• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Pomoc przy zakupie AR159 / Brera

Witajcie,

co TRZEBA sprawdzić przed zakupem 159? Wersja która się interesuje to 159 SW 1.9 JTDm Qtronic.

Sprawdzić auto czujnikiem lakieru i zabrać auto na przegląd do dobrego diagnosty. Na pomiarze bieżnika opon też można trochę urwać jeśli są różnice w wysokości bieżnika.
Jeśli jest to 1.9 JTDm 120KM lub 150KM to lepiej zrezygnować bo mają wadliwą skrzynię M32. Miałem ją w Oplu i kilka razy bieg wyskoczył po przełożeniu. Nadawała się do remontu, ale problem ten mnie ominął. Najlepiej wybrać wersje 170KM, jeśli chodzi o silnik 1.9 diesel.
 
Sprawdzić auto czujnikiem lakieru i zabrać auto na przegląd do dobrego diagnosty. Na pomiarze bieżnika opon też można trochę urwać jeśli są różnice w wysokości bieżnika.
Jeśli jest to 1.9 JTDm 120KM lub 150KM to lepiej zrezygnować bo mają wadliwą skrzynię M32. Miałem ją w Oplu i kilka razy bieg wyskoczył po przełożeniu. Nadawała się do remontu, ale problem ten mnie ominął. Najlepiej wybrać wersje 170KM, jeśli chodzi o silnik 1.9 diesel.


Ręce opadają...
 
Sprawdzić auto czujnikiem lakieru i zabrać auto na przegląd do dobrego diagnosty. Na pomiarze bieżnika opon też można trochę urwać jeśli są różnice w wysokości bieżnika.
Jeśli jest to 1.9 JTDm 120KM lub 150KM to lepiej zrezygnować bo mają wadliwą skrzynię M32. Miałem ją w Oplu i kilka razy bieg wyskoczył po przełożeniu. Nadawała się do remontu, ale problem ten mnie ominął. Najlepiej wybrać wersje 170KM, jeśli chodzi o silnik 1.9 diesel.

Nie ma silnika 1.9 170KM w 159, a zainteresowany szuka automatu...
 
Sprawdzić auto czujnikiem lakierul.

No nie, nie. To zaczyna już być obsesją. Czyli jak ktoś ma auto kilka lat, jeżdzi po kraju, róznymi drogami, odpryskują czasem kamienie, czasem ktoś zarysuje auto na parkingu, czy jakiś pijak przejedzie gwoździem, cokolwiek... Albo lakier wyblaknie, cokolwiek....

To już nie można, po prostu NIE MOŻNA polakierować żadnej części, bo przeciez przyjdzie klient z miernikiem grubości lakieru i powie: eeee, panie, auto bite, bo malowane.

To jest jakaś zupełna już aberracja. Sam malowałem swój zderzak, bo miał masę odprysków, kiedyś mi jakiś matoł przytarł na parkingu i zwiał. No ale przyjdzie Seba z miernikiem i powie: o, auto bite, zderzak malowany.

Masz auto kilka lat. Ani się waż lakierować czegokolwiek:))))
 
No nie, nie. To zaczyna już być obsesją. Czyli jak ktoś ma auto kilka lat, jeżdzi po kraju, róznymi drogami, odpryskują czasem kamienie, czasem ktoś zarysuje auto na parkingu, czy jakiś pijak przejedzie gwoździem, cokolwiek... Albo lakier wyblaknie, cokolwiek....

To już nie można, po prostu NIE MOŻNA polakierować żadnej części, bo przeciez przyjdzie klient z miernikiem grubości lakieru i powie: eeee, panie, auto bite, bo malowane.

To jest jakaś zupełna już aberracja. Sam malowałem swój zderzak, bo miał masę odprysków, kiedyś mi jakiś matoł przytarł na parkingu i zwiał. No ale przyjdzie Seba z miernikiem i powie: o, auto bite, zderzak malowany.

Masz auto kilka lat. Ani się waż lakierować czegokolwiek:))))

Jako ciekawostkę dopowiem: nie trzeba mieć nawet auta kilka lat. Nowe z salonu może już nie mieć wzorowych parametrów, bo miało przygody po drodze ;-)
 
No nie, nie. To zaczyna już być obsesją. Czyli jak ktoś ma auto kilka lat, jeżdzi po kraju, róznymi drogami, odpryskują czasem kamienie, czasem ktoś zarysuje auto na parkingu, czy jakiś pijak przejedzie gwoździem, cokolwiek... Albo lakier wyblaknie, cokolwiek....

To już nie można, po prostu NIE MOŻNA polakierować żadnej części, bo przeciez przyjdzie klient z miernikiem grubości lakieru i powie: eeee, panie, auto bite, bo malowane.

To jest jakaś zupełna już aberracja. Sam malowałem swój zderzak, bo miał masę odprysków, kiedyś mi jakiś matoł przytarł na parkingu i zwiał. No ale przyjdzie Seba z miernikiem i powie: o, auto bite, zderzak malowany.

Masz auto kilka lat. Ani się waż lakierować czegokolwiek:))))
Trzeba czasem pomyśleć.
Przy oględzinach auta używanego czujnika lakieru używasz po to, aby sprawdzić, czy dany element był naprawiany (malowanie - naprawa powłoki lakierniczej) lakierniczo czy też blacharsko np. poprzez szpachlowanie.
Co innego podwójne lakierowanie, a co innego uzupełnienie ubytku/dziur po rudej/wgniecenia w błotniku czy drzwiach szpachlą. Wg mnie druga opcja kwalifikuje się do obniżki ceny auta, jeśli nie było o tym informacji w ogłoszeniu.
 
Nie są problemem lakierowane elementy. Problemem jest uczciwość handlarzy. Ogłoszenia w internecie to jedno wielkie bajkopisarstwo plus konkurs detailersko/fotograficzny. Jednym z narzędzi do weryfikacji stanu auta, tak jak wizyta na podnośniku, czy podłączenie komputera jest miernik lakieru. jeśli handlarzyna deklaruje mi w ogłoszeniu, że auto jest bezwypadkowe, często 100% fabryczny lakier, a później przy oględzinach wychodzą różnice w powłoce, to dlaczego ja mam naiwnie wierzyć w tłumaczenia o drugiej warstwie na etapie fabryki? zwłaszcza jeśli jest to często powiązane ze źle spasowanymi elementami/krawędziami itd. Problem trochę na własne życzenie wykreowali kupujący, bo każdy chce trafić bezwypadkową cenową okazję. Mało tego ludzie nie są świadomi, że ~12 letni lakier po przebiegu ~200kkm jest mocno zniszczony, ale do sprzedaży jest dobrze nawoskowany i prawdziwy wygląd auta wychodzi po 3-4 wizytach na myjni - bo tyle z reguły wytrzymują zabiegi detailingowe poziomu komisowego.

czy podwójny lakier to powód to obniżki ceny? raczej do podniesienia wartości auta. dla przykładu w naszych ~12 letnich 159-kach korozja/wypiaskowanie osłon progów, tylnych nadkoli, obicie od kamieni maski czy ogniska korozji na tylnej klapie to standard, który czeka w zasadzie każdy egzemplarz. jeśli ktoś to naprawia to podnosi wartość auta, a nie go obniża. tyle tylko, że w naszym pięknym kraju takie prace trzeba dokładnie dokumentować fotograficznie, żeby później nie było wątpliwości, że ktoś dba o auto, a nie naprawiał wypadek.
powodem do obniżenia ceny lub w niektórych przypadkach do rezygnacji z zakupu jest kumulacja czynników: podwójny lakier/źle spasowane elementy/nie pasujące krawędzie/gruba szpachla. czy tez inne ślady świadczące o wypadkowej historii pojazdu.
to trochę tak jak ze sprzęgłem. w aucie z 200kkm nalotu informacja o fabrycznym sprzęgle już sugeruje, że w najbliższym czasie będzie ono wymagać wymiany, z dużym prawdopodobieństwem bez oglądania dwumasa będzie już dawała o sobie znać. Natomiast informacja, że w aucie jest już wymienione sprzęgło podnosi atrakcyjność oferty, czy też cenę auta.
 
Ostatnia edycja:
No nie, nie. To zaczyna już być obsesją. Czyli jak ktoś ma auto kilka lat, jeżdzi po kraju, róznymi drogami, odpryskują czasem kamienie, czasem ktoś zarysuje auto na parkingu, czy jakiś pijak przejedzie gwoździem, cokolwiek... Albo lakier wyblaknie, cokolwiek....

To już nie można, po prostu NIE MOŻNA polakierować żadnej części, bo przeciez przyjdzie klient z miernikiem grubości lakieru i powie: eeee, panie, auto bite, bo malowane.

To jest jakaś zupełna już aberracja. Sam malowałem swój zderzak, bo miał masę odprysków, kiedyś mi jakiś matoł przytarł na parkingu i zwiał. No ale przyjdzie Seba z miernikiem i powie: o, auto bite, zderzak malowany.

Masz auto kilka lat. Ani się waż lakierować czegokolwiek:))))

Od kiedy to mistrzu można miernikiem pomierzyć zderzak?! Reszty nawet mi się nie chce już komentować...
 
Od kiedy to mistrzu można miernikiem pomierzyć zderzak?! Reszty nawet mi się nie chce już komentować...
A od momentu, w którym wynaleziono mierniki ultradźwiękowe :)

Ale to droga zabawa.

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka
 
A od momentu, w którym wynaleziono mierniki ultradźwiękowe :)

Ale to droga zabawa.

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka

No tak, zapomniałem, że każdy jak ktoś wspomniał typowy Seba takowy posiada :D
Oj panowie musicie się jeszcze bardzo dużo nauczyć na temat rynku aut używanych oraz możliwości ich weryfikacji, zarówno zdalnie jak i podczas oględzin...
 
Kolego przy ok 180tys gdy słychać szum ma 6 biegu wymieniasz łożyska -kosztują 520zl SKF, olej ok 130zl. Robocizna 700zl( w moim przypadku,) to nie majątek.nwazne żeby zrobić na czas.
 
Pojechałem i obejrzałem...

otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-brera-3-2-benzyna-4x4-skory-nawigacja-panorama-85oookm-ID6DanSe.html#6830ebecc6

Dobrze, że nad morzem i była piękna pogoda...

Ale do rzeczy. Samochód moim zdaniem zaniedbany. Zdjęcia nie oddają stanu rzeczywistego. Wszystkie felgi ogryzione. Wątpię aby nadawały się do regeneracji. Opony do natychmiastowej wymiany. Szyby ***6 i ***7. Odstający plastik na podszybiu.

Sprzedawca miły ale mija się z prawdą...

Jeśli ktoś chce jechać kawał drogi to się rozczaruje. Ja nie polecam tego samochdu...
 
Pojechałem i obejrzałem...

otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-brera-3-2-benzyna-4x4-skory-nawigacja-panorama-85oookm-ID6DanSe.html#6830ebecc6

Dobrze, że nad morzem i była piękna pogoda...

Ale do rzeczy. Samochód moim zdaniem zaniedbany. Zdjęcia nie oddają stanu rzeczywistego. Wszystkie felgi ogryzione. Wątpię aby nadawały się do regeneracji. Opony do natychmiastowej wymiany. Szyby ***6 i ***7. Odstający plastik na podszybiu.

Sprzedawca miły ale mija się z prawdą...

Jeśli ktoś chce jechać kawał drogi to się rozczaruje. Ja nie polecam tego samochdu...

Bez przesady. Uszczelka podszybia to standardowy problem, komplet to maks kilkadziesiąt złotych w ASO. Felgi pewnie od nowości, więc nie dziw, że w takim stanie (który zresztą dobrze widać na zdjęciach). Jeśli blacharka zdrowa i silnik zdrowy (+ bez problemów skrzynia), to te wymienione rzeczy są raczej detalami, zwłaszcza za samochód z tego rocznika, w tej cenie i w tej konfiguracji. Jedyne co może martwić to szyby, ale jeśli historia po VIN w ASO byłaby ok (bezwypadkowy; nieduże kolizje i popękane szyby to nic strasznego w samochodzie z takim wiekiem), to spokojnie można brać i dopieszczać.
 
Pojechałem i obejrzałem...

otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-brera-3-2-benzyna-4x4-skory-nawigacja-panorama-85oookm-ID6DanSe.html#6830ebecc6

Dobrze, że nad morzem i była piękna pogoda...

Ale do rzeczy. Samochód moim zdaniem zaniedbany. Zdjęcia nie oddają stanu rzeczywistego. Wszystkie felgi ogryzione. Wątpię aby nadawały się do regeneracji. Opony do natychmiastowej wymiany. Szyby ***6 i ***7. Odstający plastik na podszybiu.

Sprzedawca miły ale mija się z prawdą...

Jeśli ktoś chce jechać kawał drogi to się rozczaruje. Ja nie polecam tego samochdu...

Trzeba było najpierw zacząć od weryfikacji szkód, bo nawet przy osobistych oględzinach tego nie ustaliłeś.
 
Pojechałem i obejrzałem...

otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-brera-3-2-benzyna-4x4-skory-nawigacja-panorama-85oookm-ID6DanSe.html#6830ebecc6

Dobrze, że nad morzem i była piękna pogoda...

Ale do rzeczy. Samochód moim zdaniem zaniedbany. Zdjęcia nie oddają stanu rzeczywistego. Wszystkie felgi ogryzione. Wątpię aby nadawały się do regeneracji. Opony do natychmiastowej wymiany. Szyby ***6 i ***7. Odstający plastik na podszybiu.

Sprzedawca miły ale mija się z prawdą...

Jeśli ktoś chce jechać kawał drogi to się rozczaruje. Ja nie polecam tego samochdu...
Bardzo lakoniczny opis.
Spodziewałeś się nowego auta?
I co jest dziwnego w szybach produkcji 2006 i 2007 w aucie wyprodukowanym w 2007 roku?

Jak już piszesz takie rzeczy to chociaż pisz merytorycznie, bo nic z Twojego posta nie wynika. Jak silnik? Jak napęd? Bo to jest najwazniejsze w przypadku 3.2.

- - - Updated - - -

Uszczelka - masz na myśli brewki nad podszybiem? Je demontuje się tylko raz przy okazji wymiany szyby. Widocznie ktoś nie kupił nowych, zakłady wymieniające szyby najczęściej montują stare i później tak to wygląda.
 
xDD koła widać po zdjęciach że mają dość mocne uszkodzenia, szyby mogą być starsze (ba, nawet z takimi mogła wyjechać z fabryki) . Kopnąłeś w przysłowiową oponę, popatrzyłeś na samochód, wnętrze i wydałeś opinię?

Tak jak napisali koledzy, m.in magil nie sprawdziłeś kompletnie nic z rzeczy istotnych w tej wersji silnikowej.
Nie odbieraj tego jako hejt, życzę Ci powodzenia w poszukiwaniach samochodu.

Ps. nie znam sprzedającego, ani nikogo z jego rodziny do 4 pokoleń wstecz.
 
No i co w tym dziwnego, że wydał opinię na podstawie syfiastego wnętrza, zajechanych felg i ogólnej kiepskiej prezencji tego auta?

Miał sprawdzać bezwypadkowość? I kupić pokiereszowanego syfa z bezwypadkową przeszłością?

Ogólnie to czasem niedobrze mi się robi jak czytam te wywody na temat bezwypadkowości.. Widzę te Wasze IDEALNE autka, szukane po 2 lata, ze zdartym, ohydnym ale za to ORYGINALNYM 10-letnim fabrycznym lakierem...

Fetysz bezwypadkowości doprowadza mnie do mdłości... Jaki jest problem z autem WYPADKOWYM, które zostało naprawione ZGODNIE ZE SZTUKĄ? Jest powypadkowe i co? Skreślacie takie auto?

Powiem Wam, że obracam sie w środowisku, gdzie ludzie kupują auta wartości 300k-400k PLN.... I powiem Wam, że dla takiego odbiorcy ważne jest JAK NAPRAWIONO dane auto, a nie - CZY NAPRAWIONO... To jest oczywiste, że auta mogą mieć STŁUCZKĘ, a nawet... o maj gudnes.... --- WYPADEK... Tak ,tak... Wypadek nie dyskwalfikuje auta, bo wszelkie uszkodzenia można naprawić tak, że nie będzie gorzej niż wyjechało z fabryki... Dlatego rozwala mnie ta Wasza ślepa pogoń za autami bezwypadkowymi. Rozumiem, że pożądane może być auto 3-letnie z oryginalnym fabrycznym lakierem, ale ludzie... .auto, które ma 10 lat i ma fabryczny lakier nie może dobrze wyglądać... To auto pełne rys, wgniotek, swirli i hologramów... 10-letni lakier to kupa .... I co? chcecie mieć bezypadkową kupę, wyznawcy miernika lakieru? ;P
 
Ostatnia edycja:
No i co w tym dziwnego, że wydał opinię na podstawie syfiastego wnętrza, zajechanych felg i ogólnej kiepskiej prezencji tego auta?

Miał sprawdzać bezwypadkowość? I kupić pokiereszowanego syfa z bezwypadkową przeszłością?

Ogólnie to czasem niedobrze mi się robi jak czytam te wywody na temat bezwypadkowości.. Widzę te Wasze IDEALNE autka, szukane po 2 lata, ze zdartym, ohydnym ale za to ORYGINALNYM 10-letnim fabrycznym lakierem...

Ale on o wnętrzu nic nie napisał, podobnie jak o ogólnej prezencji samochodu.

Napisał za to o felgach, których stan można ocenić już po zdjęciach, podszybiu, które jest standardem w 159/Brera, szybach z różnych roczników, co się zdarza i nie musi oznaczać wypadkowości oraz oponach do wymiany.

Na podstawie tych rzeczy stwierdzasz, że samochód to pokiereszowany syf? Naprawdę?

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka
 
Kilkuletnie auto z lakierem nie poddanym korekcie wygląda syfiasto...

Korekta lakieru to wszakże zbrodnia na oryginalności tejże powłoki dla większości ortodoksów wyznających prawdę objawioną przez miernik... :P

Bezstłuczowość jest najważniejsza, a oryginalny lakier w 10-letnim aucie to ZALETA (OMG!).... :rolleyes:

Jak czytam wpisy, że ktoś poł roku polował na swoją "IDEALNĄ" Alfę, to mnie mdli... Stracony czas to bardzo konkretna wartość, dlatego ja swoje auta kupowałem w ciągu max. 3 dni, bo cenię swój czas.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra