Ta daj mu jeść bo ci zeżre fordzika
Stety niestety to nie moje psy. Auto stoi pod blokiem i tego akurat dnia prowadząc (piechotą) córkę do przedszkola koło mojego auta leżały dwa wilczury i jeden z nich miał taki charakterystyczny medalik. Dopiero jak wracałem zobaczyłem auto z drugiej strony i najpierw nogi się pode mną ugięły, a potem się zagotowałem. Zgłosiłem sprawę Policji, ale więcej mi dało rozpytanie ludzi czyje mogą być te bydlaki. Zrobiłem prywatne śledztwo i wytypowałem 2 podejrzanych co mają 2 owczarki. Jednym z nich okazał się chłopak mojej siostry..., a drugim znajomy... Po obejrzeniu czworonożnych podejrzanych charakterystyczne namaszczenie i przede wszystkim medalik miał pies... znajomego. Z dwojga złego lepiej On. A ze nie miał OC w życiu prywatnym to pokrył koszty malowania gotówką. Okazało się ze to nie pierwsza ucieczka jego psów. Powtarza się to notorycznie i właśnie ludzie myślą, że to psy mojego "prawie" szwagra.
masz osobny pakiet na szyby czy to z OC czyjegoś?
Mam rozszerzony wariant OC na wszelkie ryzyka z szybami. Ale jako ciekawostkę powiem, że gdyby pękła sama lub np nieznani sprawcy, to auto zastępcze by mi nie przysługiwało. A że od kamienia to jest to traktowane jako "zderzenie z drogą" to zastępcze się należy.
@arteg83 jak wrażenia po 2 latach użytkowania? Sam w zeszłym roku wymieniałem swoją GT na coś "rodzinnego" i S-Max brałem pod uwagę, ale chciałem tylko na wypasie jak Twój. Skończyło się jednak na 159 SW bo remont domu pochłonął budżet. Jak narazie 159 wystarcza przy jednym wózku, ale jak by się drugie dziecko pojawiło to 159 za małe.
U mnie też w grę wchodziła tylko wersja na wypasie. S-max jest wygodny bo w środku między fotelikami żona spokojnie siedzi i ogarnia dzieciaki. Pić, jeść, teraz spać, teraz nie spać i takie tam... Bez problemu wchodzimy i wychodzimy na tylny fotel jak dzieci już siedzą w fotelikach.
Fotele z tyłu są regulowane przód-tył i rozkładane oparcia w każdym fotelu. Półskóry a raczej niestety pół ekoskóry na fotelach to świetna rzecz, bo w lecie nie są gorące a w zimie bardzo zimne. Bagażnik ogromny. Silnik ogólnie bez zarzutów, choć niedawno wyskoczył mi błąd EGRa i zaczął trochę szarpać przy przyspieszaniu. Odstawie do mechanika to się dowiem o co kaman. No i ostatnio zepsuło mi się zamknięcie schowka na desce rozdzielczej. Po zdemontowaniu poodpadało jeszcze kilka elementów - plastik jak papier. Ale to wada wszystkich schowków przed liftem. Na szczęście nie używam go wcale, ale coś tam muszę dać, bo dziura. Może jaką tuję posadzę

.
140KM na tą budę w zupełności wystarcza. Można bezpiecznie wyprzedzać. Na kołach 18" nie bardzo mieści się w koleinach i szczerze mówiąc lepiej nam się jeździ na zimowych 16". Może przez zwarty układ kierowniczy czuć właśnie te koleiny. No ale, że auto musi przecież jakoś wyglądać, to 16 wpadną dopiero na zimę

. Dziury i nierówności tłumi bardzo dobrze, ale duża przednia szyba sprawia, że pow 140-150 jest już głośno. Mając dwójkę małych dzieci na pewno drugi raz bym kupił s-maxa, bo jest po prostu fajny i funkcjonalny. Czy po tym jak dzieci podrosną kupię kolejnego po lifcie? Wątpię, bo chciałbym spróbować czegoś innego. Może mondeo, może 508, a może S-max zostanie, a dojdzie Golf IV VR6 do zabawy

. A może Stelvio lub Giulia... A może s-max zostanie i jaką działkę się kupi. Czas pokaże
