• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Wysokie korekty pod obciążeniem, brak mocy.

  • Autor wątku Autor wątku pushq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Gdyby kompresja była skopana korekty nawet na jałowych były by rozjechane... natomiast jeśli nieszczelność na głowicy jest tak mała, że tylko podczas buta przepuszcza to zegar podczas kręcenia i tak nic nie pokaże :) Wtryski niech sprawdza dokładnie wymiana samej końcówki jak pisałem kompletnie nic nie da więc nie daj sobie wcisnąć pseudoregeneracji.
 
Ostatnia edycja:
Jest mały update.

Kompresja na szczęście to 32-32-31-31-30 więc raczej jest nieźle.

Dolot trzyma szczelność, rozrząd na miejscu. Teraz wtryski najprawdopodobniej idą na stół.
Z tego co mi tłumaczył mechanik to przedstawiony rozrząd i tak może trzymać kompresję, ale ja po swoich przygodach nie mam zaufania niech kto inny się jeszcze wypowie. Rozumiem że rozrząd sprawdzili ci na blokadzie tak?

Wysłane z mojego E6553 przy użyciu Tapatalka
 
Tak, na blokadzie został sprawdzony.

No właśnie dziwne by to dla mnie było, gdyby wtryski dawały radę na jałowym biegu a pod obciążeniem się skisiły.

Bo niezależnie od wyników, i tak pewnie czeka mnie wymiana wszystkich pięciu, prawda?

EDIT.

Pytanie hipotetyczne. Czy wtryski z aukcji poniżej pasują do 2.4 jtdm? Zgodnie z numerem teoretycznie pasują, chociaż to są do 1.3.

http://allegro.pl/wtryskiwacz-0445110183-nowy-oryginal1-3-cdti-i5466022855.html#
 
Ostatnia edycja:
Jak to się ma do katalogu Boscha, który do 200 koni podają wtryskiwacze nr 0445110308.

Natomiast eper 71793008, bądź 55198219 (cholera wie, który jest ok).
 
Update sytuacji.

Nie znalazłem nigdzie nowych wtrysków w sensownej cenie więc poszły do regeneracji. Wróciły z regeneracji - jest lepiej. Silnik już nie klekocze, jest elegancko. Silnik przestał szarpać przy przyspieszaniu jest fajnie. Przez tydzień. Po tygodniu samochód znowu chodzi jak traktor, korekty z kosmosu.

Bella trafiła spowrotem do warsztatu na diagnozę - wtryski trzeba wymienić, te nie są w dobrym stanie. Długo nosiłem się z tą decyzją ale w końcu ją podjąłem. Nie ważne ile ma to kosztować, kupuję 5 nowych wtrysków, w pudełku Ricambi Originali. Chcę mieć w końcu spokój. Wtryski przyszły, zostały wymienione. Samochód chodzi jak benzyna - jest po prostu niewiarygodnie cicho.

Dzisiaj mija drugi tydzień od wymiany wtrysków na fabrycznie nowe, nie regenerowane. Samochód znowu chodzi jak kosiarka, klepie jak Mercedes Beczka. Korekt jeszcze nie sprawdziłem - podejrzewam, że są z dupy.

Na forum Mazdy przeczytałem, że w takiej sytuacji winne mogą być również czujnik albo regulator ciśnienia paliwa. (Jednemu z tamtejszych klubowiczów na klekot pomogła wymiana tego czujnika a objawy miał te same - wymiana wtrysków wygładziła pracę silnika na kilka dni). Ciekawe tylko jak to sprawdzić...

Jedyne co mnie pociesza, to że znikł problem z doładowaniem - turbo trzyma teraz stabilne 1.5 bara.
 
Jeśli ciśnienie oczekiwane i mierzone na listwie wtryskowej się pokrywają, to regulator jest ok.
 
Cholera, idziesz w kolejne koszta, a efekty są mizerne:(
A co z tymi regenerowanymi wtryskami? Było to źle wykonane? Chyba jednak nie skoro na ori nowych wtryskach problem powrócił...
Pozdrawiam.
Rafał
 
Może pompa cr poszła i wali opiłkami na wtryski.

No właśnie to było sprawdzane na samym początku. Nie stwierdzono opiłków w układzie.

Jeśli ciśnienie oczekiwane i mierzone na listwie wtryskowej się pokrywają, to regulator jest ok.

Ok, dodam sobie to do checklisty.

A co z tymi regenerowanymi wtryskami? Było to źle wykonane? Chyba jednak nie skoro na ori nowych wtryskach problem powrócił...
Pozdrawiam.

Powiem tak - cholera wie. Generalnie poszły na maszynę i został ostatecznie zrobiony tylko jeden. Reszta ponoć trzymała parametry, nie idealnie ale mieściła się w granicach tolerancji. Regeneracja pomogła podobnie jak nowe - na tydzień. Uznałem więc, że regeneracja była źle przeprowadzona (co doradził mi też mechanik). Nie chcąc już się bawić w półśrodki kupiłem 5 nowych wtryskiwaczy 0445110213. Znowu pomogło na tydzień, chociaż różnica w porównaniu do regenerowanych była nieziemska - wrażenia z pracy silnika były niemal wręcz "benzynowe". Lekki klekot był tylko na jałowych obrotach.

Sam temat "wtryskiwaczy" kosztował mnie już jakieś 6 tałzenów i jak na razie jestem w punkcie wyjścia.

Moje wrażenie na ten temat jest takie, że musi gdzieś jeszcze leżeć problem w układzie sterowania tych wtryskiwaczy. Bo zawsze po wyjeździe z warsztatu (gdzie mechanik wprowadzał kody od nowa i podejrzewam, że robił jakiś reset przyuczonych wartości), praca silnika była gładka by po kilku dniach jazdy znowu się rozlecieć. Nie mam niestety jak tego sprawdzić, bo mój ELM nie chce współpracować z procedurą wymiany wtryskiwaczy, nadawania nowych kodów bądź resetu wartości przyuczonych (co ciekawe z resztą rzeczy radzi sobie dobrze). Podejrzewam, że może być to jakiś czujnik bądź inna pierdoła powiązana bezpośrednio z pracą tego układu który powoduje rozpi***nie warunków ich pracy. To są niestety tylko moje gdybania. Nie wiem niestety już sam co bym musiał zlogować.
 
Po problemach z układem wtryskowym w 156 wiem, że odpięcie czujnika ciśnienia na listwie wtryskowej powoduje właśnie strasznie głośną pracę wtryskiwaczy, ale też tryb awaryjny. Sprawdź właśnie w pierwszej kolejności te ciśnienia i to może dać pewien trop.
 
No właśnie całkowite odpięcie. U mnie może być uszkodzony i jedynie przkłamuje ciśnienia. No nic - będę to sprawdzał.
 
Po problemach z układem wtryskowym w 156 wiem, że odpięcie czujnika ciśnienia na listwie wtryskowej powoduje właśnie strasznie głośną pracę wtryskiwaczy, ale też tryb awaryjny. Sprawdź właśnie w pierwszej kolejności te ciśnienia i to może dać pewien trop.
Po odpięciu czujnika ciśnienia w 159 1.9 JTDm silnik od razu gaśnie.
 
I nawet ponownie nie odpali z odpiętym czujnikiem. Do póty do póki na listwie rail nie zrobi się odpowiednie ciśnienie komp nie poda paliwa na wtryski i to samo jak nie będzie miał odczytu.

Szkoda, ze wymiana wtrysków niewiele dała ale to tylko utwierdza mnie w przekonaniu o którym pisałem w temacie korekt, że idealne korekty na jałowych, a rozjechane pod obciążeniem to nie jest wina wtryskiwaczy.
 
No ale to chyba nie wyklucza, że może być uszkodzony i podaje złe ciśnienie i to powoduje problemy. Prawda?

I mówicie o czujniku na listwie (tam są dwa z każdej strony - co jest tam czym?) czy o regulatorze na pompie?
 
W 2.4 możesz mieć regulator ciśnienia na listwie, czujnik jest tam na pewno. Możesz łatwo sprawdzić czy ciśnienie paliwa jest poprawne przy użyciu MES.
 
Jutro się za to wezmę. Na chwilę obecną to chyba najbardziej prawdopodobny element.
 
A może zakładają jakieś tandetne podkładki pod wtryski, które puszczają. Może gniazda wtrysku trzeba wyfrezować bo nie pracuje z podkładką?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra