• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulia] Planowany zakup Giulia

w dzisiejszych trendach to by ich zjedli chyba. toż elektryczna być powinna. Dobra ale tak poważnie, kiedy miałem wybór 2.0 diesel a tbi w 159, wziąłem benzyne (w sumie maiłem głupią motywację ale podziele się nią: była mocniejsza, była lżejsza, miała niższy przebieg {oj dobra patrzyłem na przyspieszenie})
 
Zjedliby bo ten silnik nie pasuje do charakteru tego samochodu, szczególnie już w tej wersji najbardziej sportowej :P
 
Andrzej_Kolbudy masz racje, ze przyspieszaja i wbijaja w fotel wlasnie Nm. Tylko w dieslu jest problem z ich przebiegiem, a bardziej tym jak krotko sa dostepne i jak gwaltownie krzywa spada. Tutaj Pb ma zdecydowana przewage. Zakres uzytkowych obrotow dla 80%+ momentu obrotowego jest zdecydowanie szerszy.
 
Dlatego robi się zmianę oprogramowania silnika.
Moja Mito 1.6 miała fabrycznie 340Nm i użyteczny zakres 2000-3200 obr.
Po zmianie miała 385Nm i zakres 1800-4000. To był zupełnie inny samochód.


Jedyne co w niej się zużyło to fotel :)
 
To dalej masz 2200 zakres obrotow. W Pb masz od 1800 do 5500-6500. Roznica jest :) Ale dla mnie do codziennej jazdy diesel z ogromem Nm na dole jest duzo przyjemniejszy. Latwiej jezdzic dynamicznie bez wciskania gazu do podlogi.
 
Nie rozumiem tego wciskania w fotel w dieslu.
na benzynie zredukuję i mam większy kop.
Czy chodzi o to, że tak bez komplikacji jest ten moment?

Edit: ok widzę, że w "międzyczasie" się wyjaśniło.
 
Każdy silnik z zapłonem samoczynnym (diesel) ma większy moment obrotowy ze względów konstrukcyjnych. Żeby osiągnąć konieczny wysoki stopień sprężania (około 20:1, a wiec około 2 razy większy od silników z zapłonem iskrowym) wał korbowy musi mieć większe wykorbienia, dłuższe korbowody, więc skoro tłok przebywa dłuższą drogę (m) to po pomnożeniu przez siłę (N), którą powoduje wybuch mieszanki otrzymujemy większy moment (Nm) niż w "benzyniakach". Jednak istotne jest w jakim czasie efekty tej Pracy zostaną wykonane (ilość obrotów/minutę). Bolidy F1 miały moment obrotowy na poziomie zwykłych silników samochodów osobowych, ale ponieważ kręciły się do kilkunastu tysięcy obrotów ... ;-). Wysoki moment obrotowy jest (poza oczywistymi jego zaletami) również "chwytem marketingowym" ;-). Trzeba też wziąć pod uwagę, że taki cięższy, bo większy układ korbowo-tłokowy diesela ma też większą bezwładność - nie tak szybko "wkręca" się na obroty jak wspomniane silniki F1 z króciutkimi korbowodami.
 
Dlatego robi się zmianę oprogramowania silnika.
Moja Mito 1.6 miała fabrycznie 340Nm i użyteczny zakres 2000-3200 obr.
Po zmianie miała 385Nm i zakres 1800-4000. To był zupełnie inny samochód.

Kurcze, to czemu nie robią tego od razu w fabryce...?
 
[MENTION=82849]piotruś1[/MENTION]
a to co mazda robi jest ci znajome? wyczytałem że te silniki z rodziny skyactive mają właśnie stopień sprężania jak w dieslu, a to zwykłe benzyny...

sorry za off top ale sie zaciekawiłem zwyczajnie
 
Ale nie mają turbo, więc ich dynamika jest słaba - brak Nm :)
 
Ta firma - PAPIS - odkupiła ode mnie Fiestę full opcję. Gość przyjechał i sprawdził dokładnie wszystko. Bardzo profesjonalny.

Odnośnie Giulia w dieslu.
Gdyby była taka w ofercie FCA, to bym w styczniu ją zamówił.
Manual to 100% zabawy więcej.
Diesel to 100% mocniejsze wciskanie w fotel. Liczą się tylko Nm.

W każdym samochodzie miałem ogrzewanie postojowe. W dieslu załatwia ono ogrzewanie silnika i jego głośną pracę. Dodatkowo bardzo przyjemnie, od października do marca, wchodzić do ciepłego samochodu.

Zmiana oprogramowania silnika załatwi sprawę dynamiki.

I co z tego, że samochód długo stoi. Olej syntetyczny to nie masło.

Brać i cieszyć się ostatnim manuałem.

4 letni diesel tej klasy i manualu-= max 80- 85 tys- wyposażenie? za to płaci klient przy zakupie nóffki. kolejnego mało to interesuje- takie sa prawa rynku

- - - Updated - - -

[MENTION=82849]piotruś1[/MENTION]
a to co mazda robi jest ci znajome? wyczytałem że te silniki z rodziny skyactive mają właśnie stopień sprężania jak w dieslu, a to zwykłe benzyny...

sorry za off top ale sie zaciekawiłem zwyczajnie

co z tego jak każde z nich pali jak turbobena a jedzie jakby było 90 koni wolnossące- ot chwyt marketingowy

- - - Updated - - -

Alfy tez nie idą. Bo są zle?


Sent from my iPhone using Tapatalk

co to wnosi do tematu?
ja już Ci napisałem nie mam nic do diesla jako takiego ale diesla zabiła nie moda na bene tylko ekologia oraz coraz mniejsza trwałość- gdyby nie to na bene nikt by się nawet nie popatrzył. prawda jest taka że statystyczny użytkownik robi około 10-15 tkm rocznie z tego przypada 95% na miasto- żaden DPF tego nie przeżyje. tu tkwi problem. Proszę nie wyjeżdżajcie ze można wyciąć tak można jak i jeździć MPK.
Wielu tu patrzy na diesla z perspektywy początku lat 2000 i wcześniej- inna bajka inne koszty.
 
Napisał Dareek
możesz pisać co chcesz ale statystyki awaryjności (nie tylko mowa o samym silniku ale i osprzęcie diesla), w tym i sprzedaży są bezlitosne. .
Podaj źródło albo chociaż argumenty.
Daruj sobie tą mantrę na okrągło- pierwsze lepsze dane sprzedaży nowych aut i pierwszy lepszy komis - zapytaj jak "idą" diesle- nikt się nawet nie popatrzy.

Czyli bajki ciotki Adelajdy.. Typowe. No ale cóż zrobisz. Czasami się nie dziwię, że ludzie odpuszczają wątek.. Warto popracować nad kulturą rozmowy.

- - - Updated - - -

ja już Ci napisałem nie mam nic do diesla jako takiego ale diesla zabiła nie moda na bene tylko ekologia oraz coraz mniejsza trwałość- gdyby nie to na bene nikt by się nawet nie popatrzył. prawda jest taka że statystyczny użytkownik robi około 10-15 tkm rocznie z tego przypada 95% na miasto- żaden DPF tego nie przeżyje. tu tkwi problem. Proszę nie wyjeżdżajcie ze można wyciąć tak można jak i jeździć MPK.
Wielu tu patrzy na diesla z perspektywy początku lat 2000 i wcześniej- inna bajka inne koszty.

Zapytał bym o dane, ale zaraz znowu będziesz robił umizgi lub atakował... więc chyba odpuszczę.
 
Ostatnia edycja:
1. moda. Była moda na diesle i czarne, teraz benzyny i białe. Akurat w EU mamy na tyle regulowany rynek prawnie i finansowo, że różnice się mocno zacierają i trzeba wybór przemyśleć pod swoim kątem

2. opinie kształtuje nie większość a głośność komisach idą samochody za 15-16k od 12 lat w górę. Zawsze tak było. No sorry, w tej klasie/kasie w większości to sa już padaki, kupione u Turka za 1/3 ceny wywoławczej albo po-leasingowe dojechane przez 2' i 3' właściciela. Także pole do powstawanie legend ludowych na temat awaryjności i kosztów utrzymania jest znaczne.

3. Pamiętajcie, że 1 narzekający jest głośniejszy niż 10 zadowolonych.

moje opinie sobie kształtuje na podstawie doświadczeń znanych mi osób- przykre ale każdy kto ma w miarę nowego diesla (do ok 3 lat) ma mniejsze lub większe kłopoty właśnie przez ekologię i użytkowanie auta w mieście- nie zawsze ma się czas na "dbanie" o ekologię potem lawet a i ASO lub inny warsztat. Po przebiegu rzędu 150 tkm dochodzą kłopoty z osprzętem typu wtryski turbo dwumas. Rozrządy nawet łańcuchowe tez nie nalezą do trwałych a ich zmiana wymaga w większości wyjęcia silnika- komukolwiek 20 lat temu gdyby ktoś to powiedział to za głowę by się złapał.

- - - Updated - - -

Czyli bajki ciotki Adelajdy.. Typowe. No ale cóż zrobisz. Czasami się nie dziwię, że ludzie odpuszczają wątek.. Warto popracować nad kulturą rozmowy.

- - - Updated - - -



Zapytał bym o dane, ale zaraz znowu będziesz robił umizgi lub atakował... więc chyba odpuszczę.

no widzisz jak szybko się uczysz że nie ma co wpierniczać się zbędnym tekstem w wątki.
 
Dareek najpierw powołujesz się na nieubłagalne statystki, a jak ktoś o nie pyta, to się okazuje, że ich nie ma :confused:
I jak tu rozmawiać?
 
Ostatnia edycja:
Przepraszam za formę, statystyki:
Porównanie liczby rejestracji nowych pojazdów z silnikiem diesla i benzynowym w krajach UE*
Wrotek Piotr  Microsoft Teams.jpg

*dotyczy krajów Unii Europejskiej z wyłączeniem Malty
Źródło: The European Automobile Manufacturers’ Association, acea.be


źródła:
https://www.bankier.pl/moto/diesel-vs-benzyna-liczba-rejestracji-mocno-sie-rozjezdza-356/
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosc...raz-spadnie-sprzedaz-diesli-w-europie/n7whnf9
https://biznestuba.pl/biznes-na-zyw...t-niz-diesel-zobacz-jak-wygladaja-statystyki/

+kilka innych stron, przeczytałem, mocno na utartych schematach te wypociny. ale liczby to liczby.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za źródła. Co z tej statystyki wynika?
 
Nie będę się wtrącał w dyskusję, miałem i diesle i benzyny, każdy z nich miał plusy i minusy. Warto jednak zauważyć, że jak na razie jeszcze większość aut na naszych drogach to auta sprowadzone, często ze "zmodyfikowanym" licznikiem takk aby było mniej niż 200 tys. km. A jak sprawdzamy w historii, mają one po 350-400 tys., podlegają normalnemu zużyciu z czego wynikają różne uszkodzenia i niedomagania, a opinia się tworzy, że przy małych przebiegach się sypią.
 
4 letni diesel tej klasy i manualu-= max 80- 85 tys- wyposażenie? za to płaci klient przy zakupie nóffki. kolejnego mało to interesuje- takie sa prawa rynku
Mocno spłycasz temat, jak typowy kupujący.
Spójrz teraz jako sprzedający: gdybyś kupił za 200 tys. dobrze wyposażoną Giulię i praktycznie nie używał (auto bezwypadkowe, bezkolizyjne, itd.), to po 4 latach sprzedałbyś za 80 tys.?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra