• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Planowany zakup używanej Giulietty

.A Maciek jeszcze pisze,że skóra też szybko sie niszczy i to do tego nie skóra.W takim razie płaci się za co?

Nie bierz tekstów Maćka 156 na poważnie, chłopak kupił sobie teraz Jeepa i pisze co może, żeby się usprawiedliwić ;)

Giulietta jak każda Alfa ma naturalną skórę, czuję to za każdym razem jak zostawię samochód zamknięty na kilka dni w garażu i wsiądę - zapach skóry jak w nowym samochodzie (po 4 latach użytkowania).
Mam półskórę i porównywałem ten sam układ wykończenia w BMW 1 z przebiegiem 80 tys. - w Alfie u mnie skóra na fotelu kierowcy się pomarszczyła nieco - w BMW nie było widać "zmarszczek" ale za to po bliższej autopsji okazało się, że w pracującej części fotela skóropodobny materiał zaczął pękać, co w Alfie jest nie do pomyślenia. Do tego na oko było widać,że tam jest eko-skóra.
Skóra w Giulietcie jest miła w dotyku i czuć po prostu, że jest naturalna. Jest jednak delikatniejsza niż w starszych modelach i wymaga większej pielęgnacji. Ja bym nie zamienił się na materiał, bo skóra buduje klimat "premium" w wozie, co nie zmienia faktu, że materiał jest praktyczniejszy i wytrzymalszy .
 
Giulietta jak każda Alfa ma naturalną skórę, czuję to za każdym razem jak zostawię samochód zamknięty na kilka dni w garażu i wsiądę - zapach skóry jak w nowym samochodzie (po 4 latach użytkowania).
Mam półskórę i porównywałem ten sam układ wykończenia w BMW 1 z przebiegiem 80 tys. - w Alfie u mnie skóra na fotelu kierowcy się pomarszczyła nieco - w BMW nie było widać "zmarszczek" ale za to po bliższej autopsji okazało się, że w pracującej części fotela skóropodobny materiał zaczął pękać, co w Alfie jest nie do pomyślenia. Do tego na oko było widać,że tam jest eko-skóra.
Skóra w Giulietcie jest miła w dotyku i czuć po prostu, że jest naturalna. Jest jednak delikatniejsza niż w starszych modelach i wymaga większej pielęgnacji. Ja bym nie zamienił się na materiał, bo skóra buduje klimat "premium" w wozie, co nie zmienia faktu, że materiał jest praktyczniejszy i wytrzymalszy .

Jeżeli przed liftem półskóra jest tak wysokiej jakości to zazdroszczę. Ja mam półskórę w Exclusive po lifcie (tzw. fotele Heritage) i potwierdzam, że nie jest to prawdziwa skóra, tylko ekologiczna. Widać to na pierwszy rzut oka i niestety w samochodzie tej klasy daje to tandetny efekt. Można się doszukiwać jakiegoś zapachu podobnego do skóry, ale porównując do 147TI, którą jeździłem wcześniej to zupełnie inna klasa - tam skóra była porządna i robiła wrażenie.
Na plus tej eko-skóry w Giuliettcie może fakt, że wymaga mniej pielęgnacji, a jak ktoś patrzy z zewnątrz przez szybę to może nie zauważy, że to eko ;)
 
Co innego półskóra, a co innego pełna skóra. Co prawda mam też skórę w 159, która jest rewelacyjna i po 8 latach i 200k przebiegu żadnych większych śladów zniszczeń, no ale nie narzekajcie na skórę w Julce, bo chyba nie widzieliście jaki shit wsadzają do innych samochodów.
A zdjęcie tapicerki powyżej pokazuje różnicę między skórą a materiałem. Żeby po 20k tak wyglądała tapicerka? Rozumiem, brudna, ale co trzeba robić żeby tak ją uwalić w tak krótkim okresie?
 
Ostatnia edycja:
Sądząc z wątku przedlifotwej QVki, w której pseudo-skórę również szlag trafił - przed liftem nie było lepiej. ;) A skoro QVka full wypas ma eko-skórę (czyli plastik), to i biedniejsze wersje nie będą miały prawdziwej. Btw - te mieszki na drążku biegów i ręcznym też nie są z prawdziwej skóry.


Edit: no tak, co innego pół-eko-skóra a co innego full-eko-skóra. ;) Chyba, że lansujemy teorię, że jedynie przedliftowe Julki w full-skórzę są z naturalnej skóry, a pół-skóry i QV-ki już z plastikowej. :D
 
Ostatnia edycja:
Nie bierz tekstów Maćka 156 na poważnie, chłopak kupił sobie teraz Jeepa i pisze co może, żeby się usprawiedliwić ;)

Giulietta jak każda Alfa ma naturalną skórę, czuję to za każdym razem jak zostawię samochód zamknięty na kilka dni w garażu i wsiądę - zapach skóry jak w nowym samochodzie (po 4 latach użytkowania).
Mam półskórę i porównywałem ten sam układ wykończenia w BMW 1 z przebiegiem 80 tys. - w Alfie u mnie skóra na fotelu kierowcy się pomarszczyła nieco - w BMW nie było widać "zmarszczek" ale za to po bliższej autopsji okazało się, że w pracującej części fotela skóropodobny materiał zaczął pękać, co w Alfie jest nie do pomyślenia. Do tego na oko było widać,że tam jest eko-skóra.
Skóra w Giulietcie jest miła w dotyku i czuć po prostu, że jest naturalna. Jest jednak delikatniejsza niż w starszych modelach i wymaga większej pielęgnacji. Ja bym nie zamienił się na materiał, bo skóra buduje klimat "premium" w wozie, co nie zmienia faktu, że materiał jest praktyczniejszy i wytrzymalszy .
Kolego chyba zburzę twój wizerunek świata. To jest ekoskóra a jak chcesz to potwierdzić to obejrzyj dokladnie fotel kierowcy juz zdaje się Gdynianka dokładnie to opisywala... I nie przesadzaj z tym klimatem Premium w Julce decdujący glos mieli ksiegowi a oni nie znają tego pojecia
 
skóra w każdym wykonaniu czy to w aucie czy w chłupie jest chu.....wa i tyle, najlepsze dobre pod dupę będzie alcantarra ewentualnie skórra na boczkach i tyle ....
 
Alcantara - święte słowa, ale niedistepna w samochodach pretendujacych do klasy Premium,a w 156byla prawie w standardzie...ale ci ksiegowi
 
Nie wiem co wy kupiliście, ale u mnie w przedliftowej 1,4TB fotele w pełnej skórze ( identycznej jak w QV, z takimi małymi otworkami) są po 80 tysiącach i 4 latach eksploatacji ciągle w świetnym stanie. Jedyne oznaki zużycia to załamania w kilku miejscach na boczkach na moim fotelu, co jest charakterystyczne dla każdej skóry. Fotel pasażera użytkowany weekendowo wygląda jak nowy, nie ma ani jednego zagięcia. .
Dla mnie ta skóra jest pierwszorzędnej jakości, nie mam nigdzie żadnych śladów przecierania, nie jest też ani jakoś szczególnie gorąca w lato ani zimna w zimę. Dla mnie jest idealna i nie wyobrażam sobie teraz Julki w materiale. Pomijajać wygodę siedziska to dodatkowo ta skóra po prostu świetnie wygląda w Julce.

Co do ekologicznej skóry to są z niej tylko tyły foteli i części boczków, tam gdzie normalnie nie sięgasz wzrokiem, co jest wyczuwalne przy jej konserwacji, po prostu nie wchłania ona środka Gliptona. Nie jestem pewien na 100% podłokietnika, prawdopodobnie jest on pokryty również skórą ale sporo cieńszą która dosyć łatwo się rysuje jak położymy na nim coś ostrego metalowego.

Podsumowując - skóra taka jak w QV jest dla mnie po prostu świetna.
 
Jaki silnik i paliwo do Giulietty ?

Witajcie Alfaholicy! :)
mam nadzieję, że nikt mnie nie odeśle do przeczytania starszych wątków... tyle ich tu jest, że już dostaję oczopląsu.
Podobnie jak Wy jestem zakochana w Giulietcie. Wczoraj miałam okazję ją zobaczyć i moim zdaniem jest to autko idealne dla kobiety..
Mam zamiar ją kupić - niestety jeżeli chodzi o Alfy jestem kompletnym laikiem i nie mam pojęcia jaki silnik i moc wybrać.

Codziennie pokonuję trasę ok 60km - 30km poza miastem i 30 w mieście.
Czy lepiej jest kupić diesla, czy może benzynę + zamontować instalację gazową?
Co będzie bardziej ekonomiczne?

Co byście doradzili?
Z góry dziękuję za odpowiedź!! :)
 
Elu, robię dokładnie taką samą trasę w codziennej drodze do pracy. Moja Julka z dieslem 2.0 spala max 6.5 l na bak, a ostatnio w mniejszym wakacyjnym ruchu udało się zejść do 6 l. Najlepsze jest jednak to, że nie zjeżdżam z lewego pasa na trasie :)
Ale do rzeczy: w zależności od tego jak jeździsz, wybór masz między słabszym silnikiem 1.6 lub mocnym 2.0. Co do benzyny polecam przeczytać kilka postów z tematu 'raport spalania'. Zejście poniżej 8 litrów w Eco jest niemal niemożliwe, a osiągi te same.

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka
 
Elu, robię dokładnie taką samą trasę w codziennej drodze do pracy. Moja Julka z dieslem 2.0 spala max 6.5 l na bak, a ostatnio w mniejszym wakacyjnym ruchu udało się zejść do 6 l. Najlepsze jest jednak to, że nie zjeżdżam z lewego pasa na trasie :)
Ale do rzeczy: w zależności od tego jak jeździsz, wybór masz między słabszym silnikiem 1.6 lub mocnym 2.0. Co do benzyny polecam przeczytać kilka postów z tematu 'raport spalania'. Zejście poniżej 8 litrów w Eco jest niemal niemożliwe, a osiągi te same.

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka


Bardzo dziękuję za odpowiedź!
Generalnie nie jestem osobą, która jeździ całą trasę na tej samej prędkości - moja jazda jest dosyć dynamiczna, szczególnie jak się spieszę rano :-)

Słyszałam, że diesle są dobre ale na długie trasy, a nie na jazdę w mieście(szczególnie często stojąc w korkach).
Ale z drugiej strony silniki nowej generacji mają już chyba trochę inną budowę.

Jeżeli diesla, to który silnik byłby lepszy?
wiem, że jak do silnika benzynowego wpakuje się dużą moc to auto pali jak cholera, nie wiem, czy podobnie jest z dieslem?

No i ostatnie pytanie: myślisz, że do 35k znajdę Giuliettę od pierwszego właściciela z polskiego salonu?
 
ależ Elu we pod uwagę że jak kupisz deisla to możliwe że za czas jakiś do Paryża czy innego Londonu mogą cię nie wpuścić, benzina ta 120 koników będzie w sam raz bo można i lpg założyć i również podnieść moc do 150 koni, minusem będzie mniej miejsca w bagażniczku jak i konieczność częstszych wizyt w serwisie, no i do nowych już firmowego lpg nie chcą ch....je lpg zakładać
 
ależ Elu we pod uwagę że jak kupisz deisla to możliwe że za czas jakiś do Paryża czy innego Londonu mogą cię nie wpuścić, benzina ta 120 koników będzie w sam raz bo można i lpg założyć i również podnieść moc do 150 koni, minusem będzie mniej miejsca w bagażniczku jak i konieczność częstszych wizyt w serwisie, no i do nowych już firmowego lpg nie chcą ch....je lpg zakładać

Jjokocha, też właśnie zastanawiałam się nad tym montażem gazu. Tylko pytanie czy słyszałeś może opinie na temat tego, jak sprawuje się później autko i jaką najlepiej instalację założyć?
 
nie słyszałem o giuliettcie ale sporo tu posiadaczy mito z lpg i chyba nie mają kłopotów, natomiast ja od lat ujeżdżam zagazowane wozidła i nie mam większych problemów, dobra instalacja i regularny serwis wystarczy do fajnej i taniej jazdy, popytaj szpeniów na forum gazowym na pewno coś podpowiedzą
 
Nie wiem co wy kupiliście, ale u mnie w przedliftowej 1,4TB fotele w pełnej skórze ( identycznej jak w QV, z takimi małymi otworkami) są po 80 tysiącach i 4 latach eksploatacji ciągle w świetnym stanie. Jedyne oznaki zużycia to załamania w kilku miejscach na boczkach na moim fotelu, co jest charakterystyczne dla każdej skóry. Fotel pasażera użytkowany weekendowo wygląda jak nowy, nie ma ani jednego zagięcia. .
Dla mnie ta skóra jest pierwszorzędnej jakości, nie mam nigdzie żadnych śladów przecierania, nie jest też ani jakoś szczególnie gorąca w lato ani zimna w zimę. Dla mnie jest idealna i nie wyobrażam sobie teraz Julki w materiale. Pomijajać wygodę siedziska to dodatkowo ta skóra po prostu świetnie wygląda w Julce.

Co do ekologicznej skóry to są z niej tylko tyły foteli i części boczków, tam gdzie normalnie nie sięgasz wzrokiem, co jest wyczuwalne przy jej konserwacji, po prostu nie wchłania ona środka Gliptona. Nie jestem pewien na 100% podłokietnika, prawdopodobnie jest on pokryty również skórą ale sporo cieńszą która dosyć łatwo się rysuje jak położymy na nim coś ostrego metalowego.

Podsumowując - skóra taka jak w QV jest dla mnie po prostu świetna.
Mam tak samo za wyjątkiem podłokietnika który jest z tworzywa, jest wyraźna różnica pomiędzy skórą na fotelu a boczkami i podłokietnikiem z tworzywa. Natomiast prawdziwym sierpowym na moją twarz było każde spojrzenie na mieszki gałki skrzyni biegów i ręcznego - one nawet nie udawały eko skóry. To po prostu cerata. Wymieniłem na skórzane (jednolite czarne) i już nie jestem chłostany ich widokiem ;)
 
Z mieszkami to niestety widzę kontynuują tradycję, w 147 też są takie ceratki-szmatki :P
 
Amortyzatory
Powrót
Góra