Kolego jarek1986, o ile mogę Cię tak nazwać, zachowaj trochę kultury i nie wyjeżdżaj z takimi tekstami. Może Ty kupujesz auta dla lansu, jeśli tak to współczuję. Piszę tutaj, aby uzyskać jakieś porady, dowiedzieć się o jakiś ciekawych ogłoszeniach. Nie interesuje mnie psychoanaliza mojej osoby dokonana przez "internetowego znawcę". Robisz jakieś dziwne porównania, aby udowodnić swoje nie mniej dziwne teorie. Tak się składa, że silniki bmw są o wiele oszczędniejsze niż silniki alfy. Może to Cię dziwi ale bmw 530i w manualu przy normalnej jeździe po mieście, osiąga średnie spalanie 13-15l. Gdzie jak czytam, przecież wasze wpisy na tym forum alfą ciężko jest zejść poniżej 16 litrów a normą bywa 18-20...Ale jeśli nie wierzysz to porównaj choćby dane producentów. Oficjalne spalanie alfy 166 3.0 w mieście to 18l, takie samo spalanie podaje BMW dla modelu 540i, czyli silnika 4,4l V8. Spalanie takie samo a różnica w osiągach kolosalna. Popatrzcie też ile palą silniki japońskie o podobnej do alfy pojemności. FAKTEM jest, że alfa pali dużo więcej od wielu aut o podobnej mocy i masie. Ale ten temat nie o tym. Jestem świadomym użytkownikiem i mimo to chcę alfę dla jej nieprzeciętnej sylwetki i dźwięku silnika. Nie kupuję jej dlatego, że uważam to auto za lepsze od innych, ale widocznie niektórzy nie mogą tego zrozumieć....
Właśnie dlatego czytam wasze forum już od prawie roku, aby wiedzieć jakie są bolączki tego auta, czego się można po nim spodziewać a nie później biadolić, że pali 20 litrów a części są mega drogie już nie wspominając o gigantycznej utracie wartości. Prawdą jest, że gdybym rozsądnie podchodził do zakupu to kupiłbym octavię w TDI a nie alfę, ale uważam się za miłośnika motoryzacji i nie chcę jeździć nijakim autem.
Poza tym nie zamierzam kupić strucla z Radomia, uzmysławiam tylko, że czasem ludzie odrzucają fajne auta, bo jest wyciek spod klawiatury albo połamane plastiki. Często takie usterki można łatwo usunąć niskim kosztem i mieć dobre auto. Natomiast wysoka cena też nie oznacza, że można kupić auto w ciemno...
Zresztą jeden kolega wyżej pisze o alfie z rybnika w fajnym stanie, więc jak widać nie każde tanie auto to szrot. Może i nie da się sprowadzić dobrego auta z zachodu, opłacić go i jeszcze na nim zarobić wystawiając poniżej 20k ale są też auta, które były kupione w PL lub są tu już od kilku lat. Jak ktoś chce takie auto sprzedać a nie "sprzedawać" to musi dopasować cenę do rynku. Każdy towar jest wart tyle ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić. Bardzo mi przykro ale alfy 166 w benzynie nie są zbyt chodliwym towarem...
- - - Updated - - -
Kup bmw 5 skoro ona taka wyjątkowa
TO ZA MAŁO. Z takim podejściem cienko widze Twoja współprace z AR.
Alfa to auto które podobnie jak narkotyk wprowadza Cie w stan zajebistej radochy i szcześcia kiedy jesteś na haju, by po chwili kiedy przestaje działąc wprowadzić sie w depresyjny nastrój i doła. Musisz poprostu sie z tym pogodzić. I nie chodzi mi tutaj o awaryjność, ale o kupe niedoskonałości tych aut. AR uzależnia jak kokaina, ale musisz być przygotowany na"ten" typ odczuć jakie da Ci ten "narkotyk"
To nie jest dupowóz. Tą marke trzeba czuć. Mi staje na sam widok tego samochodu i w dupie mam ze mam dizla- o to tutaj chodzi a nie o machanie prawą ręką czytając jakieś tabelki w internecie o tym , że 166 ma 8 sekund do setki a e39 ma 7,8. Kup sobie Pagani Hujare. 166 sie smakuje jak dobre cygaro. Obcujesz z tym autem zmysłami a nie tylko prawą noga. Jak szukasz sciganta to może jakie GTA/GTV/brera itp jak masz troche mało kasy na pagani.

Alfa Romeo to stan umysłu. My tu z chłopakami gotowi Cie rozszarpać za takie pisanie o tym , że bmw jest lepsze. Tutaj jest kościól wyznawców 166

Albo jara Cie 166 albi w okno przegladarki wpisz
www.bmw-klub.pl :beer:
I jakby co to pisze to na trzezwo

Ja poprostu mam joba na punkcie 166. Zycze TObie tego samego
W pełni rozumiem co piszesz. W tym sęk, że na forum KAŻDEJ marki są fanatycy, którzy mają klapki na oczach i mimo faktów uważają, że ich auto jest najlepsze co często nie jest prawdą. Prawdą jest natomiast to, że to auto jest najlepsze dla nich, że je poprostu kochają. Jestem klubowiczem Mitsubishi Eclipse Klub Polska, tam jest podobnie. Jak ktoś napisze coś złego o eclipse to chcą go zlinczować itp. itd.

Ja też taki byłem ale mi przeszło. Też potrafię patrzeć godzinami na moje auto tylko dlatego, że czuję do niego to coś. Ale wiem, że nie jest to najlepsze auto na świecie.
Na forum BMW mnie nie odsyłajcie, bo jak już napisałem wyżej, nic nie czuję do tej marki, mimo iż uważam ją za jedną z najlepszych.
Wydaje mi się, że "to coś" poczułem właśnie do modelu 166 ale czy to jest miłość, czy tylko zauroczenie okaże się po ślubie
Wiem co to są "trudne związki". Taki właśnie miałem z moim eclipse. Kupiłem go jeszcze na studiach za 7 tyś ponad 6 lat temu, przez te 6 lat wsadziłem w naprawy i modyfikacje sporo ponad 30 tyś a teraz będzie dobrze jak sprzedam go za 2tyś....Cały czas coś w nim ulepszałem, naprawiałem a on nie chciał się odwdzięczyć. Mimo to wystarczyło jedno spojrzenie, jeden przejechany na pełnym gazie zakręt, aby mu wybaczyć wszystkie nieprzespane noce i godziny spędzone u mechaników. Dla jednych to miłość dla innych głupota. Dbałem o to auto jak tylko mogłem, niestety przegrałem walkę z rdzą i już nie chcę jej kontynuować. Teraz szukam auta, które da mi tyle samo emocji ale jednocześnie otuli mnie swoim wnętrzem i da odrobinę komfortu. Taka mam nadzieję będzie alfa. Nie boję się napraw i kosztów, chę mieć auto, które będzie członkiem rodziny.