• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Wybór gwintu 156 SW

Kacper_96

Nowy
Rejestracja
Wrz 3, 2015
Postów
58
Lokalizacja
Wrocław
Auto
156 SW 2.5 V6 2002
Pytanie do właścicieli 156 na gwincie.
Jakie macie? I ile poprawy macie? (głównie zależy mi na poprawieniu trakcji)
Zamierzam w tym roku (tak zabawnie to pewnie brzmi) założyć gwint, zaczynam aktualnie zbieranie kasy,
myślę że do kwietnia-maja osiągnę pułap kwotowy KW v3

Myślałem o KW v3 pytanie czy warto? Znajomy ma w GT i mówi że drugi raz by nie kupił, według niego się nie opłaca
regulacja dobicia będzie schowana w tym widelcu, więc pewnie nie będzie mi się chciało nawet tam zaglądać jak już założę,
chyba że da się regulować bez demontażu?

W dalszej kolejności jest KW v2 - w sumie ma wystarczająco dużo regulację wysokość i twardość (zależy mi na regulacji twardości, chciałbym pełen PU w zawias)

Widzę jeszcze zawieszenia:

ST XA też ma regulację twardośći i wysokośći

BC Racing które wygląda wręcz przekozacko z opisu i wyglądu i ceny, 30 stopni regulacji twardości i wysokość, do tego na zdjęciach widać możliwość regulacji kąta mocowania amora ale nie jestem pewny czy w tej wersji występuje.

D2 Racing ale piszą że jest stricte do GTA (chociaż chyba amory się nie różnią czy jego mocowania i pod standardową wersję również podejdzie?) 36 stopni regulacji twardości i wysokość, oraz ma baaardzo atrakcyjną cenę jak na tak dobrze wyglądający gwint.

Pozostałe gwinty (KW v1, Vogtland, MTS, Ta Tesco ->nie rozumiem jak można to coś zakładać) mnie za bardzo nie interesują ponieważ posiadają tylko wysokość.

Obawiam się że szukam informacji niemal niemożliwych do zdobycia, ale może ktoś z tak licznego grona nas tu użytkował którekolwiek z tych zawieszeń które wymieniałem i może coś więcej powiedzieć.

Moje oczekiwania to:
usztywnienie auta, poprawienie trakcji szczególnie w zakrętach, zachowanie resztek komfortu (chociaż pewnie będzie ciężko przy PU)
mam 156 SW 2.5 V6 to cholerstwo bardzo wychodzi na zakrętach szczególnie przy zbyt dużym dodaniu gazu
nie liczę na typową torówkę ale chciałbym w przyszłości umożliwić sobie możliwość korzystania z torów bez ograniczeń, a po wszystkim pojechać po bułki do sklepu ;P
I tak spodziewam się taczkowozu, dlatego chcę zrekompensować sztywność tulei PU twardością amorów
 
Z fizyką nie wygrasz i ciężki kloc w postaci Vki nad i przed przednią osią będzie wyjeżdżać przodem, wyć , płużyć, jęczeć i zostawać w tyle za wszystkim z lżejszym przodem. Trochę można to ograniczać, pierwsza rzecz to opony, już najprostsze semislicki Federale RSR czy Nankangi Ns2R (miękkie) sprawią że to będzie inne auto. Ale zaraz się przyzwyczaisz :)
Trochę pomagają stabilizatory z GTA.
Twardsze sprężyny i amortyzatory na pewno też, choć tych w Vce nie stosowałem. Jak się dobijesz to pytaj forumowicza GrzesiekK. - jeździł Vką 3.0 na krętym torze, co tam miał w zawieszeniu nie wiem , ale jak Ci odpowie zastosuj się do rad , bo wie co i dalczego .
Aby tył był bardziej "chętny" w Puchrowych Alfach 156 , poza kilkoma innymi zabiegami (i silnikiem lekkim TSem) zastosowali twarde mocno sprężyny na tył, a miękkie przód (odpowiednio 170N i 130N) . Amortyzatory Bilstein tylko wys regulowana. Wg mnie aby dojść do poziomu regulowania twardości amortyzatorów to trzeba baaaardzo dużo spędzić na torach, i czuć co i w jakim stopniu robi różnicę. Jest tyle zmiennych że to aby amator wyczuł różnicę co wpłynęło na lepszy czas okrążenia .
Zacząłbym od opon, to największy przeskok. No i hamulce oczywiście (klocki porządne).
 
Pytanie do właścicieli 156 na gwincie.
Jakie macie? I ile poprawy macie? (głównie zależy mi na poprawieniu trakcji)
Zamierzam w tym roku (tak zabawnie to pewnie brzmi) założyć gwint, zaczynam aktualnie zbieranie kasy,
myślę że do kwietnia-maja osiągnę pułap kwotowy KW v3

Myślałem o KW v3 pytanie czy warto? Znajomy ma w GT i mówi że drugi raz by nie kupił, według niego się nie opłaca
regulacja dobicia będzie schowana w tym widelcu, więc pewnie nie będzie mi się chciało nawet tam zaglądać jak już założę,
chyba że da się regulować bez demontażu?

W dalszej kolejności jest KW v2 - w sumie ma wystarczająco dużo regulację wysokość i twardość (zależy mi na regulacji twardości, chciałbym pełen PU w zawias)

Widzę jeszcze zawieszenia:

ST XA też ma regulację twardośći i wysokośći

BC Racing które wygląda wręcz przekozacko z opisu i wyglądu i ceny, 30 stopni regulacji twardości i wysokość, do tego na zdjęciach widać możliwość regulacji kąta mocowania amora ale nie jestem pewny czy w tej wersji występuje.

D2 Racing ale piszą że jest stricte do GTA (chociaż chyba amory się nie różnią czy jego mocowania i pod standardową wersję również podejdzie?) 36 stopni regulacji twardości i wysokość, oraz ma baaardzo atrakcyjną cenę jak na tak dobrze wyglądający gwint.

Pozostałe gwinty (KW v1, Vogtland, MTS, Ta Tesco ->nie rozumiem jak można to coś zakładać) mnie za bardzo nie interesują ponieważ posiadają tylko wysokość.

Pierwsza sprawa poliuretan potrafi pęknąć przy ostrym użytkowaniu w 156 i uwierz że robi się ciepło na kręgosłupku wtedy:cool:
Kup B8, Eibacha Prokita, lub jak wolisz nisko Sporta, załaduj do tego stabilizatory z GTA, załóż rozpórki górne przód i tył i tada.
Do jazdy na co dzień i tak o spełnia wszystkie wytyczne, a jak chcesz żeby przód ci nie płużył to Q2 lub zmiana techniki jazdy

Gwintu ci nikt w tym zapyziałym kraju nie ustawi na 99% tak jak sobie życzysz- 90% bo nie umie, 10 bo się im nie będzie chciało, a ten jeden co ci ustawi- tylko że go znaleźć trudno. Bawiłem się tym i gra nie warta świeczki, bo kręcenie lagami to w teorii- na zimę sobie podniosę, na lato opuszczę. Realnie jak raz ustawisz to nie będziesz potem miał chęci przestawiać lub zapieczone gwinty cię zniechęcą. Poza tym każdy centymetr w górę lub w dół to zmiana gemetrii auta o czym chyba mało kto wie.
A i najważniejsze wymienione przez ciebie gwinty BC i D2 to pochodne ISC ( i z racji ze to bliźniaki to znaczy że są wzorowane najprawdopodobniej na zawiasie H&R), czyli sam dystrybutor nie wie co jest w pudle- ba katalog ma się nijak do zawartości pudła (chodzi o twardości sprężyn i ich długości) , komfort mimo wydania potrójnej wartości MTSa i TA nie będzie się niczym różnił- poza ilością pokrętełek, których nie ogarniesz. No chyba że tak jak ja masz w cholerę czasu wolnego niekiedy i pokręcisz i 30 kilometrów w celu weryfikacji i pod auto znowu kręcić nakrętkami.

Ale najważniejsza sprawa to odczucia dupy, to co dla mnie jest betomen dla innej osoby jest komfortowym tapczanem- jak to było z moim ISC, ale jak po montażu takiej "komfortowej" zawiechy pęka ci po 3 miesiącach szyba z przodu na środku to chyba szwy ma budzie puszczają od tego komforta;)
 
Ostatnia edycja:
A racja, rozpórki nie zaszkodzą, choćby dla szyby :)
Q2 również choćby aby nie blokować całego trackdaya palmą oleju ze skrzyni Alfy, o ile wciąż dyferencjał fabryczny tam siedzi.
 
Dyfer dalej fabryczny, na pewno zostanie zmieniony na Q2 ale wszystko w swoim czasie, zawias jest dalej oryginał oprócz 2och przednich górnych wahaczy i gum staba i już go słychać momentami (184 tyś) więc zaczynam od zawieszenia raz że kwestia estetyczna (nie podoba mi się fabryczna japa) a dwa że zdecydowanie powinno podnieść jakość prowadzenia.

Staby hmm o tym nie pomyślałem części z GTA są mało dostępne, a przynajmniej ja rzadko takowe widuje albo ceny za używki są kosmiczne.

Widziałem że eibach ma w ofercie sportowe staby do 156.

Piszecie że różnice w regulacji twardości ciężko wyczuć, wydaje mi się że przejazd po np Wrocławskich dziurach zapewne da mi odpowiedź czy jest taczka czy resztka komfortu, bo po to głównie myślałem o twardości żeby nieco poprawić jazdę po słabych drogach ale mieć na tyle twardo żeby auto się tak nie przechylalo w zakrętach.

Ostatnio trochę ponioslem się fantazją gonilo mnie GT i jeden z łuków miałem ciepło w portkach auto się mocno wychylilo i próbowało uciec z drogi.

Fakt faktem pewnie raz ustawiony nie będzie się chciało kręcić, ale uważam że jestem w stanie się zmotywować do zabawy żeby ustawić i ustawiać planuje samemu bez korzystania z czyichś usług

Opony - póki co kupiłem Save Intense UHP 2 215/45/17 i żałuję że nie wziąłem 225 oponki nawet ciekawie kleja na zwykłych drogach mam nadzieję że w tym roku przetestuje je na torze.

Heble - mam 4 tłok brembo kupiony ale muszę pierw troszkę zdezelowac aktualne hamulce (musiałem założyć już bo jazda na starych była nie bezpieczna)

Tym PU mnie zaciekawlisice że pęka, myślałem o bardziej miekkiej wersji od strongflexa tj bodaj 75sHa jak baaardzo trzeba zmęczyć auto żeby PU pękło? Myślę że zanim dojde do takich umiejętności zapier.... to prędzej coś się stanie z autem.

Oststnio zauważyłem że fabryczny sterownik vki nie odcina silnika (jtd odcina) przy naciśnięciu hamulca więc jak będą warunki mogę zacząć próbować uczyć się hamowania lewą stopą.

I chcę zaznaczyć że nie oczekuje auta torowego typowo (zresztą aerodynamika auta z dupa oslabi pewnie możliwości bez odpowiedniego ospojlerowania)
chcę znacznie poprawić możliwości auta bo wiele zakrętów po których jeżdżę na codzień 156 z jtd brałem dużo szybciej niż z V6
I wiem dobrze że przy tak umieszczonym silniku jak w 156 nie ma co oczekiwać cudów, ale jestem bardziej niż pewien że dobrze przygotowana 156 i dobrze wytrenowana technika jazdy może dac wiele więcej możliwości i przeniesienia ograniczeń wyżej względem fabryki

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka
 
Czyli chodzi o "glebę" po prostu.

Możesz słuchać, możesz nie słuchać rad, ale od końca zaczynasz.

Dyfer to pierwsza sprawa bo dziura w skrzyni unieruchomi Ci auto i przysporzy wydatków, nie będzie wtedy żadnych przechyłów :)
Zegar tyka, utkniesz z wywalonymi pieniążkami na zawieszenie bez sensu i unieruchomionym autem z dziurą w skrzyni i tyle będzie ze szkolenia się w jeździe. A Q2 coraz mniej i drożeją sukcesywnie.

Jak chcesz na zakrętach czuć się pewnie, zrób po prostu auto na pewne - w 100% sprawne i ćwicz. Zawieszenie na _sprawne_ (żadne luzy, stuki itp.), klocki porządne (DS3000 , ew DS2500) , opony semislick koniecznie bo na cywilnych nie będziesz w ogóle przodu czuł i zetrzesz boczne napisy , warto aby na oddzielnych felgach żeby na dojazdy mieć.

Stabilizatory z GTA się pojawiają co jakiś czas, cena około 1/4 eibachów.
Ew zawias jak Kylo radzi, gwintu i regulacji dotkniesz 2 razy i Ci się odechce.

Ale poza dyferm, hamulcami i oponami nic a nic bym w sprzęt nie inwestował, tylko w trackdaye, klocki, opony, oleje i utrzymanie wozu w sprawności (to będzie najsłabszy punkt) i jak zaczniesz powtarzalnie jeździć tak, że faktycznie to sprzęt będzie Cię ograniczał - wtedy kombinacje sprzętowe. Ale to potooooootrwa , 5 Vek zajeździsz wcześniej, średnio się do takich zabaw nadają. A skoro na zawias musisz zbierać to przemyśl to, bo to jeden z drobniejszych wydatków.
Sprawami typu aerodynamika nie ma co się w ogóle przejmować.
Aha - jak fotel w "w skórze" to out na jakiś trzymający warto wymienić.

Zobaczysz ile frajdy i ile do zrobienia techniką będziesz miał i jakie postępy dzięki niej i ćwieczeniom, jazdą z instruktorem itd. osiągniesz, a nie dzięki gwintowi.

Aha, co do zabaw z lewą nogą - sprawa dyskusyjna , trzeba się naprawdę świetnie czuć i mieć wyczucie w lewej, do tego sprzęgło, klasyczna skrzynia... ja nie jestem przekonany do lewej nogi na hamulcu w autach pokroju 156, ale ktoś z duuuużym doświadczeniem nie wiem, gokartowym , z wyczuciem prawej nogi jak lewej (co trudne u amatora bo jeżdżąc po ulicach używamy prawej i ta wciąż ćwiczy, lewa nie). Ale to temat od zawsze dyskusyjny.

https://www.youtube.com/watch?v=1WeipZmhSIs

https://www.youtube.com/watch?v=M4SFwV1DO1o

Przy okazji - dzięki tym dwóm kanałom (i stosowaniu się do porad ) więcej zyskasz niż dzięki gwintom wszelakim.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za informacje i porady, filmiki sobie obejrzę.
Swego czasu dość regularnie stosowalem technikę pięta-palce ale na drodze jest mi ciężko bo zauważyłem że to technika do dość szybkiej jazdy i ostrego hamowania przed zakrętem wręcz na ostatnią chwilę a na drogach publicznych lepiej nie ryzykować. Teraz nie wiem czemu ale q miedzylifcie ciężej mi się ułożyć do tej techniki i musiałem ją odpuścić (duża stopa też wymaga odpowiedniego ułożenia).

A jeszcze tak wracając do tematu gwintu w celach dyskusji (nie mylić z kloceniem), to jakoś nie widzę opcji ostrzejszej jazdy na fabrycznym zawieszeniu, jest zdecydowanie za wysoko w moim odczuciu, auto przyjemnie się prowadzi jak na warunki cywilne że tak ujme ale przy nawet ostrzejszej jeździe po drogach publicznych to wychylanie się w zakrętach daje się ostro we znaki, nie wiem czy ujalem to wcześniej czy nie, ale jak miałem JTD wcześniej wiele zakrętów byłem w stanie szybciej pokonać niż jadąc V6.
A mając naprawić zawieszenie i położyć 1000 czy 1500 zł w amory ze sprezynami to wolę dołożyć parę zł i już wstawić gwint spokój będzie na przyszłość, nie apodziewam się od razu szału bo "składanie" przewiduje gdzieś na 1.5 roku albo 2 lata, jeszcze zważywszy jak Vka lubi pić podczas kręcenia to idzie wywalić bak w ok. 280 km. Teraz potrzebuję czasu żeby uzbierać kasę, bo muszę wymienić moje zapasowe auto na coś nieco sprawniejszego (do pracy w celu redukcji kosztów paliwa jeździłem do tej pory 147 w 1.9 115 ale jej stan woła o pomstę) pora zmienić ją bo nie chcę w nią ładować.
W pierwszą 156 w jtd jaką miałem wpompowalem tyle siana w 2 lata że miałbym już 156 v6 na gwincie dawno...A jeszcze by zostało

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka
 
Nie wiem co miałeś w JTD - sportpacka ? Żebyś mnie źle nie zrozumiał, na pewno niższy środek cieżkości to zaleta, utwardzenie też - szybsze reakcje, szybsze odczucia na tyłku itd. To zalety bez wątpienia.
Ale priorytety wg mnie są inne - najpierw trwałość (dyfer) i to co wyżej. Rozumiem doskonale chęć próbowania i przekonania się samemu :) ale czasem to kosztowna droga i trzeba z niej zawracać wielokrotnie.
Jak w ogóle opcja dwóch aut wchodzi w rachubę i Cię ciągnie na tory, to lepszym niż Vka 156 będzie jakieś tanie lekkie, proste, popularne autko a Vka na codzień.
 
Ta najlepiej kupić S3:cool:

Dzięki za informacje i porady, filmiki sobie obejrzę.
Swego czasu dość regularnie stosowalem technikę pięta-palce ale na drodze jest mi ciężko bo zauważyłem że to technika do dość szybkiej jazdy i ostrego hamowania przed zakrętem wręcz na ostatnią chwilę a na drogach publicznych lepiej nie ryzykować. Teraz nie wiem czemu ale q miedzylifcie ciężej mi się ułożyć do tej techniki i musiałem ją odpuścić (duża stopa też wymaga odpowiedniego ułożenia).

A jeszcze tak wracając do tematu gwintu w celach dyskusji (nie mylić z kloceniem), to jakoś nie widzę opcji ostrzejszej jazdy na fabrycznym zawieszeniu, jest zdecydowanie za wysoko w moim odczuciu, auto przyjemnie się prowadzi jak na warunki cywilne że tak ujme ale przy nawet ostrzejszej jeździe po drogach publicznych to wychylanie się w zakrętach daje się ostro we znaki, nie wiem czy ujalem to wcześniej czy nie, ale jak miałem JTD wcześniej wiele zakrętów byłem w stanie szybciej pokonać niż jadąc V6.
A mając naprawić zawieszenie i położyć 1000 czy 1500 zł w amory ze sprezynami to wolę dołożyć parę zł i już wstawić gwint spokój będzie na przyszłość, nie apodziewam się od razu szału bo "składanie" przewiduje gdzieś na 1.5 roku albo 2 lata, jeszcze zważywszy jak Vka lubi pić podczas kręcenia to idzie wywalić bak w ok. 280 km. Teraz potrzebuję czasu żeby uzbierać kasę, bo muszę wymienić moje zapasowe auto na coś nieco sprawniejszego (do pracy w celu redukcji kosztów paliwa jeździłem do tej pory 147 w 1.9 115 ale jej stan woła o pomstę) pora zmienić ją bo nie chcę w nią ładować.
W pierwszą 156 w jtd jaką miałem wpompowalem tyle siana w 2 lata że miałbym już 156 v6 na gwincie dawno...A jeszcze by zostało

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka
Plan działań jest z dupy, bo najpierw robie zawias na gwincie za 3 klocki (jak to ma być dużo to koszt B8 i porządnych sprężyn będzie większy- powinno to dość coś do myślenia). Stabilizatory eibacha są praktycznie identyczne z tymi z GTA (milimetr różnicy to błąd pomiarowy w zalżności od mierzonego miejsca) cena 1700- chmmm ja za GTA dałem 250 z wysyłką, czyli jak dla mnie dawać 1400 zyli za dwie dodatkowe dziurki na łącznik to sporo.
Czyli reasumująć chcesz wydać na zawias 5 klocków i zostawić standardowy mechanizm róznicowy- bardzo mądre

Sorry, ale ja to taki sceptyczny, bo jak dobrze rozumiem to każdy zawias nie na gwincie to fabryczny, to sorry, ale jesteśmy w lesie z takim myśleniem i dla mnie powtarza sie standardowy schemat z dużo gadania, mało roboty. Bo na dzień dobry to trzeba sie rozrządem zająć i stanem podłogi, potem coś o modzeniu myśleć

A ta lewa noga to już grubo, w JTDku odcina gaz w Vce nie- jako że to inne zasilanie to normalka, poza tym mi w 8v nie odcina Turbo;)
A i z ciekawości na czym masz te opony- nawiasem mówiac na upalanie sie nie nadają, bo spłyną po chwili i jaki grat w heblu???
 
Rozumiem że pytasz o felgi, 14 szprychowe Toory.

Nie pisałem że chcę zostawić fabrycznego dyfa, będzie szedł on do wymiany ale nie w pierwszej kolejności.

Nie wiedziałem że stabilizatory z GTA po tyle chodzą, mi się akurat w oczy nie rzuciły, ale spoko dzięki za info, będę się rozglądał za nimi.

Heble zostały założone po taniości, dlatego że mam zaciski 4 tłokowe (mały edit zaciski czekają na odświeżenie i montaż, lecz potrzebowałem/chciałem móc zacząć normalnie jeździć jakiś czas temu stąd zestaw jakikolwiek na fabrykę), ale żeby móc bezpiecznie poruszać się autem założyłem dość budżetowe rozwiązanie tj mikoda nacinana i nawiercana + klocki meteli.

Nie rozumiem twojego problemu z tym że zawiszenie będzie jako pierwsze,
dla mnie to pierwszy punkt programu i tyle.

Co do blachy muszę zrobić konserwację (mam nie duży wykwit rdzy) ale dziur nie znalazłem.
P_20180912_125232.jpg
P_20180912_125236.jpg
P_20181011_155853.jpg
P_20181011_155900.jpg
P_20181011_155903.jpg
P_20181011_155908.jpg
P_20181011_155911.jpg
P_20181011_155914.jpg
P_20181011_155917.jpg
P_20181011_160019.jpg
P_20181011_160030.jpg
P_20181011_160034.jpg
P_20181011_160019.jpg

Proszę łap zdjęcia bo jeszcze mi zaraz wmówisz że mam na pewno dziury (fakt faktem konkretnie tylnej części auta przy tej sesji zdjęciowej nie byłem w stanie ująć ale widziałem dobrze tył przed zakupem
jestem pod wrażeniem w jakim stanie jest przód względem tego co było w mojej pierwszej 156 i względem tego co jest w gruzie 156 też V6 który stoi mi pod domem i czeka aż go rozmontuje)

Co do rozrządu, czekam ciągle aż będzie miejsce na warsztacie u kumpla ponieważ zamierzam to zrobić samemu,
albo przynajmniej znaczną część, z jego wsparciem w jakimś stopniu.

Poprzednicy nie wspominali o ingerencji w zawieszenie więc stąd wyszedłem z założenia że rozważają fabryczny, a jak mam położyć 2-3 tysiące w kit sprężyny amortyzatory to wolę wydać 5 na gwint.
Poza tym skończmy rozmowę na temat pieniędzy, gdyby kasa miała być dla mnie problemem to bym w pierwszej kolejności nie kupił 156 V6.
A to że oprócz samochodu mam też inne plany i potrzeby (+ na samym początku zawaliłem temat bo do maja jestem obciążony kredytem z za dużą ratą miesięczną stąd też spore zwolnienie w temacie modyfikacji na aucie) to nie będę każdej jednej złotówki ładował w auto więc tak będę sobie odkładał jakąś część pieniędzy które będą miały konkretne przeznaczenie.

Plan z dupy?
W tym roku chcę zrobić kpl zawieszenia przód i tył, zmienić przód heble na brembo 4 tłok i chcę właśnie nabyć męczone przez was Q2.
Dodatkowo chciałem wyciągnąć wgniotę jaką mi kiedyś zafundowała babka na drodze, odświeżyć lakier i zrobić zabezpieczenie antykorozyjne od dołu.

Poza tym nie odchodźmy od tematu, zaczynam coraz bardziej żałować że zamiast uczyć się samemu na błędach i marnować kasę przyszedłem na to forum po pomoc o którą jest jak zwykle ciężko (przepraszam małe sprostowanie bo poprzednicy dali mi sporo wartościowej wiedzy w temacie) bo zaraz tona hejtu i bólu dupy....
Zamiast sadzić się że coś jest z dupy i walić zdania z których można odczytać próbę wyśmiewania się możesz próbować pomóc, bo chyba tak to powinno działać? Nie uważasz?
 
Ostatnia edycja:
Ja nie wiem czym się denerwujesz? dostajesz rady które pozwolą Ci zaoszczędzić sporo pieniędzy, zawodu i rozczarowań, pytasz o uwagi co do planu dotyczącego zawieszenia, dostajesz te uwagi (od osób z amatorskim, ale jednak doświadczeniem trackdayowym, które conieco wtopiły i wiedzą co w praktyce ma znaczenie, a co nie) i oburzasz się, że nie są zgodne z Twoim pomysłem, ba nazywasz to hejtem ?!
 
Trochę się zapędziłem z tym stwierdzeniem i się nie oburzam, druga wypowiedź kylo w moim odczuciu taka jest, bo mając auto bez modyfikacji nie można próbować różnych technik jazdy?
Poza tym nie pisałem w żadnym stwierdzeniu że zamierzam zostawić fabryczny dyfr co mi Kylo zarzucił.
Za całą resztę wypowiedzi jestem wdzięczny, bo wiem już że KW V3 nie będę kupował bo nie widzę sensu natomiast nadal jestem uparty na zawieszenie z regulacją twardości.
I nadal czuję przekonanie montażu poliuretanu w zawiasie, podczas składania fabrycznego zawieszenia widziałem jak niektóre tuleje potrafią pracować przy samym skręcaniu śrub co też powoduje u mnie chęć założenia podczas robienia zawiszenia poliuretanu.

pierwszą 156 z JTD miałem na standardowym zawiasie, natomiast druga 156 V6 która jest w tej chwili w stanie do rozbióki miała sporta i pomimo iż komfort był nieco gorszy niż w mojej aktualnej 3ciej 156 to prowadzenie było na plus i to gigantyczny względem tego co mam teraz.
Q2 ma wpaść nie wiele dłużej po zawieszeniu w zamyśle (aktualnie jestem na etapie zdobywania namiarów na osobę która jest je w stanie w dobrych pieniądzach zdobyć), więc nie rozumiem tego hejtu na zrobienie zawieszenia już na odpowiednim gwincie, zdaje sobie sprawę co może być konsekwencją katowania fabrycznego dyfra,
ale nie spodziewam się też nie wiadomo jak katować auta dopóki nie zostanie przygotowane do tego.
Zresztą jak Kylo pisze opony też będą póki co ograniczeniem.
Piszę jeszcze raz to nie ma być typowo auto torowe na pewno nie będę siedział co tydzień na torze

EDIT:
Stąd też moje zapytanie o wybór gwintu żeby nie przepłacać bezsensownie, ale żeby też nie załadować np ta tesco które jest makabryczne (jechałem 156 na takim) pomijając fakt braku helperów na przodzie, zbyt duże skręcenie powoduje przy wjechaniu w np dziurę że koło traci przyczepność bo sprężyna lata luźno.
 
Ostatnia edycja:
Jesli zalezy Ci na regulacji twardosci to szukaj amorow KONI. Jest to bardzo ciezkie ale do zrobienia. Eibachy od reki sa.
Ja jezdze na gwincie Bilstein B14 bez regulacji i czasem jest slabo, ale do przezycia. Sztywno, ale bardzo sympatycznie wybiera dziury- na poczatku bylem mega zaskoczony.
 
Komu się mechanizm roźnicowy nie wysrał nie zrozumie. Mi w Vce się skonczyła skrzynia przed mechanizmem, ale delikatnie i auto było jeżdżące, ale lepiej za wczasu wydać forsę niż potem na lawete oddać.
Dlatego plan:
1. Zawias
2. Q2
Dla mnie jest z dupy

Gwintu jak miałbym sie lądować to w AP, prosty, bez udziwnień z w miarę dobrym dostępem do regulacji. W innej opcji bedzie problem z tylnymi pokrętełkami i w przypadku wymienionych przezemnie braci ISC dodatkowo zapewne będą regulowane łączniki stabilizatorów z przodu co dodaje nieco roboty. A zapewne o tym sie dowiesz dopiero po otwarciu kartona, bo ci goście serio nie wiedzą co sprzedają. Dodatkowo nie ma informacji na ile trzeba ścisnąć sprężyny żeby zaczęły działać. Ja sie tego dowiadywałem ratalnie, a do tyłu sam doszedłem. Dlatego chcesz kupić, to zadzwoń i sie spytaj, jak koleś bedzie sie za długo zastanawiam to olej człowieka.

Koni to dobra opcja jak sie chce mieć regulacje twardości bez udziwnień, ale dostępność jest różna, kiedyś chciałem kupic do S3 to mnie przedstawiciel na Polskę normalnie olał dwa razy, a B8 mialem w domu po 48 godzinach od zamówienia i były wysyłane z Niemiec. Dodatkowo tylna regulacja w Koni będzie pewnie ciężko dostępna poprzez plastiki zabudowy bagażnika, tak samo jak bedzie to miało w przypadku gwintu- góra to jedyne sensowne miejsce, gdzie nie idzie brud, jak by to miało miejsce na dole lagi

Poliuretanty ja mialem czerwone Strongflexy i pomyłka, o żółtych sie nie wypowiem, bo znam użytkowników ale nie w Alfie, ale dla mnie gumy lepiej zeby były fabryczne, bo komfort użytkowania lepszy, a i trwałoś w opcji oryginału jest lepsza i dla mnie za twardo- a za twardo to też nie dobrze

Ja to pisze mając w każdym aucie po 4 sety zawiasy co najmniej i ostatecznie mam tu i tu B8 Eibacha i stabilizatory o wymiarach Eibacha z regulacją lub bez w opcji z GTA

Lewa noga spoko, z tym że nauka jakby była od młodości to cos da, takie stare byki jak ja i Andrzej to chyba już nie to- Poza tym rozstaw pedałów mi nie pasuje w 156, w S3 idzie mi lepiej. Co do rozłączania gazu to trza robić jak robili panowie w latach 80 w wyścigach i bościk zostaje pod butem w przypadku JTDka

Możesz to olać twoja sprawa tak samo jak i resztę, przed dwoma laty nieco inaczej myślałem, ale pare nietrafionych zmian mi zmieniło światopogląd, dlatego u mnie nie ma ochów i achów, tylko co z czego wynika i o czym mozesz nie pomyśleć, a w tematyce hamulców które przyjdą potem jest tego sporo
A z tą moja tezą to wybacz, ale jak słyszę o pakietach aetodynamicznych to napełnia mnie zwątpienie, no chyba że bedziesz na Pyry latał, no a mnie na to nie stać częściej niż raz na rok maksymalnie:cool:
 
Ostatnia edycja:
Spoko, w pełni rozumiem, dzieki za wiedzę.
Na tą chwilę jak przeglądałem to o Q2 jest ciężko, w ASO pewnie i by dostał tylko chyba lepiej chwilę odczekać i kupić w przystepniejszej kwocie, w sumie muszę napisać do Jata Świdnica i tanifiat z tego co wiem to mogą być jedne z tańszych miejsc gdzie można zdobyć ten cud techniki.
Kurczę jest jedna 156 z 2.5 za 3600 z niby Q2 ciekawe czy.siedzi tam naprawdę, to sprzedając na części taką furę to q2 by wyszło za darmo

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka


A jeszcze kylo1986 możesz coś więcej powiedzieć nt poliuretanu, czy tylko kwestia sztywności przemówiła za odrzuceniem?
 
Ostatnia edycja:
Zakupiłem Alfe na poliuretanach z przodu, miały wtedy przelatane 20 tysięcy, ostatnie wywaliłem po 10 tysiącach i było to w 2013 roku, być może do tej pory zmienili smar w zestawie, bo to przez niego w suche dni auto tak skrzypiało że ludzie sie oglądali, dodatkowo poliuretan w dolnym wachaczu przy takich durnych zabawach pękł na środku na pół i tuleja wylazła z ubudowy.

Tak więc na oryginalnym trw robie 100 tysi, to wolę to niż skrzypiącą taczkę, bo z tym nowym smarem- mam strongflexy do montażu w niemcu i serio cos innego pisze niż kiedyś, ale to to 60 tysięcy nie przeżyje u mnie.
I ogólnie jak jednak chcesz wkładać to bezpośrednio od producenta lub oficjalnego przedstawiciela na kraj, pośrednicy to strata czasu, a rabat można wszędzie dostać. To sie tyczy wszystkiego co jest związane z motoryzacją
 
Ostatnia edycja:
Ciekawe spostrzeżenia.
Dostęp raczej mam bezpośredni. Prawdopodobnie uda mi się nabyć z rabatem ponieważ mój znajomy mówił że ma tam znajomości.
Oraz ich (strongflex) bezpośrednia dystrybucja znajduje się we Wrocławiu w którym akurat mieszkam :)
Wydaje mi się że wiem już chyba na tą chwilę to co potrzebuję, teraz tylko upolować te przedmioty i założyć do auta.
A w sumie jeszcze jedno pytanie gdzieś na którymś forum (chyba nawet na tym w innym dziale) wyczytałem że największy efekt w prowadzeniu daje zmiana tylnego stabilizatora z zostawieniem przedniego mniej usztywniajacego (w sensie np ori ze zwykłej wersji przód a tył GTA) czy tył robi większą robotę względem przodu?


Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka
 
To do GrześkaK. lub Andrzeja pytanie, ja na tą chwilę mam stabilizatory zapięte ale na lato i będę je rozkręcał i zobaczymy co to da
Ogólnie to zazwyczaj sprzedają komplety przód i tył i to co piszesz mozna osiągnąć rozkręcając łączniki w razie potrzeby
 
Rozkręcenie łącznika to nie lada wyzwanie :) choć zakupiłem jakieś, które mają mocowanie wydające się być bardziej "rozkręcalnym", ale leżą bo nie chciało mi się w to bawić. Tak samo jak z regulacjami wysokości. Dostęp marny, namęczy się człowiek, naschyla, nabrudzi, zgagi dostanie i rwy kulszowej :) a i tak znacznie więcej techniką i oponami można zyskać.

A co do twardości to zasada z grubsza jest taka, że usztywniając (czy stabilizator czy sprężyny) tył (lub zmiękczając przód) zwiększamy przyczepnosć przodu i mamy mniejszą podsterowność, i odwrotnie - usztywniając przód zwiększamy przyczepność tyłu i mamy mniejszą nadsterowność . Z grubsza bo też czy równa czy nierówna powierzchnia (asfaltu oczywiście, czy są podbicia itp ) ma znaczenie.
To by się zgadzało ze sprężynami - w pucharówce tylne mają 170 Niutonów/mm a przednie 130. I po części dzięki temu ta 156tka, robi tak z ujęcia gazem samego , bez ręcznego oczywiście:
https://www.youtube.com/watch?v=1GeSTxDPXtw&feature=youtu.be&t=29
:)
No , i brudnymi i twardymi oponami prawdę mówiąc.
 
Ostatnia edycja:
Nigdy w życiu bym się nie spodziewał że tak będzie w stanie się zachować przód napędowe auto O.O
jestem doprawdy zdumiony.
Na pewno takiego efektu jak na filmie nie oczekuję ale dobrze wiedzieć że tak się to zachowuje, teraz rozumiem dlaczego przód nie może być za sztywny.
I chyba zaczynam rozumieć dlaczego PU może nie być zbyt dobrym rozwiązaniem, a przynajmniej PU zamiast każdej gumowej tulei.
Czy jesteście mi w stanie powiedzieć które gumy w przednim zawieszeniu 156 nie powinny być za sztywne?
Żeby było łatwiej rozróżnić o których tulejach będziecie mówili zaposiłkuję się schematem ze strony strongflexa:
kompletny-zestaw-zawieszenia.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra