Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Bardziej chodzi mi o czas pracy no i trzeba mieć płytki.Ale w 155 zawsze mi się udawało wyregulować tylko zamieniajác miejscami płytki.
 
Witam wszystkich alfomaniaków :)
Po pierwsze chciałbym z góry przeprosić bo zielony jestem jak łąka jeśli chodzi o włoszczyznę na 4 kołach ( co innego na 2 :P ).
Czy mógłby mi ktoś konkretnie odpowiedzieć jak to jest z tymi AR 166? Chciałbym zakupić auto do 2003 roku z silnikiem 2.4 jtd w manualu, budżet to 10tyś. ( czyli można powiedzieć górny przedział cenowy w tym modelu). Pytanie do Was czy da się kupić niezjeżdżoną w tej kasie? Wiem, że na forum było już o tym dużo, ale czym więcej czytam to bardziej się boję zakupu.
1. Jak to jest z tymi zawieszeniami? Po niektórych wpisach w necie można wnioskować, że to zawieszenie kosztuje MILION złotych bo panikuje każdy jak się o tym wspomni. Dodam, że w panzerszmelcach czy mondeo zawias też opiewa na kwoty 1500-2000zł.
2. Czy awaryjność w tych samochodach jest taka duża czy to w większości zaniedbania użytkowników unieruchamiają te piękne maszyny? W portalach branżowych ten model alfy został okrzyknięty najlepszym i najmniej awaryjnym sprzętem natomiast ludzie piszą w wielu przypadkach co innego.
3. Czy układ paliwowy jest jakość szczególnie czuły na paliwo czy porównywalnie z autami na pompowtryskach?
4. Jak trwałe jest sprzęgło i czy można pociągnąć jakiś mały camping bądź przyczepkę towarową ?

Więcej grzechów nie pamiętam...:P
Za wszystkie sugestie będę wdzięczny, a jeśli jest ktoś z opolskiego lub okolic Czewy i zechciałby dać mi się przejechać i pooglądać stawiam wielkie piwko :)
Pozdro
 
Chciałbym zakupić auto do 2003 roku z silnikiem 2.4 jtd w manualu, budżet to 10tyś. ( czyli można powiedzieć górny przedział cenowy w tym modelu).

Przeglądając alledrogo i inne tego typu portale faktycznie można dojść do wniosku, że w tej kwocie powinno się udać znaleźć dobre auto (bo droższych raczej nie ma). Natomiast z mojego doświadczenia wynika, że mimo wszystko nie jest łatwo i nawet te najdroższe bywają w średnim stanie (choć w sumie nie wiem czego oczekujesz po takim aucie - jeździć będzie). Ja sam chętnie bym dał i dwa razy więcej, żeby było w naprawdę dobrym stanie, ale takich u nas nie ma...

Ogólnie dochodzę do wniosku, że teraz jest w zasadzie "ostatni dzwonek" na zakup 166. Tych naprawdę dobrych jest już bardzo mało, za to w ogłoszeniach coraz więcej jest takich, które tylko nadają się na części i niestety będzie ich jeszcze więcej (co w sumie w przypadku właścicieli 166 może oznaczać dostęp do nietypowych części w przystępnych cenach). Bardzo dobrego polifta da się jeszcze kupić (ale nie w tej cenie), natomiast zakup bardzo dobrego i zadbanego przedlifta bez drutu, taśmy i kleju - ciężki temat... :banghead:
 
Przeglądając alledrogo i inne tego typu portale faktycznie można dojść do wniosku, że w tej kwocie powinno się udać znaleźć dobre auto (bo droższych raczej nie ma). Natomiast z mojego doświadczenia wynika, że mimo wszystko nie jest łatwo i nawet te najdroższe bywają w średnim stanie
Właśnie nawet za 10 tys nie dostaniesz 166 żeby nie było przy niej roboty bo nikt kto ma auto doprowadzone do ładu go nie sprzeda.

- - - Updated - - -

Ogólnie dochodzę do wniosku, że teraz jest w zasadzie "ostatni dzwonek" na zakup 166.
Dokładnie za rok góra dwa nie będzie już w czym wybierać zostaną same trupy na części.
 
Ja zdaję sobie sprawę, że coś w aucie będzie do roboty bo to nie jest nowy samochód tylko chodzi o to czy jest sens szukania takiego samochodu w takiej kwocie czy raczej odpuścić. Budżet mam teraz ograniczony bo mam budowę dlatego tylko tyle mam. Sprzedałem Octavie z 2008r i mam chęć na jakieś auto z duszą.
 
Jak ktoś ma zadbanego przedlifta to za 10 nie sprzeda. Z poliftem analogicznie.
Trzeba szukać i być czujnym. Najlepiej śledzić forum.
 
Ja zdaję sobie sprawę, że coś w aucie będzie do roboty bo to nie jest nowy samochód tylko chodzi o to czy jest sens szukania takiego samochodu w takiej kwocie czy raczej odpuścić. Budżet mam teraz ograniczony bo mam budowę dlatego tylko tyle mam. Sprzedałem Octavie z 2008r i mam chęć na jakieś auto z duszą.
Jeśli chcesz dobre auto, to albo ktoś zaufany z forum, albo Szwajcaria (choć tam ciężko o 2.4 przed FL) ew. Niemcy. Zawsze to auto będzie mniej zmęczone jak u nas ;) oczywiście z rąk prywatnych zarowno tu jak i tam.

Wysłane z mojego SM-T235 przy użyciu Tapatalka
 
No nic będę dalej patrzył we wszystkie pojawiające się ogłoszenia i czujnie jak ważka je przeglądał :)
 
I bierz pod uwagę czas posiadania auta przez sprzedającego. Pojawiają się czasem rodzyny po xx tys pln które ktoś po pół roku popycha w świat bo nie wyrabia nerwowo. Jeżeli ktoś jeździł danym autem kilka lat, a takich nie brakuje, to masz pewność że auto jest doinwestowane i do roboty będzie mniej niż u takich napalencow co po pół roku wyzbywaja się swoich aut

wysłane z WC
 
Ostatnia edycja:
A ja bym uwazal. Bo nawet te perelki z szwajcarii czy niemiec to juz noe te perelki, noe te czasy. Nawet helmut wie co sprzedaje, chyba ze masz 20k na przedlifta. Sa okazje tak jak KaaCu sprzedawal przedlifta dosc tanio.

Nalezy pamietac ze dla jednego auto jest idealem jak jest mechanicznie ok, a dla drugiego jak ma lakier ori. Mi np malowane elementy nie przeszkadzaja , ale znam takich co jak zobacza 200 milronow to kmentuja ze po dachowaniu.... Za 10 idzie znajezc ciekawe egzeplarze, ale powiedzmy sobie szczerze ze z 10k do idealu trzeba dolozyc
 
Piszesz ze szukasz auta z duszą a chcesz kupić diesla.
Mimo że 2.4 to świetny diesel, zrobiłem tymi silnikami sporo ponad 100 tysięcy km bez żadnych problemów, to jednak auto to będzie miało już 12 lat i na twoim miejsCu rozszerzył bym poszukiwania na wersję v6 bo będą mniej wyeksploatowane niż 2.4.
 
Znalezc 3.0 za 10k w dobfym stanie bezcenne.... Za wszystko inne zaplacisz mastercard :)
 
I bierz pod uwagę czas posiadania auta przez sprzedającego. Pojawiają się czasem rodzyny po xx tys pln które ktoś po pół roku popycha w świat bo nie wyrabia nerwowo. Jeżeli ktoś jeździł danym autem kilka lat, a takich nie brakuje, to masz pewność że auto jest doinwestowane i do roboty będzie mniej niż u takich napalencow co po pół roku wyzbywaja się swoich aut

wysłane z WC

Pewności nie ma nawet w takich przypadkach. Fakt, że większe prawdopodobieństwo, że będzie to raczej dobre auto, ale bywają też wyjątki.

Piszesz ze szukasz auta z duszą a chcesz kupić diesla.
Mimo że 2.4 to świetny diesel, zrobiłem tymi silnikami sporo ponad 100 tysięcy km bez żadnych problemów, to jednak auto to będzie miało już 12 lat i na twoim miejsCu rozszerzył bym poszukiwania na wersję v6 bo będą mniej wyeksploatowane niż 2.4.

Też bym się ku temu skłaniał. Niestety, ale po JTD w większości widać, że te auta służyły do tłuczenia kilometrów i przebiegi widoczne na licznikach powinny być o 50 - 100% większe niż w rzeczywistości. V6 jednak są odrobinę mniej zmęczone.

EDYCJA:

Znalezc 3.0 za 10k w dobfym stanie bezcenne.... Za wszystko inne zaplacisz mastercard :)

U nas nie widziałem przedlifta V6 za więcej niż 12k w przeciągu ostatnich kilku miesięcy...
 
Ostatnia edycja:
EDYCJA:

Cytat Napisał dareme89 Zobacz post
Znalezc 3.0 za 10k w dobfym stanie bezcenne.... Za wszystko inne zaplacisz mastercard
U nas nie widziałem przedlifta V6 za więcej niż 12k w przeciągu ostatnich kilku miesięcy...

Myślę, że kluczowe wyrażenie w tej dyskusji to "w dobrym stanie" ;)
166 V6 w tej chwili już tylko zyskują na cenie, chyba że egzemplarz to totalny trup. Jak tak dalej pójdzie to przebiją polifty JTDM :D
 
Panowie tylko diesel wchodzi w grę ponieważ biorę FV na paliwo do innego samochodu. Nigdy nie uważałem, że diesle są jakąś gorszą rasą samochodów. Co do poszukiwania to szukam tylko samochodu od ludzi, którzy je trochę już mają, poza tym jestem człowiekiem, któremu bardziej zależy na stanie technicznym niż wyglądzie bo to drugie to lubię sobie sam dopieścić.
 
Pewności nie ma nawet w takich przypadkach. Fakt, że większe prawdopodobieństwo, że będzie to raczej dobre auto, ale bywają też wyjątki.



Też bym się ku temu skłaniał. Niestety, ale po JTD w większości widać, że te auta służyły do tłuczenia kilometrów i przebiegi widoczne na licznikach powinny być o 50 - 100% większe niż w rzeczywistości. V6 jednak są odrobinę mniej zmęczone.

EDYCJA:



U nas nie widziałem przedlifta V6 za więcej niż 12k w przeciągu ostatnich kilku miesięcy...
Chodzi o bardzo dobry stan, przeciez wiadomo ze w srednim stanie bez problemu urwiesz.

Do autora masz 2 wyjscia, albo masz czas i czekasz az ktos z forum bedzie sprzedawal ( chociaz to wyznacznikiem perelki nie jest co kilka osob juz sie przekonalo ) albo kupujesz taniej i liczysz ze te 5k musisz wlozyc na poczatek. Pamietaj ze malo kto w pl dba o tylu letnie auta, dla wiekszsci auto zadbane mechanicznie oznacza ze jedzie prosto, polowa ludzi nie wie ze ma wycieki mimo ze plamy w garazu sa, wiec nie oczekuj cudow szczegolnie ze szukasz konkretnego rocznika.

Kup auto w stanie srednim i takim wyposazeniem jakie chcesz a badz gotowy na pakiet startowy, najwyzej milo sie zdziwisz ze bedzie mniej do wydania
 
Alfa 166 to nie jedyny wybór z roczników około 2000, bardzo dobrym autem w podobnych pieniądzach jest ponoć Mercedes CLK , który posiada właśnie około 200 koni
i tez bodajże jest tam jakiś silnik V6 .. czyli podobne pieniądze a jednak to Mercedes, i to chwalony Mercedes :]
 
V6 ma 220 km i śmiga elegancko. 2000 kompressor ma 193 km i też daje radę. Miałem takiego i złego słowa nie powiem. Tylko to typowe duże coupe. Dwoje drzwi cztery miejsca ale bagażnik wystarczający nawet na duże wakacje.

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka
 
Ta, optymalna opcja to 3.2 (218koni, 310 niutonów) z LPG i manualem. Wiem, cięzko będzie znaleźć w odpowiednich dla mnie pieniądzach, ale kto wie :]
 
Szczerze to właśnie czekam na kogoś z forum :P ogólnie też miałem takie myśli żeby ustrzelić coś co się trzyma kupy i dołożyć troszkę kasy i doprowadzić to do porządku. Z tego co czytałem to jednostki napędowe są bardzo trwałe i przebiegi 300-400 tyś to żaden wyczyn. Niestety muszę mieć rodzinną limuzynę. btw patrzyłem również za lancia kappa 2.4jtd ale to jest jak 6 w lotka żeby kupić coś ładnego...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra