Przyszłość Giulia/Stelvio i całej Alfą Romeo

Aktualnie 330i xDrive startuje od 245 tys, ale takie totalnie gołe. Doposażone jak Veloce wyjdzie 280 tys ( koła 19”, normalny lakier, skóra, Harman, Asystenci, pakiet M ), a rabat tam aktualnie to 5-8% Max, wiec bez 265 nie ma co podchodzić, a na auto czekasz półtora roku. Wiec wiem, ze od bajkopisarza ufoludka się niczego nie doczekam.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Czyli tyle co Gulia z wyposażeniem Estema , Veloce może 10-15 tyś taniej ... pytanie retoryczne ile będzie warta Gulia a ile 3-ka za 3-4 lata :) , pomijając brak LED-ów, mniejszą przestrzeń i dużą gorszą jakoś wykończenia/materiałów .. naprawdę trzeba zaklinać rzeczywistość , żeby tego nie czuć jak się przesiadasz Gulia /S60/3-ka , te auta by się dobrze sprzedawały jakby były te 30-40 tyś tańsze .. aspirują do "premium" ale jak to się mawia z czym do ludu :)
 
Możesz napisać konkretnie, w którym miejscu/gdzie jest ta dużo gorsza jakość wykończenia/materiałów w Giulii?
Prosiłbym tylko nie porównywać wersji 3ki za 300 tys. z podstawową Giulią biznes.
Serio pytam, bez złośliwości. Gdzie jest ta dużo gorsza jakość materiałów/wykończenia?
 
Czyli tyle co Gulia z wyposażeniem Estema , Veloce może 10-15 tyś taniej ... pytanie retoryczne ile będzie warta Gulia a ile 3-ka za 3-4 lata :) , pomijając brak LED-ów, mniejszą przestrzeń i dużą gorszą jakoś wykończenia/materiałów .. naprawdę trzeba zaklinać rzeczywistość , żeby tego nie czuć jak się przesiadasz Gulia /S60/3-ka , te auta by się dobrze sprzedawały jakby były te 30-40 tyś tańsze .. aspirują do "premium" ale jak to się mawia z czym do ludu :)

Bzdury piszesz. Mogę znaleźć Ci 3 Veloce od ręki za 215-230k z bardzo dobrym wyposażeniem. A wykonanie się nie różni, wręcz to BMW 3 ma tandetny tunel środkowy, ale skąd ty to możesz wiedzieć, skoro o autach tylko dyskutujesz, a porządnych na oczy nie widziałeś. Nawet nie kasz pojęcia jakie światła się w BMW 3 aktualnie montuje, mordo bez wiedzy.
 
Możesz napisać konkretnie, w którym miejscu/gdzie jest ta dużo gorsza jakość wykończenia/materiałów w Giulii?
Prosiłbym tylko nie porównywać wersji 3ki za 300 tys. z podstawową Giulią biznes.
Serio pytam, bez złośliwości. Gdzie jest ta dużo gorsza jakość materiałów/wykończenia?

On nie wie, bo Veloce/Veloce TI na oczy nie widział, wiec powiela bzdury. Jak reszta tych trolli od BMW. A prawda jest taka, ze Alfa sumarycznie ma lepiej wykonany np. tunel środkowy, gdzie on cały jest z metalu ( Veloce ) lub z karbonu ( Veloce TI ), reszta kokpitu jest w całości obszyta skórą, a ilość piano black zminimalizowana do minimum. Ale skąd oni mogą o tym wiedzieć, biedni teoretycy ujeżdżający stare passaty w gnojówce z 5 ręki.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Panowie, nie chciałem zaczynać nowego wątku więc stwierdziłem, że wrzucę tutaj swoje pytanie.

Stoję przed decyzją o zakupie Stelvio Veloce ze stocka. Konfiguracja, która nie interesuje w konfiguratorze wychodzi 308tys. Dealer ma takie auto od ręki za niecałe 250tys my22 bodaj z marca/kwietnia. Opłaca się dzwonić po wszystkich i pytać o wycenę opcji do produkcji czy raczej bez szans na rabat który zbliży się to ceny stocka. Na razie pytałem u siebie w mieście niezobowiązująco to wyszło sporo wyżej ok. 280tys.

Kolejna sprawa, myślicie że w związku z nadchodzącym liftem może być jakaś większa akcja wyprzedaży starej wersji pod koniec roku i może ceny Stelvio Veloce ze stocka poniżej 230k? Czy te ceny to już przeszłość.

Dzięki
 
Absolutnie nie ma szansy, żeby dostać taką cenę na samochód do produkcji. Absolutne maksimum, jakie można było dostać w lepszych czasach, to było 17%.

W kwestii czekania - no ja bym nie ryzykował :).
 
Panowie, nie chciałem zaczynać nowego wątku więc stwierdziłem, że wrzucę tutaj swoje pytanie.

Stoję przed decyzją o zakupie Stelvio Veloce ze stocka. Konfiguracja, która nie interesuje w konfiguratorze wychodzi 308tys. Dealer ma takie auto od ręki za niecałe 250tys my22 bodaj z marca/kwietnia. Opłaca się dzwonić po wszystkich i pytać o wycenę opcji do produkcji czy raczej bez szans na rabat który zbliży się to ceny stocka. Na razie pytałem u siebie w mieście niezobowiązująco to wyszło sporo wyżej ok. 280tys.

Kolejna sprawa, myślicie że w związku z nadchodzącym liftem może być jakaś większa akcja wyprzedaży starej wersji pod koniec roku i może ceny Stelvio Veloce ze stocka poniżej 230k? Czy te ceny to już przeszłość.

Dzięki

Dzwoń, mailuj, pytaj, negocjuj - będzie Cię to kosztowało kilka godzin zaangażowania ale nie wykluczone, że uda Ci się coś utargować. Jak trafisz na sprzedawcę któremu będzie zależeć na sprzedaży kolejnego egzemplarza- nawet z minimalną marzą - i sam zaangażuje się by ponegocjować cenę u dystrybutora, to masz szansę na kupno w dobrej cenie. I nie daj się zbyć po pierwszym kontakcie ze sprzedawcą, tylko pokaż że jesteś faktycznie zainteresowany zakupem a nie kolejnym gawędziarzem ;)

Co do "liftów" to bym nie czekał, bo możesz czekać i się nie doczekasz - w dzisiejszych czasach nic nie jest pewne dopóki nie zostanie fizycznie wyprodukowane ;)

- - - Updated - - -

Absolutnie nie ma szansy, żeby dostać taką cenę na samochód do produkcji. Absolutne maksimum, jakie można było dostać w lepszych czasach, to było 17%.

W kwestii czekania - no ja bym nie ryzykował :).

Moje absolutne maximum w lepszych czasach było około 24% na auto do produkcji w indywidualnej konfiguracji - więc każdy sobie negocjował co mógł i co mu się udało. Teraz pewnie trudniej coś negocjować ale pamiętajmy że czasy są dynamiczne i nie ma reguły a negocjuje się w salonie nie na forum ;)
 
Bo był to najbardziej dopracowany model w klasie compat.
A ze nie było wodotrysków w wnętrzu

I nadal uważam, że rezygnacja z następcy Julki to fatalny błąd. Compacty ma w ofercie wiele firm i one się nadal dobrze sprzedają. Julka miała swoją pozycję na rynku, dobre opinie, trzyma cenę na wtórnym. Niemal na pewno szanse na dobrą sprzedaż następcy były realne. Tymczasem zamknięto temat, oddając pole na rynku.
Cios samobójczy.

- - - Updated - - -

Bzdury piszesz. (..) mordo bez wiedzy.

A nasz kolega, mimo ostrzeżeń, teraz obraża innych i wprowadza klimat wiochy na forum.
 
No bieda wersja to to nie jest ;)
ale rzecz w tym, że ludzie naiwnie pytają na forum ile można wynegocjować i często otrzymają skrajnie różne odpowiedzi - Ty wynegocjowałeś 17% ja 24% a ktoś inny jeszcze więcej lub nic nie wynegocjował i napisze, że się absolutnie nic nie da negocjować.
Negocjuje się w zaciszu gabinetów a nie na forach ;)
Poza tym, jest to szalenie indywidualna kwestia ile kto wynegocjuje, zależna od aktualnych warunków i argumentów do negocjacji. Tuż po pandemii nie było pojazdów nawet do produkcji więc ceny były wysokie i okno negocjacyjne dość wąskie, dziś sytuacja jest trochę inna więc może zakres negocjacji się zwiększył, przykładowo, dealer chce wyrobić normę i dostać super premię wiec też będzie chciał sprzedać po kosztach. W jednym salonie powiedzą, że absolutnie nie da się nic negocjować a w drugim podejmą rozmowę - trzeba próbować w końcu to nasze pieniądze wydajemy.

Przykładowo: niedawno kupowałem nową Vespę, w trzech salonach powiedziano, że absolutnie brak negocjacji ceny bo na Polskę przeznaczono tak małą ilość motocykli, że wszystkie sprzedadzą po cenie katalogowej, w czwartym salonie trafiłem na sprzedawcę który podjął rozmowę negocjacyjną i kupiłem -13 % taniej, a przy dość wysokiej cenie katalogowej Vespy to kwota znacząca.

Więc jak komuś zależy to warto negocjować.

- - - Updated - - -

I nadal uważam, że rezygnacja z następcy Julki to fatalny błąd.

- - - Updated - - -

Zgadzam się, AR nie ma oferty dla "przeciętnego" Kowalskiego który by napędzał sprzedaż. Poza tym, ktoś kto kupił Stelvio czy Giulię często potrzebuje drugi pojazd do toczenia się po mieście dla siebie lub partnerki/partnera niestety Julki nie ma i trzeba iść do konkurencji... ewentualnie fiat 500 zostaje.
 
Skończcie wreszcie osobiste wycieczki i chamski ton. Piszcie na temat. Od tej pory każdy post nie na temat idzie do kosza a autor dostanie już punkty.
 
Widzę że nadal nie rozumiecie tytułu tematu. I nadal nie potraficie przestać na siebie najeżdżać.
 
I nadal uważam, że rezygnacja z następcy Julki to fatalny błąd

Nie wiem, nie znam sytuacji firmy, może kasy nie starczyło i na lift Julki i na wprowadzenie Tonale. Uważam jednak, że stosunkowo niewielkim kosztem można by było zrobić względnie nowoczesne auto, które mogłoby się sprzedawać dalej.

Link wrzucam nie ze względu na to, że to ma być następca, tylko właśnie tak mogłaby wyglądać, zmiana lamp - przód i tył, zmiana infotainment co by nie odstawało i byłoby moim zdaniem dobrym uzupełnieniem

https://www.clubalfa.it/422768-nuova-alfa-romeo-giulietta-torna-insieme-alla-nuova-lancia-delta
 
[MENTION=81445]Kurynio[/MENTION]
masz całkowitą rację. Zrobili lift Compassa właśnie w ten sposób, dobry nowoczesny infotainment, systemy bezpieczeństwa, zmieniony przód, niestety chooyowy silnik, rozsądna cena przy napędzie na jedną oś i mnóstwo tego jeździ. Tak właśnie zrobiona Julka dalej by się sprzedawała. I kto wie czy moja żona zamiast takim Jeepem nie jeździłaby Guliettą.
 
Przeceniasz te "systemy bezpieczeństwa", że komuś na nich zależy podczas kupna samochodu. Są to są, ale nikt się nie będzie o nie zabijał i nikt poważny się nad tym nie zastanawia. Ja mam wyłączone wszystko co się da, jak dla mnie może nie być nawet poduszek powietrznych. Gdyby był do kupienia taki sam samochód o 50 tys. taniej bez żadnych tzw. "systemów bezpieczeństwa", to bym bez wahania brał. Ale w komunizmie niestety nie ma takiej wolności wyboru.
 
Zrobili lift Compassa właśnie w ten sposób, dobry nowoczesny infotainment, systemy bezpieczeństwa, zmieniony przód, niestety chooyowy silnik, rozsądna cena przy napędzie na jedną oś i mnóstwo tego jeździ
[MENTION=86465]wip[/MENTION] tylko jest jeden szkopuł. Dzisiaj byłem w salonie Alfy i właśnie ja już nie wiem o co chodzi i dokąd to zmierza... Tak jak piszesz Compass się całkiem dobrze sprzedawał, ale... Nie ma dostępnej (w sensie jest, ale się w ogóle nie produkuje, są jakieś problemy ta prostsza wersja z silnikiem 1,5) za to możesz kupić w krótkim czasie wersję z hybrydą plugin, która jest (nie chcę skłamać o ile droższa), ale kosztuje już ok. 245 tys. Za Compassa... Wariactwo.
Mało tego, rozmawialiśmy o elektrycznych dostawczakach :) Otóż Ducato w takiej wersji może mieć zasięg z mniejszą baterią 47kWh aż 170 km :) no i w tej wersji jego cena startuje od 318 tys. zł.
Przecież to jakiś cyrk i kretynizm. Dostawczy z zasięgiem 170 km za 318 tys. zł. Co za debil to wymyśla?
 
[MENTION=81445]Kurynio[/MENTION]
myślę, że w związku z wykonywanym zawodem nie powinieneś obrażać tych co to wymyślają ;)
Cyferki się liczą.
Oczywiście mam nadzieję, że znasz się na żartach. Też nie wyobrażam sobie jak można pracować takim samochodem. Ci wszyscy, którzy dziś z uporem napierają na tak szybką elektryfikację nigdy nie zarobili własnych pieniędzy swoją pracą. Korzystają z kasy rodziców i myślą, że pieniądze biorą się z bankomatu.
Bo koszt zakupu i problemy z eksploatacją i logistyką obsługi takiego dostawczaka muszą odbić się na cenach świadczonych usług jego użytkownika. Ot, prosta ekonomia.
No ale jak ostatnio widziałem wywiad z zagorzałym zwolennikiem bolszewickiej partii rządzącej, który na pytanie o tak wysokie ceny paliwa stwierdził, że go to nie interesuje bo nie ma samochodu to doszedłem do wniosku, iż również tego typu bezmózgi tworzą różne legislacje bo nie rozumieją przyczyn i skutków. A wszystko pod dyktando lobbystów mających jakiś konkretny interes.
 
Ostatnia edycja:
... Ja mam wyłączone wszystko co się da,...

A co niby takiego można wyłączyć w Giulii?

Ja jako użytkownik dróg publicznych jednak wolę aby Alfisti nieobeznani z możliwościami i opanowywaniem auta systemy mieli. Zwłaszcza rwd..W Alfie chyba też wiedzą ilu fanów "cuoro" sportivo by się i innych pozabijało licząc, że auto samo utrzyma się w torze jazdy bo to Alfa i trzyma się drogi sama" i robią od lat takie nie do wyłączenia całkowitego.
Bez systemów sobie torowo można jeździć choć i tam zysk czasu dobra kontrola trakcji na wyjściach z zakrętów daje czy korektor/balans hamulców przód tyl . Nawet nie wiesz co i ile działa gdy sądzisz że coś wylaczyles. Bardzo dobrze że systemy są obowiązkowe a że kosztują cóż. Zawsze można sobie sprawić / zrobić auto bez systemów, polecam dla pokory i docenienia elektroniki.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra