• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Pomoc przy zakupie AR159 / Brera

za 20 kawałków ze świadomością reg. M32 po półtora roku wsadziłem drugie 20

Czyli wychodzi, że 159 powinna kosztować te 40 - 45 tys zł i jak tyle nie kosztuje na początku to dobije do tego po kosztach napraw w ciągu pierwszego półtora roku.
Ja z rzeczy które trzeba było wymienić bo się zepsuły i samochód przestał działać, to póki co nie potrzebowałem naprawiać jeszcze nic. No może oprócz serwisu olejowego który był konieczny, a który kosztował 595 zł. Z rzeczy które warto było wymienić (choć wielu by olało) to poduszka silnika (330 zł), niegrzejące lusterko (25 zł) i sprężyny tył (198 zł). Reszta to fanaberie jak np. montaż duolightów, wymiana zamka maski z powodu ułamanego uchwytu czy poprawki lakiernicze celem likwidacji odprysków po kamieniach.
 
Czyli wychodzi, że 159 powinna kosztować te 40 - 45 tys zł i jak tyle nie kosztuje na początku to dobije do tego po kosztach napraw w ciągu pierwszego półtora roku.
Ja z rzeczy które trzeba było wymienić bo się zepsuły i samochód przestał działać, to póki co nie potrzebowałem naprawiać jeszcze nic. No może oprócz serwisu olejowego który był konieczny, a który kosztował 595 zł. Z rzeczy które warto było wymienić (choć wielu by olało) to poduszka silnika (330 zł), niegrzejące lusterko (25 zł) i sprężyny tył (198 zł). Reszta to fanaberie jak np. montaż duolightów, wymiana zamka maski z powodu ułamanego uchwytu czy poprawki lakiernicze celem likwidacji odprysków po kamieniach.

A jak długo masz swoją?
 
Z rzeczy które warto było wymienić (choć wielu by olało) to poduszka silnika (330 zł), niegrzejące lusterko (25 zł) i sprężyny tył (198 zł). Reszta to fanaberie jak np. montaż duolightów, wymiana zamka maski z powodu ułamanego uchwytu czy poprawki lakiernicze celem likwidacji odprysków po kamieniach.

A uszczelki smoka nie ruszałeś? Ja prewencyjnie robiłem.
Napisz jakbyś mógł o tej poduszce (która to dokładnie i czy mechanik stwierdził, że jest do wymiany bez jej zdejmowania).

Dzięki z góry.
 
Ja swoją kupiłem za 30k 4 lata temu i do tej pory włożyłem w nią (nie licząc poprawek estetycznych i typowej eksploatacji - olej, filtry, rozrząd) ponad 5k - wymiana turbo oraz sprężarki klimatyzacji. Przebieg - ponad 250k km, z czego 45k km moje.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
A jak długo masz swoją?

Ponad rok.

A uszczelki smoka nie ruszałeś? Ja prewencyjnie robiłem.
Napisz jakbyś mógł o tej poduszce (która to dokładnie i czy mechanik stwierdził, że jest do wymiany bez jej zdejmowania).

Uszczelkę smoka ogarnął poprzedni właściciel. Mi tylko powiedział, że wymienił (nawet nie wiedziałem, ze trzeba) i żebym wymieniał co drugi serwis olejowy. Planuję wymienić w przyszłym roku, bo podobno jej trwałość to 4 lata.
Nie wiem która to była poduszka, bo info o jej uszkodzeniu dostałem przez telefon. Pokazywał mi ją później, nawet gołym okiem było widać zużycie elementów amortyzujących.
 
Ostatnia edycja:
Moja dalej aktualna, chociaz bylem przekonany, ze klient, który ogladal zabierze ja. Na jutro mial przyjechac i odebrac auto ( ponad 350 km mial do mnie ) . Tydz temu wytargowana cena, ustalone szczegóły itd itp. Dzis tel, ze maska ma odpryski od kamieni i jednak odpuszcza. Rózne sa priorytety..., a kupcowi zycze znalezienia tego wymazonego auta:)
Ja tak od października sprzedaje... latam jak głupek do auta robię zdjęcia i koniec z końcem nikt nie przyjeżdża, a dzwonią mi ostatnio tylko komisy żebym wystawił im auto na komis:D teraz to ogólnie mam dylemat bo auto wisi pół roku, a ludzie którzy myślą stereotypowo to nie przyjadą zobaczyć bo auto już długo się nie sprzedało:D
 
Ostatnia edycja:
W twoim przypadku to nie kwestia stereotypów, tylko m.in. np. kiepskiego wyposażenia. Pisałem ci już o tym wcześniej. Ciężko będzie sprzedać samochód tak słabo wyposażony, gdy wokół są modele ze skórą i pełną elektryką. Jeszcze żeby to było 1.9 8v albo 1.8 MPI - czyli biedne silnikowo wersje, które się kupuje bo samochód ładny. Ale tu masz fajny silnik i słabe wyposażenie. Poza tym, na fotografiach samochód dalej prezentuje się słabo. Wybrałeś najgorszy możliwy moment do fotografowania. Przez ostre słońce jest wrażenie wypłowienia lakieru. Widać na nim wszelkie swirle i hologramy. Wnętrze, przez wpadające światło słoneczne traci kontrast - jest wyblaknięte. Jest lepiej niż było, ale dalej bez rewelacji. Na jednym ze zdjęć masz uwaloną tylną szybę w kurzu, która jest do połowy przetarta. Moje pierwsze wrażenie: nie działa wycieraczka z tyłu.

Pokaż załącznik 244049

Pobrało mi się zdjęcie w niskiej rozdzielczości, ale pobawiłem się trochę suwakami. Lakier zyskał na głębi, na lakierze pojawiły się odbicia. Więcej kontrastów powoduje, że zdjęcie bardziej wpada w oko. Chromy wydają się ładniejsze.
 
A potem kupiec przyjedzie na miejsce i znowu będzie "w ogóle nie wygląda tak jak na zdjęciach" bo się waść suwaczkami bawił.
 
A potem kupiec przyjedzie na miejsce i znowu będzie "w ogóle nie wygląda tak jak na zdjęciach" bo się waść suwaczkami bawił.

Odpowiedz brzmi... Tam są drzwi,jeśli Ci nie pasuje to do salonu zapraszam i kup sobie waść nowe. Takie jest moje zdanie,do mnie Typy pod stacją paliw podbijają i proszą o fotkę na FB.
 
No tylko po co przerabiać zdjęcia i udawać, że auto super wygląda jak w rzeczywistości ma rysy, hologramy i inne cuda? To jest wprowadzanie potencjalnego kupca w błąd i tyle.
 
Jako kupujący nie, ale jako sprzedający mogę się wykazać RiGCZem i nie walić w ch w ten sposób, co i innym polecam :D
 
No tylko po co przerabiać zdjęcia i udawać, że auto super wygląda jak w rzeczywistości ma rysy, hologramy i inne cuda?

Każdy samochód ma hologramy, rysy i inne cuda. Tylko w jednym przypadku ktoś potrafi zrobić zdjęcie tak, że nie biją one po oczach, a w innym wystawia zakurzony na pełne światło słoneczne, dzięki czemu wszystko jest eksponowane.
Ten tutaj nie jest jakoś nadzwyczajnie zapuszczony, wygląda tak jak każdy inny, ale sposób prezentacji powoduje, że sprawia wrażenie jakby było dużo gorzej. Weźmy do zdjęcie:
https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-159-ID6z8fLf.html
Maska wygląda jakby ktoś ją szczotką drucianą przejechał, choć w rzeczywistości na pewno nie jest w gorszym stanie niż każda inna maska. Ale odbicie słoneczne uwydatniło rysy które są naturalną konsekwencją normalnego użytkowania.

"Zabawa suwaczkami" miała na celu pokazanie ile zyskuje zdjęcie jeśli zadba się o odpowiednie oświetlenie (nie trzeba "podkręcać" - wystarczy filtr polaryzacyjny, poczekać aż słońce nie będzie tak intensywne i odpowiednio ustawić ekspozycję).

PS. weźmy na przykład tę aukcję: https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-...agon-niepowtarzalne-wyposazenie-ID6zsOJD.html I nie trzeba kombinować. Wystarczyło umyć samochód i poczekać aż słońce zajdzie.
 
Tego już nie wiem. Oceniałem jedynie zdjęcia, które mimo że nieprzerobione, to jednak przedstawiają samochód w sposób całkiem atrakcyjny.
A czy nieadekwatnie niska? Najdroższa z 2009 z przebiegiem poniżej 160 000 km wystawiona jest za 27 000 zł. Trzy kolejne oferty, od handlarzy, wystawione są w okolicach 22 000 zł.
 
Co do zdjęć - auto na myjnie, wytrzeć (!) a do tego ściągnijcie sobie jakąś appkę na telefon, która pokaże kiedy w miejscu w którym chcecie robić zdęcia będzie tzw "golden hour" - i nie trzeba nic dodatkowo picować.
 
Ja tak od października sprzedaje... latam jak głupek do auta robię zdjęcia i koniec z końcem nikt nie przyjeżdża, a dzwonią mi ostatnio tylko komisy żebym wystawił im auto na komis:D teraz to ogólnie mam dylemat bo auto wisi pół roku, a ludzie którzy myślą stereotypowo to nie przyjadą zobaczyć bo auto już długo się nie sprzedało:D

Bartek, po mojemu to źle sprzedajesz ładną Alfę.
1. jak ogłoszenie wisi pół roku - zrób sobie z miesiąc przerwy i je powieś na nowo.
2. zmień zdjęcia - może niekoniecznie je nie wiadomo jak wyciągaj, ale Polacy kupują oczami i pył po przejechaniu polną drogą wielu odstrasza.
3. opis.... napisz po prostu, że bezwypadkowe, że utrzymane w bardzo dobrym stanie mechanicznym, serwisy robione na bieżąco, że się nie psuje, itd. a ty 6 linijek piszesz co w nim wymieniałeś, a to stwarza wrażenie że auto jest awaryjne. Jak ktoś zadzwoni, to mu w szczegółach opowiesz jak będzie chciał.

weź też pod uwagę że startujesz w ciężkiej konkurencji, co można nawet zauważyć w paru poprzednich postach.
- zdjęcia auta rzeczywiste - źle bo nie właściciel nie dba
- auto wyplakowane i woskowane - pewnie odpicowany trup
- cena wysoka - przecież ten rocznik i wyposażenie można kupić 10 tys. taniej
- cena niska - pewnie trzeba dużo zainwestować, żeby jeździło
- stan idealny - to po co on go sprzedaje (i to tak tanio)
- napiszesz co jest do naprawy - przecież na innych ofertach nic nie piszą o naprawach...
 
3. opis.... napisz po prostu, że bezwypadkowe, że utrzymane w bardzo dobrym stanie mechanicznym, serwisy robione na bieżąco, że się nie psuje, itd. a ty 6 linijek piszesz co w nim wymieniałeś, a to stwarza wrażenie że auto jest awaryjne. Jak ktoś zadzwoni, to mu w szczegółach opowiesz jak będzie chciał.
Otóż to. Większość szuka okazji cenowych tylko.
 
No właśnie sęk w tym, że jak napiszę, że bezwypadkowy to jak ktoś przyjedzie z miernikiem po igiełkę i zobaczy, że drzwi były malowane pomimo tego, że auto miało tylko drzwi malowane to się odwróci na pięcie i powie, że nie tego szuka... już to raz przerabiałem. Też ciekawe ja auto ma się nie zakurzyć jak po umyciu auta jak zrobię zdjęcia pod domem to ludzie pomyślą, wieśniak pod stodołą w trawie zdjęcia robi i tak czy siak coś będzie nie tak... Nie kupię już Alfy poprzednio miałem lexusa is200 i auto sprzedałem zanim je wystawiłem, a tu czekam pół roku na kupca...
 
no widzisz, kup Passata w TDI. takiego kupią i zakurzonego i bezwypadkowego z malowanymi tylko drzwiami, ważne, żeby było 170.000 na blacie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra