• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Usterki po 10 tys.( i wiecej) km

U mnie działa prawie idealnie - tzn. na dziurach pendrive zrywa łączność i jak ją odzyskuje, to przełącza mi np. z radia na MP3. Poza tym wszystko super. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to właśnie do obsługi telefonu...
 
mi tez co jakiś czas to się zdarza, wtedy albo na światłach gaszę i odpalam jeszcze raz, albo pendraka wyciagam i jeszcze raz wkładam, na szczęście nie zdarza sieto często więc zyję z tym:)

a jesli chodzi o telefon to do pełni szczęścia brakuje mi tylko odtwarzania w głośnikach takiego dzwonka, jaki jest ustawiony w telu.
na E63 potrafi na HTC już nie...
 
Ostatnia edycja:
Nie mam najmniejszych problemów z penami. Używam Sandisc 8 i 16GB. Biblioteki się aktualizują tylko po zmianie zawartości pena lub jego podmianie.
W Blue&Me najbardziej mi brakuje obsługi A2DP, by móc odrwarzać muzykę z telefonu przez wzmacniacz w samochodzie. Drugi problem to zagnieżdżenie menu komend głosowych - nie można jedną komendą wskoczyć na ostatni poziom.

Wyslane z SGS2 przez Tapatalk.
 
Dzięki za info, sprawdzę jeszcze, może to jednak problem z pendrivem, sprawdzę jeszcze z innym.
 
u mnie Blue&Me smiga w sumie ok, chociaz mozna sie przyczepic do kilku rzeczy:
- na jednym pendrive od razu po wlaczeniu silnika leci mp3, na innym wlacza sie radio i dopiero po chwili przeskakuje na mp3
- dogadanie sie z pania od voice`a to ekstremalnie ciezka sprawa czasami
- obsluga menu jest mocno nieintuicyjna (szczegolnie zagniezdzone polecenia)
- gdzie AD2P :(
 
Cześć Wam. Ktoś na forum ostatnio pisał, że mu w Julce popiskiwał pedał sprzęgła. Czy działo się to cały czas czy tylko od przypadku do przypadku bo mam wrażenie, że u mnie również co nieco skrzypi bądź piszczy (jak zwał tak zwał). A żeby było bardziej w temacie u mnie niestety usterka pojawiła się chyba niestety jeszcze w salonie bo już przy stanie ok 100 km musiałem się wracac bi się okazało, że co nieco kapało z chłodnicy oleju (pewnie komuś się nie chciało sprawdzać zbyt dokładnie auta).
 
U mnie zgrzyta pedał sprzęgła dość mocno i nawet ostatnio jak byłem na przeglądzie pryskali go WD40 , przestało tylko na kilka godzin znów jest to samo .
 
Cześć Wam. Ktoś na forum ostatnio pisał, że mu w Julce popiskiwał pedał sprzęgła. Czy działo się to cały czas czy tylko od przypadku do przypadku bo mam wrażenie, że u mnie również co nieco skrzypi bądź piszczy (jak zwał tak zwał). A żeby było bardziej w temacie u mnie niestety usterka pojawiła się chyba niestety jeszcze w salonie bo już przy stanie ok 100 km musiałem się wracac bi się okazało, że co nieco kapało z chłodnicy oleju (pewnie komuś się nie chciało sprawdzać zbyt dokładnie auta).

To chyba o mnie mowa - u mnie popiskiwał nieregularnie. Zacząłem testować na postoju i jeśli puszczałem delikatnie powoooli to efektu nie było. Jeśli puszczałem normalnie czyli zdejmując szybko nogę potrafił popiskiwać/ skrzypieć - ale to było bardzo delikatne skrzypienie (radio ustawione na 5) potrafiło to zagłuszać. Okazało się to awarią pompki sprzęgła. Wymieniono na gwarancji do tego Pan w serwisie jak już auto podniósł i mechanizm rozebrał o wiele dokładniej i obficiej mechanizm nasmarował .... teraz to po prostu bajka :)
 
Cóż nadszedł czas podsumowania :) Dziś rano licznik przebiegu nieubłaganie stał się pięciocyfrowy :)



Zaczynając od usterek które wystąpiły w ciągu 9 miesięcy eksploatacji.

1. Auto miało jedną niedomalowaną felgę już w salonie - wymieniono na gwarancji
2. Auto miało (i ma) źle spasowane górne aluminiowe dekoracyjne listwy drzwiowe wraz z uszczelkami, które to najzwyczajniej nie chcą się trzymać i się przesuwają - zostało to przyklejone na gwarancji, ale niestety zaczyna odchodzić i serwis zamówił już drugie - gdyż stwierdziliśmy że te obecnie montowane mają trochę inna konstrukcję - czekam na wymianę.
3. Ciężko pracująca skrzynia wraz z problemami z pierwszym biegiem. Tu zostało wymienione koło dwumasowe oraz kompletne sprzęgło. Po przebiegu 10 000 jest lepiej - nawet dużo lepiej biegi wchodzą płynnie, jedynce rzadko zdarza się nie wejść. Dodatkowo otrzymałem telefon z serwisu że będę miał wymienione elementy synchronizatora pierwszego i drugiego biegu. Czekam na swoją kolej.
4. Piszczący pedał sprzęgła - wymieniono pompę sprzęgła.
5. Malutka wada lakiernicza - zostawiłem w spokoju nie chcąc oddawać do lakierni nowego samochodu (wada się nie powiększa)
6. Trzeszczący plastik pokrywający klapę bagażnika - brakowało tulejki dystansującej która ASO założyło i problem znikł.
7. Trzaski ze skrzyneczki z lewej strony pod kolumną kierownicy - podkleiłem taśmą izolacyjną filcową i oczywiście ustało

Więcej grzechów nie pamiętam - jak widać są to w większości drobiazgi które są eliminowane. Ogólnie jestem zadowolony choć może mnie zlinczujecie to muszę to napisać. Coś w tej opinii o AR i warsztatach jest :)
W moim przypadku przez 9 miesięcy z tymi pierdołami odwiedziłem serwis 6 razy. Żaden podkreślam żaden moj poprzedni samochód nie był tyle razy w serwisie w ciągu trzech lat eksploatacji :) no chyba ze wliczę okresowe przeglądy.

Reasumując "Nie taka Alfa zła jak ją rysują" pomimo przywar, to bardzo sympatyczne autko, które miewa swoje kaprysy i drobne niedociągnięcia. Nie umniejsza to natomiast jakoś bardzo przyjemności z jazdy, nie wspominając o pozytywnych doznaniach związanych z wyglądem Julki :)
 
No to chyba nie jest aż tak źle - trochę wtopa z tą skrzynią biegów u Ciebie... ale bywa. U mnie jest zrobione 16000 km i padło ogrzewanie fotela pasażera, zbieram się do serwisu Rzeszta cacy - czasem rzeczywiście jedynka nie chce wejść - ale są to odizolowane przypadki - może raz na tydzień przy dziennej jeżdzie 3 godziny (a że po mieście głównie jeżdzę więc chyba daje to niezły wynik).

Pozdro,
 
tygrysio, chyba dostałeś "Friday afternoon car" - u mnie poza regulacją drzwi wszystko ekstra. Słyszę tylko trochę hałasów z półki - ten Twój problem był z półką, czy plastikiem dokręconym do klapy?
 
Z plastikiem - jest on przykręcony dwoma śrubami do klapy poprzez dwie tulejki dystansujące oraz mocowany przez zaczepy - jednej tulejki brakowało i rezonowało.
Trzeba brać pod uwagę że mam można powiedzieć chorobę natręctw i każdy dźwięk wyłapuje - po czym mnie on strasznie irytuje - jestem osobą która celowo nic w schowkach nie wozi by wyeliminować obce dźwięki.

Jesli chodzi o skrzynię to przyzwyczaiłem się do działania przekładni niemieckich - które działają cicho i precyzyjnie (wyjątkiem była moja, a zasadzie Żony Astra III). Tak jak napisałem sa to detale (ale tych uszczelek nie odpuszczę - tym bardziej że widziałem jakie teraz montują) .... jeśli ktoś się mnie zapyta czy kupiłbym Julke raz jeszcze ... Odpowiem ..... że w lutym 2011 tak .... dziś ... hmmm pewnie F20 na które i tak poczekam bo bajzel w konfiguracji jest wielki a i pakietu stylistycznego M brakuje:)

Musicie brać na mnie poprawkę :) Julka tak czy siak w rodzinie zostaje :)

PS. Żeby nie było - schowek w F20 jest jeszcze bardziej tandetnyi plastikowy niż w Julce :) mozna by powiedzieć za tą kasę żenada :)
 
Ostatnia edycja:
Aaaaa... u mnie coś łupie w okolicach półki i to półkę obstawiałbym, ale zazwyczaj jeżdżę sam i nie ma jak tego sprawdzić.


F20?! No proszę... ;)
 
Aaaaa... u mnie coś łupie w okolicach półki i to półkę obstawiałbym, ale zazwyczaj jeżdżę sam i nie ma jak tego sprawdzić.


F20?! No proszę... ;)

Też miałem problem z lokalizacją .... ale miałem miśka (taka maskotka) i zamykająć klapę włożyłem między półkę a klapę i tak co raz to w inne miejsce :) Tym samym zlokalizowałem dziada - reszta to już była proforma :)

A F20 .... nudnego Golfa se już nie kupie .... choć Żona naciska na rodzinne bardziej RAV4 :) (na X3 mnie nie stać ) :(
 
A mnie po 12300 zaczęło coś stukać w zawieszeniu i chyba łącznik stabilizatora poszedł w p... :D Ale się zrobi i będziemy pokonywać polskie bardzo równe drogi :)
 
Łacznik stabilizatora wymieniony i znowu nastała cisza i znowu można poszaleć i serce nie boli :)
 
Właśnie pękło 13 tyś. kilometrów i oto lista moich "rzeczy":

- wygięta plastikowa obudowa oświetlenia kabinowego z przodu. Jak mnie to irytuje, auto za prawie 100 tyś złotych a wygina się plastikowa obudowa, pewnie od ciepła żarówek? Miał ktoś z Was coś podobnego?
- "rozpasowało" się łączenie materiałów z przodu w rogu, przy przedniej szybie, pewnie też od ciepłego nawiewu? Strach pomyśleć jak się zrobi zimniej i będę mocniej grzał...
- jedynka wchodzi coraz ciężej.
- hill holder nie do ogarnięcia - działa kiedy mu się zachce, jeśli zaobserwowałem jakąś regułę to może taką że działa przy mniejszych wzniesieniach, przy większych nie.

czyli dwie rzeczy kosmetyczne, ale jakże irytujące i dwie techniczne.
 
Trochę tych usterek jest, ciekawe czy nadal kupilibyście Giuliettę, bo z tego co czytam jakoś nie zachęcona zostałabym do zakupu.
 
Wydaje mi się że tak jest przy zakupie auta które to dopiero co weszło na rynek. Wersja z 2013 będzie już poprawiona i dopracowana.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra