Giorgio
Użytkownik
- Rejestracja
- Sty 2, 2018
- Postów
- 401
- Auto
- Stelvio First Edition
To może w Subaru było wydech wymienić a nie sprzedawać?
Tylko ze Subaru tak jezdzil jakby na stale mial przyczepiona przyczepe z 4 (grubymi) konmi.....niby 175 koni pod maska a czulo sie 75. Serio....brzmial jak Honda accord....moze w USA takie wydechy zakladaja w fabryce...wiec koledzy...spokojnie. Poza wymienionymi w moim przekonaniu wadami to samochod byl bardzo, bardzo OK. Kupilbym go ponownie w wersji XT bez CVT gdyby taka zrobili.
Wracam do wydechu, wlasnie Ragazzon wprowadza tylny tlumik do Stelvio 2.0 z dwoma zaworami (valves) sterowanymi przez pilota...cena jakies 2300-2500 euro. Okazuje sie ze dwa tygodnie temu bylem tylko jakies 50km od Ragazzona siedziby we Wloszech ale nie zdawalem sobie sprawy ze tam oni sa. Szkoda bo pewnie bym obadal sprawe dokladniej.
Jak tylko uda mi sie pozbyc wzmacniania dzwieku (w tej sprawie pisalem do FCA w Milano o instrukcje jak to zrobic) zakladam Ragzzona z 'valvami" i to pewnie pojade po to do nich do Itali bo mam przyjaciol w Vicenza.
https://www.italo-tuning.de/18617/r...er-li-re-fuer-die-originale-endrohre?c=230005
Takie tam typowe biadolenie "kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów", trawa była bardziej zielona, woda była bardziej mokra a wydechy były głośniejsze, jak w pewnej piosence Pink Floyd.
anAlfaBeta... nie kiedys ale teraz wlasnie sa dobre czasy dla wydechow....(ale nie od Subaru) obys mogl posluchac choc raz mojego przyjemnego rannego budzika: codziennie rano za pietnascie siodma sasiad dwa domy dalej zapala nowe audi TT RS....i delikatnie odjezdza do pracy......az milo zaczynac dzien w tym momencie.... (Jak sobie zaloze Ragazzona to bede jezdzil codziennie po bulki i to juz przed szosta...specjalnie dla niego) Nadobnym za nadobne..... hehehe
Ostatnia edycja: