• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulia] Szybka redukcja biegu

Rejestracja
Sie 2, 2021
Postów
5
Auto
Giulia Veloce po-lift
Dzień dobry wszystkim!

Jakiś czas temu oglądałem recenzję samochodu, w której opisywali opcję szybkiej redukcji biegu o kilka stopni na raz po przedłużonym przytrzymaniu lewej manetki (maksymalna redukcja, jaką skrzynia uzna za nieszkodliwą). Wydawało mi się, że filmik dotyczył Giulii, ale nie mogę znaleźć teraz ani tego filmiku, ani informacji o takiej możliwości w instrukcji / wyszukiwarkach.

Jak jest z tą kilkustopniową redukcją - da się? Jeśli nie, to jaką macie metodę na szybką redukcję przed wyprzedzaniem w trybie manualnym? Dla mnie osobiście wciskanie lewej manetki kilkukrotnie jest trochę zbyt wolne i niekomfortowe, bo boję się, że przestrzelę i wejdę w jakieś nienaturalnie wysokie obroty; tym bardziej, że lag jest wyczuwalny i ciężko ocenić na którym biegu się wyląduje przy szybkim wciskaniu.
 
Da się. Wystarczy przytrzymać dłużej lewą manetkę. Przynajmniej w wersjach sprzed liftingu tak jest.
Patrząc na opis auta w profilu - najprawdopodobniej możesz sobie sam sprawdzić, jak to jest w wersji po lifcie.
 
Ok dzięki, sprawdzę przy najbliższej okazji. Nie chciałem testować tego bez potwierdzenia żeby czegoś nie rozsypać, szczególnie że jeszcze kończę okres docierania :)
 
Okej, sprawdziłem kilka razy i efekt jest nie do końca taki, o jaki mi chodziło. Przytrzymanie lewej manetki powoduje stopniowe zrzucanie biegów po kolei (mniej więcej jeden na sekundę). Koniec końców jest to dużo wolniejsze niż szybsze kliknięcie kilka razy. Próbowałem i w D i w M - działa tak samo.

Na plus, to zauważyłem, że przy wielokrotnym szybkim kliknięciu, zawsze zrzuca tyle biegów, ile razy się kliknęło (w sumie oczywiste, ale nie od razu sprawiało takie wrażenie bo robi to z opóźnieniem). Niby można spojrzeć na zegar jaki jest aktualny bieg i policzyć ile razy trzeba kliknąć, a potem tyle razy kliknąć, ale jest to jednak dużo wolniejsze niż gdyby skrzynia sama zrzuciła te kilka biegów na raz...
 
A ja mam takie głupie pytanie: po co? 1-2 biegi w dół to jeszcze zrozumiem, ale więcej? Zobacz sobie na wykres niutona i odpowiedz mi: po co?
 
a mnie osobiście wciskanie lewej manetki kilkukrotnie jest trochę zbyt wolne i niekomfortowe, bo boję się, że przestrzelę i wejdę w jakieś nienaturalnie wysokie obroty;

to nie manual, kąkuter po prostu nie wykona zadania, nie pozwalając zrzucić za nisko
 
Nie trzeba do tego manetki. Wystarczy wcisnąć gaz do oporu i przekroczyć próg "kickdown" - czyli takiego wyczuwalnego dociśnięcia pedału jeszcze o 1 cm. Wtedy auto wrzuca najniższy możliwy bieg i wystrzela jak z procy. Idealne przy wyprzedzaniu :)
 
Nie trzeba do tego manetki. Wystarczy wcisnąć gaz do oporu i przekroczyć próg "kickdown" - czyli takiego wyczuwalnego dociśnięcia pedału jeszcze o 1 cm. Wtedy auto wrzuca najniższy możliwy bieg i wystrzela jak z procy. Idealne przy wyprzedzaniu :)

Przy Twoim sposobie jest trochę mniej radości, każdy lubi zredukować szybko na łopatce ??????
 
Nie trzeba do tego manetki. Wystarczy wcisnąć gaz do oporu i przekroczyć próg "kickdown" - czyli takiego wyczuwalnego dociśnięcia pedału jeszcze o 1 cm. Wtedy auto wrzuca najniższy możliwy bieg i wystrzela jak z procy. Idealne przy wyprzedzaniu :)

Spoko, ale tak jak mówi Karol to inny fun i czas reakcji. Poza tym na torze na kickdownie nie pojeździsz.
 
Komputer też zrzuci bieg na niższy w momencie szybkiego depnięcia w gaz, nie trzeba wciskać do samego końca.
 
Spoko, ale tak jak mówi Karol to inny fun i czas reakcji. Poza tym na torze na kickdownie nie pojeździsz.

Na torze redukuje się "po kolei", synchronicznie do hamowania. Tu łopatki nie będą "za wolne".
 
Odniosłem się do głównego wątku czyli wymuszenia szybkiej zmiany o kilka przełożeń. Przydatność kickdownu na torze, czy raczej jej brak nie podlega wg mnie żadnej dyskusji. Ale zrozumiałem zakładajacego temat, że chodzi mu o sytuację nagłą i niespodziewaną, a na torze to chyba raczej staramy się do takich nie dopuszczać.
 
A ja mam takie głupie pytanie: po co? 1-2 biegi w dół to jeszcze zrozumiem, ale więcej? Zobacz sobie na wykres niutona i odpowiedz mi: po co?
Nie patrz na "niuty", tylko moc. Maksymalny moment jest w zakresie 2000-4500 rpm, ale moc rośnie liniowo do 5500 rpm i to przy 5500 auto najlepiej przyspiesza.
 
No, może coś w fizyce się zmieniło ale mnie uczono (na "silnikach") że przyspieszamy momentem, a mocą maksymalną osiągamy Vmax. Z tego powodu w np. wyścigach tak się dobiera przełożenia skrzyni, żeby zmiana biegu (w górę) następowała chwilę po osiągnięciu mocy maksymalnej, a po zmianie obroty spadały do obrotów maksymalnego momentu. Ale może dzisiaj jest inaczej.
 
Ostatnia edycja:
Nie patrz na "niuty", tylko moc. Maksymalny moment jest w zakresie 2000-4500 rpm, ale moc rośnie liniowo do 5500 rpm i to przy 5500 auto najlepiej przyspiesza.
Moc rośnie liniowo bo jest przelicznikiem momentu i obrotów.

Wysłane z mojego Nokia 7.2 przy użyciu Tapatalka
 
No, może coś w fizyce się zmieniło ale mnie uczono (na "silnikach") że przyspieszamy momentem, a mocą maksymalną osiągamy Vmax. Z tego powodu w np. wyścigach tak się dobiera przełożenia skrzyni, żeby zmiana biegu (w górę) następowała chwilę po osiągnięciu mocy maksymalnej, a po zmianie obroty spadały do obrotów maksymalnego momentu. Ale może dzisiaj jest inaczej.
Raczej nigdy takich głupot w szkole nie uczono. :D Każdy kto jeździ autem wie, że auto lepiej przyspiesza przy 5500 rpm (moc maksymalna), niż przy 2500 rpm (maksymalny moment), a prędkość maksymalną też osiąga się przy czerwonym polu. Chociaż teraz przy automatycznych skrzyniach tego nie trzeba wiedzieć, bo automat sam redukuje i trzyma wysokie obroty przy dynamicznym przyspieszaniu.

W wyścigach nie dobiera się przełożeń tak, żeby obroty "spadały do obrotów maksymalnego momentu", bo to całkowita głupota. To do jakiego poziomu spadną obroty po zmianie biegu zależy od ilości przełożeń, a dąży się do jak największej ilości biegów po to, żeby obroty po zmianie biegu spadały jak najmniej, innymi słowy, aby jak najbardziej utrzymywać silnik w okolicach mocy maksymalnej.

Moc rośnie liniowo bo jest przelicznikiem momentu i obrotów.
Oczywiście
 
Chyba jednak się mylisz. Auto przy 5500 po prostu głośniej wyje :)

Wysłane z mojego Nokia 7.2 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra