Komplet uszczelek mam w planach (pod kolektor, po jednej na każdym końcu przewodu olejowego, po dwie na końcach cienkiego przewodu olejowego, uszczelka na łączeniu z wydechem (taka trójkątna).
W szpilki zaopatrzyć się nie problem, ale - jeśli się mylę wyprowadź mnie z błędu - rozumiem że to na wypadek gdyby się ukręciły? Jeśli się któraś ukręci to i tak sam nie dam z nią rady, bo wtedy chyba wchodzi w grę już tylko demontaż przodu auta i dłubanina przy wykręcaniu/rozwiercaniu.
Chyba że czasem same się wykręcają przy demontażu i warto je wymienić przy okazji dostępu - to już inna sprawa i wtedy zaopatrzę się w komplet.