[159] Wspomaganie - wielki problem !!!

  • Autor wątku Autor wątku cyborgpl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
zbiornik juz mam-data produkcji 07.2012 r(Noweczka Ricambi Originali).Tutela GI/E rowniez.Po niedzieli montaz.Dzieki Mariusz za POMOC-bez Ciebie bylo by ciezko :).Takie pytanie-te opaski zaciskowe na wezach sa jednorazowe czy jak je zdejme to zaloze ponownie??Pytanie do tych co sami wymieniali zbiorniczek.Serdecznie Pozdrawiam
 
polecilbym ich zmiane na takie skrecane a nie zatrzaskowe, bo potrafia nie trzymac po ponownym zapieciu.
 
polecilbym ich zmiane na takie skrecane a nie zatrzaskowe, bo potrafia nie trzymac po ponownym zapieciu.

wlasnie dlatego sie zastanawialem nad tym i zadalem to pytanie.Zakladal ktos w ogole je ponownie??Takie skrecane dostepne sa chyba w kazdym sklepie motoryzacyjnym??Ile mniej wiecej znajduje sie plynu w zbiorniczku??Najlepiej zdjac go chyba strzykawaka z wezykiem??Mysle ze chyba zrobie to sam i nie bede sie wyglupial z mechanikami
 
jak masz odpowiednie szczypce to możesz założyć te same opaski ja tak robiłem z wszystkimi. Potem zrobie foto jak to robiłem żeby ich nie uszkodzić ;) a trzymają tak samo mocno. Najważniejsze żeby je rozłączyć odpowiednio żeby ich nie uszkodzić.
Zbiorniczek wymienisz sam, tak jak piszesz strzykawka + wężyk, jak wyciągniesz wszystko ze zbiorniczka wyciągasz go a potem ok 30-40 cm wężyka wpychasz jeszcze do przewodów i stamtąd jeszcze też wyciągniesz troche starego płynu. ;)
 
Ostatnia edycja:
Zbiornik wymieniony.Opaski zalozone te same.Koszt 122 zl plus Tutela 18 zl(od Mariusza)-dolalem tylko 50 ml.Gitara.Jak reka odjal
 
Od razu cisza jak tylko zalozylem zbiornik.Nie pieni oleju.Nie widac nawet zeby obieg byl.Stary zbiornik mam i zastanawiam sie czy go nie rozkleic bo mnie nurtuje to sitko.
 
sitko nic nie daje... ja ze starego zbiorniczka wyciągnołem sitko bo latało tam luźno, założyłem bez niego i dalej pieniło.
 
Witam!Mam szybkie pytanie.Dzisiaj wymieniłem płyn do wspomagania razem ze zbiorniczkiem.Zalałem czerwonym takim jaki był oryginaknie.Wydaje mi się, że kierownica chodzi trochę lżej.Ale jest trochę dziegciu.Zaraz po tym pojawiło się takie delikatne buczenie w trakcie wolniejszej jazdy i wydaje mi się, że powstaje jak lekko skręcam kierownicę.Co to może być?Trochę za dużo płynu mi się wlało i dopiero jutro go odciągnę bo już ciemno ale czy to może być przyczyną?Czy to niestety oznacza, że pompa od razu na świeżym płynie "nie bangla"?Pzdr.
 
Mam pytanie.Po wymienie płynu i zbirniczka podczas uruchamiania na mrozie wspomaganie chwilę hałasuje tak jak przy braku płynu.Po kilku sekundach wszystka wraca do normy.Płyn jest w połowie skali.Czy ma sie nastawiać na wymianę pompy wspomagania w niedługim czasie?Pzdr.
 
Tak to wygląda.Odpalam, rzęzi chwilę a potem cisza i spokój.W momencie tego "rzężenia", jak pokręcę kierownicą, jest efekt taki jak przy braku płynu.Po chwili ustępuje i nic sie nie dzieje.Sytuacja występuje tylko na mrozie.
 
nie wiem mi tylko czasem zawyje przez sekunde przy zaplonie.Wymienialem niedawno zbiorniczek.Plyn zostawilem.Tylko dolalem ubytek ale takie zawycie zdazalo jej sie i przed wymiana zbiorniczka przy mrozach.
 
Problem w tym, że przed wymianą zbiorniczka i płynu tego efektu nie było.Pomijając tą sprawę całość wg mnie działa płynniej, lżej i mniej hałasuje przy krańcowych położeniach kierownicy.
 
nie wiem co sie moze dziac.Odpowietrzales uklad po wymianie??Ja teraz zauwazylem ze jak jade szybciej to cos mi troszke bzyczy tak dziwnie.Jak puszczam gaz to tak jakby troszke cichlo.Wczoraj mialem taka przypadlosc
 
Był odpowietrzany (kręcenie kierownicą i takie tam).Podczas jazdy absolutnie nic sie nie dzieje.Bez hałasów.Układ chodz teraz lżej co nie do końca mi się podoba bo mam wrażenie mniejszej precyzyjności:P
 
Mam to samo... póki co się nie przejmuję- jak padnie to się będę martwić.
Ja u siebie dodatkowo zauważyłem wyciek z maglownicy przy lewym kole... dolałem i póki co nie ucieka :) Może Tomek mnie poratuje... będę u niego niedługo.
 
Witam, dziś ten problem i mnie dopadł. Po uruchomieniu silnika mogę kręcić w prawo, lewo i nic nie słychać, natomiast jak już ruszę z miejsca i przy mniejszych prędkościach manewruję to aż wstyd się robi ... gdy stanę w miejscu to jak nawet delikatnie ruszę kierownicę to słychać buczenie ... Czy to wina mrozów? Normalnie auto stoi w garażu, przejechało dziś z pół godziny po mrozie, potem kolejne pół godziny w garażu podziemnym gdzie było ciepło, ciągle ten problem występował. Jedynie chyba tylko na początku, po wyjechaniu z garażu było ok, choć wtedy słuchałem muzyki to jakoś nie było specjalnie słychać.

Jutro i tak będę w ASO, muszę wymienić ten zbiorniczek? Czy da radę przejeździć zimę, samo się 'naprawi'?
 
samo sie nie naprawi, a moze sie zepsuc bardziej.Zatrzesz pompe i bedzie kaplica.Wydaj te 122 zl na zbiorniczek i 50 zlna Tutele i jak sam nie umiesz wymienic to za robote zaplacisz z 50 zl-to jest roboty na 20-30 minut nie majac o tym nawet pojecia.
 
Tak sobie pomyślałem dlaczego pompa wspomagania miałaby lekko hałasować przy rozruchu na mrozie po wymianie oleju?Może przyczyną jest to, że świeży olej (w porównaniu do starego, przepracowanego) bardziej gęstnieje na mrozie (wg moich obserwacji jak jest więcej niż -5-6C) i w początkowej fazie zanim dojdzie do pompy to musi trochę czasu minąć?W temperaturach ok.0C tak się nie dzieje więc raczej padającą pompę możnaby wykluczyć (wychodzę z założenia, że jak już jest popsuta to objawy powinny być cały czas).No chyba, że się mylę:) Pzdr.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra