Tonale - jaka jest naprawdę?

U mnie mocno słychać szum tylnych opon
Może kwestia opon. U mnie szum z kół jest bardzo mały.

Miałem przyjemność jeździć nowym Stelvio 280 i nową Tonale 160. Ważne, jazdy odbywały ie tą samą trasą.
Jak dla mnie do 100 km/h jak w jednym tak i w drugim samochodzie jest cicho. Nie zauważyłem różnicy. Nie wiem jaka była by różnica powyżej 100 km/h. W tym egzemplarzu Stelvio którym jeździłem silnik wyraźnie był głośniejszy we wnętrzu auta. Podkreślam, że to są moje odczucia.
 
Po kilkunastu latach wyłącznie z Alfa Romeo, ten nieplanowany Ford (bo trudno było nie wziąć oferty za 799 zł miesięcznie już z ubezpieczeniem OCAC :)) przyznam, że trochę mi zmienił myślenie.
Właściwie EV mi bardzo pasuje, ładuję w domu, na codzień w pełni wystarczające, duża dynamika jazdy, jedynie zasięg jest jeszcze wciąż nie taki (chociaż ostatnie BMW i3 Neue Klasse już pewnie by mi zasięgowo wystarczyło jako główne auto - tylko cenowo na razie odpada).
Dajesz do zrozumienia, że kolejny Twój samochód będzie elektryczny ?
 
Dajesz do zrozumienia, że kolejny Twój samochód będzie elektryczny ?
Właściwie to już się wydarzyło, do jazdy na codzień mam EV. Raczej z tego już nie zrezygnuję.

Natomiast w tej sytuacji drugi samochód powinien być na trasy i prawdopodobnie będę się rozglądał za czymś co najlepiej tę potrzebę spełni. I w tym przypadku to akurat raczej nie EV póki co.
 
W jakiej wersji masz tego Forda? Wybrałeś się kiedyś nim w jakiś dłuższy wyjazd, wiesz jaki ma realny zasięg?
 
Premium 77kWh.

https://ev-database.org/car/2168/Ford-Explorer-Extended-Range-RWD

Ogólnie polecam ev database, tam są dobre dane o zasięgu w różnych warunkach - w przypadku ev to akurat ma spore znaczenie jaki rodzaj trasy i zima vs. lato. W spalinowych tak naprawdę też (spalanie jest diametralnie różne w mieście i w trasie 90km/h a jeszcze inne na autostradzie).

Realnie przy moim użytkowaniu i przy dużym uproszczeniu to jest 400km w lecie i 300km w zimie. Tym już da się jeździć w trasie, ale jednak jeszcze trochę brakuje, zarówno baterii jak i szybkości ładowania.
Rozwazalem rok temu też Alfa Romeo Junior, ale ona jest typowo miejska - mniejsza bateria o jedną trzecią. No i finansowanie nie było tak dobre przy dotacji.

No więc wracając: na trasy jednak póki co wolałbym nie ev, tylko spalinowy, powiedzmy że to jest też taka dywersyfikacja enegetyczna w mikroskali, i stąd jak przyjdzie czas pożegnać się z Tonale za 2-3 miesiące to będę się rozglądał co dalej wziąć - tym razem typowo na trasy:)
 
Niezła maszyna, osiągów do Tonale Mhev nie ma co porównywać jak ma 100 KM więcej. Do tego płynność elektrycznego napędu.
Jak masz daily elektryczne to brałbym Giulię na trasy. Nowych modeli Alfy jeszcze długo się nie doczekamy.
 
Niezła maszyna, osiągów do Tonale Mhev nie ma co porównywać jak ma 100 KM więcej. Do tego płynność elektrycznego napędu.
Jak masz daily elektryczne to brałbym Giulię na trasy. Nowych modeli Alfy jeszcze długo się nie doczekamy.
Można w zasadzie porównać do Tonale PHEV. Wtedy moc i charakterystyka jazdy bardzo się zgadza. W dodatku rozmiar i wyposażenie są podobne, z przewagą na korzyść Alfy.
No ale właśnie, o drugim uniwersalnym samochodzie do codziennej jazdy chwilowo nie myślę, tylko bardziej na same trasy.
 
ja tylko przypomnę że tematem wątku jest a ostatnich ileś postów jest totalnie poza tematem

Tonale - jaka jest naprawdę?​

 
Chciałbym podzielić się swoimi wrażeniami odnośnie obcowania z Tonale.
Po raz pierwszy miałem okazję zapoznać się z tym autem oraz pojeździć. Auto to wersja 1.5 mhev 175 KM polift, rok 2026, Sport Speciale.

Z pozytywów to auto na żywo naprawdę bardzo dobrze wygląda, jak typowa alfa, wg mnie lifting i to nowe scudetto poprawiły wygląd tego modelu (chociaż to oczywiście kwestia gustu). Co więcej wersja Sport Speciale ma dużo alcantary co lubię. Bardzo wygodne fotele z przodu oraz alcantara na desce rozdzielczej robią robotę. Co więcej przy jeździe miejskiej i ruszaniu całkiem fajnie przyspiesza oraz nie doświadczyłem w ogóle sławetnego szarpania o którym tak dużo wszędzie się naczytałem.

Natomiast cała reszta spostrzeżeń jest niestety rozczarowująca:
- Samochód szczególnie na autostradzie jest szalenie głośny już przy prędkościach +120km/h. Nie wiem czy też tak macie, ale zarówno w trybie D jak i N auto przy prędkościach 120-140 km/h strasznie wysoko trzyma obroty co powoduje, że w aucie jest głośno
- Bardzo duży lag skrzyni. Kiedy chciałem kogoś wyprzedzić i mocno przyspieszyć, skrzynia miała potężnego laga jak by się zgubiła i zastanawiała co kierowca ma na myśli. Średnio bezpieczne.
- Nie czułem zbyt bezpośredniego układu kierowniczego. Jest oczywiście lepiej niż w przeciętnym crossoverze, ale jest to przepaść w stosunku do Stelvio i co zadziwiające, mam wrażenie, że bardziej Alfe czułem w Giulieccie (aucie z innej epoki)
- sporo materiałów we wnętrzu niskiej jakości, tunel środkowy, boczki drzwi oraz spasowanie, daszek nad zegarami trzeszczy. Dla porównania miałem do czynienia z Peugeotem 308 kilka dni później i materiały oraz spasowanie mnie absolutnie zaskoczyły na plus, czułem się jak w podstawowych modelach audi, bmw a przecież to Alfa jest niby premium, nie Peugeot.

Reasumując, generalnie mimo pewnych plusów Tonale mnie raczej rozczarowało. Mając na uwadze, że nawet po rabatach za auto w tej wersji trzeba dać ok 180k. to zdecydowanie nie jest to atrakcyjna oferta. Szczególnie uwzględniając fakt, że wciąż można kupić ze stocku Giulie Veloce za niewiele ponad 200k. Wg mnie Tonale to przyzwoity samochód ale słaba Alfa Romeo.
 
Producent wycenił moje sport speciale na ponad 200 tys, salon sprzedal za 170 tys po miesiącu jazdy myślę ze realna cena to 150 tys max. Poza wyglądem nie wiele rzeczy w tym samochodzie można pochwalić. Na bank nie wyciszenie bo to chyba w moje wersji nie istnieje 😀. Najbardziej się cieszę że do umowy najmu wziąłem opcje flex co pozwala mi zwrócić samochód po 13 miesiącach.
 
wiciszenie nie jest spektakularne, ale ogólnie tonalką jedzie mi się mniej męcząco niż np Giulią na trasy - myślę że szum opon nie przeszkadza a chodzi bardziej o wydech/cichy silnik gdy jedzie się równym tempem oraz to że MHEV nie zachęca do wciskania gazu. Giulię mam głośniejszą ze względu na wydech (i szerokie opony 245/285) i większy silnik a moc daje możliwość i zachęca do absorbującej jazdy. W Tonale po prostu się jedzie. Do tego dla mnie wygodne fotele na trasy - w Giulii, SPiderze wychodzę połamany, nogi cierpną, wiecznie przerwy muszę robić a w tonalce luzik. Dla mnie tonalka to dobry samochód na codzien dla żony, ładny, pratyczny, na urlop dla rodziny 2+1 się nadaje (bagażnik duży dość, sup, namiot 5-o osobowy, stoliki, wyposażenie się mieści) a na haku rowery. Konstrukcyjnie nie umywa się do Giulii/Stelvio (brak alu paneli, alu zawiasu, RWD, karbonowego wału, gorsze plastiki jak w giulietcie itp itd), ale robotę robi do czego ją kupiliśmy. Dla mnie w MHEV tylko temat rozrządu jest wtopą która wisi w powietrzu i pewne że spadnie na nas (oby na gwarancji jeszcze pierwszy raz, jeszcze 34 mce mamy).
 
Jezdzilem my 2026 w wersij Ti bez szklanego dachu i tez mi sie wydaje ze bylo ciszej niz w Giulii , przynajmniej przy 120 ,zauwazyla tez moja zona, chyba ze szklany dach zwieksza poziom halasu
 
Może tak być, nie przyglądałem się, ale jesszcze przy Giulii na początku 2018r pytałem jednego forumowicza który najpierw miał dopasioną Super z dachem z 2016r ale zmienił ją po roku na Veloce i już zamówił bez - mówił że szumi przy prędkościach autostradowych mocno a de facto nie korzystał bo pierwszą wziął ze stocku co było, drugą dopiero wybierał pod siebie. Ale i bez dachu opony słychać troche szum, jak w Giulietcie z resztą (czego nie było np w 159 którą mieliśmy równolegle z żoną i miałem bezpośrednie porównanie) - po prostu inna klasa auta. Tylko ten szum opon mi tak nie przeszkadza, a dobry jest cichy silnik przy normalnej równej jeździe (nie przy przyspeidzaniu kiedy wchodzi na obroty)
 
dokładnie, a i sprawdzić czy jest wygłuszenie maski - w Giuliach/stelvio od chyba 2023 czy 24 pozabierali i ludzie dokładają. NIe wiem jak w Tonalkach, ja mam.
 
Wygłuszenie maski jest, w każdym razie jeszcze w grudniu było.
Co do ceny to zgadzam się z @quantum. Moja wyceniona za 190k, fakt, w dobrym leasingu "0 procent" i dobrym ubezpieczeniem od Stellantis, ale po przejechaniu się i w trasie i mieście też miałem wrażenie że powinna kosztować max 160k.
 
Pamiętaj że każdy powód jest dobry żeby zerwać gwarancję. Ja straciłem gwarancję na silnik bo auto było lakierowane. Dotyczy serwisu ford.
 
Pamiętaj że każdy powód jest dobry żeby zerwać gwarancję. Ja straciłem gwarancję na silnik bo auto było lakierowane. Dotyczy serwisu ford.
nie wiem jakim cudem - silnik wyciągałeś i lakierowałeś komorę czy jak? bo jeśli na zewnątrz to jaki to ma niby mieć wpływ? od razu do uwalenia po eskalacji a jakby co w sądzie do wygrania i jeśli musiałeś naprawiać za swoje to też do odzyskania z odsetkami.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra