• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] urwane szpilki kolektora wydechowego.

Ale czy problem dotyczy tylko silników 2.4 JTDm? Ja słyszałem o co najmniej trzech 1.9 JTDm 16v, a widziałem na własne oczy jeden, który wymagał dokładnie takiego zabiegu. Wygląda na to, że JTDm tak ma, trzeba liczyć się z tym, że po pewnym przebiegu 1500-2000 zł trzeba wydać na robotę przy obu kolektorach.

W 1.9 tez wystepuje, tylko rzadziej.
 
No to moze by tak ktorys spontanicznie rozjasnil ta kwestie...dla potomnosci

Tig, odbudowanie śruby i wykręcenie bez niszczenia gniazda w głowicy. Wykrętaki pękają dodatkowo by poprawnie użyć wykrętaka trzeba idealnie wywiercić otwór w szpilce - najlepiej na wiertarce stołowej a do tego głowica musi być zdjęta.

- - - Updated - - -

A jak będziesz miał pecha i Ci szpilka z gwintem wyjdzie? To też nie użyjesz gwintownika, żeby powiększyć średnicę otworu ale mieć gwint?

Na dziesiątki zerwanych szpilek nigdy nie było problemu z gwintem w gnieździe, w którym ktoś już nie grzebał - zawsze dało się z większymi lub mniejszymi problemami szpilkę wykręcić - niestety jednak jest to czasochłonne. Zachowujemy jednak oryginalną grubość ścianek/materiału wokół szpilki w głowicy.
Problemy zaczynały się zawsze gdy przy szpilkach juz grzebano - gniazdo krzywo odtworzone itd. W przypadku całkowitego braku gwintu myślałbym na zrobieniem hybrydowej szpilki m9/m8 lub sugerował demontaż głowicy i naprawę gniazda w zakładzie zajmującym się głowicami; przy okazji i remont/przegląd głowicy. Wybór oczywiście pozostaje w gestii właściciela auta.
 
Ale czy problem dotyczy tylko silników 2.4 JTDm? Ja słyszałem o co najmniej trzech 1.9 JTDm 16v, a widziałem na własne oczy jeden, który wymagał dokładnie takiego zabiegu. Wygląda na to, że JTDm tak ma, trzeba liczyć się z tym, że po pewnym przebiegu 1500-2000 zł trzeba wydać na robotę przy obu kolektorach.

W czasie kiedy zajmowałem się serwisem nie trafiło do mnie 1,9 JTDM z pękniętą szpilką - nie pamiętam takiego przypadku co nie znaczy, ze problem nie występuje.
Urwane szpilki w 2,4 były dosyć typową usterką. Zawsze udawało się wydłubać szpilkę bez uszkodzenia gwintu choć niekiedy wymagało to sporego nakładu pracy. Unikaliśmy gwintowania głowicy z powodów które opisał Cinek.
 
Ostatnia edycja:
Tig, odbudowanie śruby i wykręcenie bez niszczenia gniazda w głowicy. Wykrętaki pękają dodatkowo by poprawnie użyć wykrętaka trzeba idealnie wywiercić otwór w szpilce - najlepiej na wiertarce stołowej a do tego głowica musi być zdjęta.

Pół biedy, jak Ci szpilka się urwie na równi z głowicą - to można wtedy spawać. Ale jak masz szpilkę urwaną w ten sposób, że jest schowana w gnieździe 2-3 mm - to zaczyna się rzeźba. Ze stopniem ryzyka dużo większym, niż powolne rozwiercanie otworu. Jeśli się uda ładnie rozwiercić środek szpilki - to wykrętak. Przy jakichkolwiek oporach ze strony szpilki - rozwiercanie całej i powiększenie otworu o jedno "oczko". Mając w odwodzie kosztowne ściąganie głowicy i naprawę tego w zakładzie zajmującym się głowicami - 99% klientów zdecyduje, że otwór należy nagwintować na aucie. I z iluś kolektorów, które zostały zrobione przez nas w taki sposób - tylko jeden wymagal ponownej naprawy. Jej globalne koszty i tak nie przekroczyly kosztow, jakie ponioslby klient, przy opcji "demontaż głowicy".
Ale - wszystko zależy od zasobności portfela właściciela samochodu...
 
W czasie kiedy zajmowałem się serwisem nie trafiło do mnie 1,9 JTDM z pękniętą szpilką - nie pamiętam takiego przypadku co nie znaczy, ze problem nie występuje.
Urwane szpilki w 2,4 były dosyć typową usterką. Zawsze udawało się wydłubać szpilkę bez uszkodzenia gwintu. Nigdy nie gwintowaliśmy głowicy.

Problem się zaczyna zawsze z tego samego powodu - temperatury. W 2.4 jest z tym gorzej niestety, wystarczy porównać EGT seryjnego 1.9 i seryjnego 2.4.

- - - Updated - - -

Pół biedy, jak Ci szpilka się urwie na równi z głowicą - to można wtedy spawać. Ale jak masz szpilkę urwaną w ten sposób, że jest schowana w gnieździe 2-3 mm - to zaczyna się rzeźba. Ze stopniem ryzyka dużo większym, niż powolne rozwiercanie otworu. Jeśli się uda ładnie rozwiercić środek szpilki - to wykrętak. Przy jakichkolwiek oporach ze strony szpilki - rozwiercanie całej i powiększenie otworu o jedno "oczko". Mając w odwodzie kosztowne ściąganie głowicy i naprawę tego w zakładzie zajmującym się głowicami - 99% klientów zdecyduje, że otwór należy nagwintować na aucie. I z iluś kolektorów, które zostały zrobione przez nas w taki sposób - tylko jeden wymagal ponownej naprawy. Jej globalne koszty i tak nie przekroczyly kosztow, jakie ponioslby klient, przy opcji "demontaż głowicy".
Ale - wszystko zależy od zasobności portfela właściciela samochodu...


Ostatnio mieliśmy te bardziej czasochłonne przypadki właśnie, w tym szpilka zerwana ok 4mm w głowicy. Dało się ale wymaga to bardzo dobrego sprzętu i przede wszystkim dobrego operatora. Sporadycznie występują przypadki zerwania na równi z głowicą lub gdy szpilka wystaje wtedy akcja jest bardzo szybka. J.w - decyzja zawsze jest podejmowana przez właściciela.
 
hm jeśli chodzi o wykrętaki to jeszcze nie udało mi się nic tym wykręcić nie wspominając że dwa mniejsze sie złamały i dopiero była zabawa.
 
Mam ten sam problem, brak dwoch szpilek na ostatnim kolektorze wylotowym.
Gwizd wystepuje na zimnym silniku, po rozgrzaniu znika.
W poniedzialek jade na warsztat do znajomych na wymiane plynow, oleji, filtrow itd to przy okazji uszczelke tez mi wymienia
i wkreca wszystkie nowe szpilki.
Dodatkowo sprawdza stan turbiny oraz inne podzespoly.
Pytanie tylko moje takie, czy da sie jakos zdemontowac przod auta aby nie rozczelnic instalacji od klimy-po zabiegu konieczne bedzie nabicie instalacji klimy na nowo?
 
Ostatnia edycja:
Okazalo sie ze mialem urwane trzy szpilki, jedna na pierwszym i dwie na piatym "kolektorze".
Mechanior zrobil mi niestety tylko dwie, jedna wciaz pozostaje urwana w glowicy! Nie mogl jej ruszyc a nie chcial popsuc glowicy, bo nie mial odpowiedniego sprzetu do jej wykrecenia. Bedzie nowa uszczelka i wypelnione szczeliny silikonem-klejem. Nie wiem jak to bedzie chodzilo i czy bedzie dmuchalo-gwizdalo. Odbieram za dwa dni jak wszystko zlozy i wymieni oleje, itd. Na szczescie za cala robocizne nie wyszlo az tak zle, za wymiane uszczelki kolektora wyszlo 250robocizna+80uszczelka. Czekam z niecierpliwoscia na efekt koncowy, bo to moja pierwsza Alfa i jak na razie to najwiekszy problem jest (jedna sruba a tyle problemu).
 
Czy kolektor został splanowany przed ponownym zamontowaniem?
 
Okazalo sie ze mialem urwane trzy szpilki, jedna na pierwszym i dwie na piatym "kolektorze".
Mechanior zrobil mi niestety tylko dwie, jedna wciaz pozostaje urwana w glowicy! Nie mogl jej ruszyc a nie chcial popsuc glowicy, bo nie mial odpowiedniego sprzetu do jej wykrecenia. Bedzie nowa uszczelka i wypelnione szczeliny silikonem-klejem. Nie wiem jak to bedzie chodzilo i czy bedzie dmuchalo-gwizdalo. Odbieram za dwa dni jak wszystko zlozy i wymieni oleje, itd. Na szczescie za cala robocizne nie wyszlo az tak zle, za wymiane uszczelki kolektora wyszlo 250robocizna+80uszczelka. Czekam z niecierpliwoscia na efekt koncowy, bo to moja pierwsza Alfa i jak na razie to najwiekszy problem jest (jedna sruba a tyle problemu).

No to jak Ci fragment tego silikonu wpadnie do turbiny - to będziesz miał piękną awarię...
 
Nie bedzie trzymac taki kolektor, Za chwile znowu zacznie puszczac. Ale nawet aso sklada bez szpilek. Po ich naprawie zaczelo dmuchac po 300 km. Takze glupota to tak skladac. Ale co kto lubi.
 
Okazalo sie ze mialem urwane trzy szpilki, jedna na pierwszym i dwie na piatym "kolektorze".
Mechanior zrobil mi niestety tylko dwie, jedna wciaz pozostaje urwana w glowicy! Nie mogl jej ruszyc a nie chcial popsuc glowicy, bo nie mial odpowiedniego sprzetu do jej wykrecenia. Bedzie nowa uszczelka i wypelnione szczeliny silikonem-klejem. Nie wiem jak to bedzie chodzilo i czy bedzie dmuchalo-gwizdalo. Odbieram za dwa dni jak wszystko zlozy i wymieni oleje, itd. Na szczescie za cala robocizne nie wyszlo az tak zle, za wymiane uszczelki kolektora wyszlo 250robocizna+80uszczelka. Czekam z niecierpliwoscia na efekt koncowy, bo to moja pierwsza Alfa i jak na razie to najwiekszy problem jest (jedna sruba a tyle problemu).


Bezsensowna robota i wyrzucone w błoto pieniądze. Silikon na wydechu - ciekawe który wytrzyma 800stopni?
Bez szpilki zacznie dmuchać, pomysł zastosowania przez mechanika rozwiązań kleju/silikonu itd pozostawię bez komentarza.
Pomijam fakt konieczności planowania takiego kolektora, wymiany wszystkich szpilek i nakrętek na nowe, kompletu uszczelek smarowania olejowego turbiny itd, gdzie te części?

Pozdrawiam

- - - Updated - - -

No to jak Ci fragment tego silikonu wpadnie do turbiny - to będziesz miał piękną awarię...

Przecież temperatura spalin w mega ekspresowym tempie wypali silikony czy inne smarki...
 
Przecież temperatura spalin w mega ekspresowym tempie wypali silikony czy inne smarki...

Równie dobrze może w ekspresowym tempie jednego takiego smarka rzucić na łopatki turbiny. Wszystko zależy, jak dużo nawalono tam silikonu. Co i tak nie zmienia faktu, że to jakaś rzeźba w gównie jest...
 
No zgodze sie z wami, czas pokaze ale ni ch... nie szlo wykrecic tej szpilki. Trzeba by kupic nowa glowice i wymienic, albo ewentualnie zdjac i sprubowac na warsztacie jakims frezem to potraktowac.
 
No zgodze sie z wami, czas pokaze ale ni ch... nie szlo wykrecic tej szpilki. Trzeba by kupic nowa glowice i wymienic, albo ewentualnie zdjac i sprubowac na warsztacie jakims frezem to potraktowac.

Jeszcze nie miałem takiej głowicy, z której nie dałoby się szpilki wyjąć/usunąć. Poza tym pomijając nawet fakt nie wyjęcia szpilki - nie splanowanie kolektora przed montażem świadczy o dużych lukach w umiejętnościach/wiedzy montażysty, podobnież kładzenie kolektora na silikonie.
 
Równie dobrze może w ekspresowym tempie jednego takiego smarka rzucić na łopatki turbiny. Wszystko zależy, jak dużo nawalono tam silikonu. Co i tak nie zmienia faktu, że to jakaś rzeźba w gównie jest...

Już nie straszcie tak kolegi, "smark" najpewniej będzie wyrzucony na zew, raczej nie ma możliwości zassania go do kolektora podczas pracy silnika.
 
Już nie straszcie tak kolegi, "smark" najpewniej będzie wyrzucony na zew, raczej nie ma możliwości zassania go do kolektora podczas pracy silnika.

Jak ktoś kładzie silikon na w miarę równe powierzchnie, a potem ściśnie te powierzchnie razem, to taki silikon nie wie, że ma się "wycisnąć" tylko na jedną stronę kolektora. Tak więc będzie wyciśnięty równomiernie w obie strony, w tym od strony wnętrza kolektora. I jeśli taki fragment wpadnie w turbinę, to przy odrobinie pecha ją uszkodzi. Celowo piszę "odrobinie pecha", bo to zależy od wielkości tego fragmentu oraz stopnia rozpędzenia turbiny ;)
 
Tomek_KRK to zamiast sugesti ze zaraz musi sie mi wszystko rozpier..., bys cos doradzil i podpowiedzial jak wyjac ostatnia szpilke!
Kazdy zawsze wie najlepiej na forum. Ja tez nie widze problemu, zdemontowac glowice, i oddac do warsztatu.
Cale auto moge dac do aso i za odpowiednia kwote mi to zrobia dobrze albo odstawia gorsza lipe! To ma chodzic, a czy bedzie tam rzezba czy nie to mnie nie interesuje. Nie bede sie z tym pieprzyl - to tylko samochod-nie pierwszy i nie ostatni. Mam dosc w zyciu zmartwien a za wszelkie negatywne podpowiedzi z gory dziekuje! To tyle z mojej strony bo dalsza moja dyskusja w tym temacie nic nie wnosi, moze w innych bedzie lepiej. Pozdrawiam i nie zycze nikomu tego typu awarii.
 
Neonblue, po co się unosisz? Po co Tomek ma Ci pisać jak wyciągnąć tę szpilkę? Sam będziesz to robił? Przecież mechanik ma wiedzieć co i jak zrobić. Pytasz i jeśli nie wie, jedziesz do innego... Zresztą i Cinek i Tomek już dość jasno opisali sytuację z tym badziewem jakim są szpilki w 2.4. Sam miałem podobny przypadek. Cały przód rozebrany, kolektor planowany, nowa uszczelka etc. Brakowało mi bodajże trzech...
Co do Twojego tekstu:
neonblue napisał:
To ma chodzic, a czy bedzie tam rzezba czy nie to mnie nie interesuje.
Nie będzie chodzić - to trzeba naprawić z głową, wedle sztuki. Nie ma sensu się napinać. Życzę powodzenia w naprawie na tip top. :)
 
Tomek_KRK to zamiast sugesti ze zaraz musi sie mi wszystko rozpier..., bys cos doradzil i podpowiedzial jak wyjac ostatnia szpilke!

Trzeba rozebrać przód auta, żebyś mógł się wygodnie do niej dostać. I teraz w zależności od umiejętności/sprzętu/zaplecza albo nawiercasz otwór, usuwając pozostałości szpilki, albo wspawujesz się do szpilki TIG-iem (przy głęboko utopionych szplikach jest to trudna czynność), albo używasz wykrętaka - do wyboru, do koloru, byle to robił ktoś z głową. Potem kolektor do planowania, nowa uszczelka (koniecznie z "karbowaniem" dookoła otworów wydechowych w głowicy, można kupić oryginalną - dramatycznie droga nie jest), składanie tego, nowe szpilki i po 2 dniach roboty będziesz miał to gotowe i długo działające.
[/QUOTE]

Kazdy zawsze wie najlepiej na forum. Ja tez nie widze problemu, zdemontowac glowice, i oddac do warsztatu.
Cale auto moge dac do aso i za odpowiednia kwote mi to zrobia dobrze albo odstawia gorsza lipe! To ma chodzic, a czy bedzie tam rzezba czy nie to mnie nie interesuje. Nie bede sie z tym pieprzyl - to tylko samochod-nie pierwszy i nie ostatni. Mam dosc w zyciu zmartwien a za wszelkie negatywne podpowiedzi z gory dziekuje! To tyle z mojej strony bo dalsza moja dyskusja w tym temacie nic nie wnosi, moze w innych bedzie lepiej. Pozdrawiam i nie zycze nikomu tego typu awarii.

No nie zauważyłem, żebyś tutaj dostał jakieś nieprawdziwe informacje, albo żeby Ci ktoś źle życzył. Otrzymałeś garść bardzo sensownych danych dotyczących jakości wykonanej naprawy i od Ciebie zależy, czy będziesz z tym jeździł, czy auto trafi do ponownej naprawy. Niepotrzebne ekscytowanie się problemu nie rozwiąże...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra