• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Pomoc przy zakupie AR159 / Brera

Wiecie, są dwie strony medalu - z jednej sprzedawcy-krętacze, z drugiej szukający w nieskończoność idealnej konfiguracji, co to nie kupią, bo fotel jest obszyty nie tym odcieniem nitki.
 
Jesli juz rozgorzala ciekawa dyskusja to tez musze wrzucic swoje trzy grosze i stanac po stronie kolegi destikero, i tak lagodnie to ujal ;-) Wina faktycznie lezy po obu stronach: handlarze oszukuja ale klienci chca byc oszukiwani! I tak to sie kreci. Zawsze polecam sie postawic w przeciwnej sytuacji. Sprowadzacie naprawde fajne auta ale z przelotem ~400kkm, zadbane i bezwypadkowe, i co? Pies z kulawa noga nie przyjedzie obejrzec a jak tylko skrecisz licznik na 190kkm to pojdzie w tydzien - to samo auto w tej samej, adekwatnej cenie! Tak samo wyeksploatowane (lub nie). Przykro mi to stwierdzic ale wieloletnie oglupianie spoleczenstwa (na wiele sposobow) zbiera teraz swoje zniwo i wcale nie wyglada na to zeby w przyszlosci mialo byc lepiej pod tym wzgledem..
 
Jesli juz rozgorzala ciekawa dyskusja to tez musze wrzucic swoje trzy grosze i stanac po stronie kolegi destikero, i tak lagodnie to ujal ;-) Wina faktycznie lezy po obu stronach: handlarze oszukuja ale klienci chca byc oszukiwani! I tak to sie kreci. Zawsze polecam sie postawic w przeciwnej sytuacji. Sprowadzacie naprawde fajne auta ale z przelotem ~400kkm, zadbane i bezwypadkowe, i co? Pies z kulawa noga nie przyjedzie obejrzec a jak tylko skrecisz licznik na 190kkm to pojdzie w tydzien - to samo auto w tej samej, adekwatnej cenie! Tak samo wyeksploatowane (lub nie). Przykro mi to stwierdzic ale wieloletnie oglupianie spoleczenstwa (na wiele sposobow) zbiera teraz swoje zniwo i wcale nie wyglada na to zeby w przyszlosci mialo byc lepiej pod tym wzgledem..

Dlatego cały czas staram się tutaj edukować potencjalnych kupujących, a skoro sam sprzedaję np. 100% bezwypadek cały w oryginale z małym udokumentowany przebiegiem to chcę "uczciwie" konkurować cenowo ze skręconymi rozbitkami...
 
A nie było by tak że jeżeli żaden handlarz nie kręcił by licznikiem, to klienci nie mieli by wyjścia i kupowali by z tymi prawdziwymi przebiegami. Czyli całą tą patologię zaczęli Janusze biznesu którzy chcieli sprzedać po prostu drożej.
 
Obawiam sie, ze sie mylisz. Rynek samochodow uzywanych w Polsce to piekny przyklad w pelni wolnego rynku, gdzie to handlarz musi dostosowac sie do klienteli. Jezeli chcesz trafic ze swoimi samochodami do 20% potencjalnych zainteresowanych (tej swiadomej czesci) to sprowadzasz (jak pisalem wyzej) zadbane auta w odpowiednich cenach. Jezeli chcesz trafic do 80% nabywcow ze swoja oferta to sciagasz trupa, reanimujesz i mozesz jeszcze sporo na tym przyrobic. W ktory target bys celowal jako "przedsiebiorca"?
Dopoki ludzie dalej wierza w to, ze auta na zachodzie (przy ich zarobkach) sa tansze niz u nas w Polsce, dopoty handlarz nastawiony na zysk (bo na co ma byc nastawiony?) bedzie oszukiwal.
PS. Oczywiscie rozmowa jest luzna i uogolniam, jest juz w Polsce czesc handlarzy, ktorzy robia to zgodnie ze sztuka. Niestety bardzo mala bo zwyczajnie nie maja szans konkurowac z oszustami na wolnym rynku. Kazdy kupujacy moze jedynie zaczac myslec, w przeciwnym razie sam jest sobie winny - nie popieram zlodziejstwa ale mam nadzieje, ze czlowiek uczy sie na wlasnych bledach..
 
Zaczną te przebiegi być rzetelnie dokumentowane, to nie będzie pola do ich skręcania. Jeszcze tylko by się przydało, żeby chociaż w EU był jakiś rejestr wspólny dla całej unii, bo teraz to jeszcze każde państwo sobie i ciężko jest sprawdzić auto z innego kraju.
 
Zaczną te przebiegi być rzetelnie dokumentowane, to nie będzie pola do ich skręcania. Jeszcze tylko by się przydało, żeby chociaż w EU był jakiś rejestr wspólny dla całej unii, bo teraz to jeszcze każde państwo sobie i ciężko jest sprawdzić auto z innego kraju.

Jak się wie gdzie szukać to większość aut na dzień dzisiejszy można już sprawdzić bez wychodzenia z domu :)

- - - Updated - - -
 
Tu jest ciekawe ogłoszenie... Kolega oglądal to auto chyba na Sląsku kilka miesięcy temu. Wtedy było wystawione jako 2009 rocznik, niższa cena, kilka innych informacji. Wystawiał jakiś gość, podobno kawał chama ale to z relacji kolegi wiem (może przesadził bo nie kupił auta:)))
No a teraz patrzcie: rocznik się zmienił na 2010, cena wyższa oczywiście, ale w ogłoszeniu napisano że pierwsza rejestracja miała miejsce... 1 stycznia 2010.
No już widzę te urzędy pracujące pełną parą w Nowy Rok:)
https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-...lar-dach-bez-bik-krd-ID6B6fGK.html#a3c34a397e

Moim zdaniem tacy sprzedawcy psują rynek.

- - - Updated - - -

[podobna historia z wpisaniem roku pierwszej rejestracji jako daty produkcji.

A to jest klasyka: cwaniactwo zamieszcza takie dane i powołuje się, że na zachodzie tak własnie się wpisuje do dokumentów... Nie wiem, czy to prawda ale w Polsce podaje się jednak osobno produkcję i rejestrację. I jak tu zaufać cwaniakowi, skoro już na dzień dobry zaczyna wkręcanie??

Podobnie jak cała ta ornametyka werbalna, czasem się trafia: "design Giugaro". O matko, no to hitowa informacja, która ma zachęcić do kupna.
Ale kogo? Czy używaną alfę kupi ktoś, kto nie zna tej marki? Wątpliwe, moim zdaniem. Jak czytam gdzieś "design Giugaro" (czasem nawet w tytule ogłoszenia:))) to od razu mam przed oczami ulepa z tira i przystanku autobusowego, klepanego w jakimś leśnym warsztacie pod Zieloną Górą:))))
 
Tu jest ciekawe ogłoszenie... Kolega oglądal to auto chyba na Sląsku kilka miesięcy temu. Wtedy było wystawione jako 2009 rocznik, niższa cena, kilka innych informacji. Wystawiał jakiś gość, podobno kawał chama ale to z relacji kolegi wiem (może przesadził bo nie kupił auta:)))
No a teraz patrzcie: rocznik się zmienił na 2010, cena wyższa oczywiście, ale w ogłoszeniu napisano że pierwsza rejestracja miała miejsce... 1 stycznia 2010.
No już widzę te urzędy pracujące pełną parą w Nowy Rok:)
https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-...lar-dach-bez-bik-krd-ID6B6fGK.html#a3c34a397e

Moim zdaniem tacy sprzedawcy psują rynek.

- - - Updated - - -

VIN ZAR93900005025631 pierwsza rejestracja jest wpisana 26.11.2009, a to cudo próbują sprzedać od 3 lat :D
 
Witam,
Nie wiem jak makarony ale niemaiszki piszą date rejestracji jako datę produkcji,np. golfa 2 w de można kupić z 93 a produkcja szła do końca 91.
Tam tak jest i to jest normalne i w dowodzie jest data rejestracji tylko po winie to można sprawdzić rok produkcji. Moja też jest z de w papierach czerwic 2007 a po vin 2006. Fakt jest tylko taki że jak ją 3 lata sprzedają jak mówi kolega KołoS to musi to być straszny gniot.
 
Witam,
Nie wiem jak makarony ale niemaiszki piszą date rejestracji jako datę produkcji,np. golfa 2 w de można kupić z 93 a produkcja szła do końca 91.
Tam tak jest i to jest normalne i w dowodzie jest data rejestracji tylko po winie to można sprawdzić rok produkcji. Moja też jest z de w papierach czerwic 2007 a po vin 2006. Fakt jest tylko taki że jak ją 3 lata sprzedają jak mówi kolega KołoS to musi to być straszny gniot.

Tak może i sprzedają ale coraz częściej , przy rejestracji w PL - wydział komunikacji wymaga przeglądu potwierdzającego datę produkcji samochodu. Więc jeśli tego golfa ktoś odpowiednio po VINie sprawdzi to z 93 z powrotem zrobi się 91 przy rejestracji. Pisze z autopsji.
Inna sprawa że na jednej stacji kontroli pojazdów nie mieli do tego żadnego sensownego dekodera VIN i chcieli mi wbić rok 2010 bo szyby są z 2010, natomiast EPER wskazuje dokładny dzień w lutym 2011 kiedy auto wyjechało z produkcji. Szyby mogły być wyprodukowane w poprzednim roku i czekać na montaż.
 
Alfa Romeo 159 2.4 jtdm

Hej, szukam alfy 159 2.4 jtdm, byłem już posiadaczem 156 oraz GT zawsze z silnikami benzynowymi.
W jakim budżecie można znaleść alfę z takim silnikiem w miarę stanie(lepiej żeby to nie była perełka bo wolę sam doinwestować żeby wiedzieć co mam).
Za wszystkie sugestie na co patrzeć podczas zakupu, jak zweryfikować ewentualne problemy z głowica poza gotowaniem się cieczy.
Może polecicie jakiś inny silnik?
 
Może polecicie jakiś inny silnik?
2.0 JTDM https://www.forum.alfaholicy.org/15...4_jtdm_210km_wady_zalety_pomoc_wyborze-5.html ok. 20 tyś
1.8 MPI jeśli lubisz gaz https://www.forum.alfaholicy.org/159_brera_brera_spider/80409-zakup_159_1_8mpi.html ok 15 tyś
1.75 TBi jeśli stać cię na benzynę https://www.forum.alfaholicy.org/15...porownanie_alfa_159_1_75_tbi_vs_2_2_jts.html ok .25 tyś

im więcej umiesz tym taniej kupisz (zużyte sprzęgło, klocki, tarcze, zawieszenie itd. to wszystko wymaga pracy przeliczanej zwykle na złotówki)
 
Ostatnia edycja:
2.0 JTDM [...]

im więcej umiesz tym taniej kupisz

Co do cen - opłaca się szukać jakiegoś 2.0 za circa 18/18.5 tys., czy w tej cenie same ulepy będą?
na przykład:
otomoto.pl/ oferta/alfa-romeo-159-2-0-jtd-170-km-stan-techn-idealny-maly-przebieg-full-opcja-zamiana-ID6CMSm0.html#4f95ebc4d9

I czy przede wszystkim lepiej kupić gorzej wyposażone 2.0 (np. kosztem skór), ale za to nowsze, niż 1.9? Czy typowe problemy, jak np. ze skrzynią M32 nie są tego warte, bo jak się o nią dba to się nie będzie psuć?
 
2.0 ma wyższy potencjał jeśli chodzi o tuning oraz ciut lepszą kulturę pracy. Do tego rzadkie problemy z przekładnią, za to bywa problem z pękającymi obudowami chłodnicy EGR, korektorem ssącym oraz parciejącą uszczelką smoka pompy oleju.
1.9 to też trwała i dobra jednostka, ale tutaj trzeba zwrócić uwagę na klapki w kolektorze oraz liczyć się z koniecznością naprawy M32, jeśli poprzednicy nie zadbali o odpowiedni poziom oleju.

W obu przypadkach trzeba możliwie najdokładniej ocenić stan silnika przed zakupem i wykonać odpowiedni pakiet startowy tuż po nim.

- - - Updated - - -

Co do cen, za ok 20 000 zł można kupić zadbany egzemplarz, czy to 1.9 czy 2.0.
 
Co do cen - opłaca się szukać jakiegoś 2.0 za circa 18/18.5 tys., czy w tej cenie same ulepy będą?
na przykład:
otomoto.pl/ oferta/alfa-romeo-159-2-0-jtd-170-km-stan-techn-idealny-maly-przebieg-full-opcja-zamiana-ID6CMSm0.html#4f95ebc4d9

I czy przede wszystkim lepiej kupić gorzej wyposażone 2.0 (np. kosztem skór), ale za to nowsze, niż 1.9? Czy typowe problemy, jak np. ze skrzynią M32 nie są tego warte, bo jak się o nią dba to się nie będzie psuć?

Czas sprzedaży nie rokuje dobrze, a VINU nie raczy podać.
 
2.0 ma wyższy potencjał jeśli chodzi o tuning oraz ciut lepszą kulturę pracy. Do tego rzadkie problemy z przekładnią, za to bywa problem z pękającymi obudowami chłodnicy EGR, korektorem ssącym oraz parciejącą uszczelką smoka pompy oleju.
1.9 to też trwała i dobra jednostka, ale tutaj trzeba zwrócić uwagę na klapki w kolektorze oraz liczyć się z koniecznością naprawy M32, jeśli poprzednicy nie zadbali o odpowiedni poziom oleju.

W obu przypadkach trzeba możliwie najdokładniej ocenić stan silnika przed zakupem i wykonać odpowiedni pakiet startowy tuż po nim.

- - - Updated - - -

Co do cen, za ok 20 000 zł można kupić zadbany egzemplarz, czy to 1.9 czy 2.0.

Ok, dzięki :)

A jeszcze co do skrzyń - z tematów, które na forum znalazłem wnioskuję, że automat w 1.9 im się za to udał i może być nawet lepszy od M32. Kwestia tylko taka, czy da się przy nim zwiększać moc (racjonalnie), czy do chipa raczej manualna będzie lepsza?
 
Automat też da radę. To Aisin AF-40, montowany w wielu innych autach.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra