Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
Witam!
Mam kilka pytań.

Mam na oku Alfe 166 z silnikiem 2.5 v6.
Nie mialem doczynienia z tym autem ani silnikiem nigdy.
1- Po zakupie podstawową rzeczą jest wymiana oleju. Aktualnie jezdzi na 5w40. Czy lepiej jest zalewac 5W40 czy 10w40?
2- Jak często powinno się wymienić rozrząd w 2.5? (Aktualnie auto ma 160tys km, a ostatnio byl wymieniany przy 90tysiacach).
3- Czy w tym silniku jest wariator? Tak, jak to ma miejsce w TS?
4- Czy jest cos takiego jak "regulacja zaworow" - cos takiego obilo mi sie gdzies o uszy na forum. - jaki jest koszt mniej wiecej?
5- Sprzedajacy powiedzial, ze czasem świeci kontrolka poduszki - od strony pasazera - czy jest to uciazliwe? Czy w aucie z roku 2003 - moze to samo zgasnac czy trzeba usunac komputerem?

Pozdrawiam!
 
1) Ja bym został przy tym co jest, warunek to żeby to był dobry Olej, Motul, Valvoline, żaden silnik nie lubi zmian oleju, jak dobrze jeździ, nic nie spala to po co zmieniać?
2)Już czas zmienić, ja bym nie ryzykował 70 tys to juz dużo, pytanie jakie tam części są, czy na porządnych robione czy na oryginałce lub dobrych zamiennikach, jednym słowem rozrząd od razu do roboty masz,
3)Nie ma wariatora w Vkach, dziękiiii Boguuuu
4)Reguluje sie tylko w V6 Turbo płytkami, w 24V regulator jest hydrauliczny i sie nie martwisz nic o luzy,
5) Świecąca kontrolka często bywa wynikiem zwarcia na kabelkach pod fotelem pasażera, wystarczy je zlutować i gra muzyka, ale błąd sam nie zniknie, trzeba kasować FESem najlepiej, ale to sprawdź bo moze to nie kabelek a po dzwonku poduchy wogóle nie ma.

Nie ma nic lepszego od Vki:) ale warunek konieczny to zadbany egzemplarz, który smiga na dobrym oleju zmienianym regularnie, nie katowany na zimnym i bez zbędnego oszczędzania na aucie. Bo to sie szybko zemści a koszty w 166 są duże w razie jakiegoś "syfu", więc zanim cokolwiek wybierzesz dobrze prześwietl auto, nie żałuj na dobre ASO i niech wszystko przeryją do ostatniej śrubki.

Takie moje spostrzeżenia po użytkowaniu Vki już 4 rok i jestem w niej zakochany:)

Pozdrówki
 
Dziękuje alfamaniak.
Mała poprawka. Rozrząd ma przejechane nie całe 40tys km - wymieniane ok 3,5 roku temu.
Wiec jeżeli kupie to auto.. to poczekam do zimy/wiosny.
Jaki jest mniej wiecej koszt kompletnego rozrzadu + pompa + robocizna?

Silnik teraz jest zalany jakims Helixem 5w40, ale wleje Motula. Ufam temu olejowi.
Na co jeszcze zwrócic uwage podczas kupna?
Nigdy nie miałem V-ki ani 166.

W tym wypadku ASO - nie wchodzi w grę ponieważ bedzie zamkniete.. auto musze kupic dzis lub jutro.
Pozostaje sciezka diagnostyczna, ale zabieram ze sobą swojego mechanika, ktory tez rzuci okiem gdzieniegdzie.
 
Jaką masz gwarancję że ten rozrząd był robiony? Równie dobrze może być dobity na maxa a koleś Ci powie że wymieniał w zeszłym roku. Nie masz papieru to rób zaraz po kupnie. Części rozrządu to około 1000zł + robocizna. Oczywiście mówię tu o jakimś rabacie w intercarsie albo na allegro. Jeżeli będziesz sprawdzał auto u diagnosty to nie polegaj na jego wiedzy (często nikłej) tylko sam wejdź pod auto i pokaż mu gdzie co ma sprawdzić. Wszystkie tuleje i łączniki na tylnej osi.
 
Papiery są. Rachunki oraz zapisany przebieg - jesli chodzi o rozrzad i inne wymiany.

Czyli tutaj, tak samo jak w przypadku GTV - tylnie zawieszenie to bolączka.

Jestem własnie ciekawy - ile kosztuje sama robocizna. Ponoć trzeba częsciowo silnik dzwigac. To prawda?
 
Papiery są. Rachunki oraz zapisany przebieg - jesli chodzi o rozrzad i inne wymiany.

Czyli tutaj, tak samo jak w przypadku GTV - tylnie zawieszenie to bolączka.

Jestem własnie ciekawy - ile kosztuje sama robocizna. Ponoć trzeba częsciowo silnik dzwigac. To prawda?

Nie do końca... U mnie podczas wymiany obeszło się bez podciągania silnika.
Robocizna? To zależy. Zdzichu weźmie 200 zł,znajomy mechanik 300zł,a ASO krzyknie Ci 1400zł netto (Wrocław).

A zawieszenie? U mnie stuka z przodu,z tyłu.Jeszcze jeździ,ale aż prosi się o wymianę.
Można powiedzieć,że posiadanie AR 166 boli...Boli jak jasna cholera,Twoją kieszeń :)
 
wymieniane ok 3,5 roku temu.

No właśnie, przebieg przebiegiem ale czas z paskami i rolkami tez robi swoje. Chcesz to czekaj, ja lubię adrenalinke ale taki twardy nie jestem żeby tak ryzykować. Żebyś tylko za chwile nie zamieszczał postu, " Pasek strzelił - remontować czy kupić nowy" bo tak kończą twardziele czekający z rozrządem:) nie polecam.

A co do wymiany to zwykle nie kończy sie na rozrządzie tylko, wchodzi pompa wody, warto rzucic okiem na siemmering na wale, cholera wie jak pasek osprzętu i inne pierdoły które lubię sie przy rozkręcaniu pojawic i warto zrobic za jednym zamachem żeby za chwile znów nie rozbierać, znam to z autopsji.

Dobrze sie przyjrzyjcie jak stoją tyle koła, czy nie ma wycieków, luzów na kierownicy czy nic nie stuka w kole kierownicy, wszelkie dymienie nie wskazane, powiedzcie zeby facet nie odpalał silnika od rana, odpalcie go na zimnym bo tak sprzedający lubia ukrywać jakiś syf z silnikiem.Niech diagnosta dobrze poszarpie wszystkim, sprawdzi amorki, stan wydechu bo w Vkach bywa drogi, sprawdź jak bierze sprzęgło, czy budą nie trzęsie na wolnych i przy gaszeniu auta (dwumasa). porządnie przetrzep i kupuj w miarę możliwości "na zimno".



Pozdrówki
 
Ostatnia edycja:
Od siebie dodam:
- amory sprawdź na progach zwalniających: jak są kiepskie to przód mocno dobija, jak są dobre to też trochę dobija, ale nie ma takiego specyficznego bujnięcia :) Ja sprawdzałem u diagnosty przed wymianą amory i na szarpakach wyszło 75% i 77% - śmiech na sali - przy wymianie jeden już ciekł, a drugi był niezły!
- przejedź się szybciej i sprawdź czy jest stabilny - 166 jest cholernie stabilna na zrobionym zawieszeniu, tzn. przy normalnej pogodzie 200 leci jak przyklejona
- znajdź zakręt z nierównością poprzeczną i sprawdź czy tył nie ucieka znienacka - jeśli tak, gumy z tyłu do zrobienia (albo i cały tył)...
- jeżeli zawiecha ogólnie hałasuje na dziurach, to może być cała już kiepska - spory koszt (2-4tys)
- silnik (2.5V6) powinien ochoczo wkręcać się na obroty, a powyżej 5000: ogień!!
- temp. powinna być stała jak skała: 90st i ani drgnie :)
- poduszka pasażera, z tego co wiem, działa tak: jak jest wyłączona kluczykiem pali się cały czas; jak jest włączona i siedzi dorosły lub nie ma nic to się nie pali; jak jest włączona i położysz coś lub naciśniesz ręką mocniej to mruga (wykrywa fotelik z dzieckiem i mruga "wyłącz mnie")

powodzenia!
 
takich aut to nie ma , żeby NIC do roboty nie bylo i jeszcze ktośś chciał je sprzedać.... Tu Jest Polska koledzy. A 166 to auto nie dla frajerów. Albo chcesz je mieć bo czujesz że to auto dla Ciebie, albo chcesz bo tańsze od bmw i takiee duuuże. Ta druga opcja doprowadzi Cie w koncu do rozpaczy... Skup sie na silniku reszta do ogarniecia jest.
 
takich aut to nie ma , żeby NIC do roboty nie bylo i jeszcze ktośś chciał je sprzedać

jasne, że nie ma ;)
chodzi o to, żeby wychwycić wszystko co jest do zrobienia i wtedy podejmować decyzję i negocjować :)
 
Czy warto kupić alfę romeo 166 ?

Witam wszystkich :) mam teraz alfę romeo 156 1.9 jtd 2000 rok :) przymierzam się do kupna alfy romeo 166 2.4 jtd z 2001 roku co by nie było od 2000 roku wzwyz:) kto jeżdzi takim autem może doradzi jak z czesciami, kosztami utrzymania tego autka, jak z awaryjnością hm

chetnie posłucham opinii na temat tego modelu np. taki na allegro wystawiony http://allegro.pl/full-opcja-serwisowany-stan-unikatowy-i3097792993.html
 
Masz alfę to chyba wiesz jak z awaryjnością. Plusy takie, że o wiele większe, wygodniejsze i bardziej wypasione auto niż 156-tka.
A ceny części takie same lub zbliżone. Spalanie podobne. Ile wiecej Ci weźmie 2.4jtd 166 od 2.4jtd 156?
 
Nie za bardzo wiem co autor wątku chce się dowiedzieć..... Chce kupić czy musi kupić? 156 się znudziła? Czego oczekuje od tego auta? Na pewno zawias jest droższy, auto większe, dużo lepiej wyposażone. Rzadziej spotykane. Spalać będzie trochę więcej. Musi bo przecież waży sporo więcej.
Jeżeli chodzi o awaryjność reszty poza silnikiem (bo to znasz) to ponoć jest mniejsza. Ponoć bo nie mam 156 ale Twój dylemat na forum już wielokrotnie był poruszany i tak wyczytałem z opinii użytkowników obu modeli.
Ja jednak z autopsji zalecałbym kupno klubowego lub sprawdzonego egzemplarza. Niestety tych aut jest już tak mało że 80% to podpicowana puszka pandory.
 
Moja droga była podobna -miałem/ i mam nadal/ 156 sw i napaliłem sie na 166 . I powiem szczerze narażając sie pewnie alfistom,że 156 jest taka bardziej zwinna,lekko sie prowadzi precyzyjnie i gęba sama sie cieszy ,mimo że mam tam mały silniczek 1.6 TS ale jestem zaskoczony jego dynamiką. Natomiast 166 jest mimo ogromnej mocy 226 KM taka jakaś "ociężała" chociaż może to nie jest odpowiednie słowo- jest to limuzyna po prostu.....zupełnie inaczej czuję sie w tych dwóch autach....I wim tez napewno że ważne jest jaki trafisz egzemplarz ja narazie sporo inwestuję bo dużo miałem do zrobienia ,ale mam nadzieje że zbliżam sie do końca....I tak zakańczając humorystycznie jak to mawia mój kolega z pracy " posiadacze ALFY ROMEO ,lubią wyzwania i przygody..."/MOTORYZACYJNE OCZYWIŚCIE. hehheh

Ale nie chcę żadnego innego auta !!!!
 
Słuszna uwaga. 166 to kloc. Szeroka duża ociężała. 156 przy niej to zwinna myszka :) ale to limuzyna i tak ma cieszyć.
 
Witam wszystkich :) mam teraz alfę romeo 156 1.9 jtd 2000 rok :) przymierzam się do kupna alfy romeo 166 2.4 jtd z 2001 roku co by nie było od 2000 roku wzwyz:) kto jeżdzi takim autem może doradzi jak z czesciami, kosztami utrzymania tego autka, jak z awaryjnością hm

chetnie posłucham opinii na temat tego modelu np. taki na allegro wystawiony http://allegro.pl/full-opcja-serwisowany-stan-unikatowy-i3097792993.html

Nie chcę być nie miły, ale masz Alfę kolego, a wybrałeś sobie na allegro najprawdopodobniej wypicowanego kondona z profesionalną sesją zdjęciową... A samo to już dobrze nie wróży ;p ...z doświadczenia swojego i swoich kolegów wiem, że im lepsze zdjęcia - tym gorszy samochód ;p
 
Amortyzatory
Powrót
Góra