Zakup Alfy Romeo GT

Mam sprowadzone zeSzwajcari po sprzedaniu zabieraja tablice jak auto opuszcza granice .Tylko laweta.
 
Wybacz, do kogo ta wiadomość bo nie mogę rozgryść
 
A to Ty byś chciał kupić czy tylko tak z ciekawości? Ja też napisałem wczoraj jak tylko się pokazało ale na razie brak odzewu :-P
 
No ja rozglądam się za gt V6 dla siebie. Na tą chwilę przebywam w UK ale niedługo wracam i chciałbym zamienić moja 159 na busso.
Ale do tej za 15tys to raczej tak z ciekawości napisałem :)
 
ożesz Ty... 86 tys przejechane i auto 12 letnie ?... wierzę w perełki ale... nie te od handlarzy ;)
 
Przecież jak byk pisze, że 200% przebiegu udokumentowane czyli 170 tys :D :D

Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
haha :).. dobre dobre... rzeczywiście... w sumie to prawdę napisał - tylko ja taki matoł, źle odebrałem przekaz ;-)
 
A tak na całkiem serio to dość łatwo trafić na 3.2 z niskim przebiegiem. Rzadko się nimi jeździ w trasy bo palą ogromne ilości paliwa, zazwyczaj jest to ktoreś auto w rodzinie.

Problem w tym, że jeśli spojrzysz na ich ceny na zachodzie z takim przebiegiem, doliczysz do tego akcyzę 18%, w przypadku szwajcarii jeszcze cło (no i koszty sprowadzenia, marżę handlarza), to domyślisz się że to auto nie przyjechało w dobrym stanie, a naprawa tez nie była zrobiona w ASO ;-)
 
Do usunięcia - przepraszam
 
Ostatnia edycja:
Uważajcie na tą alfę gt V6 za niecałe 15tys zł. Właściciel przebywa za granicą a samochód próbuje sprzedać "użytkownik". Żeby ktoś przypadkowo nie wtopił pieniędzy i później jeszcze nie miał samochodu.
 
"Pytany czy wszystkie informacje się zgadzają, coś uciekał od tematu, *podkreślił,m że cena atrakcyjna *bo trzeba zrobić*
z ręcznym *i z czujnikami , a najlepiej *żebym od razu przyjeżdżał, bo ludzie dzwonią i lada chwila *może być sprzedany.
*
*
Pytam o stan prawny - właściciela nie ma *podobno jest w Anglii, ale to nie problem *bo przecież on od jakiegoś *czasu *jeżdzi więc jest użytkownikiem , a jak nie pasuje to przecież *w Polsce *jest teść (nie dowiedziałem się czy teść jest w dowodzie bo facet *cały czas przekonuje, że nie ma problemu ( nie trzeba dwóch umów wystarczy jedna, nie wiem co chciał przez to powiedzieć) - nie bardzo wiadomo komu dać pieniądze chyba użytkownikowi.
*
Twierdzi, że przebieg *jest realny bo ostatnio auto niedużo jeżdzi pochodzi z Austrii *i tam chyba miało jednego właściciela, w Polsce od 2008 roku był ten co jest w Anglii , a teraz ten co sprzedaje *mówi ze jest trzecim ale jest użytkownikiem ( cały czas nie ma problemu). Pytam o pełnomocnictwo do sprzedaży (nie ma problemu, ale pełnomocnictwa nie ma)."
 
Amortyzatory
Powrót
Góra