LIGAR
Administrator ds. zlotów
- Rejestracja
- Cze 29, 2009
- Postów
- 790
- Lokalizacja
- Kraków
- Auto
- było sobie 156 SW 2.4 JTD 2001 rok 180 ps...
A czy jest coś śmiesznego w tym stwierdzeniu? Jakoś nie czuję, żeby to był jakiś dowcip lub żart.Jak jeździ, hamuje i generalnie nie ma się do czego przyczepić (poza kolorem zderzaków) to spoko właściciel ja za wiecej niż 10 tysi sprzeda jak już mu się znudzi
Normalnie. Jak musisz sprzedać to sprzedajesz za tyle ile kupujący chce dać. Jak nie musisz, ale może kiedyś coś jakoś byś komuś (jak to było u pewnie u Ciebie) to się możesz bujać uj wie jak długo i czekać na tego jedynego który da odpowiednio wysoką cenę.
Przy czym "musisz sprzedać" może oznaczać różne rzeczy od kupiłem drugi i ten zajmuje mi miejsca parkingowe do potrzebuje kasy na leczenie dziecka.
I tutaj dochodzimy do najważniejszego. Kto kupuje Gtv z myślą o dalszej odsprzedaży? Kto kupuje Gtv "rozumem"? Kto kupuje Gtv kalkulując czy mu się to opłaca? Wg mnie - chyba nikt. Takie auto kupuje się na "dożywocie".
Z racji na znikomy popyt w PL, 916-ki nie kupuje się po to aby pojeździź sezon lub dwa i dobrze ją sprzedać. Chyba każdy jest tego świadomy?!?!?! Ludzi w Polsce na takie auta nie ma na pęczki jak np na Seaty FR, Audi S3, czy golfy GTI. Nie od dziś wiadomo, że 916 kupuje się sercem a nie na podstawie racjonalnej kalkulacji. I to jest w tym piękne, bo nie chcemy być jak cała reszta stada spod znaku VAG-a.
Na tej podstawie argumentu o tym, że muszę Gtv sprzedać, bo sytuacja życiowa mnie zmusza, ja osobiscie nie kupuję. Wychodzę z założenia, że każdy jest świadomy co robi i albo go stać na takie auto (nie tylko w momencie zakupu) i sie z tym liczy, że mogą przyjść ciężkie dni i zostanie z metalową puszką na kołach, która go z kłopotów nie uratuje, albo jej po prostu nie kupuje. Jaki jest sens kupić auto za 15k i sprzedać je potem za 7?? Lub jak to woli kupic auto za 5k dołożyć i tak 15k i sprzedać za 8k??
Wobec powyższych pomińmy proszę jakiekolwiek racjonalne argumenty przy włoskim samochodzie typu GT, bo to u nas w kraju nie ma najmniejszego sensu.
Gtv-ka, tym bardziej TB czy każda inna 12v, jest samochodem dla masochisty ale ilość zadbanych egzemplarzy w rękach zapaleńców mówi o tym, że jest to ciekawsze wyzwanie dla posiadacza niż każda inna 24-ro zaworówka. Czy w przypadku youngtimerów nie o nietuzinkowość i irracjonalność czasem chodzi?
Ostatnia edycja: