[159] turbina 1.9JTDM 16v

  • Autor wątku Autor wątku marcinp80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marcinp80

Guest
Witam,

Byłem dziś u mechanika aby sprawdził turbinę. Po zdjęciu węża od powietrza stwierdził ze jest ''luz na turbinie''(było słychać pukanie jak ruszał chyba wałkiem) i konieczna jest jej regeneracja lub wymiana. Dodam ze słychać ją delikatnie (tak jakby szelest łopatek) podczas jazdy rozgrzanym samochodem gdy naciskam mocno pedał gazu (w zakresie 1500 - 2500 obrotów). Co sądzicie o tym ile orientacyjnie zostało życia tej turbiny? gdzie najlepiej regenerować turbiny i jakie są ceny?:(

Dzięki za wszelką pomoc
 
ze jest ''luz na turbinie''(było słychać pukanie jak ruszał chyba wałkiem)
Zweryfikuj to w innym serwisie zanim rozgrzebiesz auto. Szum może pochodzić z innego źródła. Jaki masz przebieg? W tym silniku turbo bez problemu wytrzymuje 250 tys. km, jeśli regularnie wymienia się olej.
 
Nie regeneruj turbiny!!!! warsztaty oszukują i nie wymieniają wszystkich części na nowe tylko jak się trafi. Przerabiałem ten temat wielokrotnie. Próba zaoszczędzenia pieniedzy kończy się tak że wydamy więcej niż na nową a ile jeszcze przy tym roboty.Jeśli regenerować to tylko nie w Starym Kisielini.... koło Poznania, oszuści.Pozdrawiam
 
Przebieg 128tys km. Co sadzicie o zakładzie w Jaworznie Turbo-Tec (podobno najlepszy w Polsce)?
 
Moi znajomi regenerowali w Jaworznie i każdy zachwala tą firmę.
 
Jeśli już chcesz regenerować turbinę to bardzo dobry wybór ten zakład się przykłada. Z drugiej strony jak gwizda i nie bierze oleju to trzeba się zastanowić, czy jest sens. Dużo pada w okolicach 160k.
 
U mnie regenerowana była przy 170tys. km. Z tego co pamiętam to chyba 1.500zł mnie ta impreza kosztowała.
 
Chyba padła mi turbina... Trochę spadł poziom oleju, a samochód ciągnie za sobą białe, śmierdzące obłoczki dymu. Po mocnym wciśnięciu gazu z obłoku robi się chmura. Auto ma przejechane 151 tyś. km. Turbina lekko świszczała już od jakiś 142 tyś. km. Teraz świszczy jeszcze bardziej. Oczywiście nie będę ryzykował i w poniedziałek samochód pojedzie do serwisu na lawecie.
 
witam 2 tygodnie temu regenerowali mi turbine padła przy 80 tyś gwizdała coraz bardziej i olej już puszczała do kolektora ssącego koszt regeneracji 950zł plus nowy olej ,nowy filtr powietrza ,nowy filtr oleju oraz nowa rura plastikowa od turbiny była peknieta koszt o zgrozo 140zl (mechank mówił że jak zakłada sie turbine to trzeba to tez wymienic)oraz koszt wyciągniecia i włożenia 350zl razem ponad 2tyś zrobiłem już ponad 1500km i jest ok jak narazie
 
witam 2 tygodnie temu regenerowali mi turbine padła przy 80 tyś gwizdała coraz bardziej i olej już puszczała do kolektora ssącego koszt regeneracji 950zł plus nowy olej ,nowy filtr powietrza ,nowy filtr oleju oraz nowa rura plastikowa od turbiny była peknieta koszt o zgrozo 140zl (mechank mówił że jak zakłada sie turbine to trzeba to tez wymienic)oraz koszt wyciągniecia i włożenia 350zl razem ponad 2tyś zrobiłem już ponad 1500km i jest ok jak narazie
witam, ponawiam temat:) interesuje mnie ta rura podobno trzeba to wymienic podczas regeneracji, mozesz powiedziec mi dokładnie co to za rura i czy dostępnę są tylko orginały czy mozna jakis zamiennik dostac?
pozdrawiam
Michał

- - - Updated - - -

witam 2 tygodnie temu regenerowali mi turbine padła przy 80 tyś gwizdała coraz bardziej i olej już puszczała do kolektora ssącego koszt regeneracji 950zł plus nowy olej ,nowy filtr powietrza ,nowy filtr oleju oraz nowa rura plastikowa od turbiny była peknieta koszt o zgrozo 140zl (mechank mówił że jak zakłada sie turbine to trzeba to tez wymienic)oraz koszt wyciągniecia i włożenia 350zl razem ponad 2tyś zrobiłem już ponad 1500km i jest ok jak narazie
witam, ponawiam temat:) interesuje mnie ta rura podobno trzeba to wymienic podczas regeneracji, mozesz powiedziec mi dokładnie co to za rura i czy dostępnę są tylko orginały czy mozna jakis zamiennik dostac?
pozdrawiam
Michał
 
Panowie, jak zweryfikować stan turbiny?
Samochód ma na liczniku 156 tys. Turbina nie świszczy, nie gwiżdże - nie widzę żadnych niepokojących objawów. Diagnostyka nic nie wskazuje, w tym gdzieś przed rokiem robiona dokładna diagnoza przez kolegę mały777 z tego forum.
Problemem są wycieki, które mam na silniku w różnych miejscach. Mechanik w ASO powiedział, że są to "wycieki różnego pochodzenia" że jest tego dużo, ale z drugiej strony autko mogło brać różny syf od czasu narodzin (2007)tym bardziej, że przez większość czasu jeżdżę bez dolnej osłony silnika. Ja nigdy podczas mojego użytkowania Alfy (od ponad dwóch lat) nie zauważyłem ubytków oleju itp. (choć nie jest też tak, że sprawdzam bagnet co tydzień). Ale np. olej wymieniałem przed ok. 2000 km i na bagnecie wszystko jest ok.
Niedługo szykuje mi się dłuższy wyjazd zagraniczny, raz mnie już Ala zawiodła nieoczekiwanie w takiej sytuacji i wolę dmuchać na zimne. Dzięki za każdą radę.
 
Kolego taki off temat trochę - jak długo jeździsz bez osłony? Swoją zdjąłem tymczasowo, ale nie uśmiecha mi się jej zakładać, bo czasem lubię zajrzeć pod auto i zobaczyć czy wszystko gra, ale nie chcę też doprowadzić do uszkodzenia czegoś właśnie z powodu braku osłony.
 
Ma ktos jakas instrukcje jak wyciagnac turbo z 1.9 16v? Moja ma luz osiowy i bierze olej. Nie bede czekal az sie rozleci, oddam do regeneracji ale musze ja wytargac jakos. Ktos ma jakis tutorial?
 
Najwygodniej jak ściągniesz zderzak, reflektory, cały przedni pas i wyciągniesz chłodnice. Wtedy jest fajne dojście.
 
ja rozebralem bez zdejmowania zderzaka, chlodnicy itp. Jak masz kanal to bez problemu to zrobisz. Nie widzę innej opcji jak wyciagniecie jej z calym kolektorem. Odkrecasz oslone kolektora, odlłaczasz wszystkie węże i przewody. odkrecasz rury wydechowe, odkrecasz 8 srub kolektora i wychodzi.
 
Przy wymianie turbo zdaloby sie wymyc IC. Tutaj bez zdejmowania zderzaka sie nie obedzie? Jak go zdemontowac?
 
Najlepszy w Polsce na pewno nie. W dodatku cenowo wychodzi to tak, że niewiele dokładając masz fabrycznie nowy sprzet.

Mój znajomy mechanik miał raz przejścia z tym zakładem kiedy po 2 miesiącach w aucie Klienta padło turbo przez nich regenerowane i za wszelką cenę starali się zwalić winę na wszystko byle uniknąć odpowiedzialności. Wymyślili takie jaja, ze nadają się do kabaretu (byłem śwadkim 2 rozmów telefonicznych na głośnomówiącym). Chwycili się m.in teorii, ze to wina przeładowania z powodu wadliwego czujnika. Mniej więcej tak to wyglądało
- Padnięty jest czujnik ciśnienia doładowania.
- Czujnik jest ok.
-Czujnik ok? Skąd wiadomo, że ok?
- Zostało sprawdzone.
- A jak sprawdzone?
- Taki i tak.
- A na jakim przyrządzie bo jak nie na firmy x to nie wiarygodne.
- Na firmy x.
- To na pewno przyrząd popsuty albo nieoryginalny.
- Przyrząd jest sprawny i na gwarancji. Mam go wysłać z reklamacją na podstawie Pana "diagnozy telefonicznej".
- To jest niemożliwe. na pewno czujnik jest uszkodzony. Niech Pan dobrze sprawdzi. a ten czujnik to jakiej firmy?
- Oryginał.
- To źle Pan sprawdza.
itd.
Tak to mniej więcej brzmiało. Dla mnie normalny kabaret a opinie o nich generalnie bardzo dobre i polecani choć bardzo drodzy. Klienta w końcu skasowali 500 zł bo nie chciał się z "koniem kopać". Chyba muszą spłacać kredyt pod nową wypasioną halę i jakość oraz rzetelność i uczciwość zeszły na dalszy plan.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra