[Giulia] Wypadanie zapłonu silnik 2.0 T giulia ,stelvio

Oho, zaczyna się. To opowiedz nam wszystkim co takiego strasznego zobaczyłeś na zdjęciu?
Twoje pytanie jest w stylu.
A po co wymieniać olej w skrzyni skoro producent auta twierdzi , że się nie wymienia?
A po co wymieniać olej częściej niż 30 tyś ?
Itd.
Odpowiem ci
Bo właściciel auta ma taki kaprys albo ma wyższą kulturę techniczną albo mu się nudzi albo nie ma co robić.
Każda z tych czy innych podpowiedzi jest dobra a spotyka się z negacją na zasadzie bo tak napisali w książce obsługi.
To można rozszerzyć na dowolną rzecz robioną przy aucie.
Wymiana wydechu na inny.
Wymiana felg ,hamulców ,wyposażenia itd.
 
Ostatnia edycja:
Świece to mały koszt, wiec w czym problem? W wysilonych silnikach z bezpośrednim wtryskiem świece zużywają się szybciej. W mojej opinii świecą na tej fotce wyglada jak na 34tys km ok i nie powinna być przyczyna wypadania zapłonu. Chyba, ze jest uszkodzona czego nie widać.


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
W zasadzie mierzyłem szczelinę między elektrodami tylko dlatego, że w tym wątku była o tym mowa; normalnie tego nie robię (przynajmniej nie w dzisiejszych czasach...). Jak pisałem - świeca wygląda pod każdym względem prawidłowo (jak na świecę używaną) i prawdopodobnie dożyłaby 60kkm, tak jak producent przewiduje.
Natomiast subiektywnym odczuciem (nie tylko moim) po wymianie silnik jednak chodzi minimalnie ciszej/spokojniej, więc może coś w tym jest...
 
Patrz brązowe na porcelanie to wskazuje na nieszczelność ,bo ci innego mogło by to być?
 
Pewnie jest tak jak producent to opisuje.
Ale to zjawisko na świecach obserwuję stosunkowo od niedawna.
Tylko zastanawiam się skąd te opary oleju w nowym silniku gdzie świece wkręciła fabryka a gniazdo było czyste .
I dlaczego te smugi są intensywniejsze bliżej metalu oraz dlaczego są ułożone pionowo.
Ale to przemyślenia na zimowe kopanie po necie.
 
Zanim postawisz zdecydowaną diagnozę proponuję skonfrontować ją wcześniej z dokumentacją techniczną
A gdzie ja postawiłem zdecydowaną diagnozę ?Bo pamięć mnie chyba zawodzi.

Liczyłem na bardziej merytoryczną odpowiedź. Otrzymałem jednak filozoficzną wydumkę.
To zadaj merytoryczne pytanie.
A odpowiedz dostałeś na poziomie pytania.
 
Ostatnia edycja:
Wracając do świec. Chciałem wykręcić i zobaczyć jak wyglądają świeczki w mojej Giulii. Zdjąłem pokrywę silnika i nie bardzo wiem jak się za to zabrać, żeby czegoś nie uszkodzić. Może jakaś podpowiedź?
 
Wracając do świec. Chciałem wykręcić i zobaczyć jak wyglądają świeczki w mojej Giulii. Zdjąłem pokrywę silnika i nie bardzo wiem jak się za to zabrać, żeby czegoś nie uszkodzić. Może jakaś podpowiedź?

Lepsze jest wrogiem dobrego... Jak silnik pracuje prawidłowo, zapłony nie wypadają a praca jest równomierna to po co rozkręcać coś co jest dobre, szczególnie jak:
1. nie masz narzędzi - np. klucz do świec,
2. doświadczenia - wkręcisz krzywo urobisz gwint w głowicy i tylko w koszty się wpędzisz,
a i tak nie będziesz w stanie prawidłowo ocenić jakości tych świec, jeżeli nawet nie wiesz jak je wykręcić...
 
Powiem tak, "z niejednego pieca chleb jadłem" w życiu nagrzebałem sie przy samochodach. Do tej pory takie czynności jak wymiana oleju ( w Giulii z tym też nie miałem najmniejszego problemu), filtrów, świec zapłonowych, świec żarowych , czy np. wtryskiwaczy łącznie ich kodowaniem nie stanowi dla mnie najmniejszego problemu. Mam w miarę dobrze wyposażony garaż, w tym kilka kluczy do świec o róznej dł. W autach, w których do tej pory wymieniałem świece, była cewka zespolona na 4 świece, tu jest inaczej. Nie muszę do tych świec zaglądać w tej chwili, dlatego pytam jak do tego podejść.
 
Obraz wart jest tysiąca słów - więc załączam.
Zwróć uwagę na dwie złączki które musisz rozłączyć żeby wyjąć świecę 2-go cylindra.

Obudowę cewek przykręcaj z wyczuciem (zwróć uwagę jak będziesz je odkręcał, jak słabo są dokręcone).
Świece - jak kolega pisał - wkręcamy również baaaardzo ostrożnie (ja np. wpuszczałem je rozsuwanym magnesem a'la długopis, i tymże magnesem manewrowałem dopóki nie miałem pewności, że świeca jest w otworze, potem kluczem najpierw parę obrotów na odkręcanie żeby się wpasowało, dopiero później wkręcam).
Momentu dokręcania - się przyznam - nie chciało mi się szukać, i dokręciłem świece 25Nm. Raczej typowa wartość w ALU blokach, ale mogłem przestrzelić parę Nm w jedną czy drugą stronę - będzie widać przy następnej wymianie, albo i wcześniej ;)

W Stelvio jest jeszcze ta niedogodność, że trzeba stanąć na czymś żeby sięgnąć tylne cylindry - ale w Giulii będzie łatwizna.

IMG_20200821_175045.jpg
 
Ok. już wiem o co chodzi z cewką, z resztą sobie poradzę .
Dzięki.
 
Ostatnia edycja:
2.0 280 poszarpywanie na zimno

Witam.

Dziś zaniepokoiło mnie po odpaleniu delikatne szarpanie silnikiem (chodził na ssaniu), ruszyłem i też kilka razy delikatnie szarpnął a po przejechaniu 300-400 m wszystko było ok i tak zrobiłem 400 km bez zadnych problemów. Wcześniej nic takiego nie miało miejsca, chociaż teraz stało auto na dworzu przez noc a tak wcześniej ciągle garaż. Auto ma przebieg 36 tkm, a wcześniej jeździłem tylko dieslami więc nie mam zielonego pojęcia co to może być, oczywiście pierwsza myśl to multiair ale jak przegładałem na YT filmiki z awarią MA to silnik pracował inaczej więc mam nadzieję, że to nie to. Check nie wyskoczył więc podejrzewam, że zadnego błędu nie zapisał.

Z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam Artur.
 
Oby to one były winne, jeśli tak to widać wygłupili się z interwałem co 60 tkm.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra