[Giulietta] Problem przy ruszaniu

Jan Marek

ZBANOWANY
Rejestracja
Sie 1, 2015
Postów
152
Lokalizacja
Wrocław
Auto
Giulietta 170 KM MultiAir
Witam

Zostałem niedawno posiadaczem Giulietty 170 KM MultiAir i mam problem przy ruszaniu. Chodzi o to, że nie da się ruszyć bez takiego szarpnięcia. To znaczy podczas puszczania sprzęgła i dodawania gazu zawsze jest taki moment, kiedy silnik jakby się zacinał. Nie jest to chyba kwestia przyzwyczajenia do nowego samochodu, bo próbowałem już różnych konfiguracji puszczania sprzęgła i naciskania gazu. Mam również wrażenie, że ten moment szarpnięcia zależy od temperatury na zewnątrz. A czasem jest coś takiego, że silnik jakby nie reagował na przyspieszanie podczas dodawania gazu i puszczania sprzęgła. Też macie coś takiego? Ten typ może tak ma?
 
Musisz sie nauczyć jeździ z tym silnikiem
 

U mnie sie zdarzalo za mlodu Alfy. Teraz jak ruszam z rana, czasem... Potem juz nie. Moze kiedys zostawie Alfe w ASO na noc by popatrzyli, ale z drugiej strony w czasie jazdy nie ma problemu. Mam gwarancje na 6 lat, wiec jeszcze duzo czasu by sie zepsulo :cool:
Ogolnie przeszlo jej jak zaczalem jezdzic Cuore Sportivo bez specjalnego zwracania uwagi ile spala :D
 
A to szarpanie nie dotyczy przypadkiem trybu Sport ? U mnie w tym trybie sprzęgło dosyć i szybko bierze i zbyt szybkie jego puszczenie w końcowej fazie powoduje właśnie szarpnięcie. W trybie normal nie ma takiego efektu, bo nie daje on od od razu takiego momentu na koła. Mam tak czasami jak przesiadam się z innego samochodu, wtedy poranek mam podszarywany dopoki znów nie przywykne, powrót z pracy już normalny :)
 
Bez komentarza... W Polsce nadal 2 lata?

Też mi się wydaje, że tryb Normal rozwiąże sprawę. W Dynamicu rusza się średnio.

6 lat z wyłączeniem poszczególnych modułów i części po pewnym przebiegu. Czysty marketing
 
Chyba powoli dochodzę do tego jak tym jeździć. Zauważyłem, że jak najpierw zaczyna się puszczać sprzęgło, a na samym końcu dodaje gazu, to nie szarpie. Ale trochę wkurzające jest, że człowiek musi się zastanawiać przy ruszaniu jak ruszyć, żeby było dobrze. Mam tylko nadzieję, że mi to wejdzie w krew. Ale zauważyłem, że charakterystyka tego silnika przy ruszaniu bardzo zależy od temperatury zewnętrznej. To znaczy trzeba dodawać gazu wcześniej albo później. Trochę to denerwujące. W każdym razie nie jest to samochód do miasta, gdzie często trzeba ruszać.
 
Bez komentarza... W Polsce nadal 2 lata?

Julcia kupiona w PL i jest 4 lata ubezpieczenia kosztow naprawy organizowane przez Fiat Bank. Marketing czy nie to nie wazne, mam na pismie co jest objete + odpowiedz na moje pytania odnosnie TCT i Multaira, wystarczy. Koszt byl niewspolmiernie niski do kosztow np nowej skrzyni TCT. I tak mam nadzieje, ze nigdy nie bede musial skorzystac.

Na Yeti mialem 4 lata i dolozenie paru zlotych sie oplacilo, bo w DSG byly wymienione sprzegla w trzecim roku. Koszt czesci + robocizny 3.5k pln.
 
Jeździłeś skodą, a teraz jeździsz Alfą? Ciekawa odmiana, raczej niespotykana.
 
Jeździłeś skodą, a teraz jeździsz Alfą? Ciekawa odmiana, raczej niespotykana.

Dlaczego niespotykana? Skoda (szczególnie Yeti) to wóz rodzinny, żona jeździ, dzieci sie wozi i tak dalej. To zastosowanie tego wozu. Alfa jest tylko dla mnie :cool:
 
Witam

Zostałem niedawno posiadaczem Giulietty 170 KM MultiAir i mam problem przy ruszaniu. Chodzi o to, że nie da się ruszyć bez takiego szarpnięcia. To znaczy podczas puszczania sprzęgła i dodawania gazu zawsze jest taki moment, kiedy silnik jakby się zacinał. Nie jest to chyba kwestia przyzwyczajenia do nowego samochodu, bo próbowałem już różnych konfiguracji puszczania sprzęgła i naciskania gazu. Mam również wrażenie, że ten moment szarpnięcia zależy od temperatury na zewnątrz. A czasem jest coś takiego, że silnik jakby nie reagował na przyspieszanie podczas dodawania gazu i puszczania sprzęgła. Też macie coś takiego? Ten typ może tak ma?

U mnie też szarpało, nie tyle szarpało, co dławiło silnik.
Teraz niby jest dobrze, ale z tymi silnikami jest coś nie tak, a raczej z ich konfiguracją.

- - - Updated - - -

Dlaczego niespotykana? Skoda (szczególnie Yeti) to wóz rodzinny, żona jeździ, dzieci sie wozi i tak dalej. To zastosowanie tego wozu. Alfa jest tylko dla mnie :cool:

No wiesz, skodami jeżdżą ludzie raczej ... specyficzni.
 
Jezeli komus Alfa szarpie to proponuje przejazdzke Radicalem :) Tam ma sie wrazenie ze sprzeglo dziala zero-jedynkowo i ruszenie na poczatku naprawde graniczy z cudem jak ktos wczesniej nie mial do czynienia z taka reakcja sprzegla.
A co do Yeti znajomy ma jako auto w firmie, jak mi powiedzial ile juz wlozyl w jego naprawy to mnie zamurowalo ( remont silnika przez wadliwy lanuch rozrzadu, turbo, chyba wszystkie pompy jakie w niej zamontowali, kilka pompowtryskiwaczy i kilka juz innych drobiazgow juz przy tym ).
 
remont silnika przez wadliwy lanuch rozrzadu, turbo, chyba wszystkie pompy jakie w niej zamontowali, kilka pompowtryskiwaczy i kilka juz innych drobiazgow juz przy tym

Znajomy chyba nieco przesadził. Łańcuch jest w benzynowych silnikach TSI. Wadliwy łańcuch (a nawet dokładnie: napinacz) był w 1.2 TSI i była/jest na niego akcja serwisowa, więc ASO go wymienia za darmo. Pompowtryskiwaczy w Yeti nie było. W TDI jest common-rail oraz pasek. Wtryskiwacze, zawsze się mogą zepsuć, ale nie padają same z siebie. Yeti doskwiera właściwie tylko jedna przypadłość i nie dotyczy ona silnika, osprzętu, elektroniki etc... Ale chyba robimy nieco offtopa :cool:
Sam sie zastanawiam czemu moje Yeti wzbudza takie poruszenie tutaj. To jest naprawde fajne wozidełko, szczególnie z napędem na 4 koła ;)
 
Ostatnia edycja:
Panowie koniec piszemy o Italia cars

Wysłane z mojego QUANTUM_2_500 przy użyciu Tapatalka
 
W każdym razie nie jest to samochód do miasta, gdzie często trzeba ruszać.
A to szarpanie nie dotyczy przypadkiem trybu Sport ? U mnie w tym trybie sprzęgło dosyć i szybko bierze i zbyt szybkie jego puszczenie w końcowej fazie powoduje właśnie szarpnięcie.
U mnie też szarpało, nie tyle szarpało, co dławiło silnik.
Teraz niby jest dobrze, ale z tymi silnikami jest coś nie tak, a raczej z ich konfiguracją.

Panowie ale piszecie farmazony . Julką jezdzi się rewelacyjnie przede wszystkim właśnie po miescie-szybko sprawnie i dynamicznie. Ja jeżdzę głównie po mieście na normalu i takich problemów nie zauważyłem , czy lato czy zima jeździ się tak samo . No wiadomo ekologia robi swoje , zaraz po ruszeniu jak silnik zimny to po dodaniu gazu potrafi lekko zdławić ale to zasługa eco i celowego zubożenia mieszanki przez ecu -nie jest to zresztą rzecz ktora jakoś utrudnia jazdę.Trochę się podgrzeje i efektu nie ma-to przecież normalne jest . Sprzęgło łapie zawsze tak samo no bo co ma sprzegło do poszczególnych trybów -nic, gaz jest bardziej czuły -troche większy moment ale wszystko jest do opanowania. U mnie dynamic nie jest zapamietywany i w sumie mi to zupełnie nie przeszkadza bo tak do codziennej jazdy po miescie wydaje mi się że się nie bardzo nadaje ale pewnie dlatego że go używam sporadycznie, pewnie można się też przyzwyczaić.Proponuję też nie wprowadzać potencjalnych przyszłych nabywców w błąd i powstrzymywać sie od takich uogólnień- nie ma co wyciągać wniosków na podstawie własnego przypadku lub nawet kilku jednostkowych (zakladając że są słuszne-że faktycznie maja jakas usterke a nie że problem wynika z braku wprawy kierowcy w ruszaniu autem), ileś setek tysięcy tych silników jeżdzi i nie mają one problemu z konfiguracją
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra