Zakup Alfy Romeo GT

Przebieg roczny wyjdzie około 10-15tys

To tylko benzyna. Szkoda diesla.
Na taki przebieg, radze wybrać 2,0 JTS, no chyba ze masz kase (jestes w koncu kierowca, ten sam fach co ja, wiec cie stać :) )
i wybrać 3,2.

Z drugiej strony, jak tylko samochód ma Ci słuzyc tylko do szaleństwa, 1 tydzien w miesiącu to może jakaś inna marka, jeszcze z mocniejszym silnikiem ?
 
Ostatnia edycja:
Nie rozumiem, czemu tylko z sercem.
Przecież AR niczym nie odstaje od innych marek wręcz przeciwnie pod pewnymi względami kładzie je na glebę.

Ja mam GT. Rywale mojej królowej to min Audi A3.
Tu już nie będę pisał, ale kiedyś się zastanawiałem nad + i - audi oraz alfy. Sam sobie odpowiedz co wybrałem.:cool:

Wkurwiają mnie ludzie, którzy twierdza ze alfy sie psują. Oczywiście, psuja sie jesli kupisz taki egzemplarz to będziesz sobie pluł w twarz. Pamiętam jak kupowałem, swoją. Wszyscy mi odradzali, a najwięcej mówili Ci którzy nawet tego samochodu na oczy nie widzieli.

Może nie do końca wyraziłem się tak jak chciałem, ale to hasło tak w pewnym sensie mi pasowało :P
Również uważam, że alfa jest lepsza pod każdym względem od np. grupy VAGa.
Chodziło mi o to, że zamiast 159 miałem po prostu kupić jakieś tańsze, zwykłe auto, z tanimi częściami i wiele osób mnie do tego przekonywało ale za bardzo podobała mi się 9-tka. Dalej, od V6 busso, rozsadniejszy jest 1.9, a chce zmienić mimo, że sam mam diesla do którego w najbliżym czasie nie musze dużo dokładać.
Tak na marginesie, co nie ma to nic wspólnego z alfa, (bardziej do tego serce a rozum) to plany tez mam na zakup ducati, mimo że wszyscy mi to odradzają, bo drogie, bo się sypie i najlepiej to kup japońca :P

- - - Updated - - -

To tylko benzyna. Szkoda diesla.
Na taki przebieg, radze wybrać 2,0 JTS, no chyba ze masz kase (jestes w koncu kierowca, ten sam fach co ja, wiec cie stać :) )
i wybrać 3,2.

Z drugiej strony, jak tylko samochód ma Ci słuzyc tylko do szaleństwa, 1 tydzien w miesiącu to może jakaś inna marka, jeszcze z mocniejszym silnikiem ?

Jak zmienię na gt to tylko 3.2. Jak inny silnik to zmiana na jakąś mocniejsza 159 lub brere.
A inna marka? Szczerze to szukałem i jak mi się któreś auto nawet spodobało, to porównywałem do alfy iii alfa zawsze zwyciężała :)
 
Zaliczyłem podobną zmianę do jakiej się przymierzasz, a dokładnie z Brery 1,75 TBi na GT 1,9 JTDm.
GT jak dla mnie (nawet z tym dieslem) jest rewelacyjna, pokochałem to auto, ale w porównaniu do Brery to jednak krok wstecz. I to pod każdym względem: stylistyki, właściwości jezdnych, wykończenia wnętrza czy bezpieczeństwa. Jedyną przewagą GT jest ilość miejsca z tyłu dla pasażerów, i troszkę większy bagażnik.
Ale tak jak wspomniałem, jestem zachwycony GT, i to auto zostaje u mnie na dłużej.
Tą dużą przewagę Brery może natomiast znacząco zniwelować Busso - to jest bez wątpienia coś, czego Brerze zabrakło.
Jeżeli wyrwiesz jakieś ciekawe GT z Busso, to prawdopodobnie przejście ze 159 na GT nie będzie dla Ciebie bolesne :)

Odpowiedziałeś dzisiaj na pytanie, które zadałem Ci kilka dni temu:).
Tzn. już wtedy odpowiedziałeś dosadnie, ale dzisiaj wyłuszczyłeś różnicę między Brerą a GT. Co ważne, znasz jedną i drugą.

Wcześniej, tzn. przed zakupem GT zastanawiałem się nad Brerą, ale jednak wygrała GT. Na pewno ze względu na cenę i ograniczoną ilość dobrych egzemplarzy, ale prawdę mówiąc, GT zwyciężyła u mnie również... estetycznie.

Może mnie zlinczujesz, a może tylko lekko skrytykujesz, ale Brera, podobnie jak Giulietta, tchnie dla mnie lekko "playboyem". GT jest od tego wolna. Ma ponadczasowy dizajn i charakter.
 
Może mnie zlinczujesz, a może tylko lekko skrytykujesz, ale Brera, podobnie jak Giulietta, tchnie dla mnie lekko "playboyem". GT jest od tego wolna. Ma ponadczasowy dizajn i charakter.
Zanim kupiłem Brerę, brałem pod uwagę 4-5 różnych aut - w tym Brerę i GT, bo oba auta bardzo mi się podobały. GT ma ponadczasową, klasyczną, bardzo elegancką linię. Brera natomiast jest wyzywająca, z tym agresywnym przodem i budzącym kontrowersje tyłem. Z Giuliettą bym jej nie porównywał, ale chyba wiem co masz na myśli - i mam podobne zdanie na ten temat.
GT bardzo mi się podoba - kocham to auto. Podoba mi się design zewnętrzny (w tym bardzo podobają mi się tylne światła), bardzo podoba mi się wnętrze, jakość materiałów, no i te rewelacyjne fotele! Naprawdę nie widzę dla siebie za bardzo obecnie innego auta.
Ale jednak Brera pod każdym względem moim zdaniem jest lepsza. I marzy mi się jeszcze kiedyś powrót do Brery, najlepiej białej lub czerwonej TI :)
 
Ale jednak Brera pod każdym względem moim zdaniem jest lepsza. I marzy mi się jeszcze kiedyś powrót do Brery, najlepiej białej lub czerwonej TI :)

Dzięki za cenną wypowiedź.

Tym bardziej, że w przyszłości zamierzam zamienić moją wielce kochaną staruszkę 156 na nowszą Bellę (... ci okrutni faceci...). 159 (sedan) albo właśnie Brerę. Na pewno nie Giuliettę, czy nawet oczekiwaną przez wielu Giulię (tu również przez cenę, ale nawet jeśli byłaby trzy razy mniejsza, to i tak nie):).
 
Chciałbym je obie, Gt 3.2 V6 i Brere 1.75tbi. Najlepiej do tego Gtv V6 :D
Marzenia piękna sprawa.
A co do tej Giuli, to jestem zawiedziony.. to już nie jest ta alfa co kiedyś. Może i ładna, szybka, może i dobrze się prowadzi ale oczekiwałem po tym modelu czegoś więcej. Chyba za bardzo poszli w ślad za innymi markami, które robią samochody na "jedno kopyto". Za mało tutaj indywidualności, która zawsze towarzyszyła Alfie Romeo..
 
Chciałbym je obie, Gt 3.2 V6 i Brere 1.75tbi. Najlepiej do tego Gtv V6 :D
Marzenia piękna sprawa.
A co do tej Giuli, to jestem zawiedziony.. to już nie jest ta alfa co kiedyś. Może i ładna, szybka, może i dobrze się prowadzi ale oczekiwałem po tym modelu czegoś więcej. Chyba za bardzo poszli w ślad za innymi markami, które robią samochody na "jedno kopyto". Za mało tutaj indywidualności, która zawsze towarzyszyła Alfie Romeo..

Viper, 100%.

Giulia w kresce dizajnu za bardzo przypomina mi japońskie kreskówki, od których goniłem moje dzieciaczki:(.
Nie mówiąc o licznych podobieństwach do innych marek. Za mało odwagi, awangardy, wyznaczania nowego stylu, co przecież powinno charakteryzować Alfa Romeo. Za to zbyt dużo chęci przypodobania się przeciętnemu klientowi (pewnie chodzi o finansowe ratowanie marki. SUV'y, w dalszej kolejności, też pewnie mają ratować). Nie lubię tego. Lubię, jak ktoś mnie ciągnie do przodu, daje kopa, że lecę:)
 
Ostatnia edycja:
W pełni się zgadzam. Marki teraz pchają się w SUV'y ale nie ma się czemu dziwić, bo panuje na nie dużą moda wśród klientów. Firmy dzięki temu dużo zyskują. Ale chyba za bardzo rozpedzilismy się nie na temat w tym miejscu. Może wróćmy do gt :)
 
Musisz podjechać, jak jest cena atrakcyjna, turbo, dwumas, zawieszenie bardzo dobrym stanie to ją bierz. Takie gdybanie ze stoi długo (uwierz mi to jest normalka) debilizm ludzki nie zna granic, ludzie myśla ze alfy to grzmoty, ze nic gorszego nie ma -- oczyścicie jest to wielki błąd. Choć dla mnie takie myslenie pewnym sensie sie podoba, bo trudno znaleźć taki sam samochód jakimi my tkz. alfaholicy jezdzimy, choc z drugiej strony juz można zauważyć wiecej egzemplarzy na naszych drogach. Dla przykładu, tu gdzie ja mieszkam jeszcze pewien okres czasu temu trudno mi było spotkac GT, teraz juz kilkanaście egzemplarzy sie pojawiło -- niestety :)

...........................................................
Co do tej czerwone GT.
Mam do niej 100km, ale:
- Po pierwsze dowiedz sie czy jest przygotowana do rejestracji.
- to ze gosciu pisze, ze serwisowana, posiada podbitą książkę serwisową - to tym sie tak bardzo nie sugeruj, podbicie książki serwisowej to dla handlarza kilkanaście minut. Jesli chcesz ja tez Ci mogę podbić:)
- samochód sprowadzony z Niemiec, tam diesle nie służą do niedzielnych przejażdżek.
Nie zrozumcie mnie zle, mozna kupić z małym przebiegiem ale takie samochody sie cenią (normalna rzecz)
łatwiej kupić przebiegiem ponad 300tys, dac jej nowego zycia na 160tys. (ziemia Polska czyni cuda :) )

Cena naprawdę jest atrakcyjna i dość dziwna. Dlatego, że spójrz na ceny alf z tego roku na niemieckiej giełdzie, najtańsza to 3tys euro z przebiegiem 316tys., ta zas ma tylko 178tys to dla takiego przebiegu ceny na niemieckim rynku zaczynają sie od 4.200 EUR. Przeliczając na nasza walutę daje to ponad 16tys do tego trzeba doliczyć cło/akcyze, przetłumaczenie papierów (o ile to handlarz zrobił), koszt ściągnięcia tego samochodu. Jak to wszystko podliczysz to jaki zarobek ma handlarz -- znikomy.
- jeśli sie okaże ze wszystko wygląda przyzwoicie, dogadaj sie co do ceny, a następnie weź ja na stacje diagnostyczna (zapłacisz stówę) ale będziesz miała pewność co do zawieszenia. Choć osoba która ma jakies pojecie to bez zadnego problemu zawieszenie wyczuje.
Czujnik lakieru zobaczysz czy nie była po totalnym kataklizmie (bo to czy była tam kiedyś walnięta, to jestem pewny na 99% )


PODSUMOWUJĄC:
Podjedz, zobacz i sama będziesz już wiedziała na czym stoisz.
Może pojawiła się jakaś okazja, moze samochód nie wymaga dużego wkładu finansowego ale tu na forum oglądając tylko zdjęcia to jest takie gdybanie. Wez kogoś kto ma jakieś pojecie, najlepiej tez kogoś kto tym samochodem jeździ. Chyba ze masz porównanie, jeździłaś kilkoma GT. Jeśli nie to nie kupuj pierwszego, przejedz się paroma, a potem sama zobaczysz ze będziesz potrafiła wyłapać różnice.


Dzięki Ci bardzo za obszerne info i rady.

Wiem że najlepszą opcją jest pojechanie i obejrzenie na żywo. Ale przed wyprawą chciałam się dowiedzieć od Was czy ktoś coś z nią miał do czynienia.
Niestety nie znam nikogo kto by tak się znał na alfach żeby wyczuł w niej że coś jest nie tak. Alfą zauroczyłam się można powiedzieć od pierwszego wejrzenia, zobaczyłam i - bach..
Ja jeżdżę obecnie wv , a mój wybranek renią coupe. Zakładam że żadne z tych aut nie można nawet postawić obok alfy pod względem jazdy i pięknej sylwetki, jedyne co może to coupetę ze względu na model sport.
Zalogowałam się tu bo wiem że się znacie i dużo ciekawych porad można od Was uzyskać.
Tak sobie rozmyślam czy dla mnie odpowiedni jest w ogóle diesel.. do pracy mam bardzo blisko - a to słyszałam że nie jest za korzystne dla tego typu silników. Jedyne co to parę razy w tygodniu wyjazd z 40 km do rodziny..

Co do przebiegu - zdaję sobie sprawę że 90 % samochodów wystawionych na sprzedaż przebieg mają przekręcony - tym bardziej te od handlarzy i sprowadzane - wiem że nie ma sił żeby w Niemczech diesel w takim roczniku miał przejechane poniżej 200 tys.. zerkam i też śledzę aukcje zagraniczne.
Oglądałam już pare Alf GT - w tym jedną w Goczałkowicach - tą z czerwoną skórą w środku. Nie urzekła mnie. Środek lekko mówiąc "średnio" zadbany skóra popękana, plastiki popękane, no i kolor skóry - czerwony średnio przypadł do gustu.
Z zewnątrz progi pogniecione, przy połączeniu progów i nadkola - rdza. Tylna lampa zbita. Pedały zorane jak po 300 tys km.

Zawsze przed ew zakupem staram się zaczerpnąć jak najwięcej informacji. Dlatego każda pomoc i rada jest cenna!
 
od kwietnia 2010 do teraz przebieg mojego diesla zwiększył się z 26kkm do 82kkm (głównie w mieście), niecałe 10kkm rocznie
przez 6 lat raz zamarznięta odma i turbo do uszczelnienia, raz pęknięta łapa łożyska oporowego (pewnie przez łódzkie korki)
pomijam eksploatacyjne i zawieszeniowe historie bo dla mnie wahacz to nie usterka tylko obsługa

niedawno było do sprzedania niegroźnie uszkodzone GT w JTD z przebiegiem 40kkm, rocznik 2010
takie auto daje dużą szansę na bezproblemową eksploatację przez wiele lat

edit : nadal jest, za niewielkie pieniądze auto na lata, nawet dzwoniłem i chciałem ją kupić, jakby miała ksenony
już by stała u mojego lakiernika i zmieniała kolor na biały :D wszystko inne czego nie ma a musiałaby mieć dla mnie
łatwo zmienić/zamienić, bawić się w dozbrajanie w ksenon mi się nie chce

http://otomoto.pl/oferta/alfa-romeo...-rok-42-tys-km-przebiegu-okazja-ID6yiOPJ.html
 
Ostatnia edycja:
niedawno było do sprzedania niegroźnie uszkodzone GT w JTD z przebiegiem 40kkm, rocznik 2010
takie auto daje dużą szansę na bezproblemową eksploatację przez wiele lat

edit : nadal jest, za niewielkie pieniądze auto na lata, nawet dzwoniłem i chciałem ją kupić, jakby miała ksenony
już by stała u mojego lakiernika i zmieniała kolor na biały :D wszystko inne czego nie ma a musiałaby mieć dla mnie
łatwo zmienić/zamienić, bawić się w dozbrajanie w ksenon mi się nie chce

Też bym je kupił (gdybym nie miał dobrego). Przynajmniej wiadomo, co się bierze, a jeśli przebieg jest autentyczny i jest zgodność z opisem, to auto jest prawie nowe i potem nie trzeba będzie wiele dokładać.
Aczkolwiek podany rok produkcji 2011 jest raczej rokiem pierwszej rejestracji? Bo ostatni rok produkcji GT to 2010.
Być może da się jeszcze wynegocjować lepszą cenę.
 
tak podają na zachodzie, auto jest z 2010, ma już te większe lusterka które weszły w 2010 roku
(dla mnie paskudne, za duże to raz, dwa - malowane zwykłą farbą a nie pokryte warstwą metalu jak np w Blackline III,
na szczęście łatwo je zamienić na te przed 2010)
 
Nie wiem czy sie to opłaca brać. Po uszkodzeniach podejrzewam, ze będzie trzeba prostować podłużnice. Chcąc to dobrze zrobić koszt takiego zabiegu waha sie bodajże koło 1000-2000zł + nowe części.


Dzięki Ci bardzo za obszerne info i rady.
Ja jeżdżę obecnie wv , a mój wybranek renią coupe. Zakładam że żadne z tych aut nie można nawet postawić obok alfy pod względem jazdy i pięknej sylwetki, jedyne co może to coupetę ze względu na model sport.

Tak sobie rozmyślam czy dla mnie odpowiedni jest w ogóle diesel.. do pracy mam bardzo blisko - a to słyszałam że nie jest za korzystne dla tego typu silników. Jedyne co to parę razy w tygodniu wyjazd z 40 km do rodziny..

Diesel nie bedzie Ci sie psuł na krótkich dystansach.
Opozycjonista także ma diesla, a jak pisał głownie jeździ po mieście.
W silnikach wysokoprężnych ważne jest to, aby raz np: na tydzień czy 1,5tyg. wziąć go i ,,przegonić,, czyli ile fabryka dała.

Musisz pomyśleć, czy Ci taniej nie wyjdzie kupując benzynę + gaz. Na takich krótkich dystansach nie zaoszczędzisz dieslem, myślę, ze wręcz przeciwnie.

Zaleta benzyny jest także to, że jest tańsza w utrzymaniu. Silnikach które oferuje alfa nie ma turbiny.
Jedynie co wiem o silnikach benzynowych to chyba najbardziej kosztowna rzeczą do naprawy jest głowica.
Musisz zwrócić uwagę czy jest dobrym stanie. Jeśli zdecydujesz sie na benzyne, załórz nowy temat i napewno ktos Ci pomoze na co zwrócić uwag. Co do silników benzynowych nie jestem wstanei Ci pomóc, podobno 1,8 TS sa wadliwe, lepsze sa 2.0JTS. Czy oba nadają się do zagazowania, tez nie wiem. Ja to tylko diesel. Niebawem podkręcony na 180 to będzie istne szaleństwo i spalanie ciut sie zmniejszy choć tragedii niema 5,5-6l/100km.
Jak to zrobić ? -- objawem rozwalenia głowicy jest to, ze po przez wydech będzie leciał płyn chłodniczy, np: niech ktoś przegazuje, a druga osoba przyłoży dłoń do rury wydechowej. Na odpalonym silniku odkręć korek wlewu płynu chłodniczego zobaczysz czy będzie wywalało płyn (tylko nie na bardzo rozgrzanym silniku, bo wiadomo wywali, musisz to robić powoli, chłopak z pewnością będzie wiedział jak.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem czy sie to opłaca brać. Po uszkodzeniach podejrzewam, ze będzie trzeba prostować podłużnice. Chcąc to dobrze zrobić koszt takiego zabiegu waha sie bodajże koło 1000-2000zł + nowe części.




Diesel nie bedzie Ci sie psuł na krótkich dystansach.
Opozycjonista także ma diesla, a jak pisał głownie jeździ po mieście.
W silnikach wysokoprężnych ważne jest to, aby raz np: na tydzień czy 1,5tyg. wziąć go i ,,przegonić,, czyli ile fabryka dała.

Musisz pomyśleć, czy Ci taniej nie wyjdzie kupując benzynę + gaz. Na takich krótkich dystansach nie zaoszczędzisz dieslem, myślę, ze wręcz przeciwnie.

Zaleta benzyny jest także to, że jest tańsza w utrzymaniu. Silnikach które oferuje alfa nie ma turbiny.
Jedynie co wiem o silnikach benzynowych to chyba najbardziej kosztowna rzeczą do naprawy jest głowica.
Musisz zwrócić uwagę czy jest dobrym stanie. Jeśli zdecydujesz sie na benzyne, załórz nowy temat i napewno ktos Ci pomoze na co zwrócić uwag. Co do silników benzynowych nie jestem wstanei Ci pomóc, podobno 1,8 TS sa wadliwe, lepsze sa 2.0JTS. Czy oba nadają się do zagazowania, tez nie wiem. Ja to tylko diesel. Niebawem podkręcony na 180 to będzie istne szaleństwo i spalanie ciut sie zmniejszy choć tragedii niema 5,5-6l/100km.


Dzięki.
Szczerze powiedziawszy rozglądałam się głownie za silnikiem 1,9 - ze względu na bardzo dobre opinie.
Nad benzyną nie myślałam tak bardzo.. choć pewnie teraz mnie to zastanowi, dla mnie bez różnicy czy bena czy diesel myślę byle by silnik zadbany i nie wadliwy.
Ale z tego co zauważyłam to o wiele mniej jest alf w benzynie niż w dieslu - przynajmniej w sprzedaży.
Jedna oferta przeszła koło nosa - tutaj od użytkownika forum z Białegostoku ( wyżej w postach jeden z kolegów polecał) tam był silnik 2,0 + gaz. Kontaktowałam się - auto zeszło na pniu. Cena też była dobra.
 
nawet jakby to miało wyjść 30k to się opłaca z takim przebiegiem... a nie widzę tu naprawy na 12kzł i wyjdzie dużo mniej
 
1.8 jest wadliwy?
Dobre sobie..
Sory ale 1.8 to najlepszy ts. I w sumie nic sie w nim nie jebie ( mam od czerwca 2013, zrobilem 78tys km ).
Dla mnie 2.0 JTS jest wieksza zagadka. Druga sprawa czesci do 1.8 beda lepiej dostepne i pewnie w lepszych cenach niz 2.0jts bo 1.8 poprostu byl znacznie bardziej popularny.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Szczerze powiedziawszy rozglądałam się głownie za silnikiem 1,9 - ze względu na bardzo dobre opinie.
Nad benzyną nie myślałam tak bardzo.. choć pewnie teraz mnie to zastanowi, dla mnie bez różnicy czy bena czy diesel myślę byle by silnik zadbany i nie wadliwy.

Warto, bo jest więcej ofert w dieslu.
Mam trzeci samochód AR i każdy w dieslu 1.9. Genialne silniki. U mnie zero awarii (ale wiadomo, że jest jeszcze turbina, dwumas...).
Moje GT przeszło tydzień temu chiptuning w Krakowie u @sdero i jest moc. Nic mu więcej nie potrzeba...
A Tobie być może wystarczy fabryczne 150KM + wysoki moment obrotowy, dzięki czemu daje radę.

- - - Updated - - -

nawet jakby to miało wyjść 30k to się opłaca z takim przebiegiem... a nie widzę tu naprawy na 12kzł i wyjdzie dużo mniej

Zgadzam się z Tobą.
Tych dobrych okazji będzie z czasem coraz mniej.

Może być tylko problem budżetu Majki, nawet jeśli inwestycja zwróci się w przyszłości.

Chociaż, jeśli o mnie chodzi, to wydałem ostatecznie na GT blisko 2x tyle, ile początkowo planowałem:)
 
Ostatnia edycja:
Chociaż, jeśli o mnie chodzi, to wydałem ostatecznie na GT blisko 2x tyle, ile początkowo planowałem:)

Oj.. nie jesteś sam ;) - z alfą to jest tak, albo się w niej zakochujesz albo nienawidzisz... A Ci którzy już się zakochają - nie szczędzą finansów ... ja również miałem w planie kupić, wymienić co potrzebne i po prostu użytkować - a się okazuje, że podświadomie doprowadzam ją do stanu salonowego :) jednak to prawda - miłość jest ślepa ;-)
 
Warto, bo jest więcej ofert w dieslu.
Mam trzeci samochód AR i każdy w dieslu 1.9. Genialne silniki. U mnie zero awarii (ale wiadomo, że jest jeszcze turbina, dwumas...).
Moje GT przeszło tydzień temu chiptuning w Krakowie u @sdero i jest moc. Nic mu więcej nie potrzeba...
A Tobie być może wystarczy fabryczne 150KM + wysoki moment obrotowy, dzięki czemu daje radę.

- - - Updated - - -

zapewne na początek wystarczy te fabryczne 150 km.
Tobie wnioskuje początkowo też starczało :)


Może być tylko problem budżetu Majki, nawet jeśli inwestycja zwróci się w przyszłości.

Chociaż, jeśli o mnie chodzi, to wydałem ostatecznie na GT blisko 2x tyle, ile początkowo planowałem:)

co do budżetu - sądzę że nie dam więcej niż 15 - 20 tys :) - choć 20 to już dużo.. a jak mówicie że 2x tyle to już później raczej nie GT... :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra