• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulia] Usterki - większe i mniejsze, rozwiązania i porady

  • Autor wątku Autor wątku osy4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
chlodnica.jpg

Czy polecacie płyny (z kamyczkami) do uszczelnienia wycieków, czy już raczej myśleć o wymianie chłodnicy?

PS: Jaki płyn dolać? Mam różowy, ale nie znam firmy.
 
A może zawitała do twojego samochodu kuna? To małe zwierzątko potrafi naprawdę nieźle nabroić w samochodzie. Sam miałem już różne dziwne efekty w swoich samochodach, np. kilka razy zdjętą gumową osłonę reflektora w Peugeocie Partnerze, odsunięte wygłuszenie ściany grodziowej, aby zrobić sobie wejście pod podszybie w tymże samym samochodzie. O uszkodzeniach wężyków, wygłuszenia maski i pokrywy silnika tylko wspomnę.
Kuna... tego trzyma się ASO, kuna nie odkręci denka od reflektora. Przynajmniej ja i rzeczoznawca tak twierdzimy.
 
Pokaż załącznik 290196

Czy polecacie płyny (z kamyczkami) do uszczelnienia wycieków, czy już raczej myśleć o wymianie chłodnicy?

PS: Jaki płyn dolać? Mam różowy, ale nie znam firmy.

Chłodnice z pierwszych roczników miały wymieniane chłodnice na gwarancji (wada fabryczna chłodnicy). Płyn pewnie Paraflu bo taki był lany fabrycznie. Sprawdź ile ubywa płynu i będziesz miał odpowiedz wymieniać czy obserwować zapocenie.
 
Co tu sprawdzać? Miejsce płynu jest w chłodnicy, nie na niej. Jest dziurawa - wymieniać. Ciekawostka - właśnie wczoraj złożyłem przód samochodu i pakiet chłodnic z nową chłodnicą silnika a dzisiaj zalewam paraflu i odpalam silnik... Nie wiedziałem, że potrafię być taki cierpliwy i tolerancyjny wobec ułomności samochodu :mad:
 
U mnie też na chłodnicy widać taki różowy osad w rogu, ale jakimś cudem samo się uszczelniło. Jeżdżę tak od dwóch lat i nie dolewałem jeszcze płynu.
 
Prawie tak jak u mnie (bo ja dolałem raz paręset mililitrów do max) - więc oczami wyobraźni zobaczyłem jak (podobnie jak tajemniczo się uszczelniło) - tajemniczo jakoś samo z siebie się z powrotem rozszczelnia, i płyn trafia na zewnątrz ze wszystkimi tego implikacjami...
 
też tak macie w Giulii: parking z kostki brukowej, parkujecie prostopadle przodem i momencie maksymalnego skrętu kół w momencie wjeżdżania na miejsce parkingowe jest taki jakby uślizg (przeskok?) kół (skręcam w lewo to uślizg jest w prawo), wrażenie trochę jakby koło 'przestawiło' na jakimś kamieniu - i może faktycznie na tym parkingu czasem jakieś kamyki leżą, ale parkując tam innym autem nigdy nie uświadczyłem takiego efektu

edit: ok, znalazłem podobne tematy :P czyli ten typ tak ma!
 
Ostatnia edycja:
Tak, mam podobnie na kostce, szczególnie mokrej i myślałem, że to przez moje ostatnie przeboje z ustawianiem geometrii w ASO.
Ale Subaru Outback też tak miał. Ty masz Q4 czy nie?
 
U mnie akurat na 18" na zimówkach (przełożone wczoraj) jest to znacznie mniej widoczne.
 
też tak macie w Giulii: parking z kostki brukowej, parkujecie prostopadle przodem i momencie maksymalnego skrętu kół w momencie wjeżdżania na miejsce parkingowe jest taki jakby uślizg (przeskok?) kół (skręcam w lewo to uślizg jest w prawo), wrażenie trochę jakby koło 'przestawiło' na jakimś kamieniu - i może faktycznie na tym parkingu czasem jakieś kamyki leżą, ale parkując tam innym autem nigdy nie uświadczyłem takiego efektu

edit: ok, znalazłem podobne tematy :P czyli ten typ tak ma!

tak, ustawienie geometrii skrętu nie w kontak Ackermana. Ma to swoje zalety (zakręty na dużej prędkości) jak i wady (koła nie idą po torze okręgu i działają przeciwko sobie co przy max skrętach, zimnie, twardszej gumie, niektórych nawierzchniach wymusza przeskok jakby opony. W My20 zmniejszyli to, na co niektórzy fani Q na forach zagranicznych psioczyli bo woleli auto ze sportowym setupem.
 
Witam Wszystkich,

To mój pierwszy temat na tej grupie, jestem zielony w kwestii mechaniki pojazdowej itp. więc proszę o wyrozumiałość.
Post może być przydługi ale problem trwa już prawie pół roku i nikt nie potrafi mi z tym pomóc,
ale od początku...

Od prawie roku jestem (szczęśliwym?) posiadaczem Alfy Romeo Stelvio Q4 Veloce 2.0 280KM z 2020 roku. Od zawsze byłem wielkim fanem marki, a omawiana Stelvio to moja 3 Alfa w życiu.
Auto kupiłem w salonie Makurat w Gdańsku z przebiegiem 92k km.
Przez pierwsze pół roku stan auta to igła, wymieniane jedyne oleje, filtry, klocki i tarcze, a przegląd okresowy w gdyńskim ASO EURO CAR na ul. Morskiej 491 tylko potwierdził, że stan auta jest idealny.
Pierwsze problemy z autem zaczęły się jakoś czerwiec/lipiec. Podczas jazdy na drodze krajowej gorszej jakości nagle zacząłem odczuwać bicie i drgania na kierownicy, a dodatkowo Alfa zaczęła pływać.
Zaniepokojony całą sytuacją pojechałem do zaprzyjaźnionego mechanika, który stwierdził, że letnie opony na których auto zakupiłem są już do wymiany (zaczęły pękać na zewnętrzych krawędziach).
Zakupiłem więc nowe opony Michelin Pilot Sport 4 SUV z homologacją do Alfy AR. Niestety problem nie zniknął... Kontynuując poszukiwania pojechałem na stację kontroli pojazdów, a tam diagnosta powiedział, że tuleje tylnego wózka są do wymiany. Dziwna sprawa z 3,5 letnim samochodem więc umówiłem się do ASO w Gdyni, sugerując się tym, że skoro specjalizują się w Alfach to będą wiedzieć co i jak.
W serwisie powiedzieli mi, że zawieszenie jest w idealnym stanie, a problemem były źle wywarzone koła + glina, która musiała dostać się pod koła.
Po wyjeździe z serwisu wszystko niby wróciło do normy ale tylko do czasu aż nie wjechałem na autostradę. Znowu pojawiły się drgania na kierownicy choć faktycznie mniejsze niż wcześniej.
Po czasie drgania, a dokładniej dziwny rezonans zaczął przenosić się również na podnóżek, oparcie środkowe czy drzwi od strony kierowcy, a dodatkowo auto zaczęło ściągać na prawą stronę, a więc....

Będąc w Bydgoszczy pojechałem na zbieżność i geometrię, do Pana, który miał świetne opinie w internecie, niby poprawiał po różnych "majstrach" itp. .
Auto zostawione do roboty i po godzinie telefon, że Alfa do odbioru. Wszystko super, przód ustawiony na tip top tylko podobno w lewym tylnim wahaczu śruba od 2 regulacji zapieczona i nic nie dało się zrobić.
Znowu jadę do mechanika, opowiadam o problemie, zamawiamy i robimy komplet oryginalnych wahaczy na cały tył.
Znowu geometria tym razem 3D w Gdyni... Pan robi wszystko na odwal się, mówi, że Alfa z tyłu ma regulację tylko w jednej płaszczyźnie, a nie w dwóch jak mówił poprzednik.
Lewe tylne koło w większości parametrów na czerwono ale podobno TAK MA BYĆ... W międzyczasie zmieniłem opony na zimowe (kupione rok temu) i nie ufając majstrowi jadę znowu do Bydgoszczy, do poprzednika (tego od zapieczonej śruby), a ten wykonuje ponownie pełną geometrię...
Wyjeżdżam od majstra, a z autem zaczęły dziać się "CUDA"... Mam luz na kierownicy, którego nigdy wcześniej nie było, gdy skręcam kierownicą i ją puszczam to wraca do punktu 0 ale w ostatnim momencie przeskakuje, jakby dobijała tak od 5' do 0', cały czas muszę korygować tor jazdy, układ kierowniczy działa z opóźnieniem, jest jakby gumowy, przy jeździe autostradowej gdy puszczę kierownice auto zaczyna zjeżdżać na prawą stronę + mam wrażenie jakby jakby jechało bokiem, cały czas na drifcie i jakby lewa tylnia strona chciała wyprzedzić przód auta (taki banan po wypadku), przy skręcaniu w lewo auto jakby sunęło bokiem, a nie skręcało, a dodatkowo dziwne uczucie jakby tył i przód auta nie współgrał ze sobą.... o uczuciu jakbym śmigał na latającym dywanie nie wspominając.

Będąc w trasie pojechałem do mechanika z chęcią wymiany końcówek albo i całych drążków kierowniczych, żeby coś zaradzić na te luzy, ale podczas oględzin powiedział, że z drążkami jest wszystko okay, że zawieszenie jest git.... Cały czas próbując dojść do tego co się dzieje z moim autem parę dni temu pojechałem znowu do ASO w Gdyni. Doradca serwisowy zabrał Stelvio, żeby sprawdzić zbieżność. Mówił, że auto nie zostawia 4 śladów i on tu nic złego nie widzi.... ale jak dobrze wiemy, to, że nie zostawia 4 śladów o niczym nie świadczy....

Miałem wrażenie, że może już mi odbija, że może tak właśnie ma być ale do wczoraj... wczoraj pojechałem do salonu Alfy, przejechałem się nową testową Stelvio i auto jeździ jak po sznurku, jakbym wsiadł do zupełnie innego samochodu.... a dzisiaj parkując swoje auto tyłem, zauważyłem, że pomimo idealnego konta prostego do linii, trzymania kierownicy prosto, kamera cofania w punkcie 0, auto zaparkowałem krzywo w liniach.... ostatnią rzeczą, którą zauważyłem dzisiaj to gdy założę nogę na koło i pcham to prawe przednie koło giba się bardziej niż przy innych, całe auto lata jakby amortyzator albo coś... Ale podobno zawieszenie jest w porządku, tylu już EKSPERTÓW oglądało to auto i stan "igła"....

W nadchodzącym tygodniu znowu jestem umówiony na oględziny auta i ewentualną geometrię ale powiem Wam, że jestem już zmęczony... Wymarzone auto, długo na moją Bellę czekałem, a zamiast sprawiać mi frajdę to tylko wk***ia.... co miesiąc wydaję kupę kasy na mechaników, geometrię itp.... a więc Panowie i Panie proszę o jakąś radę, pomoc albo namiar na kogoś kto rzetelnie zajmie się moim samochodem, zdiagnozuje problem i sprawi, że znowu będę cieszył się moją ukochaną Alfą tym bardziej, że spędzam w niej dużo czasu pokonując rocznie między 40-50k km...
Pozdrawiam Wszystkich, z góry dziękuje i przepraszam za ten elaborat
 
Czesc,

ma ktoś może schemat instalacji czujników stukowych (giulia 2.0 280km)? Wiem, że są dwa pod kolektorem ssąsym.
Dodatkowo czy ktoś ma informacje z jakim momentem (nm) trzeba je dokręcać do bloku silnika?

Z góry dzieki
 
Ma ktoś pomysł dlaczego po rozgrzaniu silnika (3 kreski i 4 kreski), na trzecim biegu podczas delikatnego zwalniania przy ok. 23 km/h jest nierówna praca silnika? Jakby się dławił. Nic nie czuć, zero szarpnięć, ale dźwięk jest niepokojący. Oczywiście w ASO nic nie słyszą i nic pod kompem nie wyszło.

Udało mi się to nagrać. Słychać to bardzo wyraźnie, bo kamerę wrzuciłem pod maskę ;) Dodatkowo na tym nagraniu pojawiło się charakterystyczne terkotanie, coś jak silniki diesla. Wiem, że ten hałas jest częsty, bo na forach USA czy Włoskich o tym piszą, ale nikt nie wie od czego to terkotanie jest. W sumie mam to od początku i się do tego przyzwyczaiłem, choć nie występuje to często - zwykle po dłuższej trasie.

Silnik 2.0 200 km, 2021.

https://www.youtube.com/watch?v=BLvKTpxbfCA
 
Ostatnia edycja:
znana usterka- odkręcone/zgubione nakrętki mocujące turbo do silnika - ćwiczyłem temat. aby to naprawić musisz zdemontować od dołu wydech z katem zakręciń nakrętki i dać nowe uszczelki od wydechu bo są jednorazowe- koszt uszczelek około 800 pln plus robota.
 
Ostatnia edycja:
Tylko dlaczego to zaczyna terkotać od 3 biegu. Na 1 i 2 jest ok. W dodatku często wystarczy wyłączyć silnik na kilka minut i ten dźwięk się już nie pojawia nawet po przejechaniu kilkuset kilometrów.
 
W tamtym roku moja Piękna urozmaiciła mi wakacje stając przed pizzerią w środku Chojnic i blokując ruch na głównej ulicy w godzinach szczytu. Laweta, szybka kontrola w warsztacie, żadnych błędów, jedziemy dalej, stajemy na amen w Słupsku pod samym serwisem, gdzie zostaje na kilka dni i tam też nie znajdują żadnych powodów takiego zachowania. Rok minął bez większych problemów. Przed samym wyjazdem na tegoroczny urlop kupiłem nowy akumulator, tak na wszelki wypadek. 16 lipca mieliśmy prom do Gdańska. 10 km od portu zapaliła się kontrolka ciśnienia oleju. Syn jechał drugim autem, więc wysłałem go po litr oleju na stację benzynową i stanąłem tuż przed wjazdem do portu wyłączając silnik. Dolałem 300ml oleju, ale silnik nie dał się już uruchomić. Syn podpiął komputer i znalazł taki błąd: P0087-00 Ciśnienie w szynie wtryskiwaczy.
Pokaż załącznik 287667

Mieliśmy 20 minut na decyzję. Przepakowałem szybko bagaże do syna i popłynęliśmy zostawiając auto przy porcie. Zdjęcie zrobione z pokładu promu.

Pokaż załącznik 287668


Po dotarciu do Gdańska straciłem pół dnia na załatwienie przewiezienie samochodu do Polski, jako przesyłki cargo. "Nie wozimy niesprawnych aut, nie wozimy takich z automatem, Szwedzi się nie zgodzą, bo auto stoi poza terenem portu". Panie z obsługi cargo chciały, żebym to załatwiał mailowo, żeby się mnie pozbyć, ale w końcu wygraliśmy, bo szwedzki pracownik po rozmowie telefonicznej nie widział problemu i ostatecznie załatwiliśmy ten transport. Koszt ok 2500zł. Mieli go wciągnąć na pokład, potem lawetą przetransportować do serwisu w Gdańsku na Potokowej. Laweta ponad 600zł. Śmieszne tylko to, że auto dało się uruchomić i wjechało na prom i lawetę samodzielnie, a w serwisie, tak jak rok wcześniej nie znaleziono powodu focha, jakiego Piękna odwaliła. Miałem przyjemność poznać pana Janusza Jarosza pracującego w gdańskim serwisie. Bardzo miły i kompetentny człowiek. Wierzę, że zrobił co mógł, żebym się dowiedział o przyczynach awarii. Pompa paliwa okazała się sprawna. Jedyne co zrobiono, to zaktualizowano oprogramowanie, okazało się przy okazji, że serwis jaki był robiony rok temu i dwa lata wcześniej w Bydgoszczy nie wysilił się na update. Tak więc mam auto na ostatni tydzień wakacji, wszystkie plany poszły się gonić i mam nadzieję, że nie będzie nowych fochów, ale kto to może wiedzieć, gdy nie udało się znaleźć przyczyny?

Szanowny Panie Grzegorzu, czy Pana coroczna awaria wakacyjna wystąpiła też w 2024 roku? (bo wpisu nie widze i nie wiem o co tym myśleć)

- - - Updated - - -

Cześć, przy okazji ostatnich dużych mrozów zauważyłem problem. Otóż po mroźniej nocy odpalam auto i jak wrzuce bieg - D lub R to auto wpada w duze wibracje, na P nic sie nie dzieje. Po zagrzaniu auta problem znika. Czy ktoś miał podobny problem, wydaje mi sie że łapa, podpora skrzyni po prostu zamarza? Moze ta guma juz straciła własciwości stad ten problem. Mogłby ktoś sprawdzić w eperze jaka tam sa podpory tej skrzyni. 2017 2.0 280km RWD.

Czytajac instrukcje uderzył mnie ten wpis:
"nie należy dokonywać zmian między trybami P (Parkowanie), R (Wsteczny), N (Luz) lub D (Jazda), gdy silnik jest włączony i przekroczone są obroty biegu jałowego;"
Bieg jałowy to jest ok 1 000 giri, a cold start ma 1500 giri, może to jest źródłem wibracji.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra