[Giulietta] Raport spalania

Nie chcę żadnej wojny wywoływać, ale po prostu nie wierzę :-) cisnąć do czerwonego czyli do przysłowiowego odcięcia nie jest to możliwe. Więc podtrzymuje tezę z poprzedniego posta :rolleyes:

Dane GDYNIANKI są jak najbardziej prawdopodobne. Pamiętaj że każdy jeździ w innym stylu i różnych warunkach także spalanie w mieście ciężko że sobą porównać.
Ja na przykład kręcąc się po mieście mogę spokojnie zejść nawet poniżej 9 l. Jednak tym samym stylem jażdy ,robiąc tylko krótkie odcinki w mieście na wiecznie nienagrzanym silniku, ciężko mi się zmieścić w 11l. Taka duża różnica a zmienia się tylko jedna zmienna :)
Do tego weź pod uwagę że komputer w QV trochę zaniża spalanie, szczególnie w mieście. W silnikach 1.4 jest szczery do bólu :)
Pomimo tego należy uznać 1.75 TBI za stosunkowo oszczędny silnik jak na swoje osiągi co nie zmienia faktu że spala więcej paliwa od 1.4.
 
Dane GDYNIANKI są jak najbardziej prawdopodobne. Pamiętaj że każdy jeździ w innym stylu i różnych warunkach także spalanie w mieście ciężko że sobą porównać.
Ja na przykład kręcąc się po mieście mogę spokojnie zejść nawet poniżej 9 l. Jednak tym samym stylem jażdy ,robiąc tylko krótkie odcinki w mieście na wiecznie nienagrzanym silniku, ciężko mi się zmieścić w 11l. Taka duża różnica a zmienia się tylko jedna zmienna :)
Do tego weź pod uwagę że komputer w QV trochę zaniża spalanie, szczególnie w mieście. W silnikach 1.4 jest szczery do bólu :)
Pomimo tego należy uznać 1.75 TBI za stosunkowo oszczędny silnik jak na swoje osiągi co nie zmienia faktu że spala więcej paliwa od 1.4.

O tym pisałem, styl jazdy obrazuje spalanie KROPKA ;-) Każdy silnik jest oszczędny jak się mu nie ciśnie ;-)

Pozdrawiam, Ł.

- - - Updated - - -

Tak Buczo to bylo średnie na 190 km (bialystok-warszawa). A co do tych procent to nie wiem jak to dokladnie wyliczyc, jade te 350 km do lublina, potem jezdze przez 10h po miescie , nastepnie powrot do bialegostoku( zajezdzam w pare miejsc w miastach po drodze). I jak to idealnie okreslic?

Ale jakby nie patrzec julka przez 9 miesiecy oberwala juz 50k km, co to bedzie po 3 latach (najbardziej dotarta qvka?)

Czyli w "średnim" spalaniu macza palce trasa, tak jak myślałem, a jeszcze śr. prędkość mnie ciekawi tej trasy. Miasto miastu nie równe, korki itd. Dlatego uważam, że porównywanie tego typu danych jest kompletnie bez sensu. Spalania w mieście, w korku, się nie liczy ;-) Koleżanka Gdynianka pewnie także zapomniała podać ten malutki aspekcik, że większość to w sumie na trasie śmiga, a średnie spalanie ostatni raz kasował dealer ;-)

Pozdrawiam, Ł.
 
i tu sie mylisz, Kolego! 95% to miasto. Gdynia :) swiatla co pareset metrow. najdluzsza trasa to bylo raz 450km z Warszawy + 2 razy po 120km. i tyle. jezdzilam wczesniej mx5 i tutaj slinkik 2l benzyna paliwl mi minumim 12l/100 po miescie, przy czym przestalam liczyc potem, bo te 12 l to bylo minumim, a jednak moc znaczaco mniejsza, jak i masa auta tez.
testowalam inna QVke, zkompa dane po 30 tys niekasowanego przebiegu to bylo 10,5l.
u mnie te dane sa z 4 tys km.od kiedy ja jezdze.wczesniejsze dane to bylo 10,4l.
no i tyle. nie ma sie co klocic o 1 litr w te czy wewte.
ja tam lubie posmigac i nawet gdybym miala miec 14l/100km- to bym sie nie przejela. w koncu to nie jakas drogowa po..dolka, tylko mocne auto :)
 
14 litrów na setkę to nie wiem jaki styl, bo na dynamiczny się już chyba nie łapie :).

Miałem podobnie jak kolegą... do prawie 14l dobijałem rok temu zimą (krótki odcinek 7km do pracy, stanie w korku i ok -15 na zewnątrz, samochód prawie nowy). Teraz Julka ma 30k, ja się trochę dopasowałem, Julka dotarta, olej 2 razy wymieniony i teraz spalanie w mieście spada czasami nawet poniżej 10 l. Znacznie spadło spalanie po drugiej wymianie oleju (ponad litr). Zawsze zakładałem, że spalanie w mieście będzie ok 10-11 litrów wynosić. Nie ma cudów, dla mnie to jest ok. Nie tamuje ruchu, ale też nie ścigam się na każdych światłach. Staram się płynnie jeżdzić, oprócz dzisiaj rano po prostu musiałem jakiegoś Mercedesa GLK objechać i pokazać mu, gdzie jest jego miejsce w hierarchii motoryzacji:) Sam się prosił tym wielkim gratem...
 
Noworoczna wycieczka: Szczecin - Międzyzdroje - Trzęsacz - Szczecin. Różne drogi, różne sposoby jazdy - ale brak świadomego ekologicznego :) . W sumie 260 km, zawsze w trybie D. Spalanie średnie - 7,5. Miasto, bardzo krótkie odcinki: najczęściej między 2 a 9 km - średnia z kilkunastu dni grudnia - 12,2.
 
U mnie wygląda to nastepująco: 70% trasa i 30% miasto..dynamicznie jak i eko , Tryb N pół na pół z D i średnia z 17000 km 6,8. Po kilkunastu latach z dieslem jestem meg zadowolony.
 
no i super! tylko on mogl miec nawet 500KM :)

chyba tylko w GL są takie silniki pod maską (V8 i 400/500 km). GLK to ten mniejszy kanciasty również brzydki (aczkolwiek o niebo lepszy od GL)

- - - Updated - - -

6,8?! Wow, jest eko :).

jestem również pod wrażaniem. Takie spalanie miałem tylko przy równej jeżdzie po autostradzie przy prędkości 100-120km/h
 
U mnie wygląda to nastepująco: 70% trasa i 30% miasto..dynamicznie jak i eko , Tryb N pół na pół z D i średnia z 17000 km 6,8. Po kilkunastu latach z dieslem jestem meg zadowolony.

Wynik faktycznie niezły, napisz jeszcze czy jeździsz na 16 tkach?
 
masz tez wersje GLK V12 z 2 sprezarkami, 6,3l i z moca 750KM przy 5 500 obr./min! :)
4,2 sek do setki
co prawda zapewne nielatwo bedzie go spotkac na ulicy, ale jakby co- to respect :)

Seryjnie nie montowany, szansa na spotkanie go w Polsce tak duza jak trafienie 6 w totka :P
 
Ja mam 8.5 litra średnio teraz, przy 40 tys. Trochę zabawne te licytację na to kto dynamiczniej jeździ wg spalania, bo mogę osiągnąć i 20 litrów stojąc w korku (zresztą to mój rekord kiedyś z 11 km we Wrocławiu w godzinach szczytu). A reszta szczegółów po kliknięciu w stopkę.

Trochę "tła": zawsze jeżdżę na D, rzadko jeżdżę w szczycie, bo staram się unikać korków. Obok tankowań podaję średnią prędkość, tak z doświadczenia - jeśli ok. 30 kmh z całego baku po mieście, znaczy, że nie było zbyt dużo stania. Wolę pojechać naokoło i luźną trasą niż się cisnąć przez centrum, co np. powoduje, że robię 16 km, zamiast 11, ale znacznie szybciej (co akurat nie znaczy, że jestem wcześniej na miejscu). Opony 225/45/17, oba zestawy.
 
Owszem...jeszcze 16 siedzi. Od sezonu letniego będzie 17 , zobaczymy o ile spalanie wzrośnie.

Ja jeżdzę w podobnym cyklu jak Ty (więcej trasa, mniej miasto) tylko że na 17tkach i mam średnie spalanie z ostatnich kilkunastu tysięcy 7.3 litra . Musisz się liczyć z tym, że nawet do 0.5 litra skoczy Ci spalanie jak zmienisz koła no i komfort mocno spadnie :) Podobną różnicę miałem w poprzednim samochodzie przy różnych kołach.
 
Seryjnie nie montowany, szansa na spotkanie go w Polsce tak duza jak trafienie 6 w totka :P

.. i chyba koleżance chodziło o klase G (jest jeszcze GL - krowa głównie na amerykański rynek, oraz GLK - coś w stylu Q5, no i ML). Klasa G to klasyk, budowany pierwotnie jako samochód wojskowy (Wolf) w Austrii. Jezdziło to też jako Puch G. Montowanie takiego potwora pod maską trochę mija się z celem, bo to nie jest samochód do ścigania się. Z resztą przy 200km/h jest koniec ze względów bezpieczeństwa. Ale jest rynek na takie bezsensowne kombinacje (głównie nowobogacka Rosja i Chiny). Zresztą zaraz ukaże się SUV Maserati, Alfa na płycie Giulietty też coś rzuci na rynek (musi, bo to się dobrze sprzedaje i trzeba być w tym segmencie obecnym).
 
Dobrze Ci się jeździ w D po mieście?

Mogłoby się lepiej, ale to bym musiał zrobić wirusa, a jakoś mam wrażenie, że ten silnik się nie bardzo nadaje. :)

A jeśli chodzi Ci o czułość pedału gazu i ciężką kierownicę - to właśnie tak lubię. I jeszcze jedna praktyczna rzecz - różnica przebiegu momentu obrotowego przy niskich obrotach między D a N. Mam za---ście stromy podjazd w garażu, za którym od razu jest chodnik, przy czym nie widać czy ktoś nim idzie, póki nie jesteś na wierzchu. Zatem wyjeżdzać trzeba jak najwolniej i zdarzyło mi się parę razy, że na N po zejściu obrotów poniżej jakiś 1200 auto zamierało w pół drogi z niemocy.
 
Ja mam 8.5 litra średnio teraz, przy 40 tys. Trochę zabawne te licytację na to kto dynamiczniej jeździ wg spalania, bo mogę osiągnąć i 20 litrów stojąc w korku (zresztą to mój rekord kiedyś z 11 km we Wrocławiu w godzinach szczytu).
Dlatego mnie bawią posty "zapier....." i pali 10 po mieście i w ogóle, na światłach wiecznie pierwszy itp. itd. i oczywiście światła co 50metrów dla utrudnienia. Zasadniczo nie daje wiary takim postom, bo jeżdżę sporo i brzmi to mocno naciąganie. Wiem, że korek+miasto to 12+ chyba, że się jeździ dieslami. Nie jeżdżę ani jakoś super dynamicznie, ani emerycko i mam wyniki jakie mam, więc jak ktoś mi opowiada takie historie to nie daje w nie wiary, co innego gdy ktoś bez korków jeździ. Jak pisałem nie chce nikomu nic ujmować, bo pod moją nogą zawsze auta palą jakoś dziwnie dużo, moje poprzednie w mieście podobnie paliło, a po tym jak kupiła ode mnie go kumpela to nagle jej się zrobiło 7l .. i do prawdy nie wiem jak :D ja próbowałem no nie umiem. Może dlatego, że jestem prostym informatykiem 0 lub 1 ? ;-)

Pozdrawiam,
Ł.
 
Ja dzisiaj w trybie "D" zrobiłem taką małą traskę z Janek do centrum Warszawy (ok 15km, wjazd do Warszawy z południa, masa świateł i duuży ruch). Zajęło mi to 17min, a średnie spalanie 13,4l/100km
 
Dlatego mnie bawią posty "zapier....." i pali 10 po mieście i w ogóle, na światłach wiecznie pierwszy itp. itd. i oczywiście światła co 50metrów dla utrudnienia.

Hehe, przypuszczalnie jest tak, że każdy z nas kupił takie auto by się trochę popisywać, stąd takie posty. Ale żeby wiedzieć ile auto pali, to trzeba znać cały kontekst, średnią prędkość warunki na drodze, styl jazdy. W korku, gdy się stoi, czy w gęstym ruchu z dynamiczną jazdą i startami spod świateł musi spalić te kilkanaście litrów, nie ma bata. U mnie się to bilansuje, bo jeżdżę relatywnie często wieczorami i w nocy, więc średnio chyba 10 z baku nie przekroczyłem. Ale z pojedynczych odcinków to spokojnie bywało po 14, czy w skrajnym przypadku 20. Jak jeszcze mi się chciało sprawdzać, bo to wymaga resetowania liczniczków. A tak od paru lat wpisuję swoje tankowania i średnie prędkości z całego baku - to zajmuje znacznie mniej czasu niż stanie pod pompą, a daje jakieś pojęcie o tym jak i dlaczego auto pali tyle ile pali.

- - - Updated - - -

Ja dzisiaj w trybie "D" zrobiłem taką małą traskę z Janek do centrum Warszawy (ok 15km, wjazd do Warszawy z południa, masa świateł i duuży ruch). Zajęło mi to 17min, a średnie spalanie 13,4l/100km

Średnia ok. 50, czyli całkiem legalnie. ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra