• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[GTV] Zakup Alfa Romeo GTV

Ja tam szanuję kolegę ;) nie widzę też powodu do hejtu. Też kręcą mnie te auta, chociaż u mnie zamiłowanie do piękna, dramatyzmu historii i potrzeba dbania o auto wygrywa nad podziwem dla trwałości, prostej elegancji i historii niezmiennie pełnej sukcesów ;)
 
Dzięki za choć jedno dobre słowo ;-)
A ja uważam, że w tym wszystkim chodzi o spontaniczność, o emocje, o sentyment, itp. Ale akurat kto jak to ale osoby z tego forum właśnie te wartości przy wyborze swoich pięknych aut też pewnie mieli na pierwszym miejscu.

Wiele lat temu wyjechałem ze znajomymi na wspinaczkę do Rzędkowic (a mieszkałem wtedy w Gdyni). Wylądowałem w... Wenecji. I to nie w tej koło Biskupina.
Innym razem jechaliśmy do Pragi a zabawiliśmy się kilkadziesiąt godzin później w Helsinkach...

Jedno jest pewne, ważne aby wsiadać do auta z uśmiechem na twarzy. Na co dzień mam wystarczająco nudne, praktyczne i generujące wyłącznie niezdrowe hemoroidy auto.
Poza tym ja wiem, że GTV/Spider będą moje. A może nie, zobaczymy co serce powie...

Póki co zamówiłem nowe dywaniki ;-)

- - - Updated - - -

P.S. nie oczekiwałem tu żadnych zachwytów nad W124 300E 24 ;-) Po prostu czułem, że uczciwie muszę poinformować o swoim wyborze a nie zniknąć z forum bez słowa jak pewnie niejeden wcześniej...
No.
 
Dzięki za choć jedno dobre słowo ;-)
A ja uważam, że w tym wszystkim chodzi o spontaniczność, o emocje, o sentyment, itp. Ale akurat kto jak to ale osoby z tego forum właśnie te wartości przy wyborze swoich pięknych aut też pewnie mieli na pierwszym miejscu.

Wiele lat temu wyjechałem ze znajomymi na wspinaczkę do Rzędkowic (a mieszkałem wtedy w Gdyni). Wylądowałem w... Wenecji. I to nie w tej koło Biskupina.
Innym razem jechaliśmy do Pragi a zabawiliśmy się kilkadziesiąt godzin później w Helsinkach...

Jedno jest pewne, ważne aby wsiadać do auta z uśmiechem na twarzy. Na co dzień mam wystarczająco nudne, praktyczne i generujące wyłącznie niezdrowe hemoroidy auto.
Poza tym ja wiem, że GTV/Spider będą moje. A może nie, zobaczymy co serce powie...

Póki co zamówiłem nowe dywaniki ;-)

- - - Updated - - -

P.S. nie oczekiwałem tu żadnych zachwytów nad W124 300E 24 ;-) Po prostu czułem, że uczciwie muszę poinformować o swoim wyborze a nie zniknąć z forum bez słowa jak pewnie niejeden wcześniej...
No.

A to to jest akurat w tym wszystkim najważniejsze ! :D i to że tobie sie podoba :D
 
Spoko Baleron. Nie ma powodu do hejtu. Co innego, gdybyś kupił sobie....na przykład Skodę, albo Tico..... :P
Ma klimatyzację? Bo dla mnie to jedyny minus tego auta, jeśli jej nie ma.
BTW - czytasz Automobilownia.pl ? Prowadzący tego bloga ma słabość do starych Merców, i bardzo fajnie pisze też ogólnie o motoryzacji. Naprawdę warto zaglądnąć.
 
W124 podoba mi się w coupé i tez kiedyś bzikowałem na jego punkcie. Teraz niestety jest ciężka choroba alfaholizm...
 
Hej! Klimę ma. Nawet ma fabrycznie usportowione zawieszenie, więc trochę więcej emocji niż te, które ma taksówkarz trzymający kciuki za pędzący taksometr.
Mi coupe też się bardzo podobało, ale z drugiej strony ten konkretny egzemplarz bardzo mnie ujął. Do tego co bardzo ciekawe, na żywo wyglądał dużo lepiej niż na zdjęciach.


Zenonzlasu - wielkie dzięki za link. Bardzo porządny człowiek.


Zdjęcia bym wrzucił dawno ale po pierwsze mam jeszcze za mało postów na tym forum, po drugie nie wiem czy mogę "zaśmiecać" ten jakże zacny wątek ;-)
Na giełdzie klasyków wisi nadal ogłoszenie. Dealer TT Oldie z Kobylej Góry. Granatowe auto z szarym wnętrzem, rocznik 1991 - jakby ktoś był ciekaw kochanki...
 
Ostatnia edycja:
Gdyby to było E500, byłbyś usprawiedliwiony. No i zachwyt nawet tutaj by się pojawił.
 
No i stało się... po ponad 5 latach wzlotów, zlotów i upadków, rozstałem się z moją 916. Jeśli ktoś się zastanawia, czy można sprzedać Gtv w uczciwych pieniądzach, to odpowiem, że jest to możliwe. W przypadku jeśli ktoś zapyta czy można sprzedać TB w uczciwych pieniądzach, to odpowiem, że jest to możliwe. Niemniej trzeba trafić na pasjonata i wariata w jednej osobie - czyli kogoś takiego jak aktywni, mniej lub bardziej, użytkownicy tego podforum oraz być bardzo elastyczny :)
Co najciekawsze, Gtv-ka trafiła do jednego z userów, trochę mniej aktywnych obecnie ale zarejestrowanych i co najważniejsze miłośnika włoszczyzny. Kac moralny olbrzymi... Troche niweluje go fakt, że będzie miała dobrze... A teraz czas iść po flaszkę do monopolowego :(
 
No i stało się... po ponad 5 latach wzlotów, zlotów i upadków, rozstałem się z moją 916. Jeśli ktoś się zastanawia, czy można sprzedać Gtv w uczciwych pieniądzach, to odpowiem, że jest to możliwe. W przypadku jeśli ktoś zapyta czy można sprzedać TB w uczciwych pieniądzach, to odpowiem, że jest to możliwe. Niemniej trzeba trafić na pasjonata i wariata w jednej osobie - czyli kogoś takiego jak aktywni, mniej lub bardziej, użytkownicy tego podforum oraz być bardzo elastyczny :)
Co najciekawsze, Gtv-ka trafiła do jednego z userów, trochę mniej aktywnych obecnie ale zarejestrowanych i co najważniejsze miłośnika włoszczyzny. Kac moralny olbrzymi... Troche niweluje go fakt, że będzie miała dobrze... A teraz czas iść po flaszkę do monopolowego :(

Nawet nie była wystawiona chyba no nie?
 
Nawet nie była wystawiona chyba no nie?
A to można sprzedać 916 na otomoto lub olx?
Poza ww. wiele razy w gronie forumowi klubowym wspominałem, że jest do kupienia. No i w końcu ktoś kto naprawdę chciał łupić, a nie tylko bić pianę, się znalazł.
 
...w końcu ktoś kto naprawdę chciał łupić, a nie tylko bić pianę, się znalazł.

Otóż to. 95% ludzi kupuje auta gębą.
Ciekaw jestem tylko co uważasz za uczciwą cenę w przypadku TB, którego to ja osobiście bym nie kupił za żadne pieniądze.
 
Otóż to. 95% ludzi kupuje auta gębą.
Ciekaw jestem tylko co uważasz za uczciwą cenę w przypadku TB, którego to ja osobiście bym nie kupił za żadne pieniądze.

A czemu bys nie kupił? Jakieś konkretne argumenty poproszę? A może miałeś TB wiec masz doświadczenie ?
Uczciwa cena to taka, która nie ma nic wspólnego z cena zamieszczana na portalach aukcyjnych w PL. Mogę jedynie powiedzieć, że poszła za kilkakrotnie więcej niż te idealnie wszystko mające z otomoto i aledrogo. Niejedna 3.0 by się tej ceny niepowstydzila. Od zawsze się zastanawiam jak można sprzedawać auto bez dużych wad za cenę poniżej 10 tys, które jest sprawne, jeździ, hamuje i generalnie nie ma do czego się doczepić? Dla mnie to jest nie do pojęcia, to już większa wartość ma dla mnie jak stoi pod blokiem niż te 10 k PLN-ów.
 
Dostępność części, spalanie tego silnika i opinia o tej jednostce która sprawia, że nawet na forum AR ludzie nie chcą się tego tykać. Rzutuje do bezpośrednio na ceny i popyt na takie auto.

Co do ceny to gratuluję, że znalazłeś taką osobę co wyłożyła tyle kasy. Ja mimo auta które było w stanie o wiele lepszym niż najdroższe sztuki jakie stały a cena była jak za średnią to nie miałem nawet telefonów i ciul z tym, że lepiej jakby mi pod blokiem stało jak ja potrzebowałem kasy.
A że nie rozumiesz sprzedawania auta bez dużych wad za mniej jak 10k to sam nie wiem jak skomentować. Było sporo przypadków gdzie dobry wóz stał i nic, nawet jak był polecany tu na forum np. Draak mógłby Ci co nieco o tym powiedzieć.
 
.... Od zawsze się zastanawiam jak można sprzedawać auto bez dużych wad za cenę poniżej 10 tys, które jest sprawne, jeździ, hamuje i generalnie nie ma do czego się doczepić? Dla mnie to jest nie do pojęcia, to już większa wartość ma dla mnie jak stoi pod blokiem niż te 10 k PLN-ów.


Będzie tak coraz częściej, ze wzgl na rosnące ceny ubezpieczeń niestety...
 
Moim zdaniem na turbo jest dwóch klientów- taki co kupuje bo jest turbo! i można tanio zarżnąć, i taki, który wie, że sztuk było niewiele i ogólnie to niepowtarzalne auto. Pierwszy nie kupi za rozsądne pieniądze, drugi już tak. Co do sprzedawania, to jest tak samo jako z kupowaniem- to rzadkie auto. Jeśli chcesz ładny egzemplarz musisz być cierpliwy. Jeśli chcesz taki egzemplarz sprzedać to też trudno to zrobić akurat wtedy, gdy potrzebujesz kasy. Oczywiście to tylko moje przemyślenia.

Tak z innej beczki- dostrzegłem ostatnio takie zjawisko:
IMG_0388.jpgIMG_0389.jpg

Piękna, nie?! ;P Najlepsze, że chyba jeździ! Raz jest, raz jej nie ma... ;P
 
Od zawsze się zastanawiam jak można sprzedawać auto bez dużych wad za cenę poniżej 10 tys, które jest sprawne, jeździ, hamuje i generalnie nie ma do czego się doczepić? Dla mnie to jest nie do pojęcia, to już większa wartość ma dla mnie jak stoi pod blokiem niż te 10 k PLN-ów.

Normalnie. Jak musisz sprzedać to sprzedajesz za tyle ile kupujący chce dać. Jak nie musisz, ale może kiedyś coś jakoś byś komuś (jak to było u pewnie u Ciebie) to się możesz bujać uj wie jak długo i czekać na tego jedynego który da odpowiednio wysoką cenę.

Przy czym "musisz sprzedać" może oznaczać różne rzeczy od kupiłem drugi i ten zajmuje mi miejsca parkingowe do potrzebuje kasy na leczenie dziecka.

Piękna, nie?! ;P Najlepsze, że chyba jeździ! Raz jest, raz jej nie ma... ;P

Jak jeździ, hamuje i generalnie nie ma się do czego przyczepić (poza kolorem zderzaków) to spoko właściciel ja za wiecej niż 10 tysi sprzeda jak już mu się znudzi ;)



Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Dostępność części, spalanie tego silnika i opinia o tej jednostce która sprawia, że nawet na forum AR ludzie nie chcą się tego tykać. Rzutuje do bezpośrednio na ceny i popyt na takie auto..

Dla mnie te cechy sa akurat na plus, juz wyjasniam dlaczego:
- dostepnosc czesci powoduje ze auto jest nietuzinkowe i ciezko znalezc egzemplarz w dobrym stanie, ale za to jest to bardzo dobra baza zeby doprowadzic go do stanu idealnego(napewnego wtedy wiele takich nie bedzie)
-ludzie nie chca sie tego tykac bo ciezko znalezc fachowca dobrego, zreszta dotyczy to generalnie starych 12v które są inne niż wspólczesne konstrukcje

I tu masz racje, rzutuje to pozniej na ceny i popyt, ale z drugiej strony stwarza dość rzadką kombinację :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra