Co prawda mam 156, ale chciałem się podzielić moimi przemyśleniami nt. tego wężyka.
Ostatnio sam go wymieniałem, pocił się fragment między listwami (hehe, od 3 lat się pocił i olewałem).
Otóż po rozcięciu wężyka ochronnego naszło mnie przemyślenie:
Przy prawidłowej eksploatacji ten wężyk powinien być wieczny, ALE bardzo łatwo go załamać zaraz przy metalowej części przewodu.
Przewodzik wraca do naturalnej pozycji, niby nie widać uszkodzeń, ale pod gumową osłonką uległ bezpowrotnemu uszkodzeniu.
Myślę, że będzie to główna przyczyna pękania tych przewodów, u mnie w obu miejscach był złamany pod spodem - z jednego złamania bardzo powoli sączyło się paliwo.
Polecam wymianę, ja nie ufałem tanim wężykom i kupiłem metr węża z oryginału Mercedesa, na Allegro dostępny za ok 60pln.
Przewodzik w przeciwieństwie do tańszych wykonany z Vitonu (FPM) więc trochę powinien wytrzymać.
Swoją drogą, może warto aby moderator przypiął ten temat
