Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
Oj panowie. To przecież z fabryki tak wyjechało więc jest to rarytas. Porazkowo to wygląda ten ulep wnętrza kolegi wujo.szary kokpitt i czerwone fotele. Mnie te rurki nie bardzo podchodzą ale reszta niezła.

:beer:
 
No właśnie, nie wiem co chcecie od tych czerwonych skór i wykładzin. Czarny lakier i czerwone wnętrze robią klimat jak dla mnie. Byle ten czerwony nie był za bardzo oczojeb..y tylko nieco ciemniejszy. Za to te rury z tyłu fatalnie wyglądają, masz rację Masa!
 
tak wiem ze czerowna wykladzina jest ori, ale po prostu wg mnie to za duzo do 166, w gtv to pasi w 166 wystarczyly by fotele i boczki. dzisiaj jak odbieralem z zakladu swoja alfe to obok stala italia czerwona z czerwonym calym srodkiem i wygldalo to slabo :)
 
To kwestia gustu, ale ja lubię zestawienia kolorów, a nie jeden po całości. Czyli ciemny lakier, jasne wnętrze albo na odwrót. Do czerwonego to chyba tylko czarny lakier pasuje + oczywiście czarne elementy wnętrza, np. deska. Czerwony lakier + czerwone wnętrze to IMO raczej słabo :)
 
No ja wczoraj wróciłem z wycieczki 722km... Bogu dzięki, że w ostatniej chwili zmieniłem decyzje i zamiast PKP, pojechałem samochodem bo zamiast 1 dnia urlopu straciłbym 2. Niestety okazało się po raz kolejny, że mój poziom estetyki rozminął się ze sprzedawcą (osoba prywatna - obecna na forum). Chyba zmyliła mnie cena, która była 50%-100% wyższa niż aut, które oglądałem do tej pory i za wysoko z tego powodu postawiłem poprzeczkę. No cóż ostatni raz, za stary jestem na takie numery.
 
Aro forumowa mówisz? a znasz może nick sprzedającego? Na Tych forumowiczów z 10 postami to trzeba brac duża poprawke jeżeli o takowego chodzi bo jest rotacja- nie każdy wyrabia finansowo z utrzymaniem takich aut. Co było nie tak z tym autem:) Pisz przecież to nie przestępstwo:)
 
No ja wczoraj wróciłem z wycieczki 722km... Bogu dzięki, że w ostatniej chwili zmieniłem decyzje i zamiast PKP, pojechałem samochodem bo zamiast 1 dnia urlopu straciłbym 2. Niestety okazało się po raz kolejny, że mój poziom estetyki rozminął się ze sprzedawcą (osoba prywatna - obecna na forum). Chyba zmyliła mnie cena, która była 50%-100% wyższa niż aut, które oglądałem do tej pory i za wysoko z tego powodu postawiłem poprzeczkę. No cóż ostatni raz, za stary jestem na takie numery.

napisz dokładnie o jakie auto chodzi i co było nie tak
 
Nie przejechałem się tym autem nawet, nie załączyłem silnika, bo tak jak napisałem estetycznie mnie odrzucił, głównie wnętrze, więc nawet nie wsiadłem - może technicznie/mechanicznie było ok. Ktoś powie, że jestem wybredny ale jednak jestem zdania, że jak cena jest wyższa to oczekiwania mam wyższe. Nie będę podawał kto to, bo może ta osoba uzna, że w złym świetle stawiam jego i ten pojazd, a nie mam takiego zamiaru - zresztą nie mam szczególnie pretensji do właściciela, po prostu widocznie on inaczej niż ja ocenił wartość tego auta.

Ps
Dłużej spędziłem na zakupach w sklepie, bo musiałem coś zjeść i wypić przed drogą powrotną niż na oględzinach auta.
 
Jak tak sobie oglądam te foty i czytam te kwoty to śmiać mi się chce. Swoją 2.5V6 z '99 sprzedałem finalnie za 5,5tys w grudniu :)
Zawieszenie sprawne, silnik po remoncie głowic, skrzynia sprawna, pół auta wymienione w częściach, minusem była nagrzewnica do wymiany, brak skór i blacha/lakier do poprawki w paru miejscach...
Nie łapie kontekstu. Narzekasz, czy się chwalisz cena 5.5k

Jaki jest cel remontowania samochodu, a następnie sprzedawania go po dumpingowych cenach? Ja bym tego nawet sprzedażą nie nazwał, tylko oddaniem samochodu z opłatami manipulacyjnymi..
To ja zaczynam mieć kaca po tym jak zapłaciłem blisko 2 dychy za 166, gdzie srednia w tym temacie nie przekracza 10k.
 
Nie łapie kontekstu. Narzekasz, czy się chwalisz cena 5.5k

Jaki jest cel remontowania samochodu, a następnie sprzedawania go po dumpingowych cenach? Ja bym tego nawet sprzedażą nie nazwał, tylko oddaniem samochodu z opłatami manipulacyjnymi..
To ja zaczynam mieć kaca po tym jak zapłaciłem blisko 2 dychy za 166, gdzie srednia w tym temacie nie przekracza 10k.

Nie martw sie , ci co zapłacili 10 tys już drugie tyle dołozyli albo dołożą wiec wyjdzie na to samo :)
 
Nie wiem kiedy była kupowana ale zapłacenie 2x wartość rynkowa to mocna przesada.
 
Nie martw sie , ci co zapłacili 10 tys już drugie tyle dołozyli albo dołożą wiec wyjdzie na to samo :)
a myslisz ze ten co zaplacil 20 nie bedzie wkladal w auto? wg mnie najwazniejszy jest kompromis, chyba ze w aucie sa ektra graqty, np. gwint, rzadkie felgi i z nowymi oponami itp.
 
a myslisz ze ten co zaplacil 20 nie bedzie wkladal w auto?
Oczywiscie ze bedzie ale moze troche pozniej :) nie ma sie co oszukiwac, cena jest zazwyczaj odpowiednikiem stanu auta i tez nie zawsze bo na naszym rodzimym rynku zmiana auta nie wiąze sie zazwyczaj z tym ze sprzedaje sie auto starsze i kupuje nowe tylko sprzedaje sie bo sie psuje, albo ma sie popsuć , czasem zdarzają sie tak zwane "okazje" ale to juz inna historia...
 
Zapłaciłem dużo, ale nie mam poczucia przepłacenia. Sfiltrowałem teraz allegro i benzynowe v6 z rocznika 2003-2004 są w przedziale 14-17k. W tym ani jedna nie ma lpg.
Moja obecna była wystawiona za 19.9 Trochę z tej ceny stargowaliśmy, ale to była raczej kosmetyka ceny.
W aucie mam założoną instalację gazową, założoną wg wszystkich najlepszych prawideł jakie można tu znaleźć. W samochodzie zrobione hamulce, zawieszenie (w tym amory Bilstein B6), dwa komplety alufelg 17 i 16 cali z oponami na kilka sezonów, założona szpera, zrobione sprzęgło, zrobiony kompletny cały wydech (w tym niektóre elementy wymienione już po sprzedaży), do tego mnóstwo pierdołek. Na niemal wszystkie wymienione elementy mam rachunki. Większość wymian z datą 2013 (hamulce, wydech)

Więc wracając do ceny, gdybym kupił auto w średniej allegrowej czyli 15-16k (kubicze za swoją chce 17), musiałbym dołożyć min 3.5k za instalacje lpg. Mało kto oferuje dwa komplety kół, a to kolejne 1-2k. I już się nie mieszczę w 20. A tu to mam, a w każdym detalu widać dbałość o samochód. Drzwi zamykają się od dmuchnięcia, wszystkie naklejki na swoim miejscu. Pod domem byłego właściciela kolejna Alfa... No nie miałem sumienia się targować. O co?
Po zakupie podjechałem do pablogarage się pochwalić. Szukali, szukali i znaleźli. "Tu masz mały luz na wahaczu..."

Także do zrobienia mam tylko rozrząd dla własnego świętego spokoju. No ok pojawiła się jedna usterka, ale to napiszę w osobnym wątku.

A i zanim wystawicie swoją wychuchaną i pewną Alfę za 5k to sprawdźcie cenę podobnego auta na mobile.de Tam takiego auta jak moje poniżej 20k nie znajdziecie. A gdzie koszty sprowadzenia i doprowadzenia jej do stanu cycuś malinka jak 166 kubicze? Jak to się robi, że się ściąga auto, wymienia sprzęgło i parę innych gratów i sprzedaje z ceną końcową niższą o 7k jak cena takich samych aut przed sprowadzeniem? A i tak jest to najdroższa 166 w tym momencie na naszym Allegro.

Za swoją 145, którą pomykam do dzisiaj też zapłaciłem dużo więcej niż wtedy "chodziły". Kupiłem ją od człowieka, który nie wiedział, że spryskiwacz nie działał, bo jeżdził w taką pogodę, że nie musiał używać, a zimą przepychał auto o 1.5m żeby się wżery od betonu w oponach nie zrobiły. Przyjechałem obszedłem auto do około i powiedziałem sakramentalne słowo "biere"!
 
Tylko że my tu dzielimy 166 na te ładne czyli przedlifty i te brzydkie czyli polifty. Tomaz sprzedawał auto z 99 przedlift, a Ty się chyba pomyliles i porownujesz auto starsze z. Nowszym. Jakbyś tyle dał za przedlifta to by można podyskutować ale polifta za 19 nie ma niestety nic wspólnego z tym o czym pisał Tomaz. Wejdz na mobile i zobacz po ile chodzą rarytasowe polifty to się zdziwisz że dałeś za swoją tyle ile w de chodzą zmęczone egz

:beer:
 
Ostatnia edycja:
Rigobert z opisu domyslam sie od kogo kupiles samochod ,auto bylo zadbane, milej jazdy
 
Nie łapie kontekstu. Narzekasz, czy się chwalisz cena 5.5k

Ani nie narzekam, ani się nie chwalę. Po prostu jak dla mnie 166 2.5V6 z rocznika '99 za cenę 10tys powinna być idealna. No, przynajmniej jeśli chodzi o podstawowe elementy, czyli: silnik, skrzynia, zawieszenie, blacha. Może mieć jakieś drobne, naprawdę drobne usterki.
Śmieszy mnie jak ktoś woła 10tys za egzemplarz przeciętny, w którym na dzień dobry da się wyłapać usterki, a co będzie później?

2.5V6 to żaden rarytas z punktu widzenia kupującego. Jest ich dużo. Co innego 3.2V6 albo 3.0 w pełnym wypasie. Wszystkie elementy typu DSP, skóry, roleta, navi, telefon itd. zwiększają cenę. Tudzież zdarzają się rodzynki typu wersja Competizione :)

Moja 2.5 tego nie miała. Miała za to bardzo dużo rzeczy porobionych, ale nie przed sprzedażą tylko w ciągu 5 lat eksploatacji. A czemu ją zmieniłem na kolejną? No cóż, moja obecna ma silnik 3.0, jest 3 lata młodsza, navi, telefon, skóry, ASB w lepszym stanie, blachę nietkniętą i DSP :)
Inna sprawa że kupując liczyłem, że moją sprzedam za 7,5 a nie 5,5... ;)
 
Jasne, Colezione! Krótko wcześniej puszczałem synkowi film z 8C i mi się chyba udzieliło :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra