No sorry ale jak mechanik ci wmawia, ze:
To znaczy, że nie ma pojęcia o nowych silnikach. Co miało by na celu zalenia kiepskiego oleju na 200km? Możesz mi wyjasnic? takie reczy to sie robiło w fiatach 125 po generalce gdzie silnik sie docierał i zlewałes po kilkuset kilometrach syf z silnika. Wlanie do nowoczesnego auta kiepskiego oleju na 200km nie da kompletnie nic co najwyzej może pogorszyć sprawę. Jak widac Ci co leja płukanki regularnie twierdza, ze nic im się nie rozleciało, a Ci co sie opieraja tylko na teoriach pisza, ze rozwali uszczelki ;]
75andrew155 i o to chodzi właśnie. Chcesz lejesz nie chcesz nie lejesz, a nie straszenie ludzi, że niewiadomo co sie stanie skoro tak naprawde nikt w tym temacie nie pisał, że po płukaniu rozleciał mu sie silnik.
Mi też mechanik odradził płukankę. Nie pamiętam o co dokładnie mu chodziło ( to było 2 lata temu + skleroza ) ale wspominał coś o uszczelnieniach / uszczelkach że niby szlak je trafia po płukance lub coś w tym stylu. Stwierdził że lepiej kupić najtańszy olej o tych samych parametrach i zrobić 100 - 200 km i dopiero zmieniać olej na właściwy.
To znaczy, że nie ma pojęcia o nowych silnikach. Co miało by na celu zalenia kiepskiego oleju na 200km? Możesz mi wyjasnic? takie reczy to sie robiło w fiatach 125 po generalce gdzie silnik sie docierał i zlewałes po kilkuset kilometrach syf z silnika. Wlanie do nowoczesnego auta kiepskiego oleju na 200km nie da kompletnie nic co najwyzej może pogorszyć sprawę. Jak widac Ci co leja płukanki regularnie twierdza, ze nic im się nie rozleciało, a Ci co sie opieraja tylko na teoriach pisza, ze rozwali uszczelki ;]
75andrew155 i o to chodzi właśnie. Chcesz lejesz nie chcesz nie lejesz, a nie straszenie ludzi, że niewiadomo co sie stanie skoro tak naprawde nikt w tym temacie nie pisał, że po płukaniu rozleciał mu sie silnik.
Ostatnia edycja: