Spalanie ... )

no i teraz wszystkich zaszokuje :) hamowanie silnikiem ni jak nie idzie do oszczędności benzyny. Wtryski sie nie zamykają a znacznie zmniejsza sie dawka benzyny. Wiec hamowanie oczywiście jest efektywniejsze, ale na zużycie benzyny nie ma wpływu

teraz sprawa taka:
jedziesz dajmy na 4biegu, masz obroty 3 tysi puszczasz gaz i hamujesz (to samo co wrzucic na luz)

jedziesz ostro 4bieg, obroty 6 tysi hamujesz ostro, rzucasz 3bieg obroty znowu 6 tysi, następnie 2bieg i sytuacja powtarza sie i tak do wyhamowania (wręcz dużo więcej benzyny ci pujdzie :) )
 
Strzala_1 napisał:
no i teraz wszystkich zaszokuje :) hamowanie silnikiem ni jak nie idzie do oszczędności benzyny. Wtryski sie nie zamykają a znacznie zmniejsza sie dawka benzyny. Wiec hamowanie oczywiście jest efektywniejsze, ale na zużycie benzyny nie ma wpływu

teraz sprawa taka:
jedziesz dajmy na 4biegu, masz obroty 3 tysi puszczasz gaz i hamujesz (to samo co wrzucic na luz)

jedziesz ostro 4bieg, obroty 6 tysi hamujesz ostro, rzucasz 3bieg obroty znowu 6 tysi, następnie 2bieg i sytuacja powtarza sie i tak do wyhamowania (wręcz dużo więcej benzyny ci pujdzie :) )

Oczywiście jeśli mówisz o samochodach starszej generacji (przed rokiem 1998) to zgadzam się w 100%, jednak nowsze samochody mają to rozwiązane troszeczkę inaczej i hamując silnikiem zmniejszasz zużycie paliwa, że już o klockach nie wspomnę ;)
 
AR_33 napisał:
Strzala_1 napisał:
no i teraz wszystkich zaszokuje :) hamowanie silnikiem ni jak nie idzie do oszczędności benzyny. Wtryski sie nie zamykają a znacznie zmniejsza sie dawka benzyny. Wiec hamowanie oczywiście jest efektywniejsze, ale na zużycie benzyny nie ma wpływu

teraz sprawa taka:
jedziesz dajmy na 4biegu, masz obroty 3 tysi puszczasz gaz i hamujesz (to samo co wrzucic na luz)

jedziesz ostro 4bieg, obroty 6 tysi hamujesz ostro, rzucasz 3bieg obroty znowu 6 tysi, następnie 2bieg i sytuacja powtarza sie i tak do wyhamowania (wręcz dużo więcej benzyny ci pujdzie :) )

Oczywiście jeśli mówisz o samochodach starszej generacji (przed rokiem 1998) to zgadzam się w 100%, jednak nowsze samochody mają to rozwiązane troszeczkę inaczej i hamując silnikiem zmniejszasz zużycie paliwa, że już o klockach nie wspomnę ;)

Nie wiem jak rozumieć Wasze wypowiedzi, ale biorąc pod uwagę to, że mój "eksponat muzealny" został wyprodukowany przed 1998 r. więc nie ma to znaczenia (na zużycie paliwa) czy jadąc przykładowo te 80 km/h po prostu puszczę gaz i dojadę sobie na tej dajmy na to czwórce te 300-400 m do przeszkody, czy wrzucę na luz i się po prostu się dotoczę bez zbędnego balastu w postaci hamowania silnikiem ;//
 
as napisał:
Nie wiem jak rozumieć Wasze wypowiedzi, ale biorąc pod uwagę to, że mój "eksponat muzealny" został wyprodukowany przed 1998 r. więc nie ma to znaczenia (na zużycie paliwa) czy jadąc przykładowo te 80 km/h po prostu puszczę gaz i dojadę sobie na tej dajmy na to czwórce te 300-400 m do przeszkody, czy wrzucę na luz i się po prostu się dotoczę bez zbędnego balastu w postaci hamowania silnikiem

Teoretycznie jest tak jak napisałeś, jśli chodzi o spalanie to nie ma różnicy.
Jednak patrząc na temat bardziej dogłębnie, należy wziąść pod uwagę takie czynniki jak bezpieczeństwo i zużywanie się materiałów eksploatacyjnych.
Hamując silnikiem cały czas utrzymujesz wyższe obroty co pozwala na szybsze ruszenie oczywiście pod warunkiem, że nie dojdzie do całkowitego zatrzymania samochodu. No i hamowanie silnikiem poprawia skuteczność hamowania samo w sobie, a co za tym idzie wpływa na mniejsze zużycie klocków hamulcowych. :)
 
A mój dawny nauczyciel z fizyki mówił że,
- silnik cieplny zuzywa sie najbardziej podczas zapalania ( brak smarownia przez nanosekundy , róznica i skoki temperatur itd. itp. )
- zuzywa się podczas hamowania hamulcami ( bedąc na biegu ), bo "sztucznie" hamuje sie obroty silnika, powstaja naprężenia,momenty gwałtowniejsze niż przy wytracaniu
predkości
- temp. przy np. 6000 obrotów a 2000 jest rózna ( niewazne, że nie wielka ale tam materiał pracuje przy duzym obciażeniu, cisnieniu i temp. ) co w mikroskali w miare upływu lat wpływa na zwiekszona eksploatacje silnika i elementów.
..... ja tam raczej sie z tym zgadzam. :lol:
 
BlueR napisał:
A mój dawny nauczyciel z fizyki mówił że,
- silnik cieplny zuzywa sie najbardziej podczas zapalania ( brak smarownia przez nanosekundy , róznica i skoki temperatur itd. itp. )
- zuzywa się podczas hamowania hamulcami ( bedąc na biegu ), bo "sztucznie" hamuje sie obroty silnika, powstaja naprężenia,momenty gwałtowniejsze niż przy wytracaniu
predkości
- temp. przy np. 6000 obrotów a 2000 jest rózna ( niewazne, że nie wielka ale tam materiał pracuje przy duzym obciażeniu, cisnieniu i temp. ) co w mikroskali w miare upływu lat wpływa na zwiekszona eksploatacje silnika i elementów.
..... ja tam raczej sie z tym zgadzam.

Ilu ludzi tyle zdań jak zwykle :wink:

Teoretycznie masz rację...jednak ja w praktyce smigam już od wielu latek i ciągle ta samą techniką, na różnych autkach, mój ojciec również (jakieś 30 latek za kierą :mrgreen: ) i zawsze uczył mnie zeby wykorzystywac hamowanie silnikiem...ja mu wierzę :D

Poza tym gdzieś czytałem ze skrzynia biegów jest smarowana rozbryzgowo i jeżdżąc na luzie doprowadzamy do szybszego zuzycia skrzyni biegów...Poprawcie mnie jesli się mylę...

Pozdrawiam
 
Tez uważam, że hamowanie silnikiem ma duży wpływ na eksploatację auta i osobiście stosuje tą technikę a na zuzycie paliwa nie narzekam :)
 
Alfamaniak156 napisał:
Poza tym gdzieś czytałem ze skrzynia biegów jest smarowana rozbryzgowo i jeżdżąc na luzie doprowadzamy do szybszego zuzycia skrzyni biegów...Poprawcie mnie jesli się mylę...

Pozdrawiam

Nie ma to żadnego wpływu na smarowanie skrzyni, ponieważ skrzynia w trakcie jazdy czy na luzie czy na biegu ciągle pracuje.

Skrzynie można podzielić tak jakby na dwie części, nie wiem jak to wytłumaczyć fachowo, tak jakby jedna cześć jest napędzana przez silnik, druga przez koła w trakcie jazdy. Może ktoś na forum potrafi to dokładnie przedstawić żeby każdy zrozumiał.
 
moj 2.0 Twin Spark spala po miescie okolo 10.5-11 litrow na 100 przy normalnej jezdzie, przy megaemeryckiej udalo sie zejsc ponizej 10 ale to katorga... wole juz wlac te 2 litry wiecej na 100 i sie nie meczyc
po trasie 8-9 przy dosc ostrym deptaniu
 
GregZPL napisał:
moj 2.0 Twin Spark spala po miescie okolo 10.5-11 litrow na 100 przy normalnej jezdzie

Widze że to norma dla jednostki 2.0...dokładnie tyle samo pije moja Alfa...

Na trasie przy średnio oszczędnej jeździe bierze koło 8,5 ale chyba jak na ciężkawą nogę to nie dramat :D

Czeka mnie długa trasa w wakacje, zobaczymy ile po autostradkach weźmie...


Pozdrawiam
 
Narazie zrobiłem Alfą 4 tys. km ale na długiej trasie z klimą 1300 km 140 - 160 km/h średnio 7,5 l. mi wyszło. W miescie i okolicy przy ograniczeniu do 80 km/h zeżre i 11 l.
Najwięcej pali przy podjeżdzaniu w korkach i nagłego przyspieszania i zwalniania przez paręnaście minut takiego cyklu jestem w stanie zaobserwować ubytek mniejszej połowy ćwiartki, a gdy zaczyna si e to przekładać na wyniki po stu to nawet 15l. z klimą :(.
 
BlueR napisał:
Narazie zrobiłem Alfą 4 tys. km ale na długiej trasie z klimą 1300 km 140 - 160 km/h średnio 7,5 l. mi wyszło. W miescie i okolicy przy ograniczeniu do 80 km/h zeżre i 11 l.
Najwięcej pali przy podjeżdzaniu w korkach i nagłego przyspieszania i zwalniania przez paręnaście minut takiego cyklu jestem w stanie zaobserwować ubytek mniejszej połowy ćwiartki, a gdy zaczyna si e to przekładać na wyniki po stu to nawet 15l. z klimą :(.
Nie wierzę, że spaliła 7.5 z włączoną klimą przy takich prędkościach. ;)

A ja ostatnio byłem zmuszony do rajdu o kropelce. Bez klimy i przy BARDZO oszczędnej jeździe, bez żadnego szarpania, ciągle w okolicach 100km/h (z górki więcej) moje 2.5 spaliło 6.5 litra benzyny. ;) 170 całkiem żwawych koni miło zaskakuje czasami.
 
bimski napisał:
moje 2.5 spaliło 6.5 litra benzyny. 170 całkiem żwawych koni miło zaskakuje czasami.

Czy to mozliwe? Przecież 2,5 v6 to na jałowym tyle pali :mrgreen:

Wynik nie z tej ziemi przy takim silniku...


Pozdrawiam
 
Alfamaniak156 napisał:
bimski napisał:
moje 2.5 spaliło 6.5 litra benzyny. 170 całkiem żwawych koni miło zaskakuje czasami.

Czy to mozliwe? Przecież 2,5 v6 to na jałowym tyle pali :mrgreen:

Wynik nie z tej ziemi przy takim silniku...


Pozdrawiam
Też byłem tym wynikiem zaskoczony. Przejechałem 200km za 60zł bez lpg! ;D Co prawda zmęczony byłem po tej podróży nieprzeciętnie (było gorąco a wolna jazda i brak włączonej klimatyzacji mocno doskwiera), ale nie miałem innego wyboru, nie dostałem jeszcze wypłaty a za coś do domu trzeba było wrócic. Taka drobna różnica między 2.5 alfy i 2.5 bmw. :) Nawet moja 75 z silnikiem 1.8 paliła więcej. ;)
 
bimski napisał:
BlueR napisał:
Narazie zrobiłem Alfą 4 tys. km ale na długiej trasie z klimą 1300 km 140 - 160 km/h średnio 7,5 l. mi wyszło. W miescie i okolicy przy ograniczeniu do 80 km/h zeżre i 11 l.
Najwięcej pali przy podjeżdzaniu w korkach i nagłego przyspieszania i zwalniania przez paręnaście minut takiego cyklu jestem w stanie zaobserwować ubytek mniejszej połowy ćwiartki, a gdy zaczyna si e to przekładać na wyniki po stu to nawet 15l. z klimą :(.
Nie wierzę, że spaliła 7.5 z włączoną klimą przy takich prędkościach. ;)

A ja ostatnio byłem zmuszony do rajdu o kropelce. Bez klimy i przy BARDZO oszczędnej jeździe, bez żadnego szarpania, ciągle w okolicach 100km/h (z górki więcej) moje 2.5 spaliło 6.5 litra benzyny. ;) 170 całkiem żwawych koni miło zaskakuje czasami.

Jak sie już rozbujałem do 140 km/h to tak sobie na piąteczce pykałem, a po paru godzinach to mi nóżka zdretwiała od tej samej pozycji na gazie. I to tak w tych predkosciach 140 - 160 wiekszość drogi leciałem. Wiadomo czasem jechałem wolniej ( budowa drogi, schwere transport :twisted: , oczywiste ograniczenia. To była trasa z Polski do Holandii na odcinku 1300 km. Ja jestem zadowolony z srednich spalań na dłuższych trasach i bez ograniczeń do 80 Km/h, inaczej :cry: żre jak smok.
 
Dzisiaj rano przed wyjazdem do pracy skasowalem licznik. Po poludniu po powrocie do domu takie oto mialem wskazania (mniej wiecej):
Odleglosc: 24km
Sr. predkosc: 12km/h
Sr. spalanie: 14,8 l/100
Czas: 1.44h
Ach ten Poznan i koreczki... ;)
 
Moja włoszka 1,6 16V TS w mieście zrzera 13-14 litrów ale jaka frajda z jazdy a trasa podobnie 10-12 a obrotomierz pod czerwoną kreskę :D
 
hej zrobilem ostatni dluuuuga trase i spalanie to trasa spokojnie ok 8.5 l tak do 120 przewaznie 100 ,autostrada predkosc hm... mocno nieprzepisowa /zona pozwolila/ jazda dynamiczna na kazdym biegu do czerwonego i predkosc oscylujaca pomiedzy 170 a 200 spalanie ok 11.7 / byla mala zabawa z mesiem z dwoma rurami/ teraz sprawa hamowania silnikiem--- w KAZDYM ukladzie wtrysku paliwa jest cut off.czyli odciecie paliwa przy hamowaniu silnikiem--, a to co pokazuje wam komputer pokladowy zalezy w duzym stopniu od sposobu pomiaru przez ten komputer i nalezy traktowac to jako mocno przyblizone spalanie.aha tankuje zawsze w stacjach albo schella albo bp.orlen juz tylko ostatecznosc.co do jazdy mieszanej/ czytaj miejskiej/ to nie wyszlo mi nigdy wiecej jak 12.5l
 
piotriix napisał:
teraz sprawa hamowania silnikiem--- w KAZDYM ukladzie wtrysku paliwa jest cut off.czyli odciecie paliwa przy hamowaniu silnikiem

Chcesz powiedzieć, że jeśli chodzi o spalanie to nawet mój "exponat" spali mniej podczas hamowania silnikiem niż jazdy na tzw. luzie?

Jak to w końcu jest podczas hamowania silnikiem - odcina zupełnie dopływ paliwa, czy zmniejsza znacząco dawkowanie?
 
A propos hamowania silnikiem. Wytłumaczy mi ktoś, dlaczego chwilowe zużycie paliwa pokazywane przez komputer podczas hamowania silnikiem wynosi 2.0 l/100km? W innych autkach co jeździłem zawsze spadało do 0.0.
A więc: Czy autko nawet hamując silnikiem nie odcina paliwa (mówię tu o AR, bo w innych tego nie było), czy tylko komputer tak pokazuje?

Pzdr!
 
Amortyzatory
Powrót
Góra