• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Stelvio] System wyłączył hamulce w czasie jazdy

tam jest elektryczny postojowy i system go wylaczyl

Chciałbym tylko ustalić czy próbowałeś hamowania przez ciągnięcie przycisku od hamulca postojowego i nie ma nadziei na jego użycie w razie wystąpienia tego samego problemu czy założyłeś, że nie ma co próbować i nie wiemy czy dałoby się w ten sposób wyhamować?
 
Chciałbym tylko ustalić czy próbowałeś hamowania przez ciągnięcie przycisku od hamulca postojowego i nie ma nadziei na jego użycie w razie wystąpienia tego samego problemu czy założyłeś, że nie ma co próbować i nie wiemy czy dałoby się w ten sposób wyhamować?

nie myslalem o tym aby go uzyc, gdy tylko zobaczylem komunikat hamulec postojowy wylaczony to nie walczylem z tym bo po co... tzw auto juz mnie nie obchodzilo, rodzina najpierw a stal moze marznac na parkingu.
 
Przy komunikacie hamulec postojowy wyłączony przycisk hamulca ręcznego nie reaguje - przy wyłączaniu ESP też jest taki komunikat i wtedy sprawdzałem.
 
W poniższym artykule - w akapicie UKŁAD HAMULCOWY - jest co nieco opisane jak to mniej więcej działa (co prawda Giulia, ale to chyba tak samo w Stelvio jest ):
alfetta.pl/2019/alfa-romeo-giulia-projekt-552/

Wynika z tego jednoznacznie, że pedał jest mechanicznie połączony z pompą a sterowanie "by wire" to pewna nieścisłość wręcz ściemka. Po prostu układ podciśnieniowego wspomagania został zastąpiony elektromagnesem - tylko tyle i aż tyle. Stało się coś takiego jakby przez analogię w układzie podciśnieniowym rozszczelniła membrana albo spadł wężyk podciśnienia z dolotu. Skutek taki sam czyli trzeba mocno cisnąć pedał hamulca. MOCNO!. Co nie znaczy, że hamulce nie działają, tylko potrzebują osiłka za kierownicą.
Ile siły trzeba czasem włożyć w kierowanie wie ten co stracił wspomaganie kierownicy na przykład. Na postoju nie da się kręcić, ale kierownica dalej ma połączenie mechaniczne ze zwrotnicą. Ad rem :
Zanik wspomagania dał uczucie braku hamulców, nic dziwnego u człowieka przyzwyczajonego do małej siły nacisku na hamulec - przydałby się staż na Żuku - tam trzeba było cisnąć. Kazdy by tak zareagował.
Tu możemy tylko snuć hipotezy wyssane z palca co się stało. Ja obstawiam: 1. czynnik elektrotechniczny czyli mechaniczne uszkodzenie przewodu, spalenie elektromagnesu itp , może uszkodzenie np przetarcie przewodu ( kuna nadgryzla resztę zrobiły drgania i temperatura) 2. elektronika np spadki napięcia, uszkodzenie modułu) i wreszcie ( najmniej prawdopodobne ) z jakiegoś powodu uciekł płyn hamulcowy. Tak czy siak większość z powyższego może zdarzyć się w klasycznym układzie. Inna sprawa, że w nowym nie powinno się tak stać bez czynnika zewnętrznego. Moje Stelvio hamuje dobrze, będę śledzić wątek dla ew. wypracowania zaleceń profilaktycznych.
 
Wynika z tego jednoznacznie, że pedał jest mechanicznie połączony z pompą a sterowanie "by wire" to pewna nieścisłość wręcz ściemka. Po prostu układ podciśnieniowego wspomagania został zastąpiony elektromagnesem - tylko tyle i aż tyle. Stało się coś takiego jakby przez analogię w układzie podciśnieniowym rozszczelniła membrana albo spadł wężyk podciśnienia z dolotu. Skutek taki sam czyli trzeba mocno cisnąć pedał hamulca. MOCNO!. Co nie znaczy, że hamulce nie działają, tylko potrzebują osiłka za kierownicą.
Ile siły trzeba czasem włożyć w kierowanie wie ten co stracił wspomaganie kierownicy na przykład. Na postoju nie da się kręcić, ale kierownica dalej ma połączenie mechaniczne ze zwrotnicą. Ad rem :
Zanik wspomagania dał uczucie braku hamulców, nic dziwnego u człowieka przyzwyczajonego do małej siły nacisku na hamulec - przydałby się staż na Żuku - tam trzeba było cisnąć. Kazdy by tak zareagował.
Tu możemy tylko snuć hipotezy wyssane z palca co się stało. Ja obstawiam: 1. czynnik elektrotechniczny czyli mechaniczne uszkodzenie przewodu, spalenie elektromagnesu itp , może uszkodzenie np przetarcie przewodu ( kuna nadgryzla resztę zrobiły drgania i temperatura) 2. elektronika np spadki napięcia, uszkodzenie modułu) i wreszcie ( najmniej prawdopodobne ) z jakiegoś powodu uciekł płyn hamulcowy. Tak czy siak większość z powyższego może zdarzyć się w klasycznym układzie. Inna sprawa, że w nowym nie powinno się tak stać bez czynnika zewnętrznego. Moje Stelvio hamuje dobrze, będę śledzić wątek dla ew. wypracowania zaleceń profilaktycznych.


Tak, naciskałem do końca i nie tylko ja bo laweciarz też . pedał w podłogę i hamulec ledwo ledwo. na autostradzie ... szok. Serwis sprawdził wszystko i nie stwierdził usterek mechanicznych. sprawdzili wszystko pokolei i nie znaleźli powodu tego zachowani. w tym własnie tkwi problem ... jak mam ufać dalej maszynie z funkcją losowego sabotażu - co to ja jestem królik doświadczalny. niech eksperymentują na swojej rodzinie!
 
Tak, naciskałem do końca i nie tylko ja bo laweciarz też . pedał w podłogę i hamulec ledwo ledwo. na autostradzie ... szok. Serwis sprawdził wszystko i nie stwierdził usterek mechanicznych. sprawdzili wszystko pokolei i nie znaleźli powodu tego zachowani. w tym własnie tkwi problem ... jak mam ufać dalej maszynie z funkcją losowego sabotażu - co to ja jestem królik doświadczalny. niech eksperymentują na swojej rodzinie!

A więc pompa, przewody, zaciski - nie ma innej opcji - coś mechanicznego tylko co?
 
nie pomyśleliście że może na parkingu był rozlany olej napędowy, olej silnikowy albo inna ciecz. I koła po prostu się uślizgiwały - na to reagował ABS i zmniejszał ciśnienie w układzie. Oczywiście czy body nie zalane sprawdziliście ?
 
nie pomyśleliście że może na parkingu był rozlany olej napędowy, olej silnikowy albo inna ciecz. I koła po prostu się uślizgiwały - na to reagował ABS i zmniejszał ciśnienie w układzie. Oczywiście czy body nie zalane sprawdziliście ?

No nie wiem, wybacz, ale to chyba naciągana teoria
 
Wydaje się mało realne, ale raz miałem taką sytuację w Insignii. Jechałem w śniegu/lodzie, powoli, 30km/h, ciągle mrugało ESP, aż po jakiś 30min auto stwierdziło, że to niemożliwe, żeby ciągle gubić trakcję, więc stwierdziło awarię układu i wyłączył esp, abs, hamulec elektryczny, hill assistant,itp. Na szczęście hamował normalnie. Chyba dopiero po 5 odpaleniach komunikat się skasował i wszystko wróciło do normy.

Jednak sytuacja przedstawiona w tym wątku jest dla mnie niepojęta (prawie całkowity brak hamulców)! Czekam na dalszy rozwój sytuacji, czy uda się ustalić przyczynę.
 
Wg. mnie....
Oj nie chcę cię martwić, ale jak dla mnie to sprawa nadaje się do zwrotu pojazdu dilerowi i ewentualne wytoczenie procesu o zwrot kasy. Ta usterka zagraża życiu wszystkich użytkowników pojazdów z tym systemem hamulcowym oraz reszcie użytkowników dróg. Nie można zwalić winy na drobną usterkę np. elektroniki czy też inne wadliwie wykonanie podzespołu, nie bez powodu w samolotach dubluje się takie właśnie obwody. W USA, FCA miało by już proces o kilka mln $ odszkodowania za stracone zdrowie psychiczne, wydatki poniesione z powodu braku własnego pojazdu na co dzień itp.
Bardzo mnie zmartwiłeś tą informacją, bo jestem "chory" na Gulię. Informuj nas proszę wszystkich jak sobie radzisz z tym poważnym problemem.

ps. ... a może pogadaj z jakimś prawnikiem ?......

Życzę dużo cierpliwości i powodzenia.
 
System poinformowal mnie za chwile ze wylaczyl hamulce i wszystkie inne systemy bezpieczenstwa . Pedal hamulca prawie nie reagowal

Piszesz potem, że był komunikat "hamulec postojowy wylaczony". Czyli nie hamulce są wyłączone (bo to by była jakaś abstrakcja), a jedynie postojowy.
Jeśli nie było czuć hamowania, to wygląda tak, jakby padło ich wspomaganie (przez czujnik przykładowo).

Ciężko to ocenić. A serwis błędów w kompie nie widzi?
Skoro się pojawiło coś na zegarach, to w ECU powinno też mieć swój ślad...

Ważne, że nic się nikomu nie stało. Ale przydałoby się to wyjaśnić, bo sprawa związana z bezpieczeństwem jest raczej poważna.
 
Ostatnia edycja:
Tak, naciskałem do końca i nie tylko ja bo laweciarz też . pedał w podłogę i hamulec ledwo ledwo. na autostradzie ... szok. Serwis sprawdził wszystko i nie stwierdził usterek mechanicznych. sprawdzili wszystko pokolei i nie znaleźli powodu tego zachowani. w tym własnie tkwi problem ... jak mam ufać dalej maszynie z funkcją losowego sabotażu - co to ja jestem królik doświadczalny. niech eksperymentują na swojej rodzinie!

Pedał w podłodze i brak hamulców - to pasuje albo do braku płynu, zapowietrzenia hamulców albo do zagotowania płynu.
Dalej trzeba szukać w mechanice układu - po kolei zaczynając od zacisków i iść do pompy. Coś musiało sie wydarzyć np.: uszkodzenie przewodu hamulcowego drutem na drodze na parkingu - bardzo mało prawdopodobne - wiem - ale widziałem przewód przecięty drutem... owszem w maszynie drogowej ale jednak.
 
Witajcie, to mój pierwszy post, jestem aktualnie w trakcie załatwiania papierów do wynajmu długoterminowego na Veloce 280KM i nie ukrywam, temat mocno mnie zainteresował.

Pierwsze co mi przyszło na myśl, to zagotowany płyn hamulcowy (jazda po górach z hamulcem, albo np. woda w układzie). Dałoby to podobny efekt i wyjaśniało dlaczego aktualnie wszystko wygląda normalnie. Jeżeli auto stoi na parkingu to usterka nie wyjdzie, zanim ponownie nie damy do pieca.

Zacząłem szukać informacji w internecie i okazuje się, że podobny problem wystąpił już w przeszłości:

(linka nie mogę podać bo nie mam 10 postów, niech ktoś się odezwie na PW to wyślę linka i będzie można wstawić niżej)

Chodziło o partię Giulia/Stelvio wyprodukowanych pod koniec 2017. W skrócie: 23 listopada 2017 kilka aut nie przeszło testów jakości na skutek utraty ciśnienia w układzie sprzęgła. Wstrzymano produkcję i wszczęto dochodzenie. Pobrano próbki do badań. Zmieniono system przechowywania płynu hamulcowego i z układu sprzęgła.

What happens when brake fluid is polluted? Well, the brake system components contaminated with non-compatible oil may become damaged and braking performance may suffer. Vehicles with contaminated brake fluid may experience decreased braking performance when depressing the brake pedal. In certain cases, it can cause a system failure with little warning, leading to a vehicle crash.

Więcej szczegółów tutaj: (linka nie mogę podać bo nie mam 10 postów, niech ktoś się odezwie na PW to wyślę linka i będzie można wstawić niżej) można poczytać wyjaśnienia, że auta są wzywane w ramach akcji serwisowej z powodu prawdopodobieństwa zanieczyszczenia płynu hamulcowego olejem innego przeznaczenia.

Pierwsze co mi przychodzi na myśl w Twoim przypadku to pobranie próbki z układu i ocena jej pod kątem zawartości wody lub innych zanieczyszczeń oraz sprawdzenie temperatury wrzenia układu. Być może problem obejmuje również auta wyprodukowane w innym terminie lub w jakiś sposób układ nadmiernie wciąga wodę z otoczenia.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie, to mój pierwszy post, jestem aktualnie w trakcie załatwiania papierów do wynajmu długoterminowego na Veloce 280KM i nie ukrywam, temat mocno mnie zainteresował.

Pierwsze co mi przyszło na myśl, to zagotowany płyn hamulcowy (jazda po górach z hamulcem, albo np. woda w układzie). Dałoby to podobny efekt i wyjaśniało dlaczego aktualnie wszystko wygląda normalnie. Jeżeli auto stoi na parkingu to usterka nie wyjdzie, zanim ponownie nie damy do pieca.

Zacząłem szukać informacji w internecie i okazuje się, że podobny problem wystąpił już w przeszłości:

(linka nie mogę podać bo nie mam 10 postów, niech ktoś się odezwie na PW to wyślę linka i będzie można wstawić niżej)

Chodziło o partię Giulia/Stelvio wyprodukowanych pod koniec 2017. W skrócie: 23 listopada 2017 kilka aut nie przeszło testów jakości na skutek utraty ciśnienia w układzie sprzęgła. Wstrzymano produkcję i wszczęto dochodzenie. Pobrano próbki do badań. Zmieniono system przechowywania płynu hamulcowego i z układu sprzęgła.



Więcej szczegółów tutaj: (linka nie mogę podać bo nie mam 10 postów, niech ktoś się odezwie na PW to wyślę linka i będzie można wstawić niżej) można poczytać wyjaśnienia, że auta są wzywane w ramach akcji serwisowej z powodu prawdopodobieństwa płynu zanieczyszczenia płynu hamulcowego olejem innego przeznaczenia.

Pierwsze co mi przychodzi na myśl w Twoim przypadku to pobranie próbki z układu i ocena jej pod kątem zawartości wody lub innych zanieczyszczeń oraz sprawdzenie temperatury wrzenia układu. Być może problem obejmuje również auta wyprodukowane w innym terminie lub w jakiś sposób układ nadmiernie wciąga wodę z otoczenia.



Nie kłóci sie to z moim podejrzeniem, że to nie elektronika a mechanika lub płyn. Wniosek: sprawdzic temperaturę wrzenia w naszych bolidach dla profilaktyki.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra