[Stelvio/Giulia] Ile bierze wam oleju silnik 280 KM?

Soft:MV-002.009.055; TV-002.009.055 poprawia wyświetlanie niektórych parametrów.
 
Marku, nie w tym rzecz. Mam nowy soft 055, o którym piszesz. Zawsze wszystko od razu aktualizuję.

Ktoś to źle zaprogramował. Pomiędzy min a max między zegarami mamy 4 kreski, oprócz nich jedną poniżej min i jedną powyżej max. Wskaźnik na ekranie nawigacji jest jakby czulszy i potrafi pokazać mniejszy ubytek. Nawet, jeśli pokazuje trochę poniżej max to nie jest to adekwatne do zniknięcia 1 z 4 kresek pomiędzy zegarami. Nie odbieram tego jako problemu mechanicznego. Chyba, że taki jest zamysł twórcy oprogramowania, żeby ten pomiędzy zegarami dawał jedynie pogląd, a po szczegóły mamy wejść w menu.
 
Ostatnia edycja:
W Stelvio nie ma kresek, wygląda to identycznie jak wchodzą w menu.
 
Pomiędzy zegarami jest noniusz z ( słabo widocznym ) podziałem co 0,250 li.
 
Firste, u Ciebie jest inaczej. Masz wyświetlany identyczny wskaźnik jak w menu. My z kolegą lechtak mamy dwa różne i o to nam chodzi.
 
Dlatego mówiłem, jak jest w Stelvio, wy mówiliście o Giuli zapewnę :) No ale w sumie wyszła kolejna drobna róznica, między bliźniakami ;)
 
Po drugie elektroniczne wskaźniki nie zawsze idą w parze z bagnetem.
Problem w tym, że Stelvio nie ma bagnetu i nie da się ręcznie sprawdzić, więc zostaje nam tylko zaufać wskazaniom komputera (i mimo 2 róznych dróg sprawdzenia tego, pokazują one raczej to samo). Jutro mam zmianę oleju i chciałem sprawdzić ręcznie przed oddaniem i ni chu chu :)
 
Ostatnia edycja:
poważnie nie ma bagnetu? Nie chce mi sie wierzyć, np;159 ma elektroniczny wskaźnik , ale bagnet mimo wszystko jest...
 
Nie tylko Stelvio nie ma bagnetu...ja juz sie z tym brakiem pierwszy raz spotkalem w moich 2011 Volvo XC70 i potem w 2013 XC60.
 
Trochę przreażająco to wygląda, bo otwiera się korek, a tam sporo widac ale sucho, pustka wołającoa o olej ;) :D
No ale dolac nie można, bo prawie full :) Wiec nawet wizualnie bez bangetu człowiek nie będzie w stanie tego ocenić, zostaje wiara w czujniki.
 
W sumie jak silnik nic nie bierze na bagnecie, to nie znaczy, że nie bierze wcale - bo minimalnie to każdy silnik spali jakieś skromne ilości - a ubytki zastąpi paliwem, które się miesza podczas pracy silnika.
I chyba tak jest, bo stał się CUD ;)
Jestem już z 400 km po wymianie oleju, chłopaki wlali prawie pod maxa, ale nie do końca, czyli tak z 10-15% przestrzeni miedzy MIN a MAX było puste. Dziś rzez cały dzień pokazuje mie równe 100% MAX :)
Zaczynam się cieszyć, że jednak nie wlali 100% MAX, bo jak takie cuda mają sie dziać i zacznie przybywać to będę miał stresa :)
 
Jestem po kolejnej wymianie oleju i znowu ilośc oleju po 2-3 tygodniach przyrosła do poziomu MAX (było z 85% między MIN a MAX).
Wychodzi na to, że strach tutaj lać na maxa, bo potrafi przyrosnąć? A o dolewaniu można zapomnieć ;)
Też tak macie?
 
U mnie nic nie ubywa i nic nie przybywa ;)


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
Pozwolę włączyć się w dyskusję dotyczącą poziomu oleju a w szczególności w kwestię przybywania oleju w silniku. Co prawda jestem dopiero użytkownikiem Stelvio od minionego czwartku i trudno mi się wypowiadać na temat tego auta, ale w tym kontekście wracają moje doświadczenia z użytkowania przed kilku laty Peugeot'a 508 z silnikiem 1,6 THP (benzyna 150 KM turbo). Przez pewien okres czasu (ponad rok), jeździłem regularnie bardzo krótkie trasy około 5km. W tym czasie nigdy poziom nie zmalał, a wręcz odwrotnie wzrastał. Jak przypuszczam było to spowodowane dostawaniem się benzyny do oleju. Jest to podobno charakterystyczne dla nowoczesnych silników benzynowych (jest sporo info na ten temat w necie). W trakcie dłuższych tras benzyna, która dostaje się do oleju w początkowej fazie pracy silnika, powinna odparować i nie powodować dalszych problemów. Benzyna w oleju to oczywiście zmiana jego parametrów. W moim przypadku skończyło się to wymianą wałków rozrządu i popychaczy zaworów (na gwarancji). Serwis wprost nie potwierdził moich przypuszczeń. Nie jestem mechanikiem i bazuję na informacjach, które można znaleźć w sieci. Proponuję obserwować stan oleju w zestawieniu ze sposobem eksploatacji auta.

Pozdrawiam

Artur
 
Zazwyczaj robię ok 10-30 km dziennie, a 1-2 razu w tygodniu ponad 50 (50-500), więc generalnie dominują trasy bardzo krótkie (choć średnia roczna ok 15k), stąd beznyna zresztą :)
Czyli jak mniemam, zanim silnik się nie rozgrzeje i nie "zadziała" rozszerzalnosc cieplna, coś tam się "przebija"?
Dlatego się nie dziwię, ze nowoczesne silniki w 100% polegają już tylko na wymianie oleju wg wskazań kompa, który analizuje parametry oleju, bo bagnetem (którego już nawet nie ma) to można już tylko z ciekawości sobie w d...e sprawdzić głębokość ;)
 
Raczej słabo przemawia do mnie teoria kolegi artsob473. Diesle cierpią notorycznie na rozrzedzanie oleju paliwem z bardzo konkretnego powodu - nieudane wypalanie DPF. Podczas procesu wypalania filtra znacząco rośnie ilość podawanego paliwa - no i wszelkie zakłócenia tego procesu w oczywisty sposób prowadzą do powszechnie znanego przyrostu poziomu oleju. Ale benzynka, bez GPF-a? No i pamiętajmy, że silnik benzynowy osiąga podczas pracy znacznie wyższe temperatury niż diesle... Hmmm, musiałbym zobaczyć trochę mocniejsze wytłumaczenie niż "...benzyna, która dostaje się do oleju w początkowej fazie pracy silnika..." - w "necie" różne rzeczy piszą...
 
Tak jak pisałem, nie jestem ekspertem mechanikiem. Bazuję na własnych problemach z jednym z poprzednich samochodów i materiałach, które można znaleźć w sieci. Poniżej namiary na jeden z takich materiałów:

auto-swiat.pl/eksploatacja/zabojca-silnika/ybhr5

Pozdrawiam

Artur
 
Raczej słabo przemawia do mnie teoria kolegi artsob473. Diesle cierpią notorycznie na rozrzedzanie oleju paliwem z bardzo konkretnego powodu - nieudane wypalanie DPF. Podczas procesu wypalania filtra znacząco rośnie ilość podawanego paliwa - no i wszelkie zakłócenia tego procesu w oczywisty sposób prowadzą do powszechnie znanego przyrostu poziomu oleju. Ale benzynka, bez GPF-a? No i pamiętajmy, że silnik benzynowy osiąga podczas pracy znacznie wyższe temperatury niż diesle... Hmmm, musiałbym zobaczyć trochę mocniejsze wytłumaczenie niż "...benzyna, która dostaje się do oleju w początkowej fazie pracy silnika..." - w "necie" różne rzeczy piszą...

A co jest tutaj trudnego do wytłumaczenia? Zimny silnik jest zalewany paliwem, i na takiej samej zasadzie jak w dieslu przedostaje się do oleju. Na trasie 5km olej nie ma szans nagrzać się do sensownej temperatury (a btw temp robocza oleju przy normalnym użytkowaniu nie będzie się wiele różniła od diesla). Problem może nie jest tak dotkliwy, co w dieslu (benzyna szybciej odparuje, niż ON), ale przy niesprzyjających warunkach może wystąpić.

- - - Updated - - -

auto-swiat.pl/eksploatacja/zabojca-silnika/ybhr5

o, własnie o to chodzi. Na motoryzacyjnym onecie często można znaleźć czyste bzdury, ale jednak ten temat myślę, że został przeanalizowany drobiazgowo.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra