[Giulia] Run flat

JFK

Nowy
Rejestracja
Lip 29, 2019
Postów
4
Auto
giulia
Koledzy.
Od dwóch lat jestem posiadaczem Giuli, a wcześniej 159-tki. Do tej pory przejechałem 55 tys km i przez ten czas spokoju nie dawał mi fakt, że moja Julka gorzej zachowuje się na nierównościach niż moja wysłużona 159 tka. Przyznaję się, że miałem nawet myśli o pozbyciu się jej ponieważ V40 żony lepiej prowadziła się w koleinach i na nierównościach. Na forum przeczytałem kiedyś jak rozgoryczony użytkownik porównał Julkę do zamiatania tyłem jak w Fiacie 125p i miał trochę racji. Auto stworzone za taką kasę nie może tak jeździć - myślałem. Po rozmowach z użytkownikami Run Flat-ów postanowiłem zmienić opony na zwykłe - zaznaczam, że jeździłem na fabrycznych Pirelkach 18". Po zmianie opon nastąpił RAJ!! Auto nawet po największych nierównościach prowadzi się pewnie bez żadnych oznak zamiatania tyłem. Po prostu miodzio. Nie mogę sobie darować, tego, że tak długo męczyłem siebie i Julkę tym run flatowym gó...nem. Co ciekawe aby nie szaleć z wydatkami przy doświadczeniu zakupiłem Kormorany Ultra Performance, które to okazały się bdb oponami - nie są tak przyczepne jak Pirelki, ale po przejechaniu kilkuset km i dopasowaniu do geometrii jest ok zwłaszcza, że opony te kosztowały 970 PLN za komplet, a nie 800 PLN za sztukę jak poprzednie. Przez pomyłkę na przód kupiłem profil 40 zamiast 45 ale to tez ma swój plus gdyż opona jest odrobinę stabilniejsza w zakrętach. Podsumowując. Koledzy jeśli chcecie wspaniałego prowadzenia wywalajcie RUN FLAT-y.
Pozdrawiam
 
Jeździłem na Run Flatach od Pirelli, Bridgestone i Michelin. Nigdy nie spotkałem się by była taka różnica, może Twoje opony były jakieś "lewe"?
 
Ja w ogóle nie wiem skąd pomysł na fabryczne montowanie opon RF w wielu markach. Poza możliwością jazdy na flaku nie ma absolutnie żadnych zalet tego rozwiązania. Ja jeżdzę po 25-30kkm rocznie od 10 lat i nie złapałem kapcia ani razu.
 
" Auta fabrycznie wyposażone w run flaty różnią się od aut wyjeżdżających na zwykłych gumach nie tylko oponami. Mają zamontowany system kontroli ciśnienia w kołach (koniecznie!), zmodyfikowane nastawy zawieszenia (większość aut) albo przynajmniej zawieszenie wzbogacone o elementy zmieniające jego charakterystykę. Jeśli felgi są standardowe, możemy zmienić opony run flat na zwykłe, jednak ryzykujemy nieprzewidywalne zachowanie się auta przy wyższych prędkościach. Opony run flat są sztywniejsze niż zwykłe. Niektórzy producenci samochodów dopuszczają taką zamianę run flatów na zwykłe opony lub „nie mają zdania” w tej kwestii, inni kategorycznie to odradzają. Kupiłeś auto na run flatach? Nie kombinuj! Nie chcesz mieć takich opon – lepiej kup inny samochód." to jest cytat z czasopisma motoryzacyjnego.
 
Koledzy jeśli chcecie wspaniałego prowadzenia wywalajcie RUN FLAT-y.

Po prostu miałeś jakieś felerne. To nie znaczy, że run flat są złe. Mam letnie i zimówki i jedne i drugie spisują się wyśmienicie a samochód trzyma się drogi wzorowo. To jakbyś napisał że alfy się psują bo jedna się tobie popsuła ... a nie czekaj :D

Poza możliwością jazdy na flaku nie ma absolutnie żadnych zalet tego rozwiązania.
Nie wozisz ze sobą latami kilogramów pełnego koła "na wszelki wypadek" oraz masz więcej miejsca w bagażniku.

Ja osobiśnie nie złapałem jeszcze nigdy kapcia żebym musiał zmieniać koło. Prawko mam od 2003roku i jeźdżę praktycznie codziennie. Statystycznie bez sensu jest wozić koło.

Imho dojazdówka jest gorsza od runflat. Na jednym i drugim masz max ograniczenia prędkości i tak musisz wymienić a run flata przynajmniej nie musisz sam zmieniać na drodze.

Trzeba się po prostu stosować do tego co zaleca producent i np kontrolować ciśnienie w oponach bo już było hurr durrr Stelvio sie źle prowadzi. Nic dziwnego jak miało ponad 3 atmosfery nabite.
 
Nie wozisz ze sobą latami kilogramów pełnego koła "na wszelki wypadek" oraz masz więcej miejsca w bagażniku.

przecież już nawet nie dają nawet zapasów w standardzie. Ja nie woże, mam assistance. Jak już kiedyś mi się może zdarzy złapać gume, to przeżyje zapewne godzinke czekania na pomoc.

Z drugiej strony - wieksza masa sama w sobie, a dodatkowo jest to masa wirująca. Opony RF zużywają się szybciej. Opony RF są dużo droższe. Gorszy komfort (chociaż opona oponie nie równa i znajdziesz równie "kamienne" opony zwykłe), ogólnie gorszy performance (widziałem kiedyś testy porownawcze, w wolnej chwili odgrzebie).

Tak że nie, jednak dla mnie to się nie kalkuluje z tym plusem, że może kiedyś złapie gume, i jakoś dotocze sie do serwisu.
 
Docenicie RunFlat jak przy 140-160 uszkodzisz oponę.
 
Nie sądzę że była to wina moich opon gdyż były z fabrycznego montażu. Ten "dyskonfort" czuli również ci którzy jechali autem. W Julce naprawde czuć drogę i ustawienia auta. Obecnie nie mogę nacieszyć się jazdą a należe do tych użytkownikow którzy czują auto i każde odstępstwo od normy czuję. Poza tym rozmawiałem z użytkowanikami BMW i potweierdzili mi to samo - jeden nawet jedził po stacjach diagnostycznych gdyż uważał że auto na luzy. W moim przypadku zmiana jest ogromna. Napisałem to by ewentualnie pomóc kolegom którzy czują podobny problem - zresztą chyba kiedyś był już taki post. Pozdawiam
 
Zajmuję się oponami od...zawsze.
W dużym skrócie - ile ludzi tyle zdań.
Dla jednych RFT jest super, dla innych beznadziejny.
Jedni wyczują od razu różnicę, inni pojecia nie mają że coś się zmieniło.
Kolejni celowo zakładają RFT choć nawet nie powinni, inni ściągają.itd...itp...

"Mają zamontowany system kontroli ciśnienia w kołach (koniecznie!).
Jeśli felgi są standardowe, możemy zmienić opony run flat na zwykłe

Aktualnie już nie ma samochodów bez kontroli ciśnienia, nawet przy zwykłych oponach.

Zwykłe opony można założyć zawsze i do każdej felgi.
Odwrotnie również, choć aby opona RFT "zadziałała" w awaryjnej/skrajnej sytuacji felga powinna mieć lekko inną konstrukcję.
 
Nie sądzę że była to wina moich opon gdyż były z fabrycznego montażu.
no i?
Akurat w kwestii opon to z fabryki nigdy nie wyjeżdżało top of the top :)
Musiały mieć jakąś wadę. Idź sobie do dowolnego dealera i weź Veloce bo chyba tam zawsze są runflaty i porównaj jazdę.
 
Jestem fanem RFT od momentu jak w tylnonapędowym samochodzie złapałem kapcia na tylnej osi przy 170 :) to mi dało do myślenia i tak doceniam je!
 
Może miałeś za duże ciśnienie? U mnie z fabryki było ok 3,1 na kołach i auto rzeczywiście gorzej się prowadziło po koleinach - myszkowało.
 
Może miałeś za duże ciśnienie? U mnie z fabryki było ok 3,1 na kołach i auto rzeczywiście gorzej się prowadziło po koleinach - myszkowało.

Ciśnienia pilnowałem. Zmniejszenie ciśnienia do około 2.0 przód i 2.2 tył dawało polepszenie prowadzenia na koleinach i nierównościach.
 
Prezydenckie BMW wazy z 4 tony i służy tylko do krótkich dojazdów, a nie zapierdzielanie 140+ po autostradzie. Ta opona byłą źle użytkowana i stara.

btw. ostrożnie trzeba czytać wszystko w działach moto na serwisach jak inetria, wp czy onet. Bo tam Ci ludzie piszą kosmos.
 
Nie bez powodu najczęstszym dodatkowym zakupem przy kupnie "premiumów" jest komplet nowych, normalnych opon.

I pełna racja, Giulia na Run flatach prowadzi się odczuwalnie gorzej. Ja swoje doświadczenia z tym autem, zacząłem jesienią gdzie do salonu dosłałem normalne Pilot Alpiny PA4 i na takich gumach uczyłem się tego auta, było super. Do czasu wymiany na letnie. Nie wiem czy montują innych producentów ale te Pirelli P7 (już zwykła dupy nie urywa - doświadczenia z Giulietty) to w dodatku jest wersja eko "Blu" o zmniejszonych oporach toczenia.

Opcja szerszym kapciem z tyłu i jak zobaczyłem za pierwszym razem auto na letnich to myślałem, że goście w wulkanizacji byli wczorajsi bo chyba jakimś cudem założyli 225 na tył. Patrzę, 255/40/18 - zgadza się. Ta opona na tylnej osi ma tak komiczny naciąg, że wygląda jak słaby żart ze stanceworks. No to teraz łatwo się domyślić skąd te zmniejszone opory toczenia - jest to opona z mniejszą powierzchnią styku, nie mówiąc o tym że w związku z tym felgi bardziej narażone są na uszkodzenia.

Komfort odczuwalnie na minus, szczególnie na mniejszych nierównościach, bardziej nerwowo, na limicie też mniej przewidywalnie. Już na połowę sezonu nie ma sensu zmieniać, ale na następny te Run-Flaty Pirelli wylatują i wchodzi coś normalnego.
 

Ten kto pisał ten artykuł nie ma pojęcia o tym co pisze.

Prezydencka limuzyna NIE posiada Run Flata takiego jak wszyscy sobie wyobrażają i mają w Giuliach (z twardym/grubym bokiem), tylko system PAX, a to zupełnie co innego (nie teoretyzuje, bo wiele razy takie przekładałem).

Opona PAX ma zupełnie miękkie boki, jak zwykła opona, natomiast możliwości jazdy po uszkodzeniu biorą się z dodatkowego pierścienia (szerokość ok 15-20 cm) zamontowanego wewnątrz na feldze. Czoło opony bez powietrza opiera się w trakcie jazdy na tym pierścieniu (stosuje się specjalny żel, żeby się nie przegrzewała), dzięki czemu wysokość koła zmniejsza się nieznacznie.

Ze stabilnością po utracie powietrza taką jak w zwykłych RFT niewiele PAXy mają wspólnego, więc wypadek Dudy to nic nadzwyczajnego.
Poza tym zwykłe RFT ogarnia prawie każdy przyzwoity serwis opon. PAXy natomiast średnio z 1 serwis na duże miasto.
Z tego też powodu Michelin zaprzestał produkcji tych opon i rozpowszechniania systemu (skończyło się na kilku Audi, Scenicu, Hondzie Odyssey, Bugatti i..może jeszcze czymś). Teraz zostały chyba tylko "pancerniaki".

Nawiasem mówiąc istnieją jeszcze "trudniejsze" systemy od PAXa :)
 
Ostatnia edycja:
Nie bez powodu najczęstszym dodatkowym zakupem przy kupnie "premiumów" jest komplet nowych, normalnych opon.

I pełna racja, Giulia na Run flatach prowadzi się odczuwalnie gorzej. Ja swoje doświadczenia z tym autem, zacząłem jesienią gdzie do salonu dosłałem normalne Pilot Alpiny PA4 i na takich gumach uczyłem się tego auta, było super. Do czasu wymiany na letnie. Nie wiem czy montują innych producentów ale te Pirelli P7 (już zwykła dupy nie urywa - doświadczenia z Giulietty) to w dodatku jest wersja eko "Blu" o zmniejszonych oporach toczenia.

Opcja szerszym kapciem z tyłu i jak zobaczyłem za pierwszym razem auto na letnich to myślałem, że goście w wulkanizacji byli wczorajsi bo chyba jakimś cudem założyli 225 na tył. Patrzę, 255/40/18 - zgadza się. Ta opona na tylnej osi ma tak komiczny naciąg, że wygląda jak słaby żart ze stanceworks. No to teraz łatwo się domyślić skąd te zmniejszone opory toczenia - jest to opona z mniejszą powierzchnią styku, nie mówiąc o tym że w związku z tym felgi bardziej narażone są na uszkodzenia.

Komfort odczuwalnie na minus, szczególnie na mniejszych nierównościach, bardziej nerwowo, na limicie też mniej przewidywalnie. Już na połowę sezonu nie ma sensu zmieniać, ale na następny te Run-Flaty Pirelli wylatują i wchodzi coś normalnego.

Specjalnie sprawdziłem moją - mam z przełomu 2018/2019 i mam fabrycznie zamontowane Pirelli PZero, dla mnie prowadzenie jest ok.
 
Pirelli PZero to XL a nie Run Flaty.

- - - Updated - - -

Sorki to są Run Flaty
 
Panowie,

Odgrzebuję temat ponieważ na wiosnę czeka mnie wymiana letnich opon i chyba skłaniam się do zwyklych XL a nie RunFlat...
Minęło trochę czasu, może jest więcej osób, które przerobiły taką zmianę? Jak wrażenia?

Ze swojej strony mogę powiedzieć, że wcześniej jeździłem BMW 3, fabrycznie oczywiście na RunFlat. Co prawda tam profil miałem 225/40/18 więc niżej niż w Alfie (tu mam 225/45/18 i 255/40/18) i różnica na korzyść zwykłych była ogromna! Zupełnie jak opisał ją autor tego wątku... w BMW pikanterii dodawał fakt, że w tamtym okresie podobno wszytkie fabrycznie wyjeżdżały na RunFlat z wyjątkiem M3......:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra