• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Pomoc przy zakupie AR159 / Brera

Kilkuletnie auto z lakierem nie poddanym korekcie wygląda syfiasto...

Korekta lakieru to wszakże zbrodnia na oryginalności tejże powłoki dla większości ortodoksów wyznających prawdę objawioną przez miernik...

Bezstłuczowośc jest najważniejsza, a oryginalny lakier w 10-letnim aucie to ZALET(OMG!)....
Ale w którym miejscu napisał cokolwiek o stanie lakieru?

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka
 
Tu już poleciałem bardziej generalnie, uogólniając na cały ten wątek o zakupie

Wysłane z mojego motorola one vision przy użyciu Tapatalka
 
No i co w tym dziwnego, że wydał opinię na podstawie syfiastego wnętrza, zajechanych felg i ogólnej kiepskiej prezencji tego auta?

Miał sprawdzać bezwypadkowość? I kupić pokiereszowanego syfa z bezwypadkową przeszłością?

Ogólnie to czasem niedobrze mi się robi jak czytam te wywody na temat bezwypadkowości.. Widzę te Wasze IDEALNE autka, szukane po 2 lata, ze zdartym, ohydnym ale za to ORYGINALNYM 10-letnim fabrycznym lakierem...

Fetysz bezwypadkowości doprowadza mnie do mdłości... Jaki jest problem z autem WYPADKOWYM, które zostało naprawione ZGODNIE ZE SZTUKĄ? Jest powypadkowe i co? Skreślacie takie auto?

Powiem Wam, że obracam sie w środowisku, gdzie ludzie kupują auta wartości 300k-400k PLN.... I powiem Wam, że dla takiego odbiorcy ważne jest JAK NAPRAWIONO dane auto, a nie - CZY NAPRAWIONO... To jest oczywiste, że auta mogą mieć STŁUCZKĘ, a nawet... o maj gudnes.... --- WYPADEK... Tak ,tak... Wypadek nie dyskwalfikuje auta, bo wszelkie uszkodzenia można naprawić tak, że nie będzie gorzej niż wyjechało z fabryki... Dlatego rozwala mnie ta Wasza ślepa pogoń za autami bezwypadkowymi. Rozumiem, że pożądane może być auto 3-letnie z oryginalnym fabrycznym lakierem, ale ludzie... .auto, które ma 10 lat i ma fabryczny lakier nie może dobrze wyglądać... To auto pełne rys, wgniotek, swirli i hologramów... 10-letni lakier to kupa .... I co? chcecie mieć bezypadkową kupę, wyznawcy miernika lakieru? ;P
No tak, tylko że w naszym pięknym kraju sposób i jakość naprawy to wielka loteria. Częściej chyba auta są naprawiane u Wieśka w warsztacie po kosztach a nie w profesjonalnym zakładzie zgodnie ze sztuką.
Powiedz jak można rozpoznać sposób naprawy jeśli nie ma jej dokumentacji a kupujący nie za bardzo zna się na tych sprawach?

Wysłane z mojego moto g(7) przy użyciu Tapatalka
 
Najgorsze, że w autach do pewnego pułapu cenowego (nie wiem 10-30k zł bo o takich autach chyba głównie tu się piszę) jakby ktoś chciał wszystko robić zgodnie ze sztuką to pewnie często koszt tego przekracza połowę wartości auta albo i więcej przez co jest po prostu nieopłacalne i takie osoby robią po taniości aby wyglądało i pchają na sprzedaż.
 
Destikero ogarnij się, bo bzdury wypisujesz takimi uogólnieniami...
 
Pokusiłem się o małą analizę porównawczą ogłoszeń na otomoto.pl i mobile.de. obiekt badań 159 rocznik 2008.
otomoto.pl:
74sztuki.
z tego 20sztuk ma zawyżony rok produkcji (przedlift)
zakres cen 11000-28000
40 zadeklarowanych jako bezwypadkowe
mobile.de:
97 sztuk
zakres cen 6400-39000 (jedna sztuka wystawiona za 77000 - 159 3,2 Q4 TI youngtimerem?) + opłaty i koszty ściągnięcia.
z tego 73 zadeklarowane jako sprawne, jak będę miał chwilę to policzę ile jest zadeklarowanych jako bezwypadkowe.

Jak się przeglądam jeden i drugi portal, to auta powinny być eksportowane na zachód, a nie importowane. wiem, że handlarze mają jeszcze źródła w postaci aukcji (auto1 i inne), ale miejsca gdzie auta ładują na lawetę wózkiem widłowym pominę.
Po drugi licząc na szybko swojej własnej 159 ad 2008 nie sprzedałbym poniżej 30k a jest w niej jeszcze parę detali do zrobienia. To, że pewnie nie znalazła by kupca za te pieniądze w Polsce - nie dziwię się, w konkursie bajkopisarskim na razie nie zamierzam startować, bo pewnie musiałbym czarować, że Bezwypadkowa, nie wymaga wkładu własnego itd. w rozmowie telefonicznej oczywiście bym uczciwie poinformował o stanie auta (jak to niektórzy niby to prywatni sprzedawcy -handlarze mają w zwyczaju). no ale jak to sprzedawać najdroższe auto na otomoto i jeszcze trzeba tam coś zrobić????? jak można kupić takie samo za 12000 w stanie igła.
Jeśli handlarze oszukują na tak elementarnej rzeczy jak rok produkcji - 1 na 4 nie potrafi znaleźć właściwej rubryki w dowodzie rejestracyjnym? To dlaczego nie mam być szczególnie podejrzliwy przy malowanych elementach auta?
 
Ostatnia edycja:
Pokusiłem się o małą analizę porównawczą ogłoszeń na otomoto.pl i mobile.de. obiekt badań 159 rocznik 2008.
otomoto.pl:
74sztuki.
z tego 20sztuk ma zawyżony rok produkcji (przedlift)
zakres cen 11000-28000
40 zadeklarowanych jako bezwypadkowe
mobile.de:
97 sztuk
zakres cen 6400-39000 (jedna sztuka wystawiona za 77000 - 159 3,2 Q4 TI youngtimerem?) + opłaty i koszty ściągnięcia.
z tego 73 zadeklarowane jako sprawne, jak będę miał chwilę to policzę ile jest zadeklarowanych jako bezwypadkowe.

Jak się przeglądam jeden i drugi portal, to auta powinny być eksportowane na zachód, a nie importowane. wiem, że handlarze mają jeszcze źródła w postaci aukcji (auto1 i inne), ale miejsca gdzie auta ładują na lawetę wózkiem widłowym pominę.
Po drugi licząc na szybko swojej własnej 159 ad 2008 nie sprzedałbym poniżej 30k a jest w niej jeszcze parę detali do zrobienia. To, że pewnie nie znalazła by kupca za te pieniądze w Polsce - nie dziwię się, w konkursie bajkopisarskim na razie nie zamierzam startować, bo pewnie musiałbym czarować, że Bezwypadkowa, nie wymaga wkładu własnego itd. w rozmowie telefonicznej oczywiście bym uczciwie poinformował o stanie auta (jak to niektórzy niby to prywatni sprzedawcy -handlarze mają w zwyczaju). no ale jak to sprzedawać najdroższe auto na otomoto i jeszcze trzeba tam coś zrobić????? jak można kupić takie samo za 12000 w stanie igła.
Jeśli handlarze oszukują na tak elementarnej rzeczy jak rok produkcji - 1 na 4 nie potrafi znaleźć właściwej rubryki w dowodzie rejestracyjnym? To dlaczego nie mam być szczególnie podejrzliwy przy malowanych elementach auta?

W podsumowaniu tematu chodzi wyłącznie o pełną zgodność deklaracji w ogłoszeniu do faktów oraz bez względu na stan adekwatną do niego cenę, a ostatecznie każdy sam decyduje, co jest w stanie zaakceptować lub czego nie i trzeba uszanować czyjeś decyzje, bo to jego pieniądze, natomiast kwestia, że ludzie się nie znają oraz nie umieją kupować samochodów jest zupełnie inną bajką...
Generalnie coś co dla jednego może być igłą, a dla bardziej kumatego będzie złomem, zarówno pod kątem blacharsko-lakierniczym jak i mechanicznym.
 
Ostatnia edycja:
Ostatnia edycja:
Handlarze często wykorzystują "modę " z zachodu i podają datę 1rej zamiast roku produkcji. I żeby było śmiesznie, o czym już pisałem, to nasz rodzimy Wydział Komunikacji wpisał w moim Bravo datę 1rej w Niemczech jako datę produkcji...
 
Biorąc pod lupę podawany rok produkcji chciałem pokazać, jak bardzo handlarze "kantują" w ogłoszeniach, bo jest to bardzo łatwo zweryfikować. I tak 1/4 ogłoszeń zawiera fałszywą informację, dość istotnie wpływająca na cenę pojazdu.
 
Biorąc pod lupę podawany rok produkcji chciałem pokazać, jak bardzo handlarze "kantują" w ogłoszeniach, bo jest to bardzo łatwo zweryfikować. I tak 1/4 ogłoszeń zawiera fałszywą informację, dość istotnie wpływająca na cenę pojazdu.

Od początku do końca wszystko rozbiega się wyłącznie o pieniądze i nie ma tu nad czym dyskutować.
 
@KołoS zabrzmiało to mniej więcej tak "mamy świadomość, że handlarze r.chają nas w dupę, zaś rozchodzi się o to, czy jesteśmy w stanie zaakceptować jaki gruby to .uj i jak głęboko go wsadzą".
 
@KołoS zabrzmiało to mniej więcej tak "mamy świadomość, że handlarze r.chają nas w dupę, zaś rozchodzi się o to, czy jesteśmy w stanie zaakceptować jaki gruby to .uj i jak głęboko go wsadzą".

Na rynku aut używanych wiele osób lubi być d*manych na własne życzenie ;)
 
@KołoS zabrzmiało to mniej więcej tak "mamy świadomość, że handlarze r.chają nas w dupę, zaś rozchodzi się o to, czy jesteśmy w stanie zaakceptować jaki gruby to .uj i jak głęboko go wsadzą".

No i tak to chyba wygląda, głównie ze względu na mentalność PRL, która nadal odcina kupony. Ot przykład: jest sobie handlarz na otomoto. Portal wprowadził dla nich obowiązek wprowadzania nr VIN. Zamiast go podać, to wpisują byle co. "Na życzenie". Jakby coś było do ukrycia (tzn. czasem jest i wychodzi na to, że "a na miejscu pan sprawdzi, nie mam czasu nawet zobaczyć", a na miejscu już na oko widać, że coś jest nie tak). Bawi mnie też jak, z innej strony, takie np. TVN Turbo pokazuje rzeczywistość handu samochodami, w sensie: raczej bezproblemowo, trochę przez różowe okulary. No ale dobra, ja się w sumie nie znam, a się wypowiadam, niektórzy tu pewnie zęby na tym zjedli. A, no i, jak to się mówi, propsuję np. inicjatywę taką jak "Nietypowy handlarz" na YT (był jeszcze inny kanał, podobny, jakiś młody chłopak w sumie zaczął handlować, jeździł chyba do Niemczech po samochody, ale kompletnie mnie nie przekonywał, trochę to sztucznie wychodziło).
 
Handlarze często wykorzystują "modę " z zachodu i podają datę 1rej zamiast roku produkcji....

tak, to się często spotyka.... Nieraz widzę ogłoszenie alfy 159, rok produkcji 2012:)))
Ale hitem był typ, ktory wystawił na sprzedaż AR 156 a zamieścił zdjęcia AR 166:)))))
 
Ja tam się z grubsza zgadzam z tym co pisał Destikero - szukanie miesiącami idealnego egzemplarza 10 letniego (albo i więcej) auta to jest tak absurdalny pomysł i strata czasu, że głowa boli. Szczególnie jak to są auta wartości rzędu 30 tysięcy pln (sam czymś takim jeżdzę, żeby nie było) gdzie ani to nie jest wielki majątek żeby zdzierać sandały na oględzinach dziesiątek sztuk, ani suma na szukanie jakiejś unikalnej perełki.
 
Ja tam się z grubsza zgadzam z tym co pisał Destikero - szukanie miesiącami idealnego egzemplarza 10 letniego (albo i więcej) auta to jest tak absurdalny pomysł i strata czasu, że głowa boli. Szczególnie jak to są auta wartości rzędu 30 tysięcy pln (sam czymś takim jeżdzę, żeby nie było) gdzie ani to nie jest wielki majątek żeby zdzierać sandały na oględzinach dziesiątek sztuk, ani suma na szukanie jakiejś unikalnej perełki.

Nie chodzi o "ideały", tylko oferty w pełni zgodne z opisem/deklaracjami w adekwatnej cenie.
 
Nie chodzi o "ideały"

Czasem patrzysz już z daleka na żywo na taką perełkę z ogłoszenia i już żałujesz, że przyjechałeś.
To dlatego ogląda się tyle egzemplarzy. Dużo aut to ulepy albo popielniczki i wysypiska śmieci zarazem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra