• Możecie ponownie zamawiać nasze ramki pod tablice rejestracyjne.



    Więcej szczegółów w tym wątku

[159] Realne koszty eksploatacji auta

majkick

Nowy
Rejestracja
Cze 3, 2015
Postów
20
Auto
159 niebawem
Koledzy, przeglądam forum od jakiegoś czasu i nasuwa mi się jedno pytanie. Czy 159 w eksploatacji jest w jakiś sposób droższa od innych aut w tej klasie? ( Saab 9-3, Ford Mondeo mk4, Opel Vectra C; dla ujednolicenia wszystkie roczniki 2007). Dużo się słyszy o awaryjności 159 i zastanawiam jak się zachowują się inne auta w tym przedziale cenowym. Może to tylko miejska legenda?
Druga sprawa to rzeczywiste koszty eksploatacji, tzn. naprawy/wymiana części.
Wielu z was posiadało inne auta lub macie wiedzę od kolegów którzy użytkują inne auta dlatego proszę o opinie. Jak wypadają Belle?
Ostatnia kwestia, kupując auto z rocznika 2007, przebieg około 200 tys., jakich napraw można się spodziewać w najbliższym czasie i z jakim kosztem może się to wiązać? Z moich obserwacji:
dwumasa; 2000 zł?
wtryski; cena jednego?/kompletu?
rozrzad; 1000 zł?
Ceny z robocizną, nie w ASO, zamienniki.
 
Nie wiem, gdzie słyszałeś o awaryjności 159. Jest to samochód raczej bezawaryjny, nie tylko jak na Alfe ale nawet na tle innych samochodów w klasie.

W Saabie 9-3 i Oplu Vectrze siedzi 1.9 JTDm, więc różnicy nie ma.

Jeżeli chodzi o silnik 1.9 to raczej nie ma dużych kosztów, w porównaniu z innymi samochodami klasy. Jedyne co może naprawdę pociągnąć po kieszeni to zawieszenie przednie, bo wahacze są drogie i jedyne godne uwagi to ASO. Samo zawieszenie jest natomiast bardzo trwałe.

Reszta myślę, że taka sama jak w reszcie diesli. Wtryski są Boschowskie, teoretycznie najtańsze i najłatwiejsze w regeneracji. Zakładów tym się zajmujących też raczej nie brakuje.

Poczytaj generalnie tematy na forum, informacji na te tematy jest pod dostatkiem, wystarczy dobrze poszukać i praktycznie na każdy temat.
 
Raczej 159 ma opinię trwałej a nie awaryjnej nie wiem gdzie o tym słyszałeś. Jtdm to jedna z lepszych konstrukcji diesla na rynku pod względem trwałości o raczej niskich kosztów w porównaniu do innych jednostek napędowych dostępnych na rynku. ALFA oczywiście ma jakieś swoje minusy na które warto zwrócić uwagę wcześniej ale uważam że to udana konstrukcja w porównaniu do innych aut. Może nie tak przestronna ale zdecydowanie zrobiona dla kierowcy tak by kierowca najlepiej się w niej czuł.
 
W 159 pękają tłoki i zacierają się przez lipna uszczelkę, siadają maglownice, urywają się klapki w kolektorze dolotowym, wahacze kosztują połowę wartości auta, pękają głowice w 2.4, w modelach z m32 co 150 tys wymienia się skrzynię, opony kosztują 2 tauzeny za komplet, sanki są z gownolitu i rdzewieja, jak przejmujesz się kosztami choćby w małym stopniu to nie kupuj 159:)
 
Największe moje koszty eksploatacyjne to:
- opony – komplet dobrych 17" to >2000 zł x2 (zima + lato)
- hamulce – tutaj też bez 1500-2000 zł to lepiej nie podchodzić (tzn. można kupić, ale jak ktoś lata po autostradach to nie warto)
- rozrząd wraz z usunięciem klap wirowych – minimum 1000 zł
- EGR + DPF – zaślepienie, wycięcie, wyłączenie programowe + chiptuning: tutaj jakieś 1500 zł pęknie
- sprzęgło – bliżej 2500-3000 zł z wysprzęglikiem (obowiązkowa wymiana) oraz z robocizną
- sprężyny – wymieniłem komplet, bo pękły po przejeździe hitlerowską betonówką A18, akurat trafiłem na moment gdy nie było zamienników, tylko ASO = okolice 1200-1500 zł
- wahacze – komplet z ASO po dużych zniżkach = 2400 zł + robocizna, zamienniki kupiłem wcześniej za ~1800 zł, ale po dwóch-trzech latach poszły na śmietnik

To wszystko w trzy i pół roku i wiele dziesiąt tysięcy kilemtrów, dodatkowo kilka awarii w stylu: kompresor klimy, chłodnica klimy, alternator, rozrusznik, koła pasowe (wymieniłem chyba 3 sztuki), maglownica i inne. Wymieniłem kilka nadmiarowych czujników. Musiałem też zdjąć głowicę w pancernym 1.9 16v. Ale nad moim egzemplarzem ciąży klątwa, opętał go diabeł, tak to jest jak nie pójdziesz poświęcić w kościele auta po zakupie.

Turbo i wtrysków nie ruszałem mimo przebiegu z 2 z przodu.
 
Ostatnia edycja:
W 159 pękają tłoki i zacierają się przez lipna uszczelkę, siadają maglownice, urywają się klapki w kolektorze dolotowym, wahacze kosztują połowę wartości auta, pękają głowice w 2.4, w modelach z m32 co 150 tys wymienia się skrzynię, opony kosztują 2 tauzeny za komplet, sanki są z gownolitu i rdzewieja, jak przejmujesz się kosztami choćby w małym stopniu to nie kupuj 159:)

nawet jak to miała być ironia to niestety tak większość parchów na sprzedaż wygląda :d
 
W 159 pękają tłoki i zacierają się przez lipna uszczelkę, siadają maglownice, urywają się klapki w kolektorze dolotowym, wahacze kosztują połowę wartości auta, pękają głowice w 2.4, w modelach z m32 co 150 tys wymienia się skrzynię, opony kosztują 2 tauzeny za komplet, sanki są z gownolitu i rdzewieja, jak przejmujesz się kosztami choćby w małym stopniu to nie kupuj 159

Nie chciałbym tu nic złego pisac o 159 ale podziele sie negatywna opinią o 159. w przeciagu roku dołożylem do swojej bagatela 18 000zl(wraz z olejami klockami itp) auto z 2010r z niezawodnym pękającym tłokiem w 2.0 jtdm. takze jakbym rok temu wiedział to bym nie tknął patykiem tego gówna

aa nie robione było dwumasa czy sprzegło i skzrzynia
 
Ja się zdecydowałem na najprostszą konstrukcje 1.9 jtdm 8v I nie narzekam najprostsza konstrukcja i najmniej awaryjna fakt osiągami nir powala chyba ze mówimy o spalaniu :). .. na razie od czerwca 12 tys zrobione i nic zero problemów. 170 tys przebiegu tylko jak kupowałem to długo szukałem dobrego egzemplarza. ..
 
tanio nie będzie, po zakupie oddasz dodatkowo 2-5 tys na serwisowe abecadło, potem dojdzie zawieszenie, przeguby, skrzynia, sprzęgło dwumas, czyli 10k pln, dalej dojdą egr-y, klapy, dpf-y, chipy , jakieś 3 tys pln, potem wtryski, turbiona, alternator, rozrusznik, problemy z czujnikami klimy ,
w ciągu roku-dwóch od zakupu dołożysz min drugie tyle co zapłaciłeś,
i teraz żeby sens był to musisz robic dużo tras i dużo km, do tego wersja 2,4 będzie super
i dalej - jak nie chcesz dołożyć drugie tyle to kup auto beznynowe z silnikiem 1,4 bez turbo a będziesz miał tanio, ale mniej komfortowo ?
bo jak myślisz ze a6, m5, czy passio będzie tańszy to raczej nie
 
Myślę, że to wszystko kwestia stanu w jakim kupiło się auto. Ja przez 3 miesiące posiadania wydałem tylko 2 tysie na egr, dpf i mapę. Klap nie ruszałem bo kolektor w środku wygląda i działa jak nowy (wg faktur ma mniej niż rok)
Jest regularnie oglądana przez ludzi z ASO AR i póki co jedyne co zaplanowali to wymiana oleju i filtrów + zabezpieczenie korozyjne samego haka, podwozie czyste. Z zawieszeniem nie ma problemu, nie mam kiepskich łożysk bo mam skrzynię M40, sprzęgło i dwumas nie dają nawet najmniejszych objawów bycia zużytym itp itd.

Jeśli kupiło się auto które zostało mocno wyeksploatowane to z większymi kosztami można się liczyć. Jeśli kupiło się auto zadbane to wiele kosztów się uniknie. Przypadek Bociana i Komorado należy moim zdaniem pominąć. Wszystko wskazuje, że ktoś ich oszukał przy sprzedaży auta i stąd zawyżone koszty.

Gadanie że co jakiś czas trzeba kupić opony, klocki albo tarcze.... a jak gość kupi BMW albo Mercedesa to nie będzie tych rzeczy wymieniał ? będzie.

Zawieszenie w serwisowaniu jest drogie, bo macie wielowachacz z przodu i multilink z tyłu. Na yt można zobaczyć jaki jest efekt takiego zawieszenia w porównaniu np z peugeotem 407 albo bmw 3. Alfa test łosia na mokrym przejechała jak po szynach a reszta bokiem.
 
Ostatnia edycja:
Skoro mówimy o realnych kosztach to także o wymianach typowych elementów. Kolega nie porównuje 159 do bmw i merola, tylko do vectry i Forda. Koszty będą sporo wyższe niż dla tych dwóch i nie ma się co oszukiwać. Jak się jeździ dużo, to niestety ale 159 da się we znaki finansowo. To nie jest tanie auto. Jest drogie w utrzymaniu.
 
W vektrze są te same silniki i te same skrzynie co w 159. Zawieszenie tańsze w obsłudze to fakt, bo Vectra i Ford mają zwyczajnie gorsze zawieszenie. 159 to nie jest też imho klasa tych wymienionych aut tylko jednak poziom wyżej. Coś jak Audi względem VW.

A to że opony kosztują 2 tysiące t już po prostu kłamstwo. Ja kupiłem dobre 17 225 50 za niecałe 1600 i nie są to no name z chin ani nalewki. Skoro kolega porównuje 159 do vectry czy mondka to raczej też nie celuje w wersję TI z 19stkami 235.
 
tanio nie będzie, po zakupie oddasz dodatkowo 2-5 tys na serwisowe abecadło, potem dojdzie zawieszenie, przeguby, skrzynia, sprzęgło dwumas, czyli 10k pln, dalej dojdą egr-y, klapy, dpf-y, chipy , jakieś 3 tys pln, potem wtryski, turbiona, alternator, rozrusznik, problemy z czujnikami klimy ,
w ciągu roku-dwóch od zakupu dołożysz min drugie tyle co zapłaciłeś,
i teraz żeby sens był to musisz robic dużo tras i dużo km, do tego wersja 2,4 będzie super
i dalej - jak nie chcesz dołożyć drugie tyle to kup auto beznynowe z silnikiem 1,4 bez turbo a będziesz miał tanio, ale mniej komfortowo ?
bo jak myślisz ze a6, m5, czy passio będzie tańszy to raczej nie

Chyba troszkę przesadzacie z tymi kosztami, ja mam od ponad 1.5 roku alfkę 2.0 jtdm tłok jakoś jeszcze się nie rozleciał, ja sądze że to odosobnione przypadki. W 2.0 klap nie trzeba wywalać, skrzynia jest F 40 brak problemów z łożyskami jak w F 32. Wymieniłem ponad standardowo linkę ręcznego, czyszczenie dolotu i tą felerną uszczelkę między smokiem a pompą koszt 37 zł uszczelki:rolleyes: dodam że komunikat miałem od początku jak ją kupiłem, plus uszczelka pompy vacum 50 zł i uszczelkę przy wlewie oleju, robocizny nie liczę bo zrobiłem to sam. Z eksploatacyjnych rzeczy to łożysko koła przednie, klocki i tarcze a to tylko dlatego że serwis w dojczlandach tak umiejętnie założył tarcze że się jedna zwichrowała, olej filtry oczywista sprawa. Dobre opony to jak pisali poprzednicy faktycznie 2 tysie jak nic za komplet. Turbina nie chce się rozlecieć choć troszke gwiżdże od momentu zakupu przy przebieg 165 tyś , alfa ma teraz nalatane 193 tysie rok 2010 zawiecha nie ruszana na szczęście bo koszt konkretny. Jedyne co to właśnie problem z brzęczącą klimą jakoś da się z tym żyć ale trzeba to w końcu ogarnąć jakoś :confused: . Reasumując im nowsze auto tym wieksze wydatki trzeba poszukać jak najlepszego egzemplarza, jak w każdym używanym aucie może coś się popsuć tak to już jest z autami. Generalnie autem się super jeździ koszty jak w każdym nowym dieslem jak klęknie to boli.
p.s
Dpf i EGR dalej są i alfka lata :P
 
Ostatnia edycja:
Kolego majkick Alfa 159 w kosztach eksploatacji jest raczej typowym średniakiem porównywalnym z autami które wymieniłeś. Nie jest jakoś specjalnie tańsza czy droższa w utrzymaniu. W moim akurat przypadku po dwóch latach eksploatacji największym wydatkiem był zakup opon, ale autko dopiero przekroczyło 150 tyś km, więc dwumasa turbo itp jeszcze przede mną.
Plusem naszych aut jest na pewno to, że nie trafiają się naprawy które są horrendalnie drogie ( jak w niemieckich markach premium np: naprawa automatu mulititronic, wymiana 4 łańcuchów rozrządu w 3.0 TDI, rozciągający się łańcuch rozrządu którego koło zębate jest jedna częścią z wałem korbowym w BMW 320 D, trwałe usuniecie wady fabrycznej w postaci ogromnego zużycia oleju w silnikach 1.8-2.0 TSI )
Kolejny duży plus tego auta to trwałe blachy i brak drogich i poważnych problemów z elektroniką ( np. problemy z korozją w pasacie B6, C klasie W 203. Moduł komfortu BSi we francuzach )
 
ja dodam coś od siebie... aby było jakieś porównanie do innego auta
auto subaru impreza wrx 2006 rok
ostatnio kosztował mnie 6500 zł - rozrząd, regelacja kilku zaworów, oraz sprawdzenie luzów u pozostałych, pompa paliwa.
np koszt samej pompy wspomagania to 2800 zł bez wymiany.
 
Zależy jak kto podchodzi do użytkowania samochodu... Jeden będzie czepiał się detali i za wczasu będzie wymieniał to, co podejrzewa, że w bliżej nieokreślonej przyszłości padnie. Drugiemu nie będzie przeszkadzał dwumas telepiący budą przy gaszeniu, że aż zęby trzonowe zgrzytają - zainwestuje znacznie mniej i też będzie się cieszył. Trzeci kupi pechowy lub dojechany egzemplarz i też zainwestuje dużo.

Nie zgadzam się tylko co do jakości zamienników zawieszenia. Kupowałem tylko zamienniki dolnych jak i górnych wahaczy (wymieniłem cały przód) marek TRW i Lemforder - jedna strona zrobiła już 50 000 km, druga 35 000 km i nadal jeżdżą w moim poprzednim aucie.

Prawda jest taka, że utrzymanie AR 159 będzie droższe niż Mondeo Mk4 i znacznie droższe od Vectry. Ale coś za coś.
 
Trudno na forum uzyskac wiarygodna informacje o awaryjnosci. Statystyk nie prowadze, ale podejrzewam ze procz moderatorow i stalych bywalcow, to wiekszosc ludzi trafila tu z mniejszymi lub wiekszymi problemami.
Auto z 2007 roku i tak szalu nie zrobi. Bedziesz mial szczescie, to na poczatek wydasz na pakiet startowy (jesli preferujesz :) )
nie wiem od 1000-2000, czy to bedzie Saab czy Ford, a na kilka nastepnych lat radze miec te 5000 zapasu.
 
Jak się chce oszczędzić na kupnie samochodu,części itd to każde auta sprawia problemy, lepiej wydać trochę wiecej przy zakupie niż później płakać bo jakie to Alfy są awaryjne. Jak się kupi "szrota" to po jakimś czasie każdego szlag trafi. Prawda jest taka że 159'tka to nie jest tanie auto w użytkowaniu/serwisowaniu, ale żadne Audi/VW/Opel/Ford nie da tego co AR. Prowadzenie, wnętrze, i przede wszystkim wygląd...

"Osoby które potrzebują czterech kółek i przymocowanego do nich fotela kupują sobie BMW albo Vectrę, ale ci którzy są świadomi, ci którym zależy, ci którzy chcą by układ kierowniczy mówił, a silnik zanosił się rykiem - ci kupują Alfy" - J. Clarkson


 
Amortyzatory
Powrót
Góra