[Stelvio] Opinie użytkowników o Stelvio

Hmm 18,5 x 3 czyli po 1,5h nie ma paliwa;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Te 300 km w 1,5h to chyba w nocy w Polsce, i to momentami nadganiając ponad 220 :) i chyba tylko na A1.
W dzień momentów gdzie można dobić do 200 kmh, to uuuu, sa takie odcinki, że nie da prawie sie wcale, bo straszna moda u nas na jazdę 120-130 kmh na lewym, a co dopiero by ci ktoś miedzy TIRy wjechał z tych co jadą 150.
 
No akurat nie w pl i mi się spieszyło;) poza tym jak pisałem wolałem przy takim zużyciu paliwa zatankować za wczasu bo wskazówka nad wyraz szybko opadała


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Jak już pisałem u mnie przy prędkości około 140 spalanie na poziomie 10 litrów


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
Z tym spalaniem to wiadomo, swoje bierze jak każda benzyna, zwłaszcza mocna. Bo akurat pojemnośc to pic na wodę pod testy. Na pocieszenie można sobie powiedzieć, że nawet hybrydy biorą bardzo dużo na autostradach.
Dla przykładu Toyota Rav4 197 KM (podobnie jak Lexus NX 300h 2.5 Hybrid 197 KM) biora przy stabilnych 140 km/h około 11,5 l, czyli tyle co Stelvio, a są jednak duuuużo słabsze.
Ba, w teście Zachara Stelvio jakimś cudem miało ok 9,5 l przy 140, ale na bank to błąd, być może z górki (okolice Krakowa) lub z wiatrem jechali, bo w moich testach na tempomacie jest to ok 11 l (a już "po polsku" to ok 14-15).
https://www.youtube.com/watch?v=eaDNM_V-944
a taki Hyundai Tucson 1.6 T-GDI 177 KM (8,5-9 sek do 100 kmh) bierze właścieie tylko 1 litr mniej od Stelvio. A to jeden z najbardziej popularnych samochodów w PL, kupowany raczej dla oszczędności, jednak ci co wybiorą mocną (jak ja skośnego) benzynę muszą się zdziwić :D
https://www.youtube.com/watch?v=SjXZHv876Z8
Z tym 1,5 h to trochę przeginacie, najmniej (autostrada większość) mi wyszło chyba do tej pory ok 340 km na prawie całym baku, trochę było w rezerwie, więc liczmy 55 l/340 km = 16 l (w tym moment gdzie było 232 km/h).
Jednak te 340 km to trochę trasy jest :) wiec tak czy inaczej człowiek stanie.

Lexus NX300h pali mniej przy 140 - to bylo moje poprzednio auto. W trasie pali tyle mniej wiecej co Stelvio, tyle ze benzyne 95 a nie 98. Jest przy tym lepiej wyciszony ale ma gorsze zawieszenie (przynajmniej wersja sprzed liftu, w obecnej mieli to poprawic).
 
To mniej czy tyle samo, bo autostrada to tez trasa ;) Tak na prawdę, cięzko ocenić te 2 auta, bo każde danie mocniej gazu w Stelvio zawsze więcej ci przepali, ze wzgledu na możliwości 280 KM.
Natomiast gdyby jechać bardziej mułowato Stelvio a dynamiczniej 300h (co sumarycznie da podobną średnią), to pewno wyjdzie podobnie, a moze nawet w 300h więcej, bo jeśli się nie mylę, to Lexus jest sporo cięższy?
No i Stelvio jak najbardziej bierze 95, nie ma pewności, że 98 w czymkolwiek pomaga. Ja co prawda od czasu do czasu zaleję 1/3 baku w 98, ale nie widzę róznicy.
 
Temat paliwa byl juz poruszany na forum i jeden z kolegow zauwazyl, iz w przypadku silnikow z bezposrednim wtryskiem warto tankowac paliwo wysokooktanowe. Od tego czasu, staram sie wlasnie takie wlewac.
Jeszcze co do spalania Stelvio i NX300h, moje porownanie opiera sie na obserwacjach z niemieckich autostrad, predkosc 140km ustawiona na tempomacie. Przy czym Lexus mial opony 18 a Stelvio 20.
 
8 lat na jednym modelu, czy zmieniałeś? Bo jeżeli faktycznie silnik jest optymalizowany na 95, to po długim okresie lania 98, może dostawac bardziej po dupie i ciekawe jak to wychodzi po np: 100 tys.
Podejrzewam, że 95 jest optymalizowana w zakresie 92-98,
a te silniki 98, w zakresie 95-100, co może oznaczać, że lanie 100% czasu 98ki do 95 jest na granicy dopuszczalności.
Ja dolewam po prostu od czasu do czas 98, tak, by powiedzmy średnio to było w okolice 96 oktanów oficjalnie, bo ile w realu to inna sprawa :)
 
Bardzo pomocny temat! Nie spodziewałem się tylu nowych użytkowników Stelvio, a tu proszę, proszę... Muszę się umówić na jazdę próbną jak tylko pojawią się luźniejsze terminy.

Co do napędu Q4 to jak czytam jest to taki "RWD z funkcją AWD", czyli w sumie standard w większości aut segmentu SUV. Szkoda, że odeszli od permanentnego 4x4 znanego choćby z Crosswagon Q4 czy 159 Q4 (Torsen C). Choć z drugiej strony przy dobrych zimowych oponach (nie całorocznych) ten nowy Q4 powinien dać radę.

Ja po siedmiu latach z Alfą przeskoczyłem do zupełnie innej sadzawki, mianowicie postanowiłem spróbować co to znaczy - full size SUV - w wykonaniu amerykanów. Tym sposobem nabyłem Chevroleta Tahoe. No jest to zupełnie inny świat, choć prowadzi się zaskakująco dobrze jak na ten czołg o wadze 2,5 tony. Ten SUV na ramie (bo nie jest to auto terenowe wg. amerykańskiej klasyfikacji, choć bije możliwościami terenowymi większość europejskich terenówek) ma klasyczny układ napędowy dla aut terenowych, dwa mosty i skrzynia rozdzielcza z czterema trybami pracy (przełożeń). Do tego 5.3 V8 które spokojnie produkuje 273 KM + automat, jeździ się przyjemnie tym potworem o aerodynamice kiosku "Ruchu" jak to stwierdził mój kolega. Choć dla amerykanów nie jest to największy SUV, ma większego brata w postaci Suburbana (5,5 metra) lub dużego SUV'a w ich rozumieniu - np. Ford Excursion V10, na tego ostatniego wg. polskiego prawa trzeba mieć kategorię C...

Brakuje mi pazura Alfy, w szczególności prowadzenia 156-stki, która nie ma sobie równych. Do Alfy na pewno wrócę i będzie to raczej Stelvio tym bardziej, że cieszy mnie zadowolenie nowych jak i obecnych Alfisti.

Pytanie do posiadaczy 2.0 R4 turbo - czy ten motor sam generuje taki dźwięk czy jest nieco wspomagany przez dziwne konstrukcje (dolot, rura rezonująca, sztuczny pomruk jak to chyba Mercedes robi)?
 
Jest pakiet opcjonalny "poprawiający dźwięk silnika", który składa się z mikrofonu z komorze silnika i głośnika w kabinie.
 
Dzwięk... coś tam popierduje, nie to że nic całkiem. Ale... nie licz na za wiele. Ten wspomagacz dzwięku w trybie D bardziej buczy niż gada. Do dzwięku również 2 litry T AMG nie ma nawet porównania.
Ale... na forum już jest kilka osób ze zrobionym wydechem, i to już dużooo lepiej gada. To chyba jedyna droga. Bo osiągi są super jak na 2 litry, tylko mięsa brakuje. Co nie zmienia faktu że i tak się zaje... tym jeździ.
 
Zawsze przy wtrysku bezpośrednim, pracującym na mieszance uwarstwionej, jednorodną, zalecane jest wysoka zawartość oktanowa 98,100
wg mnie to bzdura, silniki są optymalizowane pod konkretny rodzaj paliwa + widełki. Idąc tą zasadą, że zawsze więcej to lepiej, to ciekawe jak by sobie poradził ze 105 oktawami.
Jeszcze pół biedy, gdyby ten zabiegł dawał większą moc lub mniej spalał, ale jak nie widać róznicy, to bez sensu ta zabawa. Lepsze efekty są, jaki silnik (i soft) jest optymalizowany pod 98.
http://secretservice.za.pl/95kontra98.pdf
 
wg mnie to bzdura, silniki są optymalizowane pod konkretny rodzaj paliwa + widełki. Idąc tą zasadą, że zawsze więcej to lepiej, to ciekawe jak by sobie poradził ze 105 oktawami.
Jeszcze pół biedy, gdyby ten zabiegł dawał większą moc lub mniej spalał, ale jak nie widać róznicy, to bez sensu ta zabawa. Lepsze efekty są, jaki silnik (i soft) jest optymalizowany pod 98.
http://secretservice.za.pl/95kontra98.pdf

Zgadzam się, mam takie samo zdanie.

Dla przykładu - mam dość szybki motocykl, gdzie również tankuję 95, inni forumowi koledzy tankowali 98 myśląc, że coś jeszcze z silnika wyciągną, że jak jest moc to trzeba lać 98 - jakież było ich zaskoczenie, gdzie na 95 osiągi na hamowni były identyczne... Nawet słyszałem historię, że na 95 było lepiej - ale to już chyba bardziej różnice w partii paliwa lub danej stacji paliwowej.

Nie wiem, czy to prawda i czy to w ogóle ten powód - ale chyba gdzieś tu wyczytałem, że Giulia łapała jakiś błąd jeżdżąc właśnie na 98...
 
"Co ciekawe, gdyby zjawisko spalania stukowego
w ogóle nie występowało, można być pewnym, że
każda z rajdówek jeździłaby na paliwie o bardzo
niskiej oktanowości, w myśl zasady, że do silnika
należy stosować benzynę o najmniejszej możliwie
liczbie oktanowej, przy której działa on poprawnie.
"
- to z tego art WRC.
Jeżeli silnik 280 KM w Stelvio działa poprawnie przy 95, to na serio nie ma sensu pchać 98. Ja dolewam tylko od czasu do czasu (może z 10% zużytej Pb) w myśl tej zasady:
"Benzynę „98” od „95” mocno odróżnia pakiet dodatków czyszczących.
W tej o 98 oktanach jest ich więcej, dlatego lepiej troszczą się one np. o końcówki wtryskiwaczy, a to najdroższy element układu zapłonowego.
Jeśli więc stosować LOB98, to dla tego efektu czyszczącego – ale wystarczy to zrobić raz na 10 tankowań."
https://www.auto-motor-i-sport.pl/porady/Czy-warto-tankowac-benzyne-98-oktanowa,18967,1

A tutaj ponownie się potwierdziło, że na 98 róznicy nie zauważymy na codzień, nawet w przyspieszeniach. Wyjdzie chyba tylko w prędkości max i to raczej w tych silnikach, które są optymalizowane pod 98, jak w tym przykładzie z RS3
http://www.wyborkierowcow.pl/wiadomosci/benzyna-95-czy-98-test/

Choć sam zamierzam zrobić kiedyś test spalania, raz 10-15 km na płaskim przy 100 kmh na tempomacie przy zalanym w 99% 95-tką,
a innym razem, wleję z 20 l 98-ki, ale tak by stanowiła ona z 80% paliwa i porównam spalanie na tym samym odcinku.
Ale to jak sie zrobi cieplej, bo warunki zimowe są specyficzne, także skład PB się zmienia.
 
Nawet słyszałem historię, że na 95 było lepiej
jak najbardziej jest to logiczne, bo paliwo 95 jest bardziej kaloryczne- przewaga 98 polega na większej energii uzyskiwanej w związku z innym momentem zapalenia mieszanki. jeśli silnik nie przewiduje pracy na 98, to 95 będzie sobie radzić lepiej. była ostatnio dyskusja na ten temat na forum giulietty (gdzie sam pisząc z pamięci rzeczy sprzed kilku lat walnąłem niezła gafę). giulietta w instrukcji jako jedna z dwóch alf(obok 4c) ma w instrukcji w dwóch wersjach bezynowych z sześciu zalecane 95 lub 98, zamiast 95 jak w pozostałych wersjach i wszystkich pozostałych alfach. stąd moja teoria, że tam silniki są wyregulowane na 98, a w pozostałych na 95. zalanie 98 na silnik przeznaczony na 95 nie poprawi osiągów, ewentualnie może je osłabić (kwestia ewentualnych dodatków w paliwach premium- w trójmieście nie można kupić 'gołej' 98, zawsze jest to premium z dodatkami)
jeśli/gdy kupię stelvio, będę lał 95. do giulietty leję 98 :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra