[Stelvio] Opinie użytkowników o Stelvio

Chyba nadal jest na liście rzeczy banalnych a potrzebnych, których nie zrobili, razem z: ustawienie czy kierunek ma pikać 3 czy 5 razy, zapamiętanie wyłączenia auto start/stop itd.
Wchodziłem w ustawienia żeby zmienić czułość radaru ale nie weryfikowałem całej listy ustawień, więc nie wiem czy jest czy nie ma.
 
Chyba nadal jest na liście rzeczy banalnych a potrzebnych,
Ja mam jeszcze banalnieszy problem, czyli nie mogę wyłączyć podświetlenia schowków i pod nogami, niezaleznie czy w menu zrobię wł/wy :)
(działało pierwszy tydzień, teraz non stop włączone podczas jazdy po zmierzchu)
Ktoś tak ma? W sumie w niczym mi to nie przeszkadza, no ale jednak.
 
Witam wszystkich, to może i ja dorzucę coś od siebie. W grudniu 2017 planowałem zmianę auta. Testowałem Audi Q5, Lexus NX 300h, Mazda CX-5, VW Tiguan (wszystkie dostawałem na weekendy) oraz Stelvio (jazda testowa trwała 10 min). Zdecydowałem się na Stelvio i sam się zastanawiam dlaczego, ale nie żałuję :). Wybrałem wersję 2.0 TB 200KM, Super, dodatkowo z pakietem zimowym ,Pakiet Asystent Kierowcy Plus, Pakiet elektrycznej regulacji foteli przednich wraz z pamięcią ustawień siedzenia kierowcy. Akurat taka była ba stocku w Car Service w Wawie a nie chciało mi się czekać 2-3 miesiące. Do tej pory zrobiłęm 8 tys km, spalanie w większości na N i A 9/100 i mniej nie będzie nie ma na to szans. Jeśli chodzi o usterki to uszkodzony silniczek sterowania fotela kierowcy góra dół, brzęczenie z napinacza pasów kierowcy oraz ostatnio urwana zaślepka spryskiwacza reflektorów. Dwie pierwsze już naprawione w aso, jesli chodzi o spryskiwacz to gdzieś widziałem na forum ten problem (jeśli mogę prosić Was o linka bo nie znalazłem. Mimo tych dupereli jestem zachwycony autem, wziąłem je w leasing 101% za 177200 zł brutto i stosunek ceny do jakości moim zdaniem jest świetny. Za Audi czy Lexusa z tym wyposażeniem musiał bym dać ponad 200k, ale na prawdę uwierzcie mi znajomi zazdroszczą wyboru. Auto jest przepiekne, jeszcze dość rzadkie na ulicach i moim zdaniem fajniejsze niż Q5, NX czy inne takie tam.
 
Już pisałem kilkakrotnie, że już prawie płaciłem za nową betę X3 i w ostatnim momencie kupiłem Stelvio - ale miałem trochę dylemat po zakupie - jak to będzie, jak zobaczę nową X3 na drodze/w salonie i czy nie będę żałował. Dziś powiem, że strasznie cieszę się z wyboru Alfy a nie BMW (choć ja osobiście jestem kierowcą BMW no i jej fanem). Q5 czy X3 to bardzo porządne samochody, tylko są wszystkie do siebie mega podobne (nawet nowe X3 do nowej X1 niestety) i sporo ich jest na drogach. Nie budzą praktycznie żadnych emocji poza tym, że są nobliwe.

A ostatnio wychodzę z Decathlonu (wcześniej jadąc tam sypał śnieg) idę po parkingu w kierunku Stelvio, a tu gość z synem oglądają auto że hej - nagle gość podchodzi do znaczka z przodu i przeciera go ręką (był zaśnieżony) - zdumiony jeszcze bardziej wpadł w zdziwienie, ale dalej oglądali - aż ja z dzieciakami podszedłem i się szybko oddalił... Ubaw mieliśmy po pachy, jak przecierał ten znaczek... :) Beemką juz długo jeżdżę, ale nikt mi znaczka nie przecierał :)))
 
Również wahałem się między X3 a Stelvio a ponieważ wcześniej jeździłem tylko BMW to przesiadka na inną markę nie była dla mnie prosta. Natomiast jestem bardzo zadowolony z wyboru. Jeździłem X3 zarówno przed zakupem Stelvio jak i już po nim i właściwie jedyna rzecz, która w X3 jest dla mnie rzeczywiście lepsza to fotele. Te w moim Stelvio FE pozostawiają sporo do życzenia. Natomiast wszystko inne przemawia na korzyść Stelvio, zwłaszcza prowadzenie się samochodu i osiągi. Wszystkie obawy o jakość wykonania Stelvio, skrzypienie, itp całkowicie nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości. X3 jest z pewnością bardziej wygodne i nastawione na komfort. Stelvio jest dla tych, którzy chcą mieć ogromną przyjemność z jazdy.

Jako ciekawostkę podam, że nawet sprzedawca w BMW nie ukrywał, że uważa Stelvio za najpiękniejszego SUV-a, a jego kolega z ASO sam jeździ Stelvio.
 
A ja dzisiaj odkryłem, że Stelvio w na autostradzie to gwarancja banana na twarzy (tak, tak, dopiero dzisiaj, to żony auto, a w trasy mam swoje i nie miałem okazji dalej na autostradzie tym gonić) ale dziś bawiłem się w przedziale 180 - 220, nawet gość z Cayenne wkurzył się, jak koło niego przeleciałem - po chwili miałem go na zderzaku (wyprzedzając go zauważyłem napis "diesel" na błotniku :) ) - oczywiście zjechałem mu i... BUT - no i gościu grzecznie zjeżdżał na prawy pas za mną. Próbował tak ze 3 razy, raz mu nawet zjechałem, jak mnie auto przyblokowało, a on szedł rozpędzony i... zrównał się ze mną, spojrzałem na niego i jego Panią, zdążyłem pomachać i powoli się oddalić prawym pasem, po czym Pan znowu grzecznie zjechał na prawy pas. No i odpuścił. Ach, to nasze ego... Co ciekawe, jak deptałem do kick downa przy 160 - 180, to żona wyłączyła radio, żeby silnika posłuchać (!) - mówiła - "o jak ładnie ryczy". Czułem się, jakbym grał na Playstation. Pomimo zimówek 18 cali, całkiem ładnie auto się prowadziło, owszem trochę miałem dyskomfort psychiczny, ale nie mogę się wręcz doczekać, jak założę letnie koła 20 cali.

Spalanie? Ooooo, dopiero po sporym czasie spokojnej jazdy po wioskach zaczęło spadać poniżej 15l :) Ale super, wózek jest naprawdę super.
 
u w kierunku Stelvio, a tu gość z synem oglądają auto że hej - nagle gość podchodzi do znaczka z przodu i przeciera go ręką (był zaśnieżony) - zdumiony jeszcze bardziej wpadł w zdziwienie
Ja sam nakryłem około 10 osób na oglądaniu Stelvio (czyli było pewno ze 30 ;) ), z tego około 5-6 osób ze mną o nim rozmawiało :)
Choć fakt faktem, że było to głównie w pierwszych 3-4 miesiącach :)
 
gość z Cayenne wkurzył się, jak koło niego przeleciałem - po chwili miałem go na zderzaku (wyprzedzając go zauważyłem napis "diesel" na błotniku :) ) - oczywiście zjechałem mu i... BUT - no i gościu grzecznie zjeżdżał na prawy pas za mną. Próbował tak ze 3 razy, raz mu nawet zjechałem, jak mnie auto przyblokowało, a on szedł rozpędzony i... zrównał się ze mną, spojrzałem na niego i jego Panią, zdążyłem pomachać i powoli się oddalić prawym pasem, po czym Pan znowu grzecznie zjechał na prawy pas. No i odpuścił. Ach, to nasze ego...

Dobrze że mówisz, że WASZE ego bo oboje tu je próbowaliście sobie podbudować :P
 
Witam,

czytałem troche forum przed zakupem i w trakcie oczekiwania i ogólna dyskusja bardzo się przydała, więc w ramach rekompensaty wrzucam na gorąco swoją opinię o samochodzie.

Swoją alfę odebrałem w ostatni piątek, więc dużo jeszcze nie pojeździłem, ale pewne sprawy już są jasne. Specka po krótce: Stelvio 200 KM Super(prod 14.12.2017), szklany dach, montecarlo blue, pakiet asysten kierowcy plus, pakiety luxury szary dab, 18 10-ramienne, wyświetlacz 8.8 bez navi.


Wykonanie:
Wszystko b.dobrze spasowane, żadnego skrzypienia itd. Wszystko działa i ogólnie nie mam się za bardzo czego czepić. Samo wnętrze jest gustowne i mi się podoba. Ważne, że w realu wygląda dużo lepiej niż na zdjęciach czy filmikach. Idealny przykład to zegary, które jakiś pseudo-tester gdzieś nazwał przeszczepem
z Fiata, co jest totalną bzdurą(koleś powinien dostać bana na wypowiedzi o motoryzacji albo ujawnić źródła dochodu ;)). To samo z selektorem trybu jazdy, owszem jest plastikowy i powinien być wykonany zdecydowanie lepiej, bo to niewiele kosztuje a naprawdę można tu zaszaleć i trochę zagrać na nosie konkurencji, ale jednak jest dobrze wykonany i nienajgorszy w dotyku.

Wygląd zew.:
Kolor bardzo ładny, dosyć specyficzny no i przede wszystkim nie za popularny na polskich drogach ;). Sam samochód wygląda obłędnie, ale tego chyba nikomu nie trzeba mówić. Po wyjeździe z salonu mogłem się poczuć jak gwiazda show-biznesu ;). Jedyny mankament stricte wyglądowy to opony. Felgi są ładne ale opony za wielkie, balonowate.
Ogólnie wyglądają kiepsko i jak komuś na tym zależy to 19 to minimum. Jak dla mnie jest ok bo jednak bardziej wolę komfort olewania krawężników.

Osiągi:
Na razie za dużo nie testowałem, ale w pełni mi odpowiadają. W trybie D samochód jest wystarczająco zrywny i nie czuje dużej różnicy pomiędzy 280KM, który testowałem. Oczywiście różnica jest, ale dla mnie jest w porządku. Skrzynia na początku trochę szarpała na niskich biegach, ale trwało to kilka
kilometrów po mieście. Teraz pozostają tylko wyższe biegi, ale tutaj myślę że model algorytmu nie jest jescze wytrenowany i pewnie trzeba będzie trochę poczekać, aż się nauczy stylu jazdy. Ogólnie żadnego szarpania już nie czuję, ale są takie lekkie zrywy w szczególności pomiędzy 80-120. Był też efekt
kwadratowych kół, ale tylko przez pierwszych parę kilometrów.

Bagażnik i komfort:
Bagażnikiem jestem trochę rozczarowany bo jest trochę za niski. Przesiadam się z Hondy Civic i tam ten bagażnik to był jakiś wybryk natury, więc poprzeczka wisi wysoko. Co do komfortu podróżowania to jak dla mnie jest super, ale tylko na 18. Jazdę testową robiłem oczywiście w FE i tam na remontowanej drodze
było słabo i zdecydowanie za twardo. Na 18 jest zdecydowanie wygodniej, ale to juz też jest pewnie indywidualna ocena. Miejsca w środku też dużo, więc jest wygodnie.

Inforozrywka:
Oczywiście brak Android Auto, ale ogólnie nie jest źle. System jest bez problemu do opanowania w parę godzin i to bez jakiegoś wertowania instrukcji. Jak dla mnie może być. Korzystam z tego sporadycznie, więc jakoś strasznie nie będę narzekał.

Szklany dach:
Dla mnie całkowicie wart ceny. Trzy tryby otwierania, duży, nie zabiera jakoś strasznie miejsca nad głową.

Co do znalezionych baboli to:

- automatyczne światła drogowe do teraz nie udało mi się tego doprowadzić do działania
- problemy z bluetoothem, ale po resecie wszystko poszło więc może przez to że nowy
- przyciski czasami faktycznie żyją własnym życiem, np. przez minutę nie udało mi się otworzyć klapy bagażnika
- słaba widoczność na słupkach A, duże lusterka, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia
- ryglowanie zamka z klapy bagażnika nie składa automatycznie lusterek

No i tak już na marginesie totalna chamówa ze strony importera lub salonu czyli okres oczekiwania na samochód 3 miesiące, a wózek i tak przyjeżdża w środku zimy na letnich oponach (czyli np. w Czechach niesprawny samochód do odbioru). Nie oczekuję darmowego kompletu, ale samochód ma być dostosowany do warunków.
Jak jest zima to wyjeżdżam na zimowych. A letnie kupuje i przechowuje gdzie chce a nie w serwisie salonu.

Poza tym samochód super moim zdaniem z b.dobrym stosunkiem jakości do ceny, a jak do tego dołożyć zewnętrzny wygląd, który już w 100% jest premium to moim zdaniem jest dobrze.
 
HEHE...nowe samochody seryjnie zawsze wyjezdzaja na letnich. Np w Kii i Mitsubishi pojecie opony zimowej w katalogach w ogóle nie wystepuje! Byc moze u nich na rodzimych rynkach nie zmienia sie opon....
 
Nie da się dłużej jechać z taka prędkością bo co 1,5h tankowanie[emoji6]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nie da się dłużej jechać z taka prędkością bo co 1,5h tankowanie[emoji6]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

No niestety racja :/

Moja opinia jest taka - jazda jest komfortowa, choć z początku trzeba być bardziej skupionym na prowadzeniu z powodu bezpośredniego układu kierowniczego. Co do hałasu i ogólnie komfortu, to powiem, że całkiem nieźle jak na SUVa, klank silnika w sam raz - nie zbyt natarczywy, ale wyraźnie dający o sobie znać podczas ostrego traktowania - ale prawda jest taka, że koncentrowałem się na osiągach i prowadzeniu niż na tym czy jest komfort czy go nie ma. Trochę to przegapiłem :)

W drodze powrotnej przy w miarę dynamicznej jeździe, ale już spokojniej - okolice 140 - 160 i gaz raczej delikatnie bez nagłych kick-dawn'ów - średnie wyszło 10,3l - co mnie mile zaskoczyło, z tym, że jest w tym też odcinek po wioskach, gdzie jazda była wręcz przepisowa z racji sporego ruchu.
 
Z tym spalaniem to wiadomo, swoje bierze jak każda benzyna, zwłaszcza mocna. Bo akurat pojemnośc to pic na wodę pod testy. Na pocieszenie można sobie powiedzieć, że nawet hybrydy biorą bardzo dużo na autostradach.
Dla przykładu Toyota Rav4 197 KM (podobnie jak Lexus NX 300h 2.5 Hybrid 197 KM) biora przy stabilnych 140 km/h około 11,5 l, czyli tyle co Stelvio, a są jednak duuuużo słabsze.
Ba, w teście Zachara Stelvio jakimś cudem miało ok 9,5 l przy 140, ale na bank to błąd, być może z górki (okolice Krakowa) lub z wiatrem jechali, bo w moich testach na tempomacie jest to ok 11 l (a już "po polsku" to ok 14-15).
https://www.youtube.com/watch?v=eaDNM_V-944
a taki Hyundai Tucson 1.6 T-GDI 177 KM (8,5-9 sek do 100 kmh) bierze właścieie tylko 1 litr mniej od Stelvio. A to jeden z najbardziej popularnych samochodów w PL, kupowany raczej dla oszczędności, jednak ci co wybiorą mocną (jak ja skośnego) benzynę muszą się zdziwić :D
https://www.youtube.com/watch?v=SjXZHv876Z8
Z tym 1,5 h to trochę przeginacie, najmniej (autostrada większość) mi wyszło chyba do tej pory ok 340 km na prawie całym baku, trochę było w rezerwie, więc liczmy 55 l/340 km = 16 l (w tym moment gdzie było 232 km/h).
Jednak te 340 km to trochę trasy jest :) wiec tak czy inaczej człowiek stanie.
 
Jaj pojedziesz 200 to mniej więcej po 1,5h musisz tankować ja w veloce tankowałem po 1,40 ;) bo tez stacja nie zawsze jest tam gdzie potrzeba


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
W te 1,5h to w Polsce ciezko utrzymać średnią 150-160 (nawet jadąc 200-220 momentami), bo non stop ktoś spowalnia, ale zakładając 1,5x150-155 = 230 km, to by dawało 55/2,3 = 24 l. Teoretycznie tak moze być, ale to musża być warunki już na to.
Podczas jednego z wyjazdów, zrobiłem taki test, że pierwsze 50 km było normalnie i wyszło 11,5, potem kolejne 50 było na 200 kmh, a właściwie od 100 do 200 i tak w kołko, jak to w PL.
No to średnia wyszła 14,9, czyli te szybkie 50 km było ok 18,5/100.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra