Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Aż zadzwoniłem z ciekawości do Mateusza - w Bydgoszczy w centrum (korki, światła) pali mu 9,5 l. Na trasie schodzi do 6,2 l. (wyliczone z kilku baków - nie komp, manual, fabryczna moc). Uważam, że ładnie pali ten R5 skoro moja 147 JTD-M 16V potrafiła całkowicie po centrum łykać 9,5 l.
 
Faktycznie, takie spalanie byłoby dla mnie satysfakcjonujące, więc nie będę jtd skreślał na wstępie. Poszukiwania zacznę jak już napisałem w czerwcu/lipcu. Jak nie znajdę przez 2 miesiące godnej benzyny to będę się rozglądał za jtd w manualu. Zrobie chipa na 200KM i nie będę płakał.
 
Nie patrz na ICSa. Moja poprzednia pokazywała spalanie jak w punto :D zalej do pełna i sprawdź różnicę.
 
Niedawno była taka fajna 166 do kupienia ale tylko parę godzin hehehehehhehe :)
 
ja swoim jtdm potrafiłem dobijac do spalania na poziomie 13 litrów ,ale to była jazda typu pierwszy ,drugi bieg ,gaszenie i tak w kółko latem z klimą .Normalnie śmigając trzeba się uprzec żeby pobić 10. A co do cen artih to ja sprzedałe polifta za 26 tysięcy niecały roku temu ,i był to rocznik 2003. Ale mi się nie spieszyło i na chętnych nie narzekałem . Ale z drugiej strony sprzedałem niewiele gorszą 3.0 za 7 tysi ale była potrzeba kasy na już i poszła w parę dni ,nie będąc nigdzie ogłoszona poza alfaclubem i chyba tutaj. Ja ciąglę uważam że jeśli handlarz chce nam wciśnąć polifta za mniej niż 20 tysi to auto to miało szemraną przeszłość. Faktycznie inaczej jest w przypadku osób prywatnych ,bo wiadomo zdarzenia losowe,nowsze auto i tak dalej,albo też zamęczenie 166 i chęć puszczenia jej dalej.
 
Dochodzi jeszcze kwestia spadku cen 159 - 9,5 osoby na 10 wybierze nowszą 159 w cenie powyżej 20 000 PLN. A tych coraz więcej - więc ja nie wierzę w sprzedaż 166 powyżej 20 000 PLN w 2013 roku (no chyba, że egzemplarz ponadprzeciętnie wyjątkowy).
 
Byłbym w stanie dać i 30 tyś ale za rocznik 2007 z niskim przebiegiem. Na pewno nie za 2003 r. i przelotem ponad 200k km. Nie ma sensu żyłować się na auto, które za 3 lata będzie warte 7-10 tyś.
 
tylko ze 4 lata ropznicy robia robote przy nowym aucie i 4 letnim, a nie w uzywkach. wiadomo ze sa tacy co kupuja auto patrzac tylko na rok, ale prawda jest taka ze dobre wyposazenie i stan auta sa najwazniejsze przy sprzedazy, nie raz sprzedalem swoje auto drozej niz rocnziki 3-4 lat mlodsze. i na takie auta jest wiecej chetnych niz na "biedaki" lub auta mlode ale zajechane.
 
Dochodzi jeszcze kwestia spadku cen 159 - 9,5 osoby na 10 wybierze nowszą 159 w cenie powyżej 20 000 PLN. A tych coraz więcej - więc ja nie wierzę w sprzedaż 166 powyżej 20 000 PLN w 2013 roku (no chyba, że egzemplarz ponadprzeciętnie wyjątkowy).

Powyzej 20 tys to trzeba zplacic za 159 ulepiona z dwoch innych. Cala bezwypadkowa z normlanym przebiegiem to lekko ponad 30 tys.
 
Macie jakieś doświadczenia ze sprzedawcą superalfa? Próbował ktoś kiedyś negocjować cenę. Stoi nawet fajna 166 2,4 Ti za 30k z 2005 r. Jakby się dało zbić cenę do 26-27 tyś to dałbym radę ją kupić. Narazie nie będę dzwonił, bo poczekam jeszcze ten miesiąc, może się coś ciekawego w benzynie pojawi.
 
O Superalfa zdania są podzielone, poszukaj, jest sporo na forum. Jeżeli liczysz na benzynę u nich, to nie licz - sprzedają tylko diesle.
 
Poczytałem już conieco. Jak dojdzie co do czego to i tak będę wnikliwie sprawdzał stan techniczny. Widziałem już u nich i benzynę, więc to nie do końca prawda z samymi dieslami. Nawet w tej chwili stoi u nich 159 z 3,2 pod maską. Widziałem też kiedyś 166 3,2 za prawie 35 tyś.
 
Ostatnia edycja:
Koledzy może wiecie co jest nie tak z tą alfą że od 5 lat stoi w komisie w STW i nikt jej nie chce kupić. Brat miał na nia chrapkę ale fakt że stoi tyle lat nas nie przekonuje;/

- - - Updated - - -

http://auto-service.gratka.pl/ogl/8855975.html#860096dc4a352606,1
 
hmmm.... uważam, że lepiej dać trochę więcej za zadbany i pewny egzemplarz, niż później martwić się o milion różnych rzeczy.

Sam kupiłem 166 3.2 V6 TI dokładnie rok temu: 105 000 km przebiegu, polski egzemplarz itp. itd. za cenę rynkową (wyceniłem sobie ca. tu: www.dat.de/fzgwerte/index.php?actio...7D1244B94D7629B&lang=d&stamp=1291139927&view= ) - sprzedający chciał ok. 1000 zł mniej, niż wycena (akurat na alternator i robociznę).

Na początku zrobiłem tylko alternator (tu zostałem zmuszony) i sprężarkę klimatyzacji (mogłem zostawić w spokoju), bo lubiła sobie pogruchać ;)
A tak poza tym to nic (odpukać).


Ta 166 2.4 JTD TI (superalfa) za cenę ~29 000 - jeżeli stan jest naprawdę ok, to ja bym się nie zastanawiał, tylko podjechał i sprawdził. Sprzedający zszedłby jeszcze z 1000 zł i byłoby cacy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra