[Giulietta] Usterki po 10 tys.( i wiecej) km

Jabolek

Nowy
Rejestracja
Lut 20, 2011
Postów
622
Lokalizacja
Zandvoort, Oleśnica
Auto
AR Giulietta (SAVALI) 2.0 TCT 215KM 405 Nm
Kilka "usterek" w Julce po przejechaniu 20000 km



Skrzynia biegow...chociaz jeszcze nie jest wiadomo co tak naprawde w niej jest nie tak...(bedzie sprawdzona juz niedlugo)
Dzwiek zawieszenia przy temp. ponizej 14 stopni (dziwny halas :) )
Pozatym, kilka malych "zabiegow kosmetycznych" jak to u kobiet :)

Giullieta the best :)
 
Ostatnia edycja:
usterki

To co wypisałeś to raczej nie usterki a drobiazgi które irytują :) Punkty 1,4 i 5 to wynik zimy, niskich temperatur i soli na naszych wspaniałych drogach. Najlepiej je zgłosić do ASO dopiero na wiosnę jak pogoda wróci do normalności (chociaż pewnie same z siebie miną jak temperatura skoczy). Klapka to defekt który już zgłaszali inni klubowicze także pewnie wada pierwszej serii samochodu - zgłoś w Aso.
Ciekawy jest pisk sprzęgła - kiedy do niego dochodzi i jak często?
 
To co wypisałeś to raczej nie usterki a drobiazgi które irytują :)

Niby tak, ale takie coś nie powinno mieć miejsca w "najlepszej alfie od 20 lat :eek:"!...i to za jaką kase!?.
Musisz to kolego zgłosić do ASO i to jak najszybciej. Niech skontrolują też całe auto. Najbardziej niepokojące jest sprzęgło. Miałem taki dźwięk (czasami piszczało) w poprzednim aucie ale miał nalatane ponad 200 000 km i spalone sprzęgło.
 
Panowie, spokojnie, w X5 mojej Żony (nówka) ..... nówka Auto, nie Żona ;D też piszczą hamulce jak postoi na mrozie ..... też skrzypi jakiś plastik w bagaźniku ...... przyjdzie wiosna, nie będzie skrzypić:D
 
Hej...ja juz przeszedlem problem piszczenia sprzegla, pojechalem do ASO nasmarowali i teraz chodzi jak ta lala. U mnie tez piszczy podwozie przy mrozie poniezej -5, tez zglaszalem co zrobili to nie wiem, ale i tak dalej popiskuje ale tylko czasami. Klapka wlewu paliwa zaciela mi sie w momencie gdy dostala sie woda i zamarzla, popsikalem to pynem do odmrazania szyb i popuscilo. Troszke tych niedorobek w zimie wychodzi, ale ogolnie na Julcie nic zlego nie moge powiedziec. Pozdrawiam
 
Zawieszenie przy ujemnych temperaturach potrafi niezle draznic. U mnie po 1000 km z tylu stuka jakby mi konserwy lataly po bagazniku :)
 
No to widzę że nie tylko ja mam w bagażniku konserwy :)
Tylko najgorsze jest to że to bicie dochodzi z zawieszenia a w ASO nie wiedzą co to jest .
Czekam już 2 tygodnie na odpowiedz Bielska co to jest.
 
Nic z tych rzeczy , bicie przenosi się na gniazdo amortyzatora , mocniej słychać po prawej stronie .
Rozkręcali amora bo myśleli że może poduszki są za małe ale tam wszystko OK.
Ja stawiam że mam wadliwa amortyzatory , były na nich polskie naklejki z niby kontroli jakości , no i jak faktycznie to polskie amory to pewnie do dup..
 
Bierzcie szczegółowe raporty zleceń, które otwieracie w ASO, bo Was w balona pewnie robią. Stary numer z tulejami - zamiast wymienić wahacze na gwarancji, to myją wodą i piszczenie ustaje do następnego zabrudzenia.

Trzeba korzystać z gwarancji :)
 
Bierzcie szczegółowe raporty zleceń, które otwieracie w ASO, bo Was w balona pewnie robią. Stary numer z tulejami - zamiast wymienić wahacze na gwarancji, to myją wodą i piszczenie ustaje do następnego zabrudzenia.

Trzeba korzystać z gwarancji :)

Albo oblewają środkiem do konserwacji gumy (jak niektórzy na forum) i też jest cisza...
 
Witam, oczywiście że ja na swoją Julkę nie mogę narzekać bo za sam wygląd i to jak przyciąga wzrok można jej wszystko podarować :)
Co do pewnych usterek to może nie wina tylko samochodu ponieważ moja Giulietta jest parkowana praktycznie na plaży. Tak więc był wielki sztorm około tygodnia i klapka od paliwa to była właśnie tego wina. W serwisie naprawili to w kilka minut.
W Polsce były mrozy nawet poniżej 10 pamietam i też mi klapka przymarzła, ale tutaj jest cały czas od 5-10 na plusie wiec tym razem był piach z plaży :P
Dziwi mnie jeszcze jednak zawieszenie i zgrzytające wnętrze nawet gdy jest 10 na plusie :(
Pozdro
 
Zgrzyty z zawieszenie dochodzą u mnie z wszystkich stron z przodu i tyłu, czasami nawet na niskim spowalniaczu.... a bagażnik sprawdzałem nie mam konserw heeheh :P
 
Ja stawiam że mam wadliwa amortyzatory , były na nich polskie naklejki z niby kontroli jakości , no i jak faktycznie to polskie amory to pewnie do dup..
Jak wychodzisz z założenia że to co polskie to do dup... to równie dobrze mógłbyś napisać że jesteś głup... i złodz... Zastanów się co piszesz:mad:
 
Jak wychodzisz z założenia że to co polskie to do dup... to równie dobrze mógłbyś napisać że jesteś głup... i złodz... Zastanów się co piszesz:mad:

Najwidoczniej mam przesłanki ku takiemu stwierdzeniu że polskie części nie są za dobrej jakości , a to że polak jak coś nie zwędzi by się nie nazywało to już inna sprawa.
A ogólnie nie jesteśmy głupim narodem :)

Nie zmienia to faktu że przy dzisiejszych mrozach -12 to już chyba więcej części czaskało się i skrzypiało niż jest to możliwe, totalna masakra to dopiero 3K co będzie po 30k :(
 
Mam podobne odczucia :/

Bez urazy ale nawet na forum Dacii nie ma takich wpisów by "wszystko" trzaskało po 3000 km. No troszkę przesada - zaczynam się zastanawiać nad wycofaniem zaliczki :(. Co by o Golfie nie powiedzieć ale pierwsze trzaski pojawiły się gdzieś po 10 000 ale to były jakieś naprawdę niuanse. A z Waszych opini wynika że to jakaś totalna niedoróba która trzeszczy i haczy skrzynią biegów po wyjechaniu z salonu :( A serio to nie jest normalne :(
 
Amortyzatory
Powrót
Góra