Panowie,
rozpocząłem kilka projektów i mam zamiar je w tym roku dokończyć. Wszystkich pomysłów z powodu braku czasu nie uda się zrealizować. Jednym z nich jest wymiana układu hamulcowego.
Biorąc pod uwagę cenę, jaką Sprzedający krzyczą sobie dzisiaj za zaciski postanowiłem, że nie będę się spieszył z ich zakupem. Wszystko na spokojnie i bez pośpiechu. Niemniej jednak tarcze i klocki wołają już o wymianę, stąd moje pytania do Was.
Jeśli chodzi o zestawy naprawcze zacisków i płyn, to jasna sprawa.
Pompa na razie działa, tak więc przełożę jej zakup na później. Przy większych zaciskach będę musiał kupić taką jak do V6 czy standard wystarczy? Wymienić profilaktycznie gumki w starej czy zostawić?
Przewody giętkie mam już nowe ori na przód, na tył kupię chyba TRW. Rurki pójdą nowe miedziane. Montując w przyszłości Brembo będę musiał zakuwać nowe końcówki czy p&p? Zabezpieczyć je od razu jakimś mazidłem/oplotem?
Biorąc pod uwagę fakt, że rok (no, może dwa, bo szkoda wyrzucać) pojeżdżę na tarczach i klockach (ok. 12-24 miesięcy i 20 kkm) pchać się w coś z górnej półki czy poturlać się na czymś gorszym?
Z mojego rozeznania wychodzi tak (tarcze + klocki jako zestaw jednego producenta; pełne, bez dziur):
PRZÓD:
Mikoda (245 zł);
Bosch (381 zł);
TRW (420 zł);
Brembo (432 zł);
ATE (470 zł);
Zimmermann (570 zł).
TYŁ: Mikoda (195 zł);
Bosch (245 zł);
TRW (255 zł);
Brembo (321 zł);
ATE (340 zł);
Zimmermann (390 zł).
Pamiętajcie, że mowa cały czas o zwykłych zaciskach i parkowaniu pod chmurką. Samochód nie robi za daily.
Liczę na Waszą pomoc. Mile widziane rotacje w zestawach

.
:questionmark: