• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Problemy z nową Giulią

flyinghipo

Użytkownik
Rejestracja
Lip 5, 2024
Postów
75
Auto
Giulia MY24, SAAB 9-3 Conv MY11
Cześć wszystkim,

Nabyłem dopiero co nową Giulię 2.0 GME (u polskiego dilera) i chyba niestety nie mogę powiedzieć, że jestem jej szczęśliwym posiadaczem.

Tuż po odbiorze okazało się, że kierownica w samochodzie jest krzywa (tj. żeby jechał na wprost trzeba było lekko skręcić). EDIT: tutaj już wynalazłem po różnych forach, że to akurat nie jest samo w sobie nadzwyczajne.

U dilera, u którego kupiłem samochód godzinę nad tym pracowali (podobno - bo czy coś robili to nie widziałem), twierdzili, że wszystko jest idealnie i się nie zmieniać, nadal krzywa kierownica.

Wysłali mnie do innego dilera, tam na geometrii od razu wyszła odchyłka zbieżności na każdym kole po -0,15 stopnia (symetrycznie w jedną stronę - tak jakby wcześniej regulowano na krzywej kierownicy).

To oczywiście wyregulowali, zbieżność jest już prawidłowa, jedzie prosto z kierownicą na wprost.

Natomiast... Widzę na wydruku, że coś jest nie tak z kątem pochylenia koła, tj. lewe -0,30 (czyli jak rozumiem w normie), prawe -2,30. To tak chyba nie powinno być i różnica jest dużo za duża. Poziomica w garażu również zdaje się to potwierdzać (zakładając, że mam prosto podłogę).

Zaczyna mnie to niepokoić - zwłaszcza kąt pochylenia kół. Czy to się tak zdarza, czy też ja mam wyjątkowego pecha, czy też może trafił mi się jakiś felerny egzemplarz (uszkodzony w transporcie itd.)? Jaka może być przyczyna?

Z dziwnych rzeczy zauważyłem jeszcze, że maksymalne skręcenie kierownicy w lewo wymaga więcej siły niż prawo (sama końcówka obrotu) - ten typ tak ma, czy również to jakiś defekt?
 
Ostatnia edycja:
Ja nic takiego nie zauważyłem u siebie, pomijając dość biedy promień skrętu (by design) jest prosto i równomiernie.
 
U tego dilera jak nie mieli czym zmierzyć geometrii to godzine chyba patrzyli w sufit ;)

Z tego co czytałem, to źle ustawiona zbieżność zdarzała się w nowych egzemplarzach i to nie, że jednej osobie, info z tego forum.
Jeżeli kąt pochylenia jest poza zakresem to przeważnie też go można wyregulować.
U siebie też mam wrażenie (na oko), że koło tylne lewe i prawe stoi inaczej, wolę nie sprawdzać jak jedzie ok :P Zresztą mam wspomnienia, że z tymi zbieżnościami zawsze coś nie tak, gdzie nie pojedziesz to inaczej, często źle a każdy ma i tak na to wywalone.
 
Tak lege artis to powinno się wszelkie kąty, wagi krzyżowe itp mierzyć z kierowcą w środku , ale to niuans przy aucie tej wagi i nie spowoduje 2 stopni różnicy pochylenia.
Dla pewności możesz do jakiegoś niezależnego serwisu geometrii podjechać, na pewno nie powinno w żadnym aucie być 2 st różnicy pochylenia, a 2,5 st negatywu to ustawienie torowe prawie, nie drogowe.
To że z fabryki źle ustawiane wychodzą to nie nowość tu na forum, dobrze że zauważyłeś, jeden Forumowicz ze swoją Q zauważył jak opony zjechane były po znikomym przebiegu. Od czegoś przegląd zerowy - przed wydaniem auta powinien być. No ale to ASO Alfa Romeo.
 
Bardzo dziękuję za pomocne odpowiedzi!

Póki co jadę dzisiaj jeszcze raz do tego ASO, co ustawiali i mierzyli - żeby sprawdzili, czy faktycznie taka odchyłka istnieje - zwłaszcza że oni pełnej procedury pomiarowej ewidentnie nie zrobili (niektóre parametry wyszły tak absurdalne, że auto nie miałoby prawa dobrze jechać, o ile w ogóle mogłoby jechać). Możliwe że założyli na odwal tylko po to, żeby zbieżność wyprostować.

Co do moich pomiarów poziomicą - zmierzyłem również podłogę w garażu - tam gdzie stał to jest krzywa i to w taką stronę że by się koło ujemnie układało, po przeparkowaniu auta to albo wychodzi prosto, albo w ogóle dodatnie, albo znowu ujemne. Krótko mówiąc metoda ta jest przy mojej infrastrukturze g. warta, przypadkowo pierwszy pomiar odpowiadał temu co jest na wydruku (z góry mówię, że mam świadomość, że ogólnie nie jest to metoda fachowa, ale laserowej maszynki w garażu nie mam :) ).

Samochód generalnie jedzie prosto na prostej kierownicy, po jej puszczeniu utrzymuje tor jazdy (w każdym razie przy niższych prędkościach, na autostradę nie miałem czasu). W poprzednim samochodzie jak mi się zrobiła odchyłka o 1 stopień - od razu ciągnęło go na pobocze - stąd spodziewałbym się, że i w Alfie tak będzie (jeśli jestem w błędzie proszę o wybaczenie, miałem już różne przedziwne samochody, ale to pierwsza Alfa).
 
Ostatnia edycja:
Też miałem przygody z niewłaściwie ustawioną geometrią w ASO, kiedyś w 159 (i zjadło mi opony) i teraz w Giulii: po regulacji w ASO, przy prędkościach autostradowych samochód był b. czuły na podmuchy wyprzedzanych TIRów.. Po drugiej próbie ustawienia w innym ASO problem znikł. Do ASO Alfa Romeo trzeba być niestety nieustępliwym i nieugiętym..
 
Z nowym Mercedesem prosto od dealera kiedyś jeździłem trzy razy na geometrię zanim łajzy zrobiły jak trzeba.
Tak więc Alfa wzorując się na markach tzw premium... ;⁠). Niestety.
 
Do ASO nie jedzie się robić geometrii.
Z moich doświadczeń, to oni potrafią uszkodzić felgi ostrymi nakładkami i potem jest niepotrzebna dyskusja i problem.

Geometrię to się sprawdza w niezależnym serwisie, który się w tym specjalizuje i ma dobry sprzęt, np. Hunter'a z silikonowymi nakładkami. To koszt raptem 200-300 zł. dla dwóch osi.
Też miałem od początku przestawioną kierownicę do jazdy na wprost i chyba dopiero za 3 podejściem niezależny serwis ustawił jak trzeba.
W tym roku znowu robiłem pełną geometrię przy okazji zmiany opon, to dopiero za 2 razem ustawili prawidłowo.
 
Cóż problem jest głębszy, coś jest spieprzone w zawieszeniu, kąta pochylenia nie się ustawić (zresztą producent chyba nie przewiduje), da się go jedynie troch poprawić, psuje się za to kąt wyprzedzenia sworznia. Serwis Alfy obok domu odsyła mnie tam gdzie kupiłem, bo "nie chcą żeby było na nich". Cóż, mieli rację znajomi, żeby kupić A4, Camry czy inny wynalazek dla ludu :(.
 
Pecha można mieć wszędzie.
Skoro mówisz że to nowy samochód, i odrazu zgłaszałeś kibel to miałbym nadzieję, że uznają to za wadę fabryczną i jakoś wezmą na siebie załatwienie sprawy.
 
Jak już byłem u dilera, który sprzedał to było wielkie zapewnianie, że pomierzyli i samochód jest idealny, wręcz można by go w Sevres trzymać jako wzorcowy. A jak się okazało miął zbieżność kół -0,35 i -2,30 pochylone prawe koło...

Więc to pewnie będzie taka sama rozmowa. Kawka, uśmiechy i spier**.
 
Rzeczoznawca zewnętrzny i pismo do FCA? Jeden głupi dealer to nie wyrocznia szczególnie skoro w drugim ASO stwierdzili wadę.
 
Najpierw się jeszcze wrócę do tego co sprzedał - nie można wykluczyć, że ci obok mają wadliwą maszynę i tej wady tak naprawdę nie ma - zwłaszcza że widziałem, że idea badania czegoś więcej poza zbieżnością była dla nich odległa (jakbym na wydruku sam nie zauważył to by tematu nie było).

Rzeczoznawca chyba zbędny - mam wydruki z ASO obok domu - i jasno jest wskazane, że odczyty są poza normą (zakładając, że potrafią to zmierzyć).
 
Ostatnia edycja:
Ciagle gadasz z jednym aso, które na wstępie już pokazało że nie wie o co chodzi, tak to rozumiem. Poczytaj, zobacz jak często są jazdy z gemoetrią że nikt nic nie potrafi z tym zrobić i ciągle nie tak, ludzie po 3x w rózne miejsca jeżdżą i to nie tylko z alfą. Znajdź ogarnięty serwis od zawieszeń i tam się udaj.

Co do rzeczoznawcy to chyba nie wiesz o czym mówisz. Tak, będzie potrzebny, ten wydruk z aso to jeden z wielu papierków, który się może przydać, ale to raczej początek drogi, chyba, że faktycznie to jakiś bzdet do naprawienia przez ogarnięty serwis w 1h.
 
Najpierw się jeszcze wrócę do tego co sprzedał - nie można wykluczyć, że ci obok mają wadliwą maszynę i tej wady tak naprawdę nie ma - zwłaszcza że widziałem, że idea badania czegoś więcej poza zbieżnością była dla nich odległa (jakbym na wydruku sam nie zauważył to by tematu nie było).

Rzeczoznawca chyba zbędny - mam wydruki z ASO obok domu - i jasno jest wskazane, że odczyty są poza normą (zakładając, że potrafią to zmierzyć).
Wrzuć wydruki z pomiarów. Pytanie czy kompensacja była zrobiona prawidłowo, ciśnienia w kołach pomierzone
 
Jak już pisałem mowa jest o dwóch ASO. Jedno chyba tylko symuluje prace związane z samochodem, drugie coś tam robi (na ile ogólnie w ASO potrafią) i twierdzi, że z samochodem jest coś nie tak. Problemem nie jest to, że jakiś kąt mi się trochę różni od takiego jak jest w książce, tylko że pochylenie przedniego koła różni się gdzieś o 2 stopnie (zakładając, że w ASO to prawidłowo mierzą). Zakładam że Giulia nie jest jakoś wyjątkowo magiczna i jak w każdym samochodzie tego typu - kąt pochylenia koła co do zasady nie podlega regulacji, więc można nim manipulować jedynie w nieznacznym stopniu kombinując z mocowaniami itd. Jeśli faktycznie jest taka wada, to można to i w NASA mierzyć, a same ustawianie wiele nie zmieni.

Wiadomo, że dowolny prywaciarz od zawieszeń zna się lepiej od ASO, co wielkim osiągnięciem zresztą nie jest. Auto mam natomiast świeżo odebrane i po to się użeram z ASO, żeby uniknąć twierdzeń, że wydano auto dobre, a właściciel sam sobie zepsuł ze szwagrem w garażu. Jak konsekwentnie będą twierdzić, że jest dobre/ nie da się naprawić itd. to pojadę sobie na pomiar do fachowca.

Co do rzeczoznawcy - na ten moment gwarant sam w sobie się co do istnienia wady nie wypowiedział, a jego serwis twierdzi, że taka wada istnieje, co potwierdza papierkiem. Jak gwarant się będzie w późniejszym etapie napinał, że wady nie ma, to pewnie będzie rzeczoznawca - przy czym zakładam (być może w przypadku Alfy naiwnie) - że naprawę sprowadzającą się zapewne do wymiany wahacza itd. da się zrobić bez sporu sądowego.

Wrzuć wydruki z pomiarów. Pytanie czy kompensacja była zrobiona prawidłowo, ciśnienia w kołach pomierzone
Ciśnienie prawidłowe, sam to sprawdzałem przed wizytą w ASO. Wydruki wrzucam.
 

Załączniki

  • 1.jpg
    1.jpg
    39.3 KB · Wyświetleń: 60
  • 2.jpg
    2.jpg
    30.4 KB · Wyświetleń: 42
Ostatnia edycja:
Z tego wynika, że tyłu nie raczyli podpiąć a zaczyna się od niego, następnie przód. Na końcu pomiar nierównoległości osi i kątów znoszenia. Reasumując brak profesjonalizmu i byle zbyć. Poszukaj jakiegoś warsztatu gdzie mają HUNTER'a i zleć tylko pomiar z wszystkimi możliwymi wydrukami geometrii będziesz mieć asa w rękawie podczas negocjacji
 
I może lepiej niech nic nie regulują żeby durne ASO nie zarzuciło Ci że to Ty coś sam uszkodziłeś swoimi działaniami??
Taki wydruk powinien być dobrym argumentem w rozmowie z FCA. Bo w sumie to nie wiem czy nie powinieneś próbować uderzać tam bezpośrednio zamiast do dealera/aso które Cię zbywa i jest nie kompetentne.

Z jednej strony gdyby w takim serwisie wyregulowali to temat miałbyś z głowy. A z drugiej strony jeśli im się nie uda bo coś będzie poza zakresem regulacji, to aso będzie miało pretekst Ci zarzucić że to Twoja wina.
 
Zasadniczo rozumiem. Z jakiej racji ma to robić na swój koszt. Zostaje cisnąć aso kilkukrotnie z tytułu rękojmi (jeżeli auto na os fizyczną albo jedoos.działalność), dokumentować każde zgłoszenie i jeżeli wady nie usuną poprosić o nowy samochód.
 
Tutaj nie chodzi o koszt, bo więcej wydam na dojazdy do ASO niż by mnie porządna usługa regulacji kosztowała. Jakbym widział, że starczy to wyregulować, to bym to po prostu prywatnie zapłacił i załatwił. Natomiast obawiam się, że problem jest większy - i potem będzie argumentacja, że dobry samochód zepsuto poza ASO.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra