETA. I jestem już tym zmęczony. Pogodziłem się z tym, że AR to niszowa marka (i dobrze). Kultowa to fakt. Nie wierze, że zniknie lub ją wygaszą - chociąż raz na jakiś czas wyglądan na to jakby miała stoczyć się z urwiska w motoryzacyjny szeol. A odnosząc się bezpośrednio to wpisu kolegi [MENTION=8766]radosuaf[/MENTION] osobiście wnerwiły mnie ograniczenia przy konfigurowaniu. Też chciałem brązowe skóry. Szczęścliwie wyleczyłem się z tego problemu. Ale wnerw był. Za 3-4 lata kupuje cały środek od VELOCE (brązowy) albo ide wcześniej do tapicera. Całe szczeście samochód to tylko rzecz-więc może i zmiany środka odpuszcze. Ale kurczaki - no w aucie jednak drogim, żeby tak zawęzić nawet gamę kolorów nadwozia. Słabo.

Szykuje się na politykę mniej za więcej. Ceny aut srogo w górę. Ostry skręt w kierunku ujednoliceń i u proszczeń. Disel niestety zostanie zarżnięty. A sama alf pójdzie mocno w kierunku "beznamiętnych" jak dla mnie elektryków.
 
Szanujcie swoje Alfy, takich aut już nie kupicie nigdy. Silniki o słusznej pojemności, napęd tył lub 4 buty itd. A Stellantis wykończy się sam, za jakiś rok, dwa obudzą się z ręką w nocniku. Nie będą mieli konkurencyjnych aut, a do tego dealerzy im pouciekają.
 
Ja kupiłem mniej więcej z takiego samego powodu, plus akurat skończyły mi się obligację, a mam wstręt do "inwestowania" w nieruchomości jak jakiś leming, który potem będzie płakał, bo Frank mu wzrósł, więc wolałem wydać.
 
[MENTION=8766]radosuaf[/MENTION], [MENTION=81217]FernandoAlfonso[/MENTION] i dealerzy Alfy nie robili wam "pod górkę", gdy usłyszeli, że to nie będzie ani leasing, ani wynajem?
P.S. Ja też nie lubię "pracować na zjedzony chleb" szczególnie, gdy kasa na auto leży w funduszu :P
 
Amortyzatory
Powrót
Góra