[159] Przewód wspomagania

Dysza zapewnia stały przepływ. Pewnie są tam ostre krawędzie, przez co przepływ jest turbulentny, więc wielkość przepływu jest mniej zależna od różnicy ciśnień. Ogólnie rzecz biorąc, chodzi o to, żeby do rozdzielacza i maglownicy olej trafiał z tą samą wydajnością niezależnie od prędkości obrotowej silnika ~ wydajności pompy.
Ale podsunąłeś mi pomysł czemu mogą służyć te obejmy. Mogą powodować, że przepływ przez nie i za nimi będzie linearny, co będzie zapewniało wolniejsze zużywanie się zaworu na maglownicy. Chociaż przy tak długim wężu olej i tak powinien się uspokoić bez tych opasek.
 
Ostatnia edycja:
Czyli teoretycznie jesli waz jest dobrze zakuty nie powinno byc wiekszych problemow. I wszystko powinno dzialac.
 
Moim zdaniem nie powinno być żadnych problemów. Zresztą nie jedna alfa już pewnie jeździ z wstawionym w to miejsce standardowym wężem hydraulicznym.
 
U mnie wąż zakuty w serwisie hydrauliki siłowej działa jak należy. Druga sprawa że przez to że miałem wyciek zalało mi alternator i niestety musze go wywalić
 
Ja na szczęście wyciek zauważyłem na tyle szybko że alternator nie oberwał [emoji6]


Naskrobane przez Galaxy S7 EDGE
 
Ja taką sytuację miałem rok temu, gumowy łącznik na gorze nieszczelny. Na szczęście w porę zauważyłem i alternator nie dostał. Radzę sprawdzać co jakiś czas co się dzieje pod maską! Alfa, zresztą jak, każde auto ma z wiekiem jakieś kaprysy. Mechanik nieopodal wyciągną całą rurę od góry do dołu i zawiózł do zakucia. Obwód został przedłużony o jakieś 2 cm, maszyna nie mogła zakuć oryginalnych rozmiarów :( Cała operacja kosztowała mnie 95zł (50 zł - zakucie, 45 demontaż i montaż). Myślę, że nie mogłem trafić lepiej. Do mechaniora jeżdżę od tamtej pory na wszystkie drobnostki i większe sprawy z dziewiątką i za każdym razem wychodzę z bananem na twarzy - do tego paragon w kieszeni! Jak znajdziecie sumiennego mechanika to wszystko da się naprawić i to w dobrych pieniądzach.
 
Auto zrobione. Wspomaganie działa. Też dość szybko zauważyłem że jest coś nie tak wiec nie było większych strat poza tym nieszczęsnym przewodem. Z mechanikami jest ciężko lecz od jakiegoś czasu jeżdżę tylko do jednego i także jestem zadowolony. Bardzo szybko znalazł gdzie leży problem. Z cenami jest różnie. Ja za robote( czyli wymiana przewodu, wymiana rozrządu i pompy wody, wymiana wszystkich świec żarowych i wymiana linek od hamulca ręcznego) zapłaciłem 450 zł. Wszystkie części załatwiał mechanik. Do tego dostałem gwarancje od niego na rozrząd na 50k km. Najeździłem się po różnych mechanikach lecz ten bije wszystkich na głowe.
 
Witam. Mam w mojej 159 1.9 jtdm ten sam problem co autor tematu. Czy miałby ktoś taki przewód na sprzedaż lub wie gdzie mógłbym go dostać w dobrej cenie?
 
U mnie ten przewód strzelił już w 2ch miejscach. Pod koniec roku zakuwałem go od strony pompy i chwile był spokój. Potem strzelił z tyłu i lał na magiel. Znów poszedłem na zakucie ale niestety po montażu i zalaniu układu problem. Pompa wspomagania wyje podczas wkręcania na obroty oraz kiera chodzi zdecydowanie ciężej. Czy może być to problem ze zbyt małą średnicą zakutego przewodu? Bo jeśli tak to jutro to odkręcam i ponownie jadę do zakucia...
 
Zapytaj czy panowie zakuli razem ze zdlawieniami bo w tylnej części węża w środku są dwie rurki dławiące i pewnie zakuli nowy wąż bez tych zdlawien.
 
A jeśli nie przełożyli tych zdławień ze starego węża to czy obojętnie jakie zdławienia teraz założą? Czy tylko te oryginalne maja odpowiednią średnicę i robią robotę?
 
Tym zdławieniem jest rurka z tworzywa o średnicy 8mm zewnątrz i 6 mm wewnątrz. Tę rurkę trzymają te dziwne stalowe (aluminiowe) opaski, o których ktoś wyżej pisał, że nie wiadomo do czego służą.

Podobno gdzieś w Polsce jest ktoś , kto ma znajomego który zna warsztat, który wie jak to zrobić.
 
Zrobi to każdy zaklad od hydraulki siłowej tylko niektorzy są leniwi bo trzeba wsunąć dławik i dokładnie zmierzyć głębokość, na którą jest wsunięty aby zakucie było idealnie w miejscu gdzie na dlawiku jest metalowa tuleja, która blokuję dławik aby się nie przesunął. Mam gdzieś foto tych zdławien jak chcesz wieczorem mogę poszukać.
 
Byłem w tym warsztacie w którym mi to zakuwali. Dławiki podobno zostały przełożone tylko nie zostały zakute i może po prostu się przesunęły i nadto blokują przepływ. Jak jutro będę miał wolny warsztat to wymontuję przewód i wybiorę się aby te dławiki na odpowiednich pozycjach zabezpieczyć.
 
Ostatnia edycja:
Dopiero wczoraj zakończyłem walkę z przewodem wspomagania. Niestety ten oryginalny zaczął już przeciekać na nowych zakuciach więc zdecydowałam się na założenie nowego.
650 zł przewód + 50 zł za montaż. Zalany nowy płyn Tutella i w końcu błoga cisza w samochodzie. Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Tez mam problem z tym przewodem. U mnie leje się na tej „śrubie” przy pompie.
Przeszukałem cały internet w poszukiwaniu używanego przewodu (600 zł to trochę przesada za nowy). Jednak nikt go nie ma.
Znalazłem gościa, który ma Anglika ale z Anglika pewnie nie będzie pasował i zastanawiam się aby z dwóch węży zrobić jeden - kupić z Anglika sprawny i zakuć pasująca cześć do starego przewodu.
Będzie to działać, czy bez sensu?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
U mnie też z początku zaczął lać na pompę. Niestety nowe zakucia nie wytrzymały w moim przypadku za długo a ciągłe wykręcanie/wkręcanie przewodu męczyło gwinty i mój portfel bo kupowałem Tutellę litr za litrem a samochód stał na warsztacie a ja latałem po warsztatach od zakuwania węży.
 
W mojej 159 2,4 kapało, kapało aż alternator padł...
Przewód wspomagania był naprawiony tu: W-wa Żerań http://manex-hydraulika.pl/ 30 minut, 50 złotych i działa od dwóch miesięcy OK. Sama walka z wyjmowaniem alternatora to w 2,4 masakra. Extra korzyść to, że chłodnice zostały wyczyszczone z zewnątrz a intercooler także od środka a przy okazji udało się przywrócić sprawność spryskiwaczowi xenonów.
 
W mojej 159 2,4 kapało, kapało aż alternator padł...
Przewód wspomagania był naprawiony tu: W-wa Żerań http://manex-hydraulika.pl/ 30 minut, 50 złotych i działa od dwóch miesięcy OK. Sama walka z wyjmowaniem alternatora to w 2,4 masakra. Extra korzyść to, że chłodnice zostały wyczyszczone z zewnątrz a intercooler także od środka a przy okazji udało się przywrócić sprawność spryskiwaczowi xenonów.

Skontaktowałem się już z tym serwisem. Mam podesłać zdjęcia i zobaczą czy da się coś zrobić.
Dzięki za kontakt.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Problem jest na tyle powszechny, że w sumie dziwne, że nikt nie wpadł na pomysł robienia aftermarketowych przewodów na wzór oryginalnych za powiedzmy 50% ceny tych z ASO. Myślę, że i biznes byłby dobry i użytkownicy Alf szczęśliwi.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra