Dobra Panowie i Panie

Wymienili mi dziś termostat... przyglądałem się uważnie i następnym razem spokojnie można to samemu zrobić.
Trzeba wyjąć aku, wyjąć podstawę akumulatora wraz z kompem, wszystko porozpinać.
Demontować osłony pod silnikiem nie trzeba - wyciąga się rurki z temostatu i podstawić coś pod silnik - spłynie wszystko ( na samym końcu przez siteczko bądź rajstope wlać do zbiorniczka - część płynu zostanie na silniku więc na koniec woda

).
Wymiana po odczepieniu rur dochodzących i wszystkich opasek.
Wkłada się nowy, rurki wszystkie w te same miejsca, podstawę akumulatora razem z kompem mocujemy jak było, akumulator....(żadnych błędów nie było - przekonałem się że spokojnie można odpinać aku) wlewamy płyn i odpowietrzamy układ

Są dwa odpowietrzniki - jeden blisko zbiorniczka wyrównawczego po prawej stronie a drugi przy prawym reflektorze ( ten od chłodnicy ).
Płynu w zbiorniczku będzie trochę więcej niż przed spuszczeniem.
po odpaleniu czekamy aż auto nabierze 90stopni, termostat zacznie swoją pracę. Płyn w zbiorniczku opadnie do mniej więcej takiego poziomu jak był początkowo.
Mechanior powiedział, abym dziś jak ostygnie silnik zobaczył stan i ewentualnie dolał.
Cały zabieg potrwał 1,5h. Zapłaciłem 50zł. Goście pierwszy raz robili 159

bardzo uważnie i ostrożnie wszystkim się zajmowali. Woleli spojrzeć dwa razy, zastanowić się trzy niż coś na szybkiego
Wracając do domu bella trzyma 90stopni jak trzeba

))
W wolnej chwili zrobię zaznaczę na zdjęciu gdzie są odpowietrzniki.